Dodaj do ulubionych

źle dobrany lek.....

03.12.04, 21:31
Zwracam się do Was z prośbą o wyjaśnienie mi, czy źle dobrany lek podany w
ampułkach w rozcieńczeniach dochodzący do tysiąca, może zrobić bałagan w
organiźmie.
Chodzi mi o to, że córka alergiczka trafiając do pani homeopatki
(wahadełkowej) wyglądała i czuła się lepiej niz po jej leczeniu. Wyraźne
pogorszenie nastapiło po Arsenicum alb. w ampułkach. Mocno pogorszyła sie
skóra prawej rączki,( pomijając zły stan psychiczny, odruchy wymiotne i itp.)
w momencie, kiedy skończyłam podawać ampułki. Zmieniliśmy lekarza, ale
podawane przez niego leki nie skutkują, jedynie po Thuji skóra poprawiła sie
o mniej więcej o 1/4.

Zaczęłam się teraz zastanawiać czy ten lek nie wywołał próby lekowej, dodam,
że został podany w kwietniu, a skóra jest fatalna do dnia dzisiejszego.

pozdr.
Obserwuj wątek
    • astria1 Re: źle dobrany lek..... 03.12.04, 23:32
      < lek podany w ampułkach w rozcieńczeniach dochodzący do tysiąca,

      * Te ampułki sama wykupywałaś ? ( pamietasz firmę ? )

      > Chodzi mi o to, że córka alergiczka trafiając do pani homeopatki
      > (wahadełkowej)

      * Jak długo trwał wywiad ? czy lek wybierany był za pomocą wahadełka ?

      * Czy pogorszenie było tylko fizyczne ? (skóra na rączce) czy też psychiczne ?
      ( pytam poniewaz to co napisałaś brzmi dla mnie nie jednoznacznie)
      * jak długo i jakie potencje Arsenicum były podawane ?

      > Zaczęłam się teraz zastanawiać czy ten lek nie wywołał próby lekowej, dodam,
      > że został podany w kwietniu, a skóra jest fatalna do dnia dzisiejszego.

      * Masz na myśli Thuję ? jaką potencję otrzymała ? jak często jest podawana ?
      a jak się czuje psychicznie ?

      To tyle :-))

      pzdr
      :-)



      • beba2 Re: źle dobrany lek..... 04.12.04, 08:36
        Szkoda, ze tego forum nie było w kwietniu...Bo od maja tyle trąbimy na temat
        wahadełek i innych narzędzi niegodnych prawdziwego homeopaty, ze pewnie
        uniknęlibyście takiego nieporozumienia.
        I od razu iniekcje z arsenicu, eh...a kulką to pani "dr" pogardziła z jakiego
        powodu ?
      • idylla4 Re: źle dobrany lek..... 04.12.04, 14:26
        Ampułki były Heela kupowane w aptece, córcia miała ich dostać 10, podałam jej
        4, w odstępach mniej więcej co 5 dni.

        A co do wywiadu trwał około godziny, ale wyglądało to tak, że pani homeopatka
        machała wahadełkiem nad swoimi papierami. Dostałyśmy Arsenicum przy drugiej
        wizycie wraz z Lymphomyosotem Heela. Leki były wybierane w sposób wahadełkowy.
        Tak jak wspomniałam dostała 4 ampułki z 10 polecanych przez lekarkę. A jedna
        ampułka zawiera: Acidum ars. D12, acidum arsenicum D30, acidum arsenicum D200 i
        acid ars. D1000 w odstępach co pięć dni.

        Pogorszenie było psychiczne i fizyczne, budziła się z panicznym płaczem w nocy,
        pokładała się na brzuch, nie mogła spać. Później zrobiła się żółta na twarzy,
        odmawiała jedzenia, strasznie ją podbijało, ze dwa razy zwymiotowała. Po tym
        incydencie odstawiłam ten lek, ale zaczęło coś się dziać na ręczce, pojawiały
        się jakieś drobne pęcherzyki, mocno swędzące i pękające, nastepnie zrobiła się
        czerwona skorupa, strasznie wrażliwa na dotyk. Córka to dzień dnia
        rozdrapywała. Trafiliśmy do lekarza z CZD, ale sterydy nawet nie pomogły.

        Zmienilismy lekarza, trafiliśmy do innego homeopaty, ale on nam też dużo nie
        pomógł, ciężki stan ręki utrzymuje się do dni dzisiejszego. Więc się
        zastanawiam, czy ta brzydka skóra ręki to nie reakcja na Arsenicum, bo zbiegło
        się to z momentem przestania brania ampułek.

        pozdrawiam
        • beba2 Re: źle dobrany lek..... 04.12.04, 16:23
          Nienawidzę takich potencji. A już wymieszanych wszystkich razem i podawanych w
          zastrzykach, brrr....no i to wahadełko.
          Arsenic moze wywołac takie reakcje skórne, ale czy u Twojego dziecka nastąpiło
          to po nim, trudno powiedzieć.
    • idylla4 Re: źle dobrany lek..... 05.12.04, 14:56
      I za to 150 PLNów...

      pozd
      • beba2 Re: źle dobrany lek..... 05.12.04, 17:25
        No to masz już jasność...za taką sumkę, to u naprawdę "renomowanych" mozesz
        poleczyć malucha.
    • karivrt Re: źle dobrany lek..... 09.12.04, 22:40
      idylla4 napisała:

      > Zwracam się do Was z prośbą o wyjaśnienie mi, czy źle dobrany lek podany w
      > ampułkach w rozcieńczeniach dochodzący do tysiąca, może zrobić bałagan w
      > organiźmie.
      > Chodzi mi o to, że córka alergiczka trafiając do pani homeopatki
      > (wahadełkowej) wyglądała i czuła się lepiej niz po jej leczeniu. Wyraźne
      > pogorszenie nastapiło po Arsenicum alb. w ampułkach. Mocno pogorszyła sie
      > skóra prawej rączki,( pomijając zły stan psychiczny, odruchy wymiotne i itp.)
      > w momencie, kiedy skończyłam podawać ampułki. Zmieniliśmy lekarza, ale
      > podawane przez niego leki nie skutkują, jedynie po Thuji skóra poprawiła sie
      > o mniej więcej o 1/4.
      >
      > Zaczęłam się teraz zastanawiać czy ten lek nie wywołał próby lekowej, dodam,
      > że został podany w kwietniu, a skóra jest fatalna do dnia dzisiejszego.

      Wybacz, ale (tak na przyszłość) mam jedną prośbę, następnym razem eksperymentuj
      na kimś innym... a nie na własnym dziecku!

      pozdrawiam
      krv
      • idylla4 Re: źle dobrany lek..... 09.12.04, 22:50
        Leki zalecił lekarz,
        a o homeopatii jeszcze wtedy nic nie wiedziałam.......
      • very_martini Re: źle dobrany lek..... 09.12.04, 23:05
        Ale skąd Idylla miała wiedzieć, że to jakieś popaprane podejście?

        Poza tym, z całym szacunkiem, nie rozumiem, w czym eksperymentowanie na dziecku
        jest gorsze od eksperymentowania na pozostałych bliskich osobach... Już się
        szykuję na opiernicz. Zresztą, nie oszukujmy się - to, że ten eksperyment nie
        powiedzie się na jednej osobie, nie oznacza, że podziała na innej


        16%VOL
        22%VAT
        • idylla4 Re: źle dobrany lek..... 10.12.04, 13:17
          Dzięki Martini za wsparcie:)))

          Jak się słyszy, że jakiś lekarz pomógł dzieciakom, to samemu ma się wielką
          nadzieję, że i nam pomoże. Tym bardziej, że nie miałam zielonego pjęcia o
          homeopatii.

          pozdrawiam
        • karivrt Re: źle dobrany lek..... 11.12.04, 22:42
          Fakt, moze za ostro zareagowalem...wybaczcie

          Acha, co do eksperymentowania na dziecku:
          dziecko przewaznie nie ma wyboru, nie moze sie bronic...(rowniez przed brakiem
          rozwagi u dorosłych...)
          Idylla, dajno namiar na te panią dr, przesle jej w prezencie nowe wahadelko,
          moze tamto sie jej zepsulo i stąd caly problem... trza byc optymistą.

          pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka