Dodaj do ulubionych

Typ Silicea - zagrożenia?

27.09.04, 12:41
Nasza pani doktor, powiedziała dzisiaj, że moje dziecko - typ silicea -
będzie narażone w przyszłości na pewne problemy, ale nie powiedziała o co
dokładnie chodzi.... a ja siedzę i myślę.
Jesteście w stanie to odszyfrowac jakie zagrożenia czychają na moje dziecko?
Obserwuj wątek
    • beba2 Re: Typ Silicea - zagrożenia? 27.09.04, 13:03
      Wiesz, trochę mnie zszokowałaś tym postem. Jaki lekarz ( człowiek ) przy
      zdrowych zmysłach może powiedzieć coś takiego ???
      I nie sprecyzować co ma na myśli...wstrętne zachowanie.
      Z mojej strony mogę jeszcze dodać: to ,ze dziecko jest typem silicea, nie
      oznacza, ze za dwa lata konstytucja mu się nie zmieni. Więc o czym żesz chrzani
      ta lekarka? Jaką przyszłość ma na myśli ?
      Poza tym wśród typow konstytucyjnych są naprawdę "gorsze" niż silicea, o wiele
      bardziej problematyczne ( jeśli w ogóle mozna to rozważać w tych kategoriach).
      Na każdego człowieka czyhają zagrozenia (chorobami), ale przewidywanie tego w
      odległej przyszłości zakrawa mi na próby wróżkarkie.
      • adzienia Re: Typ Silicea - zagrożenia? 27.09.04, 14:31
        To konstytucja się może zmienić? od czego?
        • beba2 Re: Typ Silicea - zagrożenia? 27.09.04, 14:32
          Od życia :) A raczej od wszelkich okolicznosci mu towarzyszących.
      • zone11 Re: Typ Silicea - zagrożenia? 27.09.04, 14:42
        No właśnie, trochę napędziła mi strachu mimo, że nie jest taka zła :-)
        Nie wiem jaką przyszłość ma na myśli, na razie nie możemy wygrzebac się z
        problemów z częstym sikaniem.
        Może to zapisane w gwiazdach? :))
        • akownik Re: Typ Silicea - zagrożenia? 27.09.04, 14:51
          powiem tylko tyle,ze diagnostyka wizualna pozwala na mozliwosc okreslenia na
          jakie sprawy w przyszlosci trzeba uwazac a takze okreslic stan pacjenta nie
          zadajac mu pytan.pomyslcie ze kiedys nie bylo takich badan jak dzis/zreszta nie
          zawsze sa one dzis do czegokolwiek przydatne i co zrobi wspolczesny lekarz jak
          zabraknie pradu?/,a przeciez potrafili to wszystko ocenic i poprowadzic
          skuteczne leczenie.
    • very_martini Re: Typ Silicea - zagrożenia? 27.09.04, 15:48
      Może pani ma praktykę lekarza chińskiego, oni potrafią takie rzeczy, ale
      wydawanie diagnozy na przyszłość na podstawie zakwalifikowania deliwenta do
      odpowiedniej konstytucji... Jak byś chciała wiedzieć, w związku z tym w mojej
      poprzedniej konstytucji groził mi powrót do dzieciństwa i doświadczenie
      dziecięcego opóźnienia rozwoju, a potem nałogowa masturbacja do końca zycia.

      A że Twoje dziecko będzie narażone na problemy... Każdy z nas jest, że tak
      zafilozofuję, tylko trzeba dbać, żeby one nas nie przerosyły i tyle

      16%VOL
      22%VAT
      • zone11 Re: Typ Silicea - zagrożenia? 27.09.04, 16:23
        dzięki, trochę mnie pocieszyliście...
      • adzienia Re: Typ Silicea - zagrożenia? 27.09.04, 16:27
        No dobra- to jak mi teraz lekarz przepisał Siliceę (jako baby nie chciałam
        m.in. ciągnąć cycucha u mamy)i ona działała teraz to znaczy że mi się
        konstytucja nie zmieniła? A moze tak być -ze konstytucja zmieni się w trakcie
        leczenia- od samego leczenia?
        • very_martini Re: Typ Silicea - zagrożenia? 27.09.04, 17:02
          Nieciągnięcie cyca na pewno nie było jedynaprzesłanka;)

          Tak właśnie, jak piszesz - konstytucja może się zmienić od samego leczenia, jak
          mawia mój dochtor, każdy lek otiwera delikwenta na następny. Często udaje się
          pacjetna wyleczyć jedną konstytucją raz na zawsze, średnia to jakieś 2-3 razy,
          chociaż trafiają się pacjenci tacy, jak ja, ale to osobna historia. Po prostu
          każdy z nas ma kilka warstw, a życie jest dość dynamiczna formą energii:P

          16%VOL
          22%VAT
        • beba2 Re: Typ Silicea - zagrożenia? 27.09.04, 17:45
          adzienia napisała:

          A moze tak być -ze konstytucja zmieni się w trakcie
          > leczenia- od samego leczenia?

          Może tak być i czesto tak bywa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka