Dodaj do ulubionych

struny głosowe???

04.10.04, 20:07
kilka lat temu byłam u foniatry.Stwierdził coś co nazwał chyba "obrączką"
jakiegoś uczonego(chyba) nie pamiętam. Zapisał mi zabiegi, ale ja jak to
zwykle bywa nie miałam czasu na zabiegi, tym bardziej że musiałabym jechać w
drugi koniec miasta ( 15 km)autobusami, zabiegowy czynny do 17, a ja pracuję
do 16, a nieraz i dłużej, więc na leczenie brakowało (i brakuje) godzin w
czsie trwania jednej doby.Jestem alergikiem uculonym m.innymi na roztocza.W
pracy niestety prawie każdego dnia trzeba szperać w starych dokumentach, bywa
że przechodzę to b.brzydko, duszę się, kaszlę, nie mogę mówić tak dużej
chrypki dostaję .Pózniej chrypka się utrzymuje i cały czas czuję to coś, co
pani foniatra nazwała "obrączką itd".Jest to spowodowane wg lekarza własnie
przez alergię.Czy moę Lykać jakieś środki homeopatyczne, jeżeli tak to jakie??
Mam wiele innych przypadłości ale z tym poczekam, i tak powolutku, co byście
nie mieli mnie dosyć już teraz. Będę dawkować tak powolutku, żeby było
łagodniej.
Obserwuj wątek
    • beba2 Re: struny głosowe??? 04.10.04, 21:09
      Virginia, ja to bym Cię przez kolano najchętniej przełożyła i..no wiesz co :)
      Przecież wiesz, ze jak sie ma kilka dolegliwości to najlepiej iść z tym do
      homeopaty, a nie leczyć wszystko z osobna objawowo. Kurka wodna, ciekawe z czym
      nam tu jeszcze wyskoczysz :P
      Z alergią w te pędy do homeodoka, to się jej pozbędziesz na zawsze i nie tylko
      jej przy okazji.
      • beba2 Re: struny głosowe??? 04.10.04, 23:50
        A coś mi sie wydaje, ze ta obrączka ;-) to limfatyczny pierścień gardłowy
        Waldeyera.
        Ten "pierścionek" to mamy wszyscy ( to są po prostu wszystkie migdałki i inne
        takie pomniejsze limfatyki)i one stanowią ważną część ukł. odpornosciowego.
        No i się zastanawiam, czy laryngolog, albo logopeda stwierdził u Ciebie jakieś
        nieprawidłowości. Jeśli to związane z alergią to pewnie powiększone czy cuś, a
        jak powiększone to i mówienie utrudnione..
        No i co ja mam z Tobą zrobić niedobra ?
        • virginia1 Re: struny głosowe??? 05.10.04, 19:18
          Rybeńko Ty moja, przez kolano, to nie byłoby problemy, bo tak niezbyt dużo
          ważę, ale bądz listościwą "bebką2" i nie bijaj mnie uciemiężonej przez życie.
          A tak poważnie, to wiem że jestem be w kwestii lekarzy itd.
          Odnośnie utrudnień w mówieniu to takowe miewam tylko w sytuacji podrażnienia
          czymś co mnie uczuli, zimnego powietrza no i to chyba wszystko.Są to raczej
          chrypki,( czasami dość znaczne) niż jakieś jednoznaczne utrudnienia w
          mówieniu.Przypomniało mi się bo może to jest też istotne.Pani foniatra
          powiedziała że mam bardzo delikatne struny, a w mojej pracy dużo mówię (czasami
          bardzo dużo) do maleńkich dziecinek, a jak nie gadulę, to z powodu oszcędności
          kadrowych grzebię nierzadko w starych dokumentach ( takie czasy),może to
          gadulenie i te roztocza, co??? , jak myślisz??? - a ja myślę ,że mi pomożesz.
          Pppplliiisss:) :) :)
          • beba2 Re: struny głosowe??? 05.10.04, 19:54
            No dobra bić nie będę, ale ja nie cudotwórca moja miła...
            Bierzecie mnie wszyscy pod włos, a ja wymiękam i piszę, choć wcale nie chcę ;-)

            Opisz co sie dzieje z tą chrypą/ jak to przebiega. Czy głos się zmienia i jest
            dwutonowy ( raz brzmi wyraźnie, a raz ochryple). Kiedy poprawia się : czy w
            trakcie mowienia, czy może jak pomilczysz, a moze chrypa pojawia się na
            początku mówienia a potem znika i później znow sie pojawia na skutek
            zmęczenia 'materialu" ? Czy dochodzi do bezgłosu, czy masz uczucie poranionej
            krtani czy to nie boli, a jesli boli to jak : kluje , drapie...itd.
            Pisz epistołę, bo inaczej sie tu nie pojawiam ;)i ucieknę do lasu.

            P.S. Cos mi się zdaje, ze będzie w przyszłości staranko o choróbke zawodową ?
            Na pierwszy rzut widac, ze masz duże szanse ( a i profity z tego nieliche,
            hehehe).
            • virginia1 Re: struny głosowe??? 05.10.04, 20:32
              beba2 napisała:

              > No dobra bić nie będę, ale ja nie cudotwórca moja miła...
              > Bierzecie mnie wszyscy pod włos, a ja wymiękam i piszę, choć wcale nie chcę ;-
              )cmok, cmok, - jesteś kochana
              >
              > Opisz co sie dzieje z tą chrypą/ jak to przebiega. Czy głos się zmienia i
              jest
              > dwutonowy ( raz brzmi wyraźnie, a raz ochryple). Kiedy poprawia się : czy w
              > trakcie mowienia, czy może jak pomilczysz, a moze chrypa pojawia się na
              > początku mówienia a potem znika i później znow sie pojawia na skutek
              > zmęczenia 'materialu" ? Czy dochodzi do bezgłosu, czy masz uczucie poranionej
              > krtani czy to nie boli, a jesli boli to jak : kluje , drapie...itd.
              > Pisz epistołę, bo inaczej sie tu nie pojawiam ;)i ucieknę do lasu.
              > głos jest dwutonowy,
              pojawia się w trakcie mówienia itd jak pytasz ( wszystko się zgadza)
              tak mam uczucie poranionej krtani, ale odnośnie bólu, to miewam czasami kłucie
              a innym razem dla odmiany drapanie.Zdarza się , że rano jest najgorzej ( zaraz
              po wyjściu z łóżka) i z biegiem czasu poprawia się.A tak wogóle najgorsze jest
              to "przeszkadzanie " co pani foniatra nazwała właśnie "obrączką itd"Nie wiem
              czy napisałam wszystko co chciałabyś wiedzieć, ale mimo to nie uciekaj do lasu
              buu

              > P.S. Cos mi się zdaje, ze będzie w przyszłości staranko o choróbke zawodową ?
              > Na pierwszy rzut widac, ze masz duże szanse ( a i profity z tego nieliche,
              > hehehe).
              Jakoś nigdy nie myślałam o choróbskach zawodowych i chyba nie będę z tego
              korzystać.(jestem głupia, aż miło).Czekam jeszcze 1 rok i kilka miesięcy do
              zasłużonej emeryturki a potem to napewno starczy mi czasu na wszelakie wizyty i
              swoje zdrowie.Jestem niepoprawnym człowiekiem, który musi wszystko sam, już
              dzisiaj, broń Boże jutro itd. itd. W tej sytuacji emeryturka to kara, a choroby
              zawodowe???- co to jest i dla kogo??? Ale jestem gaduła.
              • beba2 Re: struny głosowe??? 05.10.04, 21:12
                Ech, to się wypuściłam z tym laniem Cię ( z racji gufniarskiego swego wieku
                padam do stóp z przeprosinami).
                A co do twego opisu...ładna kołomyja - podałam Ci do określenia/wyboru jakieś
                objawy zaczerpnięte z kilku leków (!), a tobie wszystko się zgadza...
                Najpierw się zabije , a potem uciekne do lasu ...
                Spróbuj w takim razie ( na czuja zastrzegam, boś jest niezdyscyplinowana
                pacjentka :P ):

                1. Arum triphyllum 5 CH ( jesli chrypa mocna i głos dwutonowy, to nawet co 2
                godziny po 3 kulki i zwiekszaj odstępy w miarę- miejmy nadzieję - poprawy).
                2. Rhus toxicodendron 9 CH - 2 x co pół godziny rano ( ogólnie przed dłuższym
                gadułowaniem).
                3. I już całkiem nieludzko ( że trzeci lek), ale dopiero jak pozażywasz tamto:
                Arnica 9 CH - po 3 kulki 2-4 x dziennie, jesli się bardzo przemęczysz z
                gadaniem i będziesz czuła ból.

                Eeee, co ja tutaj robię ???
                • virginia1 Re: struny głosowe??? 06.10.04, 18:58
                  beba2 napisała:

                  > Ech, to się wypuściłam z tym laniem Cię ( z racji gufniarskiego swego wieku
                  > padam do stóp z przeprosinami).
                  Nie ma problemu, bez skrupułów, czuję się na mniej więcej 20 kilka latek, a ta
                  cała reszta to tylko dokumenty, a jak wiemy one nie zawsze prawdę mówią:):):)
                  > A co do twego opisu...ładna kołomyja - podałam Ci do określenia/wyboru jakieś
                  > objawy zaczerpnięte z kilku leków (!), a tobie wszystko się zgadza...
                  Co ja za to mogę, że naprawdę wszystko mi pasuje.Dolegliwości już się na dobre
                  zagościły, i raz jest tak, a innym razem znowu inaczej.Sory,..:(:(
                  > Najpierw się zabije , a potem uciekne do lasu ...
                  Nie zabijaj się, bo ja umrę z rozpaczy.W życiu niczego nie ubiłm (raczej leczę
                  chore dzikie stworki, które tak na marginesie jak są chore to same przychodzą)
                  > Spróbuj w takim razie ( na czuja zastrzegam, boś jest niezdyscyplinowana
                  > pacjentka :P ):
                  Jestem zdyscyplinowaną pacjentką, - serio.Może bardziej niezdecydowaną co do
                  wyboru czegokolwiek, nie tylko dolegliwości.Spójrz na to tak
                  właśnie.Pisałam ,że mam problemy z określeniem swoich dolegliwości ( a sporo
                  przeszłam)- poprostu boli i już.( może na tą przypadłośc jest lek:):)
                  >
                  > 1. Arum triphyllum 5 CH ( jesli chrypa mocna i głos dwutonowy, to nawet co 2
                  > godziny po 3 kulki i zwiekszaj odstępy w miarę- miejmy nadzieję - poprawy).
                  > 2. Rhus toxicodendron 9 CH - 2 x co pół godziny rano ( ogólnie przed
                  dłuższym
                  > gadułowaniem).
                  > 3. I już całkiem nieludzko ( że trzeci lek), ale dopiero jak pozażywasz
                  tamto
                  > :
                  > Arnica 9 CH - po 3 kulki 2-4 x dziennie, jesli się bardzo przemęczysz z
                  > gadaniem i będziesz czuła ból.
                  >
                  > Eeee, co ja tutaj robię ???
                  Pomagasz mi, za co wielkie dzięki.
                  >
                  • beba2 Re: struny głosowe??? 06.10.04, 19:38
                    Uch, Virginio, własnie tak cały czas myslałam, że masz 20 kilka latek :)
                    Czyli ja nie jestem taka gufniara jak mi siem zdawało, hihihih...
                    • virginia1 Re: struny głosowe??? 06.10.04, 20:42
                      beba2 napisała:

                      > Uch, Virginio, własnie tak cały czas myslałam, że masz 20 kilka latek :)
                      > Czyli ja nie jestem taka gufniara jak mi siem zdawało, hihihih...
                      Ty nie jesteś gufniarą, a ja mam 20 latek.Obie jesteśmy zadowolone.Ale cudownie!
                      Oby tak dalej :)))
                      Namówiłam swoją córkę na wizytę i tego samego hemoopaty (26 lat) Mam trochę
                      kłopotów z synem(27 latek).Myśli i myśli, mam nadzieję, że jednak coś dobrego
                      wymyśli.
                      • beba2 Re: struny głosowe??? 06.10.04, 20:47
                        virginia1 napisała:
                        > Ty nie jesteś gufniarą, a ja mam 20 latek.Obie jesteśmy zadowolone.Ale
                        cudownie

                        noooo :)


                        > Namówiłam swoją córkę na wizytę i tego samego hemoopaty (26 lat)
                        A już myślałam, ze homeopata ma 26 latek, hihihi...

                        Mam trochę
                        > kłopotów z synem(27 latek).Myśli i myśli, mam nadzieję, że jednak coś dobrego
                        > wymyśli.

                        Ty mnie tu synkiem nie przekupuj, za guffniasz dla mnie, hehehehe...ale może
                        Martini się załapie.

                        Miłego wieczorku
                        • virginia1 Re: struny głosowe??? 06.10.04, 21:58
                          dowcip masz jak żyleta - byle tak dalej
                        • virginia1 Re: struny głosowe??? 06.10.04, 22:00
                          a gdzie jest Martini??? hahaha:):)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka