virginia1
04.10.04, 20:07
kilka lat temu byłam u foniatry.Stwierdził coś co nazwał chyba "obrączką"
jakiegoś uczonego(chyba) nie pamiętam. Zapisał mi zabiegi, ale ja jak to
zwykle bywa nie miałam czasu na zabiegi, tym bardziej że musiałabym jechać w
drugi koniec miasta ( 15 km)autobusami, zabiegowy czynny do 17, a ja pracuję
do 16, a nieraz i dłużej, więc na leczenie brakowało (i brakuje) godzin w
czsie trwania jednej doby.Jestem alergikiem uculonym m.innymi na roztocza.W
pracy niestety prawie każdego dnia trzeba szperać w starych dokumentach, bywa
że przechodzę to b.brzydko, duszę się, kaszlę, nie mogę mówić tak dużej
chrypki dostaję .Pózniej chrypka się utrzymuje i cały czas czuję to coś, co
pani foniatra nazwała "obrączką itd".Jest to spowodowane wg lekarza własnie
przez alergię.Czy moę Lykać jakieś środki homeopatyczne, jeżeli tak to jakie??
Mam wiele innych przypadłości ale z tym poczekam, i tak powolutku, co byście
nie mieli mnie dosyć już teraz. Będę dawkować tak powolutku, żeby było
łagodniej.