Dodaj do ulubionych

Mercurius Vivus a RTEĆ!!!

10.02.13, 00:08
jak ten lek działa na dzieci i migdałki?
czy faktycznie oczyszcza organizm? w jego składzie znalalzłam rtęć :((
Obserwuj wątek
    • wiktor.online Re: Mercurius Vivus a RTEĆ!!! 10.02.13, 07:23
      To jest czysta metaliczna rtęć. Ale specialnie wysoce rozcieńczona i dynamizowana. I ten lek sprzedaja w aptece, w Polsce tez.
      • super_gazela Re: Mercurius Vivus a RTEĆ!!! 10.02.13, 11:35
        a co to znaczy, ze rtec jest czysta i metaliczna..... przeciez ona jest szkodliwa i kumuluje sie w organizmie....

        tym bardziej jestem zaskoczona, ze taka firma jak weleda robi lek z tym skladnikiem

        Czy w innych lekach tej fimy tez jest rtec, miedz czy inne tym podobne?? :(
        • wiktor.online Re: Mercurius Vivus a RTEĆ!!! 10.02.13, 12:21
          Cos mnie wydaje ze ktos tutaj troli udając Greka
          • super_gazela Re: Mercurius Vivus a RTEĆ!!! 10.02.13, 21:10
            zwykle pytanie

            PO CO RTEĆ W TAKIM LEKU???

            Po co w ogole rtęć????

            może ktoś potrafi mi na to odpowiedziec
            • akownik Re: Mercurius Vivus a RTEĆ!!! 10.02.13, 23:28
              To nie jest rtęć w leku. To jest lekarstwo zrobione z rtęci. Rtęć jest bardzo rozcieńczona. Czasami powyżej liczby Avogadro a wtedy w leku nie ma rtęci.
              Wypisanie zastosowania tego leku homeopatycznego zajęłoby kilka stron formatu A4. Nie ma działań ubocznych.
              Zajrzyj do książki "Homeopatyczna Materia Medica" a wtedy dowiesz się o zastosowaniach tego leku.
            • homeoatomek1 Re: Mercurius Vivus a RTEĆ!!! 11.02.13, 08:22
              Co prawda ja nie swoim dzieciom czyli forumowiczom nie muszę odpowiadać na takie i podobne pytania, ale nie byłbym sobą gdybym pytającej osobie nie udzielił odpowiedzi. No, chyba że czegoś nie wiem, to wtedy odpowiadam krótkim; nie wiem lub zwyczajnie nie zabieram głosu.
              I rzeczywiście, pytania super_gazeli są jak najbardziej zasadne i na miejscu ale jednocześnie są pytaniami lakonicznymi czy też z rodzaju;

              po co pocą się komuś stopy bezustannie w zimie w lecie w dzień i w nocy? No po co?
              I jeszcze jedno; po co się w ogóle i w szczególe pocą i śmierdzą-cuchną komuś na kilometr stopy, tak że ciężko z kimś takim wytrzymać w jednym pomieszczeniu i po co taki człowiek za jakiś bliżej nieokreślony czas robi to co robi? No po co, to wszystko się dzieje-robi ?
              I z tego co ja się orientuję a nie jestem miłośnikiem ani konsumentem (kiedyś byłem, ale przecież nie dlatego, że ja tak sobie życzyłem) produktów w tym leków Weledy, to rtęci w ich lekach są ilości śladowe, czyli po naszemu tyle co kot na płakał. I życzyłbym sobie i innym, żeby tych i innych śmiertelnie groźnych pierwiastków dla człowieka, jednocześnie dla fauny i flory a powszechnie występujących w naturze-przyrodzie oraz w bardzo wielu dostępnych nam obecnie przedmiotach, środkach i urządzeniach było tyle co w produktach-lekach Weledy.

              super_gazela, nie chę Cię zaskakiwać, niepokoić czy straszyć, ale obiło mi się o uszy, że rtęci używa się nie tylko do produkcji termometrów, ale także żarówek-świetlówek a chyba nawet jest używana do produkcji monitorrów takich jak ten w który teraz się gapimy. Słyszałem, że od rtęci można oślepnąć i coś w tym jest, bo kiedy patrzę w ekran monitora to strasznie i boleśnie ciągnie mi po oczach.

              A jak bym Ci jeszcze napisał z jakimi na co dzień przez kilkadziesiąt lat pierwiastkami okresowego układu miałem do czynienia - styczność, to nie wiem czy byś ze mną w ogóle chciała korespondować. Dlatego ich nie wyjawię, bo widzę, że się boisz-lękasz, a nie chcę żebyś z mojego powodu cierpiała niepotrzebne męki.

              A Ty doktorze nie bądź aż tak podejrzliwy, bo ktoś inny może odnieść wrażenie, że to Ty udajesz Greka. Co prawda nie jestem w najlepszej kondycji-dyspozycji, ale jako były mistrz czytania pomiędzy wierszami jeszcze widzę i kumam co święci, niestety ale tak to wygląda.
              Także spokojnie, razem wspólnie odeprzemy wszystkie ataki, nawet demonów od mleka krowiego :)
              Oj Mzee, ja ci tego nie popuszczę, dotąd aż zrozumiesz w czym tkwi Twój błąd w rozumowaniu. Schociaż masz rację, że mleko krowy jest dla cielaka, tak samo jak mleko-pokarm matki jest dla noworodka, co do tego nie ma wątpliwości. Ale gdybym był złośliwy, to mógłbym napisać; akowniku powiedz to krowie a nie nam.



              • akownik Re: Mercurius Vivus a RTEĆ!!! 11.02.13, 11:23
                Krowa wie, że jej pokarm jest dla cielaka. Tego niestety nie chce zrozumieć człowiek.
                To nie krowa daje cielakowi mleko kobiety. To człowiek daje swojemu noworodkowi mleko krowy.
                • homeoatomek1 Re: Mercurius Vivus a RTEĆ!!! 11.02.13, 12:58
                  A skąd wiesz, że wie, przecież nigdy krowami się nie opiekowałeś.
                  Ja to co innego, rozmawiałem z nimi nie jeden raz. A ile razy przed gajowym lub leśniczym dawaliśmy razem chodu w popłochu, to ani nie pamiętam.
                  Ale pamiętam, że dawałeś dyla przed czarną mambą :)
                  • super_gazela Re: Mercurius Vivus a RTEĆ!!! 11.02.13, 23:41
                    homeoatomek1 widać, że znasz się na wszystkim. Tyle co świnia na gwiazdach.
                    Zwykły bełkot i szczekanie.
                    • homeoatomek1 Re: Mercurius Vivus a RTEĆ!!! 12.02.13, 08:18
                      super_gazela, co ty możesz wiedzieć o tym na czym ja się jeszcze znam i co wiem. Tyle co ci powiem-napiszę. A więc patrz; świnie kwiczą kiedy są głodne, a psy to nawet dupami szczekają, krowa ryczy, koń rży, ale za czym gania super szybka gazela po sawannie, to tego nie wiem. Miejmy nadzieję, że nie za rtęcią.
                      A teraz czekam na rewelacje po co jest rtęć i o jej szkodliwym wpływie na dzieci oraz dorosłych w homeopatii. Następnie temat możesz rozwinąć o zastosowaniu całej tablicy Mendelejewa w homeopatii. Weleda mnie nie interesuje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka