Dodaj do ulubionych

Czy homeopatycznie można zabic grzyba?

22.09.04, 23:01
Zniechęcona klasyczną kuracją(czyli macmiror plus orungal, jak zwykle)
postanowiłam teraz wpomóc organizm homeopatycznie.
Od poniedziałku biorę psorinum 5 kulek raz na tydzień i candida albicans raz
dziennie.
Robie też , jak wyczytałam, irygacje sodowe. Zauważyłam dziś spotęgowanie
objawów.
Wydzielina na teraz zapach taki drożdżowy. Wcześniej był kwaśny. Bardziej
mnie piecze przy siusianiu.
Rozumiem, że to normalna rzecz. Ciekawi mnie za to inna sprawa.
Czy lek aplikowany 1 raz na tydzień(psorinum) ma prawo zadziałać? Rozumiem,
że to tylko dodatek, bo nie chce mi się wierzyć, że wpłynie jakos znacząco,
gdy tak rzadko się go bierze.
W takim razie ile się trzeba leczyć? Wiem, że to indywidualna sprawa, ale
żeby psorinum zadziałało, to ile? 2 tygodnie, miesiąc? Jak długo można to
ciągnąc. Zastanawia mnie to.
Czy Wam udało się pokonac naprawdę w taki sposób grzybice pochwy?
Czy mi to się uda, skoro nie jest to mój "pierwszy raz", tylko jeden z
nawrotów?
Chwytam się już wszystkiego ,ale mam szereg wątpliwości.
Jest w tym sens?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • akownik Re: Czy homeopatycznie można zabic grzyba? 22.09.04, 23:52
      homeopatia moze zrobic wiele rzeczy.czasami nawet zlikwidowac grzybice pochwy
      nawrotowa.gdzie wyczytalas o irygacjach sodowych?sode trzeba pic.10 dni na czczo
      szklanka cieplej wody z lyzeczka sody.lekarstwa homeopatyczne/dobrze
      dobrana/zaczynaja dzialac w momencie wnikniecia do organizmu.jest kwestia czasu
      ujrzenie efektow tych dzialan.niektore leki bierze sie nawet raz na miesiac lub
      rzadziej.i w zadnym wypadku nie znaczy to ze lek stanowi dodatek.watpliwosci
      zawsze maja sens.pozdrawiam.
      • gosiabie Re: Czy homeopatycznie można zabic grzyba? 23.09.04, 01:18
        Dziekuję za podtrzymanie moich nadziei ;-)
        O irygacjach sodowych pisała Beba, też się zdziwiłam, bo wszędzie pisze żeby
        robic kwaśne(citrosept bądż kwasek cytrynowy).
        Mój mąż jest z wykształcenia chemikiem i mówi, że nie rozumie tej idei
        alkalizowania, skoro w pochwie ma byc kwaśno. Mówi, że to nie mam sensu.
        Ale ponoć tak pisze w ksiązkach i ponoc pomaga.
        Ty z kolei piszesz o piciu.
        Kurczę, to co robić?
        • beba2 Re: Czy homeopatycznie można zabic grzyba? 23.09.04, 07:35
          Tak jak pisałam juz kiedyś - tez mnie dziwią te sodowe irygycje z przyczyn
          wiadomych. Natomiast w ksiunżce homeopatycznej tak napisali, więc jakieś dwa
          lata temu postanowiłam zaeksperymentować na sobie i pomogło - jak ręką odjął.
          Ale o co w tym chodzi, gdzie tu sens, to ajmsorry - nie mam pojęcia :(
          • gosiabie Re: Czy homeopatycznie można zabic grzyba? 23.09.04, 12:28
            Beba, kochana, powiedz mi prosze jak długo trwało u Ciebie leczenie
            homeopatyczne grzyba?
            No dobra, to będe nadal sodowo się irygowac,nie trzeba dodatkowo pic sody?
            Znów dzis mnie piecze jak cholera. Aż nie chce mi sie korzysta z toalety...
            Wydzieliny coraz więcej... To normalne, tak w trakcie leczenia? Nie wiem jak
            długo to wytrzymam, bo do tej pory oprócz małego dyskomfortu i małej ilości
            wydzieliny nie dokuczało mi nic. Boje się, że sie zniechęcę i sięgne po
            chemie...
            Pozdrawiam
            • beba2 Re: Czy homeopatycznie można zabic grzyba? 23.09.04, 13:03
              Szczerze mowiąc nie pamiętam ile to wtedy trwało, ale pewnie nie krócej niz 7-
              10 dni. A wczesniej nawroty miewałam nawet co dwa miesiące.
              Sodę mozna tez pić - Marek wie co mówi ( ja czasem nie ;)).
              A z tego co pamiętam to ja brałam candidę 15 - 1 x dziennie, Psorinum raz w
              tygodniu i helonias 9 CH 2 x dziennie.
              • gosiabie Re: Czy homeopatycznie można zabic grzyba? 23.09.04, 13:46
                Dziękuje Beba. Wcale nie uważam, że "niemądrze gadasz". Wręcz przeciwnie.
                Ja w tamtym roku przechodziłam taki koszar. 7 razy miałam grzyba. praktycznie
                tuż po leczeniu wracał. Najdłuzsza przerwa to 2 miesiące.
                Dlatego tak się boję, by to sie znów nie zaczęło.
                Mam kontynuować więc terapię?Zobaczę co bedzie po tygodniu, bo piecze mnie
                straszliwie...Niestety.
                • very_martini Re: Czy homeopatycznie można zabic grzyba? 23.09.04, 14:01
                  Mój rekord to 4 dni;) Co prawda mowa o bakterii, ale zawsze.
                  Za grzyba 7 razy w roku pozostaje nam podziękować ginekologom, którzy tak lekką
                  ręką wypisują antybiotyki, choć spokojnie można grzyba zwalczyć innymi
                  sposobami - tylko jaka firma farmaceutyczna ma interes w tym, żeby lekarze
                  pamiętali o sodzie oczyszczonej?
                  Skłonność do grzybów można by potraktować lekiem konstytucyjnym, chyba że
                  ogólnie jesteś zdrowa i zadowolona z życia, według mnie tutaj więcej nabroiły
                  antybiotyki niż jakieś powody wewnętrzne.
                  A od kogo dostałaś kulki?

                  Z ciekawości - jak mąż chemik reaguje na kulki? Wybucha śmiechem, z pobłażaniem
                  głaszcze po główce, czy wspiera? Pytam, bo często ci chemiczno-fizyczni
                  obśmiewają metodę na wejściu...


                  16%VOL
                  22%VAT

                  Takie tam... Forum homeopatia
                  • akownik Re: Czy homeopatycznie można zabic grzyba? 23.09.04, 14:37
                    sode trzeba pic a nie robic nia irygacje.grzybica pochwy swiadczy o chorobie
                    calego organizmu.to nie jest dolegliwosc miejscowa,jak sadza ginekolodzy..soda
                    zmienia srodowisko wewnatrz organizmu na niekorzystne dla grzybow i innych
                    zasiedlaczy naszego ciala.inne informacje ewentualnie poznym wieczorem.sode
                    nalezy pic przez 10 dni.lek CANDIDA MUSI BYC NISKIEJ POTENCJI.
                  • gosiabie Re: Czy homeopatycznie można zabic grzyba? 23.09.04, 14:44
                    Mąż, odkąd wyleczyłam go parę dni temu z grypy kulkami, raczej sie nie
                    sprzeciwia..hehe.
                    Zresztą on nie pracuje w zawodzie, dlatego napisałam, że z wykształcenia jest
                    chemikiem, bo wykonuje zawód...grafika ;-)
                    Za to na temat sody robił mi całe wywody... W końcu staneło na tym ,ze moje
                    zdrowie najważniejsze i skoro nic juz nie pomaga, warto spróbowac czegoś nawet
                    bardzo dziwnego.
                    Za to bardzo prosił ( ja zreszta też lubię duzo wiedzieć), by wytłumaczyć ten
                    mechaniozm sodowy. Bo przecież czyms to musi byc poparte. Wytłumaczenie
                    bowiem "bo tak" to tylko w dzieciństwie funkcjonowało, ;-)
                    O sposobie leczenia wcZytałam tutaj, mam typową drozdżycę, więc lecze ja typowo:
                    candida albicans i psorinum. Mam bowiem problem ze znalezieniem dobrego
                    homeopaty w Lublinie.
                    I jeszcze - czy kontynuować leczenie skoro jest pogorszenie?
                    Jesli tak, to czy moge za jakis zdać relację z tego leczenia i jakby co
                    poradzic się?

