Dodaj do ulubionych

"wysuszone " bolące gardło-Phytollaca?

25.06.04, 09:36
Prosze poradzcie czy na bolące gardło,takie jakby wysuszone ,poranione pomoże
phytollaca 9ch co 2 godziny czy raczej coś innego?Gardło boli mnie
najczęściej pod wieczór i rano.....przestaje na chwilę przy jedzeniu czy
piciu.Boli przy wciąganiu powietrza.Mniej boli jak przyciskam ręką
szyję ..albo jak polewam szyję podczas kąpieli ciepłą wodą.
Obserwuj wątek
    • beba2 Re: "wysuszone " bolące gardło-Phytollaca? 25.06.04, 09:59
      Moim zdaniem pięknie by tu pasowało Causticum 9 CH 2-4 x dziennie w zależności
      od nasilenia objawów.
      Do płukania gardła możesz zastosować pranalewkę Phytolacca T.M. oraz Calendula
      T.M. po 20 kropli rozpuszczonych w połowie szklanki ciepłej wody.
      Działa toto antyseptycznie i uśmierza ból.
      Pozdrówka
    • very_martini Re: "wysuszone " bolące gardło-Phytollaca? 25.06.04, 10:21
      Astria, a pszczoła? Mogłaby być pszczoła w razie czego?


      16%VOL
      22%VAT
      • beba2 Re: "wysuszone " bolące gardło-Phytollaca? 25.06.04, 10:48
        Ja tam nie wiem czy pszczoła, skoro ulgę przynisi ciepło...
    • astria1 Re: "wysuszone " bolące gardło-Phytollaca? 25.06.04, 10:50

      Phytollaca to ból gardła przy przelykaniu, przemieszczający się od nasady
      języka az do uszu, chory nie moze pic gorących płynów, obolałe ciemnoczerwone
      gardło, zwłaszcza łuki odniebne migdały nabrzmiałe czasem baiłe punkciki
      zlewajace się (błony rzekome) nieustanna potrzeba przełykania bo ma sie
      wrazenie uczucia ciala obcego.

      ale to co beba tu ujeła...jest dobre..
      • virginia1 Re: "wysuszone " bolące gardło-Phytollaca? 09.02.05, 15:23
        up
    • pru-nella to pomaga 25.06.04, 21:47
      na wysuszone gardlo na bank pomoze plukanka w skladzie: mentholi 1,0 /thymoli
      0,8 / vitA 20,0 / witE 20,0 / gliceryni ad500,0 /m.f.sol; lyzke na pol szklanki
      letniej wody i 'pobulgotac' - tak robie jak boli ; jak nie boli to dla
      nawilzenia i pielegnacji lykam po kilka kropel dziennie; NIC nie pomoglo mi
      lepiej ; plukanke zrobia w kazdej aptece - na recepte kosztuje 5zeta, bez
      recepty duuuuzo wiecej.
      pozdr
      • beba2 Re: to pomaga 25.06.04, 22:40
        Tylko, że jeśli ktoś przyjmuje leki homeopatyczne, to po zażyciu mentolu szlag
        trafi całą terapię homeo...
    • minutek1 do beba2 26.06.04, 16:25
      Dzięki za to causticum...ale ma problem ..mieszkam w małej mieścinie i dopiero
      będzie na poniedziałek.Kupiłam kompleks Dagomed 24......tam jest causticum
      D6.....biorę co 3 godziny ...jak zbliża się ta trzcia godzina to zaczyna mnie
      boleć.....tzn. że jak najbardziej brać co 3 godziny ?a nawet częściej?Acha i
      bolało w nocy ...no i oczywiście nad ranem.......
      A w ogóle to mam pełno innych schorzeń hehehe....leczyłam się (przez dwa lata)
      dwa lata temu u homeopaty ale potem urodziłam maleństwo i zaczełąm z nią
      jeżdzić...no i juz mni e nie stać (póki do pracy nie wrócę )na wizyty i stałe
      granulcie.Może ktoś mógłby mi na forum pomóc kompleksowo?mam dużą wiedzę na
      temat swoich "choróbsk"zatem spokojnie mogę wiele opisać charakterystycznych
      objawów.....Jak myślisz możliwa taka tymczasowa pomoc przez intrenet?
      • very_martini Re: do beba2 26.06.04, 17:47
        Ja myślę, że tak, jeśli nie ma innej możliwości:) Jeśli jesteś dobra w
        wychwytywaniu objawów i potrafisz je dokładnie opisać, to jest to do pewnego
        stopnia wykonalne
        Na kompleksach znamy się mniej niż na środkach pojedynczych, ale można próbować
        coś zdziałać. To bardzo niskie stężenie i faktycznie może działać krótko.
        A w kwestii cen, to leki pojedyczne są tańsze od kompleksowych;)

        16%VOL
        22%VAT


        --
        takie tam... forum homeopatyczne
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
        • minutek1 do very_martini 26.06.04, 20:00
          Nie do końca miałam na myśli leki kompleksowe tylko kompleksowe przyjrzenie się
          moim kłopotom z innymi objawami, a nie tylko gardłem.(Chyba do końca żeśmy się
          nie zrozumiały.)Nie znam się dokładnie ,ale chodziło mi o to ,że może zestaw
          objawów ,które ja mam ....zebrany do kupy odpowiada jakiemuś lekowi.Mam za mało
          książek i nie bardzo się orientuje co by było dobre(dotąd sama aplikowałam
          sobie kompleksy),a chciałabym jakoś przetrwać do wiosny.....hehe..potem wracam
          do pracy to będe mogła skorzystać z wizyt u homeopaty.Pomożecie?
          • beba2 Re: do very_martini 26.06.04, 20:25
            Fakt, kompleksowe czyli całościowe podejście do pacjenta, to zaaplikowanie leku
            konstytucyjnego, czyli potraktowanie pacjenta klasycznie.
            Martini zrozumiała opacznie, bo u nas słowo komleks ( komplesowo) kojarzy się
            właśnie z lekiem złożonym :)

            Jednak to, o co Tobie chodzi Minutku, to niewykonalne internetowo.
            My możemy na zespół konkretnych , porządnie opisanych objawów, dobrać lek na
            nie, ale to też nie 100-procentowo, bo jednak każdy opisuje swoje doznania w
            subiektywny sposób, czasem nie napisze o czymś co wydaje mu się mało znaczące,
            a w doborze leku bardzo istotne.
            Od czasu do czasu można też polecić jakiś sprawdzony lek złożony ( kompleks),
            ale to żadna gwarancja, że pomoże.
            Natomiast, to o co Ci chodzi, czyli zrobienie wywiadu i dopasowanie jednego
            leku na wszystkie bolączki, może być przeprowadzone przez homeopatę na żywo.
            To nie jest niczyja zła wola tutaj, tylko raczej rozsądek.

            Jeśli więc Twoje schorzenia nie są jakoś bardzo nagłe i palące, to polecam
            poczekać na przypływ gotówki i wizytę u dobrego homeo-oszołoma LIVE ;).
    • minutek1 okey rozumiem! 26.06.04, 20:42
      A mozecie mi podać ten post z adresami we Wrocławiu,bo nie mogę znależć.
      A z tym wydawaniem kasiorki to chodzi mi o to ,że tam gdzie się leczyłam przez
      dwa lata(chodziłam co dwa miesiące na wizytę= 50 zł) i mnóstwo granulci przez
      ten czas (homeopata przepisywał zazwyczaj cztery leki).I końca leczenia nie
      było...czy to normalne?tak się leczy?czy może ja źle trafiłam......a
      wystarczyłoby kilka wizyt ?Mam nadzieję ,ze rozumiecie ,martwię sie ,żeby nie
      wydawać niepotrzbnie pieniędzy tylko trafić na dobrego homeopatę .......
    • beba2 Re: "wysuszone " bolące gardło-Phytollaca? 27.06.04, 08:19
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=12246275&a=12246543
      Telefony do homeopatów we Wrocławiu.
    • very_martini Re: "wysuszone " bolące gardło-Phytollaca? 27.06.04, 10:53
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=13581064
      jeden pan jest tutaj;)

      16%VOL
      22%VAT
      • astria1 Minutek ? jak tym gardłem ? 29.06.04, 00:02

        jak się coś nie poprawiło z tym gardłem to sprobuj Belladonna CH 15 co 2
        godziny przez 1 dzień i Arnica Montama CH 30 rano i wieczorem....


        pzdr

        Anna
        • minutek1 już lepiej :-) 29.06.04, 08:48
          ooooooo...dziś juz rano nic kompletnie nie czułam....zatem doraznie jest
          lepiej..tylko ,że niebawem znów to wróci.....ja tak mam co chwilę ..takie
          typowe dla mnie.
          A w międzyczasie jeszcze coś odkryłam,że na dworze się pogarszało,na
          wietrze ,który ostatnio non stop wieje.
          • beba2 Re: już lepiej :-) 29.06.04, 11:52
            Astria, to może Aconitum, jak sie pogarsza na zimnie?
            Tak tylko mi przyszło do głowy...
            • astria1 Re: już lepiej :-) 29.06.04, 13:10
              beba2 aconitum to bardziej gdy objawy są bardzo szybkie, gwałtowne
              przebiegajace z gorączką fakt ze tu coś mowa o suchym wietrze ale to musi byc
              bardzo zimny suchy wiatr - a teraz jest czerwiec wiec...to nie taki wiatr ale
              generalnie to w aconitum potrzebna jest ta "gwałtowność" objawów a tu raczej
              jest sprawa przewlekająca się...


              pzdr
              Anna
              • beba2 Re: już lepiej :-) 29.06.04, 14:58
                Jak najbardziej się z Tobą zgadzam, astria :)
                Tak podszepnęłam, bo jak mnie przywiał taki "cieplutki" wietrzyk dwa tygodnie
                temu, to mnie strzeliło w krzyżu, jak starą babcię, hehe. I co ciekawe nie
                rąbnęło od razu, tylko narastało parę dni, a potem tylko wyrko i na wznak :(
                Ale właśnie zeżarłam aconitum 15 i przeszło, a przeważnie to mię trzyma z
                tydzień. Starość nie radość...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka