gonia301 02.07.04, 13:53 napiszcie cośo potencjach; jaka różnica pomiędzy CH a LM Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
patchwork30 Re: coś o potencjach 02.07.04, 14:33 Czesc Gonia Potencje C to rozcienczenia 1 do 1000 H znaczy, ze potencjonowanie metoda Hahnemanna Mogloby byc K - tzn. metoda Korsakowa (CK) Potencje LM (albo Q) to rozcienczenia 1 do 50000 Potencje C dzialaja przede wszystkim na uklady w organizmie (oczywiscie tez globalnie). Wg. hom. klasycznej bierze je sie jednorazowo i czeka na reakcje. Potencja C1000 moze dzialac w wypadkach chronicznych nawet pare miesiecy. Jezeli w tym czasie nastepuje stala, lekka poprawa, to jest to przeciwwskazaniem do wziecia ponownej dawki. W stanach ostrych, zwlaszcza goraczkowych moze byc potrzebne branie C1000 czesciej. Ale zawsze obowiazuje: nie brac w trakcie poprawy. Pot. C1000 wywoluje z reguly solidna reakcje wstepna, dlatego homeopaci podaja u osob slabych lub takich, u ktorych mocne pogorszenie moglo doprowadzic by do problemow (np. astma itp) pot. LM Potencje LM (Q) dzialaja przede wszystkim na psychike (i oczywiscie przez to tez globalnie). Dzialaja lagodnie ale "gleboko". Wstepne pogorszenie nie jest tak dramatyczne. Mozna je brac codziennie, co jest pomocne u osob, ktore nie moga odstawic lekow tradycyjnych. Patchwork Odpowiedz Link
patchwork30 Re: sprostowanie (coś o potencjach) 04.07.04, 10:57 Czesc Goniu, pomylilam sie. Potencje "C" to rozcienczenia 1: 100 a nie do tysiaca. To 1000 znaczy, ze to rozcienczenie 1 do 100 zostalo wykonane 1000 razy. Pozdrawiam Patchwork Odpowiedz Link
adhom Re: coś o potencjach 02.07.04, 15:51 Kazda potencja to tak samo jak inny lek. Np. Bryonia 30CH leczy pewna okreslona grupe objaw polaczona z chorobami pluc u jednej osoby, lub renal failure u drugiej, marskosc watroby u trzeciej itd. a Bryonia 200CH leczy pewna okreslona grupe objaw polaczona z zaparciami (np. twardy, suchy, duzy stolec powiazany z bolem u prawego podbrzusza itd.) lub pewne grupy objaw zwiazane z rheumatyzmem itd. Bryonia 6CH zas leczy pewne formy neurozy, leki np. o wydarzeniach w przyszlosci, u innej osoby zas pomaga na pewna grupe objaw powiazana z umartwianiem sie, zlosci, itd, Bryonia 6CH pomaga tez na pewne grupy objaw powiazane z bolem zeba, dziasel itd oraz pewne grupy objaw powiazane z 'whooping cough' u odpowiedniej konstytucji pacjenta Bryonia 6CH pomaga na pewna grupe objaw zwiazana z biegunka. Wlasnie, zauwarzmy ze Bryonia w materia medica ma wymienione zaparcia oraz biegunke! Jak to jest mozliwe? A wiec u jednej osoby o odpowiedniej konstytucji Bryonia wywolala zaparcia o specyficznych objawach, u drugiej osoby o odmiennej konstytucji Bryonia wywolala biegunki o specyficznych objawach powiazanych z ta konstytucja pacjenta. A w praktyce wykazalo sie na miljonach pacjentach ze Bryonia "200CH" leczy zaparcia o szczegulnych objawach a Bryonia "6CH" leczy biegunki, a Bryonia 30CH pewne okreslone grupy objaw chorob pluc. Teraz gdy pacjent nasz nazeka na zaparcia 'oraz' biegunki na zmiane, to nie mozemy podac Bryonia! dlatego ze Bryonia potrafi tylko wywolac zaparcia u jednej osoby lub biegunki u drugiej osoby o "roznych" konstytucjach, a nigdy nie wywoluje zaparcia i biegunki u jednej i tej samej konstytucji :P Wiec klasycy macie ogromny problem gdyz fundamenty wasze sa na piasku ;) Teraz jak mozecie przepisac tylko jeden lek dla pacjenta na "wszystkie" jego dolegliwosci!? Jest to wiec niemozliwe dlatego ze w homeopatii 'podobne leczy podobne' tzn. co lek wywola u jednej osoby to leczy u drugiej osoby, a NIE co wywola u 'kilkunastu osob o odmiennych konstytucjach' to NIE leczy u tej 'jednej konstutucji' pacjenta ktory siedzi przed wami w gabinecie!! Jak dobieracie jeden lek pokrywajac 'wszystkie' objawy 'calej osoby' pacjenta to bierzecie te objawy z materii medica gdzie wlasnie te objawy doswiadczalo 'wielu' osob rozniacych sie konstytucjonalnie. Jesli jeszcze nie rozumiecie to nie umiem juz wam wytlumaczyc. Odpowiedz Link
adhom Re: coś o potencjach 02.07.04, 16:17 Nie zaprzeczam ze czasem klasykowi uda sie dobrac lek ale podkreslam 'przypadkiem' (ale i klasyk tu zauwazy ze nie wszystkie objawy odejda po takim jednym leku, ale jak to! dlaczego? przeciez ten lek zostal podany na "wszystkie" objawy! hmmm). Jesli zrozumiemy co napisalem powyzej to tylko znajac to mozemy duzo czesciej osiagac sukcess, z dobrze dobranym lekiem za 'kazdym razem'. A sukcess ten bedzie 'powtazalny' u drugiego pacjenta o podobnej konstytucji ;) Na swiecie istnieje ograniczona liczba roznych konstytucji. Nie jest to prawda ze kazda osoba reaguje inaczej na dany bodziec gdyz sa "GRUPY" ludzi o podobnych konstytucjach, zauwazymy to np. podczas przeziebienia, niektorzy ludzie maja podobne objawy inni zas sie roznia ale zawsze sa grupki ludzi o podobnych konstytucjach. Odpowiedz Link
patchwork30 Re: coś o potencjach 02.07.04, 17:10 adhom napisał: > Nie zaprzeczam ze czasem klasykowi uda sie dobrac lek ale > podkreslam 'przypadkiem' (ale i klasyk tu zauwazy ze nie wszystkie objawy > odejda po takim jednym leku, ale jak to! dlaczego? przeciez ten lek zostal > podany na "wszystkie" objawy! hmmm). Vithoulkas leczac homeo.-klasyczna uzdrawia okolo 80% pacjentow. Nie wiem skad masz wiadomosci, o tak zlej skutecznosci tej metody. Jezeli sie homeopacie klasycznemu zdazy, ze nie znikaja wszystkie objawy, to wie ze dobral "simile". Jak srodek dziala na wszystkie, to dobral "similimum" i lekarz jest szczegolnie szczesliwy. Poza tym, jezeli nie znikna wszystkie objawy u osoby, ktora od lat jest chora, to znaczy, ze leczenie moze jeszcze potrwac i objawy znikna dopiero po wielu miesiacach ale wtedy skutecznie i na amen. >Jesli zrozumiemy co napisalem powyzej to Masz na mysli Ciebie i mnie, czy tylko mnie? ;)) > tylko znajac to mozemy duzo czesciej osiagac sukcess, z dobrze dobranym lekiem > za 'kazdym razem'. A sukcess ten bedzie 'powtazalny' u drugiego pacjenta o > podobnej konstytucji ;) Na swiecie istnieje ograniczona liczba roznych > konstytucji. Nie jest to prawda ze kazda osoba reaguje inaczej na dany bodziec > gdyz sa "GRUPY" ludzi o podobnych konstytucjach, zauwazymy to np. podczas > przeziebienia, niektorzy ludzie maja podobne objawy inni zas sie roznia ale > zawsze sa grupki ludzi o podobnych konstytucjach. Z tymi konstytucjami sie calkowicie zgadzam! Z metoda dobierania srodka - nie! Patchwork PS. Jesli jeszcze cos piszesz, to odpisze dopiero w poniedzialek. Teraz musze leciec do domu, bo wyszlo slonce i mi zwiednie pomidor na balkonie. Pa Odpowiedz Link
astria1 Re: coś o potencjach - adhom 02.07.04, 17:34 adhom ...najgorsze to wszystko jest w tym ze ja doskonale rozumiem co piszesz - miałam okazję "porozmawiać" iles czasu na podobny temat o którym piszesz i wierz mi ze zupełnie się z Tobą zgadzam ale w europie niestety nie ma innej szkoły jak własnie ta...bardzo klasyczna o ktorej Ci patchwork mówi. Nie ma w polsce ani w najblizszych nam krajach mozliwosci aby poznać naocznie to co sam piszesz, zebysmy mogli poznac sposob Twojego podejscia do hoemopatii nalezałoby poprostu poleciec do Indii a z tego co wiem to prawdpodobnie zaden obywatel polski mieszkający na miejscu nie mial okazji uczyc się o tym co piszesz. Pozdrawiam i mam nadzieje ze zostaniesz tu znami :-) Pzdr Anna {Ps. serce się kraje ze ta Adelajda awinna tak daleko - gotowa bym była za uszy go tu sciągnąć:( ] Odpowiedz Link
patchwork30 Re: coś o potencjach 02.07.04, 16:54 Czesc, > Wlasnie, zauwarzmy ze Bryonia w materia medica ma wymienione zaparcia oraz > biegunke! Jak to jest mozliwe? A wiec u jednej osoby o odpowiedniej konstytucji > > Bryonia wywolala zaparcia o specyficznych objawach, u drugiej osoby o odmiennej > > konstytucji Bryonia wywolala biegunki o specyficznych objawach powiazanych z ta > > konstytucja pacjenta. A w praktyce wykazalo sie na miljonach pacjentach ze > Bryonia "200CH" leczy zaparcia o szczegulnych objawach a Bryonia "6CH" leczy > biegunki, a Bryonia 30CH pewne okreslone grupy objaw chorob pluc. Moim zdaniem bardzo by bylo przydatne podawanie zrodel. Wykazanie czegos na milionach pacjentow jest niewatpliwie sprawa, z ktora chcialabym sie zapoznac. Gdzie to mozna zrobic? Zapewne chodzi o studia kliniczne? Teraz gdy > pacjent nasz nazeka na zaparcia 'oraz' biegunki na zmiane, to nie mozemy podac > Bryonia! dlatego ze Bryonia potrafi tylko wywolac zaparcia u jednej osoby lub > biegunki u drugiej osoby o "roznych" konstytucjach, a nigdy nie wywoluje > zaparcia i biegunki u jednej i tej samej konstytucji :P Wiec klasycy macie > ogromny problem gdyz fundamenty wasze sa na piasku ;) W homeopatii klasycznej znane sa srodki ktore podaje sie w stanach zmiennych. Pewnie nie zostanie tu podana Bryonia, ale moze Arsen albo Natrium mur, albo jeszcze inne, w zaleznosci od calosci i charakterystyki objawow. W koncu nie sama kupka czyni czlowieka. Twoja metoda leczy kupke, homeo. klasyczna przyczyne dlaczego kupka nie jest OK. > Teraz jak mozecie przepisac tylko jeden lek dla pacjenta na "wszystkie" jego > dolegliwosci!? Jest to wiec niemozliwe dlatego ze w homeopatii 'podobne leczy > podobne' tzn. co lek wywola u jednej osoby to leczy u drugiej osoby, a NIE co > wywola u 'kilkunastu osob o odmiennych konstytucjach' to NIE leczy u > tej 'jednej konstutucji' pacjenta ktory siedzi przed wami w gabinecie!! Jak > dobieracie jeden lek pokrywajac 'wszystkie' objawy 'calej osoby' pacjenta to > bierzecie te objawy z materii medica gdzie wlasnie te objawy > doswiadczalo 'wielu' osob rozniacych sie konstytucjonalnie. Moze wlasnie dlatego, ze te srodki testowane byly na wielu zdrowych osobnikach o roznych konstytucjach, zebrane zostalo tak wiele danych o objawach, ze znajda sie wsrod nich te, ktore opisuje pacjent. Poza tym w hom. klasycznej istnieje cos takiego jak wartosciowanie objawow. Jezeli ma sie "twarde" objawy przemawiajace za jakims srodkiem, to mozna pominac nieistotne objawy np. skorne. Srodek homeopatyczny ma swoj "temat przewodni" i tego sie szuka u pacjenta. > Jesli jeszcze nie rozumiecie to nie umiem juz wam wytlumaczyc. Ja Twoja logike rozumiem, ale to nie jest moja logika! Gonia zapytala o potencje, wiec jej napisalam wg. mojej logiki podajac, ze dotyczy ona homeopatii klasycznej. Jezeli Ty masz inne podejscie do sprawy - odpisz Goni. Patchwork Odpowiedz Link
adhom Re: coś o potencjach 03.07.04, 02:41 Patchwork30 calkiem missed the point. Poczekaj jak troche popraktykujesz ta "klasyke" tak jak ja 5 lat praktykowalem, ukanczajac takze podejscie Vithoulkasa! Nawet sam Scholten w ksiazce "Homeopathy and Elements" na ostatnich stronach tej ksiazki pisze ze podejscie klasyczne nie jest takie skuteczne, moze w zakresie 10% ma skutecznosc w praktyce ;)) i to "klasyk" pisze ;))) Opierasz sie na Vithoulkasie :) Twoja praktyka wykaze ;) Pamietaj o tym ze "Homoeopatia" jest JEDNA. Co oznacza HOMEOPATIA? Same slowo mowi! "Podobna Choroba" wiec zasada jedna "podobne leczyc podobnym" a te inne zasady takzwane "klasyczne" mozesz sprawdzic sama z kad pochodza! Najwiekszym klasykiem byl Dr James T. Kent (1849-1916) to on wstrzykiwal zasady takzwane "klasyczne" ze swojej religii "Swedenborga". Dlaczego wielu ludzi co bada zasady "homeopatii klasycznej widzi tu ogromne podobienstwo do religii Swedenborga? Sam Kent o tym mowi w "Lesser Writings"! A Swedenborg byl SPIRYTYSTA! Dlatego homeopatia "klasyczna" podobna jest do religii! Sam Dr Hahnemann (zalozyciel Homeopatii) praktykowal homeopatie NIE-klasyczna, poczytaj sobie jego prace kliniczne z Paryza ;) w ostatnich latach swego zycia. Dobrze postudiuj literature ;) zauwazysz ze Dr Hahnemann juz wczesniej wspominal o podawaniu kilku lekow, tylko jego uczniowie jak Boenninghausen, powstrzymywali go od takiej praktyki, dlatego jak byl w Paryzu to nikt mu juz nie sprzeciwial sie i byl wolny do rozwoju homeopatii. Gdyby Hahnemann myslal ze Homeopatia jest doskonala to by nie wydawal tyle edycji 'Organon of Medicine' Sam zalozyciel byl Nie-klasykiem! Patchwork30 sie mylisz bardzo bo w adv homeopatii podobnie sie dobiera lek jak w klasycznej, potrzebny jest dokladny wywiad oraz badania kliniczne pacjenta czy tez i inne (przeciez sam Dr Hahnemann uzywal taka prosta zecz jak 'stetoskop' w praktyce, od razu jak sie ukazal tylko na rynku ;) a dzisiaj napewno stosowal by wiele wiecej instrumentow). Pamietaj ze Dr Hahnemann mial otwarty i bystry umysl, nie zamknal sie przed nowymi wynalazkami i nie zamrozil homeopatii w czasie jak "klasycy" to uczynili. My tak samo podchodzimy do pacjenta i dobieramy lek jak Ty, tylko z roznica ta ze Ty mieszasz wiele konsytucji w jednym leku i podajesz go jednej konstytucji pacjenta ktory siedzi przed toba w gabinecie. Z ta Bryonia podalem tylko przyklad! Bo taki problem masz z kazdym lekiem ktory znajduje sie w materia medica, nie tylko Bryonia ;) To sa fakty, i to jest JEDNA Homeopatia oparta na jednej i tej samej zasadzie ;) Wlasnie wszyscy homeopaci wraz z Vithoulkasem nie zauwazyli ten problem. Jesli ja doswiadczam lek z moim kolega (np Arsenic), i u mnie lek wywolal specyficzny katar i inne ogolne objawy, a u kolegi wywolal niepokoj. Wtedy u pacjenta ten lek nie pokryje kataru wraz z niepokojem! Teraz zeby sie dowiedziec ktore objawy kazdego indywidualnego leku w materia medica, ktore objawy zostaly wywolane przez 'indywidualne' osoby to trzeba zrobic przesiew jak przebiera sie mak zmieszany z piaskiem ;)) Gdyby tylko nasi pionierzy pomysleli troche i unikneli by blad mieszania wszystkich objaw, wszystkich osob bioracych udzial w doswiadczeniach, pod kazdy indywidualny lek w materia medica bylo by inaczej. Zauwaz ze tylko homeopatia klasyczna ze wszystkich terapii wymienia leki nie podajac sily leku! Mowi sie Bryonia, Arsenic, Sulphur, to jest nie logika. Trzeba dokladnie znac potencje lekow jak podalem przyklad wczesniej. To nie znaczy ze wysoka potencja leczy umysl a niska narzady! zobacz przyklad z Bryonia ;) Nasza Instytucja prowadzi ogromne badania kliniczne przez juz ponad 50 lat. Wszyscy Dr homeopaths u nas byli kiedys "klasykami". Dzisiaj leczymy choroby w Indiach i na swiecie, jakie by sie klasykowi nawet nie snily, z wieloma tymi chorobami "homeo klasyka" wcale sobie nie radzi. Widzielismy juz ponad 14 milionow pacjentow z omalze kazda choroba, sukcesy w okregu 95%. Materia Medica zostala upodporzadkowana i zreformowana, kazdy lek ma okreslona 'potecje' przy okreslonych zestawach objawowych, zestaw ten jesli znajdziemy u chorej osoby o podobnych objawach, bedzie je leczyl, i jestesmy teraz pewni ze wszystkie objawy zniknal ktore zostana pokryte lekiem, calkiem odwrotnie jak jest to w 'klasyce' a to dlatego ze klasycy uzywaja stare bledne materie medica, w ktorych wszystkie objawy sa pomieszane i nawet nie znac ktore z nich byly wywolane u indywidualnych osob. Bledne jest pojecie ze jeden lek pokryje wszystko! Praktyka wykazuje ze jest inaczej, jak juz wspomnialem nie wszystkie objawy znikna po takim leku od klasyka ;) Klasyk by chcial zeby tak bylo ale niestety tak nie jest gdyz jak wspomnialem jest tutaj blad fundamentalny homeo "klasycznej", blad w zbiorze objaw z doswiadczen i kostrukcji materia medica. Kazda konstytucja czlowieka reaguje indywidualnie na dany bodziec. Dlatego z powodu roznic jakie istnieja w konstytucjach (czyli chemicznej kompozycji organizmu) grup indywidualnych osob, kazdy doswiadczany lek wywola inne grupy objaw. Nawet Dr Hahnemann podaje przyklady w Organon (nie chce mi sie teraz szukac, ale zmotywuje was do tego ;) ) podaje on przyklad ze, dwie podobne "choroby" jak sie zejda razem w jednej konstytucji pacjenta to ta silniejsza podobna usunie ta slabsza podobna "chorobe". Jesli dwie odmienne "choroby" dotkna jedna konstytucje (osobe) to wtedy te dwie 'odmienne' "choroby" sie skomplikuja razem. Nie tlumacze to po polskiemu super ale Hahneman mowi o "CHOROBACH" ze nawet w naturze mocniejsza podobna "choroba" leczy slabsza podobna "chorobe" czyli "podobne leczy podobnym" mowa jest o "chorobach" uznaje on ze istnieja "choroby" i mowi o leczeniu "chorob" a nie pacjenta jako calosc! gdyz jest to niemozliwe jednym srodkiem ;)) <rotfl> Jesli jak Hahneman wspomina ze dwie odmienne "choroby" powoduja komplikacje to teraz trzeba odkryc objawy jednej oraz drugiej "choroby" i podac na kazda odpowiedni lek ktory pokryje kazda chorobe w jej 'PELNI' czyli "CALOSCI" czyli mamy leczyc "CHOROBE JAKO CALOSC" a nie "Pacjenta jako calosc". Kazda z tych chorob zostala wywolana przez inny bodziec a nie ten sam i dlatego teraz trzeba leczyc kazda z nich innym lekiem. Troche to skomplikowane dla glow klasycznych. Patchwork30 jak adv homeopatia wyleczysz chorobe to nie chwilowa sensacja jak ty to sobie wyobrazasz ;))) Wlasnie leczymy przyczyne ;) Ale nic jesli nie rozumiesz dalej to swobodnie praktykuj swoja "klasyke" ;) powodzenia zycze Odpowiedz Link
adhom Re: coś o potencjach 03.07.04, 02:46 Wartosciowanie objawow istnieje tez i w adv homeo. Bardzo trudno jest przestawic czyjes myslenie po latach studiow np. klasyka homeo czy klasyka med. nawet na odpowiednia droge myslenia ;) Wiec niech kazdy praktykuje co zna ;) Jak Kent wspomnial, lepszy jest dobry allopata niz zly homeopata. Jesli ma sie nie zrozumiec dobrze zasady leczenia to lepiej stac przy swoim. Odpowiedz Link
adhom Re: coś o potencjach 03.07.04, 03:10 Zauwazylem u was na forum ze w polsce coraz wiecej "klasykow" podaje kilka lekow na raz lub kompleksy! No to fajnie ;) sami dochodza do wniosku ze klasyka sie nie sprawdza, ze skuteczniejsze jest podac kilka lekow, niz jedne cudenko na wszystko :) Tylko szkoda ze nie znaja logiki adv homeopatii gdyz mogli by wtedy logiczniej wladac jednym lub czasem dwoma lekami na raz, w odpowiedniej potencji ktora bardziej szczegolowo dziala na pewne objawy, odnosili by duzo duzo wiekszy sukcess. Homeopatia "klasyczna" stoi na odpowiedniej fundamentalnej zasadzie "similia similibus curentur" tylko na slabym fundamencie z powodu dodatku innych nieodpowiednich elementow. Odpowiedz Link
lilka91 Re: coś o potencjach 03.07.04, 08:42 adhom napisał: > Zauwazylem u was na forum ze w polsce coraz wiecej "klasykow" podaje kilka leko > w > na raz lub kompleksy! No to fajnie ;) sami dochodza do wniosku ze klasyka sie > nie sprawdza, ze skuteczniejsze jest podac kilka lekow, niz jedne cudenko na > wszystko :) Nie wiem kim jesteś (choć podchodzi mi pod awinna), ale do mnie bardzo przemawiają Twe wywody. Spotałam się już kiedyś z podobną filozofią, choć dopiero tutaj na forum dowiedziałam się, że tworzy ona odrębny odłam w homeopatii zwany Adv. Ciekawa jestem, jak fachowcy bardziej obeznani w sztuce, tłumaczą to na polski (chodzi tu nazwę własną, która z dosłownym tłumaczeniem moze nie mieć wiele wspólnego). Nie zgadzam się do konca ze stwierdzeniem Astrii, że u nas nie praktykuje sie takiej odmiany, bo jej się nie zna. U nas w ogóle swiatłych homeopatów jest niewiele, a "smietanka" kurczowo trzyma się ortodoksyjnej klasyki (przynajmniej w załozeniach, bo w praktyce to róznie bywa, jak sam zauważyłeś). Czy jesteś w stanie podać linki do stron, gdzie bardziej szczegółowo byłby omawiany problem potencji? Pozdrawiam i zapraszam do dalszych wywodów, w miarę wolnej chwili. Odpowiedz Link
astria1 Adhom...i (w razie czego Lilka) 03.07.04, 10:26 Adhom - ponieważ bardzo się cieszę że pojawiłeś się prawie jak reinkarnacja Awinna na forum (o ile Ty nim nie Jestes) :-) to pozwól ze wkleję tu wątek ktory kiedys spłodziłam dla Awinna abysmy mogli dojsć do jakiegos wspólnego mianownika ponieważ uważam że dłuzsze wytaczanie komuś swoich argumentów na rzecz innych na naszym forum niechcąco jedynie będzie wzbudzało ogólne starcia zamiast ciekawej dyskuji. Nie nastawiamy się na forum na tę jedyna homeopatię francuską czy klasyczną ale ponizej pocztasz dlaczego tak sie dzieje w polsce. Lilkę zaprosiłam tez - przeczytaj sobie skrupulatnie na czym polega kształcenie w polce homeopatów bo Patchwork30 w niemczech ma zupełnie inny układ a wtedy Lika skomentuj jeszcze raz to co napisałaś: Cytuję : >Nie zgadzam się do konca ze stwierdzeniem Astrii, że u nas nie praktykuje sie >takiej odmiany, bo jej się nie zna. U nas w ogóle swiatłych homeopatów jest >niewiele, a "smietanka" kurczowo trzyma się ortodoksyjnej klasyki Widocznie nie zbyt dokładnie czytasz nasze forum abyś wiedziała co znam a czego nie :-) ale wiedz ze z racji pewnych "zawodowych" juz obowiązków dokładnie wiem kto i co w polsce i jaką szkołę reprezentuje i wiedz jeszcze coś, sama dopytywałam się juz, czy ktoś w polsce stosuje Advance Homeop. - niestety pomimo mojego ogromengo zainteresowania tą metodą, niestety nikogo w polsce nie znalazłam, ale moze Ty bedziesz miała więcej szczescia, i zechcesz poszukać nam takiego homeopaty a ręczę Ci ze wszyscy Ci będziemy wdzięczni za to, że znalazłaś nam takiego człowiek, gdzie będziemy mogli w razie czego do niego wysłać pacjenta lub co jest najlepszym rozwiązaniem, udac się do niego aby z nim porozmawiać. Lila jeszcze jedno powiedz mi kim jestes ? typem "pani ciekawskiej" czy "homeopata praktyk" bo jesli typ pierwszy to wybaczam Ci wiele twoich braków :-) a jesli drugie to kup sobie w koncu porzadne ksiązki i zacznij je studiować a nie douczać się na forum... Tyle teraz a ten wątek wklejam do następnego watku bo jest długi... _ Cdn_ Anna Odpowiedz Link
astria1 Re: Adhom...i (w razie czego Lilka) 03.07.04, 10:28 >... to była odpowiedz dla Awinna.. *********************************** ..._ciach_...Oczywiscie że nie zgodzę się z tym co piszesz i uważam ze nie jako swoją wypowiedzią podważasz moje własne osiągnięcia w stosowaniu klasycznej homeopatii u swoich pacjentów. Te zdania o tak juz bzdurnych zachowaniach wyimaginowanych homeopatach śniących czy wymyślających nowe leki jest upokarzające a wręcz uważam że specjalnie to zaznaczasz aby osmieszając homeopatię klasyczną pokazać jaka ona jest niegodna w stosowaniu do Twojej praktyki "Hom.Adv." Cokolwiek bysmy oboje nie powiedzieli zawsze nam przyswieca jeden cel w stosowaniu hmeopatii czyli nieść pomoc i ulgę. Jednak uważam że dla dobra sprawy nie powinieneś w ten sposob się zachowywac i "wysmiewać" w polsce homeopatii klasycznej ponieważ odstawiasz tak naprawdę "wilczą robotę" - poniżej wyjaśnię dlaczego: Widzę że nie masz zadnego pojęcia jak obecnie wygląda lecznictwo akademickie w polsce a jak wygląda praktyka homeopatyczna. Jedno musisz niestety zrozumieć że pomimo napewno dobrych chęci z Twojej strony i wychwalania "Hom.Adv" musisz wiedzieć ze w polsce pacjenci którzy chcą skorzystać z porady homeopatycznej są "skazani" na: A) homeopatę po kursie organizowanym na Akademiach Medycznych np. przez firmę farmaceutyczną” Boiron” B) homeopatę po kursie organizowanym przez szkoły "medycyny naturalnej" czytaj „ezoteryczne” C) homeopatę "samokształcącego się" który jest po ad.A ale wie ze takie postepowanie jest mało skuteczne więc szuka tzw. "złotego środka" i w efecie doświadczeń stosuje homeopatię klasyczną w swojej praktyce i teraz: ad A: homeopata taki z reguły lekarz.med. stosuję homeopatię podobną do Twojej ale w uzyskaniu zdrowia u pacjentów próbuje uzyskac tylko i wyłącznie potencjami o których się nauczył tylko do 30 CH - dobrzejest jeśli stosuje te potencje wie doskonale co chce uzyskac ale jest wierny tej drodze (francuskiej) ale nie zejdzie z drogi na rzecz leków kompleksowych bo nie uzyskuje zamierzonych efektów leczniczych . Jeśli taki homeopata nie jest ograniczonym osobnikiem sięgnie po inne książki z zakresu homeopatii i będzie umiał smiało w swojej praktyce zastosować ze skutkiem leki powyzej CH 30 i co najważniejesze będzie pewny tego co robi. - najczęstszą niestety odnogą od takiego osobnika co z regułu na codzień pacjentom się trafia jest lek.med,. zapisujący pacjentowi 2-3 leki homeopatyczne ale do tego dopisze z dwa leki kompleksowe co w sumie okazuję się ze pacjent otrzymuje zamiast owych 2-3 leków całe 15 leków !! - takie postępowanie jest karygodne ale taki lekarz w ten sposób postępujący uwaza ze robi dobrze a jesli terapia nie przynosi skutów dopisuje następne 2 - 3 kompleksy a w nich i tez coś z recwega i np. jeszcze iniekcje domięsniowe z następnych kompleksów np. heela... czujesz to o czym piszę ??? uważasz ze jest to PRAWIDŁOWE ?? nie dośc ze kosztowne to tak naprawdę nie przynoszące TRWAŁYCH efektów leczniczych Ad. B Homeopata po takiej szkole zastosuje u swojego pacjenta dodatkowo analizę astrologiczną lub analizę z wahadełka ZAMIAST wywiadu !! co jeszcze mozna napisac ? albo zastosuje irydologię i przepisze w/g swojej receptury leki o niskich rozcieńczeniach zapakowanych w butelkach z napisem: "schorzenia neurolog." . "kobiece" "choroby noso-gardzieli" "reumatyczne" itp. i będzie obdarzał kazdego swojego pacjenta takimi dwoma lub trzema butelkami. Nie wierzysz ze tak się leczy w polsce ? - łatwo to sprawdzić... Zwazywszy że taki lekarz przyjmuje juz od kilku ładnych lat i nawet sama do niego kiedys ludzi wysyłałam bo jeszcze nie praktykowałam homeopatii - ten lekarz był dla mnie wtedy najlepszą alternatywą ale po tych paru latach widzę ze to jego leczenie jest nieskuteczne w chorobach przelekłych ale to juz inna beczka do opisania. Ale czy to wina tych ludzi ? właściwie tak bo czasem lenistwo z ich strony nie pozwala im na pełną analizę konsekwencji z tego wypływające w przyszłości. Jesli nie ich wina to zrzucmy to na system szkoleń w polsce i braku werifikacji tego działania. (mam nadzieję ze to się w koncu zmieni) - istnieje też już szkoła w polsce która stara się bardzo mocno stapać po ziemi i nie dopuszcza do swoich szkoleń homeopatycznych nic co jest związane z ezoteryką ale przyznasz ze jedna "jaskółka" wiosny nie czyni. AD C: samokształcący się homeopata: przyznasz się ze to fizycznie ciężka praca ponieważ aby uzyskać efekt w swoim działaniu należy mieć bazę pacjentów aby móc nabyć praktyki. W polsce pacjent to człowiek z reguły mało cierpliwy i jesli nie uzyska od razu efektu poprawy to jeszcze chwilę poczeka ale jesli jednak nie uzyska zamierzonego efektu to podziękuje Ci bardzo i pojdzie dalej szukać poprawy swojego stanu zdrowia a przy okazji niezle takiemu homeopacie wyrobi "opinię" :-) Tak więc Andrzej w/g Ciebie gdzie polski pacjent ma się udac po pomoc ? do kogo ? najlepszą alternatywą w tej chwili w takim razie byłby 100 % "A" ale niestety taki lekarz wykształcony przez Biorin twierdzi ze najwyższa potencja to 30 CH a ponieważ nie uzyskuje efektów wali komlpexami w pacjenta i potem się okazuje ze taki pacjent powie ze homeopatia nie działa. Więc pytam się jeszcze raz do kogo ma się udac jesli w polsce nie ma nikogo kto by stosowal w praktyce Twoja homeopatię chyba ze wsiądzie w samolot i przyleci do Ciebie do Australii lub jak wolisz bezposrednio do Indii. Wiadomo mało realne. Napsałam Ci juz w innych postach jak w polsce wyglada system szkoleń i dla kogo on jest przeznaczony taka osoba jak nie lekarz musi stawac dosłownie na czubku głowy aby móc poszerzyć swoją wiedzę. Teraz gdy czytam jak obsmiewasz homeopatię klasyczną to powinnam w/g Ciebie tę praktykę zarzucić i wziąśc się za.... za co ? mam pojechac do Indii - tam sie podszkolić i przyjechać do polski ? oczywiście dla mnie jest to realne ale to będę ja sama a reszta praktykujących homeopatów ? tez wszystkich mam zapakować ze sobą i im powiedzieć ze to ze odnosili efekty lecznicze u swoich pacjentów to tak naprawdę to wielki "bzdet" że nam się wszystko tylko wydawało ze im pomagamy ? Jest to w/g mnie niesprawiedliwe Twoje podejscie do nas homeopatów którzy próbują cokolwiek zdziałać aby jak najwięcej osób poznało homeopatię w polsce i jej zaufało. Oczywiście nie namawiam nikogo do pozostawienia leczenia akademickiego na rzecz homeopatii ale niech pacjent do nas przyjdzie wtedy kiedy akademiccy nie sa wstanie lub nie umieją z różnych przyczyn pacjentowi pomóc. Jednak zawsze będę obstawiać za tym żeby szukali na razie w polsce homeopaty KLASYCZnEGO ponieważ jak sam widzisz nie ma innego rozwiązania na razie w polsce dla pacjenta niż klasyczna. Cała masa homeopatów to są tacy którym się wydaje ze świetnie robią zapisując antybiotyk + maść sterydową + komplex homeopatyczny. Czy w/g Ciebie pacjent ma się udać do takiego homeopaty ? ********************************************** Adhom, Lilka ... Jeśli w polsce nie mamy możliwości nauczenia się tej metody (adv.hom.) to co mamy zrobić – zostawić całą homeopatie dotychczasowa i nią się nie zajmować . Ja odeszłam od francuskiego sposobu bo nie uzyskiwałam trwałych wyleczeń w chorobach przewlekłych na rzecz właśnie klasyki ale ręczę Ci ze pomimo iż wywaliłabym te 5000,zł na bilet do indii i poleciałabym do ośrodka kształcącego tam właśnie adv. Homeop. To ja jedna w polsce nie zmienię niczego w tej całej masie która jest związana z koncernem farmaceutycznym (boiron, heel, itd.) które właściwie sami ustalają „standardy” leczenia homeopatycznego - ale to tez już w razie czego na inny temat w razie zainteresowania... pzdr Anna Odpowiedz Link
lilka91 Re: Adhom...i (w razie czego Lilka) 03.07.04, 11:27 Aby była jasność, powtórzę to, co wcześniej pisałam. Ja nie opowiadam się skrajnie za żadną z odmian i żadnej też nie skreślam. Jeżeli ktoś potrafi skutecznie leczyć wybraną przez siebie metodą to chylę przed nim czoło i trzymam kciuki. Bo tak jak już było wspomniane "lepszy dobry alopata niż zły homeopata "(bez względu na opcję). astria1 napisała: > Cytuję : > >Nie zgadzam się do konca ze stwierdzeniem Astrii, że u nas nie praktykuje s > ie > >takiej odmiany, bo jej się nie zna. U nas w ogóle swiatłych homeopatów jest > > >niewiele, a "smietanka" kurczowo trzyma się ortodoksyjnej klasyki > > Widocznie nie zbyt dokładnie czytasz nasze forum abyś wiedziała co znam a czego > > nie A dlaczego Ty wszysto bierzesz do siebie? Aniu, ja nie krytukuję Ciebie, ale wyrażam swoje zdanie na temat homeopatii. > kto i co w polsce i jaką szkołę reprezentuje i wiedz jeszcze coś, sama > dopytywałam się juz, czy ktoś w polsce stosuje Advance Homeop. - niestety > pomimo mojego ogromengo zainteresowania tą metodą, niestety nikogo w polsce nie > > znalazłam, ale moze Ty bedziesz miała więcej szczescia, i zechcesz poszukać Ja rownież napisałam, że z taką nazwą nie spotkałam się wczesniej, ale dopiero po wczytaniu się w zasady Ad.H. doszło do mnie, że kiedyś rozmawiałam z lekarzem, który własnie mial podobne przekonania. Nie mam pojęcia, czy była to jakaś szkoła Ad. H. ,czy wynik jego dokształcania i doświadzeń. Faktem jest, że nawet nazwiska nie znam, gdyż spotkałam tę osobą na wakacjach i nie przywiązywałam wiekszej wagi do tego sposobu leczenia (przyjmowałam wtedy prosty podział klasyk/nieklasyk). Dopiero teraz wspomnienia ożyły i kojarzenie pewnych faktów. Ponadto w zacytowanej przez Ciebie wypowiedzi chciałam zaznaczyć, że: 1) nawet, jeśliby fachowcy od Ad.H przyjechali do Polski to gro zatwardziałych klasyków i tak broniłoby swojej racji 2) klasyczne leczenie konstytucujne jest na dzień dzisiejszy nierealne w Polsce na szeroką skalę (co nie oznacza, że jest w ogole nieskuteczne) A tak, na marginesie, ja naprawdę nie znam się na Ad.H i nie mam zdania na temat skuteczności leczenia (mogę nawet przyjąć, że ktoś nam bajki opowiada i podaje się za kogoś innego). Natomiast logika wypowiedzi, założeń po prostu bardziej do mnie przemawia niz usilne wmawianie, że "similimum" to cud, miód i zbawienie dla kazdego. Ale są "gusty" i "guściki", i nie ma się, o co spierać. > Lila jeszcze jedno powiedz mi kim jestes ? typem "pani ciekawskiej" > czy "homeopata praktyk" bo jesli typ pierwszy to wybaczam Ci wiele twoich > braków :-) Na ten temat już się wypowiadałam. Życzę Ci z całego serca, abyś była w stanie pomagać ludziom stosując medoty, do których jesteś przekonana, i może to być, jak najbardziej skrajnie, ortodoksyjna klasyka. Pozdrawiam serdecznie, Odpowiedz Link
lilka91 Re: razie czego Lilka - uzupełn. 03.07.04, 11:44 astria1 napisała: > Cytuję : > >Nie zgadzam się do konca ze stwierdzeniem Astrii, że u nas nie praktykuje s > ie > >takiej odmiany, bo jej się nie zna. Być może zdanie jest mało prcecyzyjne i wyciągnęłas z niego wniosek, że twierdzę, iż AH jest znana w Polsce, ale mimo tego nie stosowana. Nie wiem, czy wykształceni i mocno praktykujący homeopaci w Polsce zetknęli się z nią, natomiast wysuwam przypuszczenie, że nawet jeśliby ją poznali, to i tak od razu nie praktykowaliby jej, (przynajmniej na początku), a więc nieznajomość nie jest główną przyczyną, lecz przekonanie; wiesz dobrze, że ortodoksyjni klasycy uważają, iż jeden dobrze dobrany lek uzdrowi pacjenta, a leczenie choroby sprowadza się do alopati). Odpowiedz Link
lilka91 Re: literatura 03.07.04, 12:00 astria1 napisała: > braków :-) a jesli drugie to kup sobie w koncu porzadne ksiązki i zacznij je > studiować a nie douczać się na forum... Wg zyczeń. Bardzo proszę o polecenie fachowej literatury poruszjącej kwestie zastosowania różnych potencji, z obszernym omówieniem zagadnień dot. od 1000 CH wzwyż, a także poswięconą leczeniu konstytucyjnemu. A ja, naiwna, myslałam, że na forum wszyscy mogą się douczać... Czyli, np praktykujący homeopaci mają nie czytać? Przynajmniej wiedzą, co ich koledzy wyprawiają, a do czego nie zawsze mają ochotę otwarcie się przyznać. Przecież dla Ciebie to też kształcące, nie oszukujmy się, co nie oznacza, że będzie to bazą do leczenia pacjentów. Mnie ciekawią doświadczenia innych i merytoryczne wstawki też ... Odpowiedz Link
mileo1 Re: coś o potencjach 03.07.04, 12:02 być może Adhom vel Awinn chce w ten sposób (poprzez wyśmiewanie hom. klasycznej) pokazać nam i uświadomić, czy też otworzyć oczy, że hom. klasyczna jest mało skuteczna,a przynajmniej w mniejszym stopniu niż Adv. Wsztysko OK. Zresztą nie trzeba, z tego co widzę po innych i po sobie, specjalnie nas przekonywać :) Ale pomimo, iż to do nas jak najbardziej przemawia, to nie każdy lubi, aby wyszydzano, to w co "on" wierzy. Ja akurat nie jestem osobą 'praktykująco-leczącą', a co za tym idzie nie wierzę święcie w "to czy tamto", to tak gwoli wyjaśnienia i nie czuję się w żaden sposób urażona, ale wydaje mi się, że niektórzy mogli się tak poczuć. Może po prostu opisuj swoją przygodę z homeo Adv. baaardzo chętnie posłuchamy (poczytamy ;)), bez wytykania naszych słabości ? A zapewniam, że to co piszesz, po prostu pochłaniam. Sama chciałabym się dowiedzieć czegoś więcej o potencjach, ale coś skąpo na ten temat w polskim necie. A na koniec powtórzę za Astią: co my w Polsce mamy zrobić? zarówno lekarze homeopaci jak i pacjenci, nie mamy niestety zbyt dużego wyboru. Może po prostu BĄDŹ z nami i dziel się z nami swoim doświadczeniem. Mogę dać się nawet prowadzić, jak ten baranek he he. Pozdrawiam M. Odpowiedz Link
beba2 Re: coś o potencjach 03.07.04, 12:38 No brawo, Mileo, o to właśnie chodzi na tym forum - wymieniajmy sie doświadczeniami, a nie spierajmy czyje zabawki są lepsze. To nie sposoby leczenia w homeopatii są złe, tylko ewentualnie kiepski fachowiec dobierający lek, ale konowałów w całej medycynie nie brakuje, tak jak i porządnych, doświadczonych, mądrych lekarzy i homeopatów. Odpowiedz Link
lilka91 Re: coś o potencjach 03.07.04, 12:45 mileo1 napisała: > Może po prostu BĄDŹ z nami i dziel się z nami swoim doświadczeniem. Bardzo mi się spodobała Twoja wypowiedź, bo chyba to powinno byc przesłaniem list dyskusyjnych. Natomiast przeciąganie na siłę na własną stronę i tępienie cudzych pogladów pozostawmy ... sektom. Jeżeli racje przedstwia się z kilku punktów widzenia, jest większa szansa, że każdy wybierze to, co pasuje mu najbardziej. A swoje drogą ciekawe, że Awinn pojawił się, namącił, bez słowa zniknął lub się przeinaczył - to też daje do myślenia. Astria, tak przy okazji rzuć głębiej temat AD.H w swoim środowisku, bardzo jestem ciekawa reakcji (potepienie czy zainteresowanie?). Odpowiedz Link
beba2 Re: coś o potencjach 03.07.04, 13:34 Ja myślę, że zdrowy na umyśle człek najpierw się zainteresuje, zgłębi temat na ile mu możliwości pozwolą i dopiero potem będzie ewentualnie potępiał, czy polecał i szerzył dalej. Pzdr Odpowiedz Link
astria1 Re: coś o potencjach 03.07.04, 13:47 beba2 napisała: > Ja myślę, że zdrowy na umyśle człek najpierw się zainteresuje, zgłębi temat na > ile mu możliwości pozwolą i dopiero potem będzie ewentualnie potępiał, czy > polecał i szerzył dalej. Lilka :-) dokładnie włąsnie tak a tez spotkałam sie z tym ze pokazałam ten sposob nie klasykowi to jemu oczy wyszły na "wierch" :-) a jednemu 150 % Klasykowi włosy się zjerzyły (gdy usłyszał o aurum CH200 na celulit)- ale generalnie kazda z tych w opcji homeopatycznej chyba jest dorosła bo ładnie to okreslili "nie mowią ze nie ale to nie znana im metoda oraz nie znanae im są doświadczenia i trudno im się o tym wypowiedzieć". Wiec odpowiedz była bardzo grzeczna i zadowalająca zaznaczam ze te dwie opcje reprezntują panowie związani scisle ze srodowiskiem medycznym. pzdr Anna Odpowiedz Link
very_martini Re: coś o potencjach 03.07.04, 00:06 Patchwork, w kwestii postulatu źródeł... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=12427336 jak dla mnie, wiarygodne. Do mnie homeopatia advanced przemawia. Mimo że opcja klasyczna jest mi zdecydowanie najbliższa, to Advanced przekonuje mnie nawet bardziej niż homeopatia nie-klasyczna. I myślę, że jeśli zaawansowany homeopata;)na podstawie swojej zaawansowanej MM dobierze komuś na coś lek i w potencji 1000, to nie narobi szkody, bo lek "zatka" tylko dziurę powodującą dolegliwość, natomiast nie wpłynie na konstytucję jako taką. Ale to wymaga szwajcarskiej precyzji, bo z tego co wiem, i co napisał Adhom lub też jego kolega/alterego;) Awinn, zaawansowanemu homeopacie potrzebny jest jeszcze dokładniejszy opis objawu. Hmmmm... Może przerzucę się z nazwy Advanced Homeopathy na Homeopatię Precyzyjną? 16%VOL 22%VAT -- takie tam... forum homeopatyczne forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760 Odpowiedz Link
beba2 Re: coś o potencjach 03.07.04, 01:01 Może od razu "szwajcarską", skoro już mamy francuską. Odpowiedz Link
very_martini Re: coś o potencjach 03.07.04, 01:31 Hehe, w Szwajcarii akurat rządzą klasycy, ale mogę się zgodzić na ten skrót myślowy. A może - homeopatia mechatroniczna? :P 16%VOL 22%VAT -- takie tam... forum homeopatyczne forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760 Odpowiedz Link
adhom advhom w pl 03.07.04, 18:21 Niestety nie ma w polsce ani jednej osoby stosujacej advanced homeopathy. Pytalem Dyektora naszej Instytucji odpowiedzial mi ze nie bylo nikogo z polski :( Odpowiedz Link
very_martini Re: advhom w pl 03.07.04, 18:30 Ile to trwa i co trzeba zrobić, żeby zacząć, to może będzie, bo co ja po polonistyce mogę robić innego... No i gdzie ta placówka? Indie? 16%VOL 22%VAT -- takie tam... forum homeopatyczne forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760 Odpowiedz Link
adhom Re: advhom w pl 03.07.04, 18:38 very_martini napisała: > Ile to trwa i co trzeba zrobić, żeby zacząć, to może będzie, bo co ja po > polonistyce mogę robić innego... > No i gdzie ta placówka? Indie? > > 16%VOL > 22%VAT > > > -- > takie tam... forum homeopatyczne > forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760 W Indiach w samej Kalkucie ;) czy wolisz New Delhi na granicy Pakistanu, blizej Bin Ladena :) Z Kalkuty mam tez przygody, pelno muzulmanow :) nie boisz sie ;)) Jak tam bylem sam to byly demonstracje przez 2 dni nie wolno bylo na ulice wychodzic. A przy New Delhi zginelo okolo 100 tys ludzi, pamietasz te czesienie ziemi w Gujarat? :| Odpowiedz Link
very_martini Re: advhom w pl 03.07.04, 18:40 Wybieram 3 opcję, czyli siedzenie na pupsku w europejskim domu;) 16%VOL 22%VAT -- takie tam... forum homeopatyczne forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760 Odpowiedz Link
beba2 Re: advhom w pl 03.07.04, 19:32 Dobra odpowiedź Martini, wygrała pani suszarkę z tosterem 2 in 1. Odpowiedz Link
astria1 Re: advhom w pl 04.07.04, 00:26 adhom napisał: > Niestety nie ma w polsce ani jednej osoby stosujacej advanced homeopathy. > Pytalem Dyektora naszej Instytucji odpowiedzial mi ze nie bylo nikogo z polski > :( ************************************** Przeciez juz pisałam ze tez się dowiadywałm :-) i zaden spolszczony polak oprocz emigrantów tam nie uczył się... :-) pzdr Anna Odpowiedz Link