                    Pozdrawiam
                    • beba2 Re: Czy homeopatycznie można zabic grzyba? 23.09.04, 15:12
                      Brać leki i obserwowac sie. A potem zdasz relację :)
    • daga31 Re: Czy homeopatycznie można zabic grzyba? 24.09.04, 08:10
      a czy jest szansa, zeby pozbyc sie grzyba lekami ale bez stosowania jakiejs
      specjalnej diety? mam tu na mysli 0 cukru, bialej maki, konserwantow itp, itd.
      wszyscy twierdzą, że bez diety nie jest mozliwe wyeliminowanie grzyba
      • beba2 Re: Czy homeopatycznie można zabic grzyba? 24.09.04, 08:48
        Ja nie pozbawiłam sie słodyczy, ale zmniejszyłam ich ilość :) na czas leczenia.
        Mleka lepiej "zażywać" w ogóle w trakcie leczenia.
    • drabina11 Re: Czy homeopatycznie można zabic grzyba? 26.09.04, 19:48
      www.sanum.com.pl - czopki Exmykel w roli głównej.
    • daga31 Reckweg? 28.09.04, 14:53
      a czy ktos probowal R 82 Reckweg? kupilam ostatnio, ale moze glupio zrobilam?
      a wlasciwie czy jest sens zazywac cokolwiek w momencie kiedy nie ma objawow ,
      ale ogolnie jest problem z nawracajacymi grzybicami(okropny problem). zazywalam
      magnesium muriaticum (jako lek glowny) ale sam nie pomaga (kiedys mialam
      pulsatille a potem cos tam jeszcze i teraz magnesium). probowalm cala serie
      sanum na odgrzybienie, ale nie pomglo, homeopata twierdzi, ze to w tej chwili
      tylko kwestia diety, dlatego pytalam czy mozna slodycze i np. zwykly chleb.
      no wiec nie wiem czy powinnam cos teraz zazywac czy nie - przyznaje sie , ze
      ostatnio wyleczylam sie clotrimazolem (krem + tabletki dopochwowe) no i teraz
      tam pewnie cos jeszcze siedzi. Help!
      • very_martini Re: Reckweg? 28.09.04, 15:38
        Jeśli nie ma objawów, to nie ma co się zabierać za leczenie czegokolwiek. Jeśli
        w posiewie stwierdzono grzyby, ale nie ma objawów, to dobry znak - organizm już
        sam uczy się z nimi walczyć. Każde użycie jakiejkolwiek chemii go tego oducza,
        z metodami naturalnymi jest troszkę inaczej, bo choć na przykład irygacje z
        różnych dziwnych substancji to wciąż leczenie objawowe, to ono nie powoduje
        spadku odporności. W skrócie chodzi o to, że jeśli ktoś zaaplikuje sobie
        antybiotyk raz czy dwa, to organizmowi odechciewa się samoobrony, stąd spadek
        odporności.
        Z cukrem pod wszelkimi postaciami Twój homeodok ma jak najbardziej rację -
        grzyby i drożdżaki uwielbiają cukier i należałoby go odstawić, a przynajmniej
        zmniejszyć częstotliwość i ilość;).
        A długo się leczysz homeopatycznie? Klasycznie czy nieklasycznie i czy jesteś
        zadowolona? Podpytuję, bo wciąż kompletujemy listę adresową, która na razie
        składa się z wielu białych plam...
        Nie wiem, co z tym Reckwegoem, szczerze mówiąc, za kompleksami na chroniczne
        dolegliwości to my tu średnio przedpadamy. Jeśli jesteś w trakcie leczenia
        konstytucyjnego, to skontaktuj się z homeopatą. Równie dobrze mogło być tak, że
        na przykład ostatnia grzybica nie była spowodowana grzybami (robiłaś posiew?)
        tylko było to cofanie się objawów po dobrze dobranym leku i clotrimazol mógł
        wszystko zahamować. Chyba że magnesium brałaś ostatnio baaardzo dawno

        16%VOL
        22%VAT

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka