Powiększone węzełki

23.04.05, 22:10
Witam!
Piszę do Was bo nie bardzo mogę zadzwonić do mojego homeopaty. Jest późna
godzina a jutro niedziela, a każdy czasami chce odpocząć. W homeopatii
dopiero zaczynam więc czasami zdarza mi się wątpić pomimo udowodnionych na
mojej rodzinie sukcesów ;-) Otórz moja 3,5 letnia córeczka ostatnio była
leczona homeopatycznie na zapalenie migdałków. Lekarz rodzinny stwierdził
anginę i nakazał podanie antybiotyków, poszłam do mojego homeopaty i ten
wypisał c.n.: Mercurius solubilis D12, Argentum Nitricum D30. Oczywiście
odrazu pomogło (w piątek córka miała objawy: nie mogła nic jeść, pić
strasznie bolało ją gardełko) w poniedziałek (18.04) mogła już iść do
przedszkola i poszła. Problem jest taki że dzisiaj wywaliło jej węzeł chłonny
na szyi po prawej stronie, bolący przy dotyku. Do tego przez cały tydzeń była
strasznie dziwnie rozdrażniona, płacze, nerwowość. Chodzi do przedszkola dla
dzieci bezglutenowych i bezmlecznych (jest alergikiem - nie toleruje mleka,
jajek i in.). Niestety w przedszkolu ostatnio pojawiły się NOWALIJKI (!!!!) -
zaznaczam przedszkole dla dzieci alergicznych. Oczywiście u mojej córy od
razu pojawiły się problemy (czerwona, boląca i swędząca pupa, a właściwie
odbyt). Dodatkowo pojedyncza luźna kupa. (Sorry za dosłowne słownictwo, ale
jeśli to możliwe chciałabym opisać wszystko, moze ktoś się wypowie i jakąś
myśl podsunie). Pytanie moje jest takie czy lekarz homeopata mógł
niewłaściwie zdiagnozować wcześniejszą chorobę (zapalenie migdałków) i czy te
węzełki to jakieś powikłanie, a może to wynik stosowania leków
hoemopatycznych. W jednym z poradników "Repetytorium homeopatyczne" napisane
jest ze Mercurius działa na zapalenie i obrzmienie węzłów chłonnych, po za
tym osoby nadwrażliwe, szybko reagujące (ona właśnie taka jest). Dodam że
leki brała 7 dni teraz już od 2 dni nie podaję. Proszę o wypowiedzź jeśli
komuś będzie się chciało czytać ten mój wywód. !!!! Pozdrowionka. P.S. Do
swojego lekarza i tak się udam ale dopiero w poniedziałek :-(
    • maleszka1 Re: Powiększone węzełki 24.04.05, 11:22
      Eh chyba jeszcze wszyscy śpią. No tak jest niedziela, ale nie dla mnie. Dzisiaj
      pobudka o 6.30. Tak wstają moje dziewczyny. U starszej nic się nie zmieniło.
      Dodam tylko że oprócz powiększonego węzła na szyi nic więcej jej nie dolega,
      nie ma podwyższonej temperatury, kaszlu ani katarku. Żadnych objawów choroby.
      Tylko ten węzeł !!! Jestem zaniepokojona, ale na pogotowie nie pojadę poczekam
      może ktoś z Was jednak się odezwie. Jutro i tak czeka mnie wyjazd do doktorka.
      A może to świnka jakaś lżejsza postać? (dodam że była szczepiona potrójną
      szczepionką <odra, świnka, różyczka> w wieku 15 miesięcy. Pozdrowionka :)
      • very_martini Re: Powiększone węzełki 24.04.05, 11:57
        Hehe, odpisywałam, jak Ty pisałaś swój post, z małą przerwą:)

        Jeśli jest tylko ten węzeł, nie ma innych objawów, a dziecko jest wesołe, to się
        w ogóle nie przejmuj. A śwince zazwyczaj towarzyszy wysoka temperatura i ból w
        okolicy ucha, raczej nie węzłów chłonnych. Węzeł może być równie dobrze związany
        z reakcją alergiczną.
        A że szczepionka mogła nie zadziałać, to swoją drogą. Wbrew temu, co nam
        wmawiają koncerny farmaceutyczne, szczepionki nie dają stuprocentowej ochrony.

        16%VOL
        22%VAT

    • very_martini Re: Powiększone węzełki 24.04.05, 11:51
      Homeopata nie diagnozuje, to najważniejsze:) i lek, który dostałyście, nie jest
      na zapalenie migdałków li i jedynie, bo się nim jeszze syfilis leczy:)
      Twój trop mercurius - węzły może być jak najbardziej słuszny, moze dziecko jest
      wrażliwe na homeoleki, i u takich osób lek może wywołać obajwy ze swojego obrazu
      - to jest właśnie to, co nazywasz "powikłaniami" Lek homeopatyczny nie daje
      powikłań jako takich, i ten węzeł - jeśli był po leku - powinien się wchłonąć
      dość szybko po odstawieniu leku. Możesz spróbować podać małej kamforę. Aha, leki
      mogłaś spokojnie odstawić, jak tylko objawy przeszły, może stąd ten węzeł.
      A alergię leczycie homeopatycznie?

      16%VOL
      22%VAT

      • maleszka1 Re: Powiększone węzełki 24.04.05, 15:05
        Łojesu! Jak dobrze że dostałam odpowiedź. Dzięki martini ;-) Uspokoiło mnie to.
        Też tak sobie właśnie to wyjaśniłam. Że Mercurius mógł dać objawy w postaci
        powiększenia węzła. Do tego jeszcze te tragiczne nowalijki. Kto by pomyślał że
        w przedszkolu dla dzieci alergicznych je podadzą. Co drugie dziecko chodzi
        teraz wypryszczone. Ale pomińmy to w poniedziałek zamierzam porozmawiać z
        przedszkolem (może dyrektorka miałaby jakiś wpływ na ustalanie menu).
        Alergii nie zdąrzyłam jeszcze leczyć homeopatycznie ;) bo narazie walczę z
        przeziębieniami i prawie wygrałam :-). Ale jak tylko ostre stany zostaną
        zażegnane to wtedy zajmiemy się alergią. Tak swoją drogą jak to jest z tą
        alergią. Czy dziecko leczone homeopatycznie na alergię pokarmową może potem
        używać do woli pokarmów na które było uczulone, np. jogurty, jajka i in.?
        Podrowionka i jeszcze raz serdeczne dziękuję !!!!!!!!!!!!
        • beba2 Re: Powiększone węzełki 24.04.05, 17:45
          Wbij w wyszukiwarkę hasło : alergia. Wyskakuje jakies 50 postów.
          • maleszka1 Re: Powiększone węzełki 24.04.05, 21:29
            Haha! Chyba żartujesz beba! Tych postów jest chyba z milion. Nie chodziło mi o
            ogólne pojęcie słowa alergia. Tak sie składa że wiem jak działa internet i
            wyszukiwarka. Po za tym o alergii również się naczytałam, naoglądałam itp.
            rzeczy. Ja zadałam pytanie do Was odnośnie sukcesów w leczeniu alergi
            pokarmowych poprzez zastosowanie homeopatii. Wiem że takowe są przy alergii
            wziewnej do tego sukcesy są GENIALNE. Tutaj nasuwa mi się nowy wątek i zaraz go
            rozpocznę w innym poście. Jeśli ktoś odpowie to fajowo !!! Tak jak już
            wspomniałam do mojego homeo się udam więc i pewnie zadam mu to pytanie, ale
            fajnie byłoby wiedzieć że ktoś to już przerabiał :-) Pozdrowionka Joanna.
            • kubalan Re: Powiększone węzełki 24.04.05, 22:37
              Bebie zapewne chodziło o wyszukiwarkę "forumową", czyli tu na Homeopatii. Ten
              temat był poruszany dość często i te wątki to niezła skarbnica. Do poczytania.
              Pozdrawiam,
              Aga
              • beba2 Re: Powiększone węzełki 25.04.05, 11:00
                No dokładnie. Nie kazałam Ci przewalenia całego internetu , tylko tego forum.
                Może jednak jeszcze nie do końca wiesz jak działa wyszukiwarka, a już zupełnie
                nie rozumiem twojego wyśmiewania mojej prośby dotyczącej skorzystania z
                wyszukiwarki.
                • maleszka1 Re: Powiększone węzełki 25.04.05, 11:43
                  łojesu! No co się obrażacie. Ja nie chciałam nikogo zgniewać. Zwracam honor. Ok
                  faktycznie nie pomyślałam o wyszukiwarce na forum homeopatia. Przepraszam beba,
                  nie gniewaj się. Ja już nigdy nie wyśmieję buuuuuuuuuuuuuu. Pozdrawiam Joanna.
                  • beba2 Re: Powiększone węzełki 25.04.05, 14:24
                    No. Żeby mie to było ostatni raz.
                    • maleszka1 Re: Powiększone węzełki 25.04.05, 14:58
                      Tak jest psze Pani :-)
                      • maleszka1 Jeszcze raz a propos powiększonych węzełków 25.04.05, 22:34
                        Ja jeszcze a propos tych naszych węzełków. Jeszcze nie zeszła opuchlizna :-(
                        Niestety nie udałam się jeszcze do naszego homeo, brak kasiory planuję wizytę
                        dopiero na środę. Dzisiaj byłam u lekarza rodzinnego, zlecił badanie krwi: ASO,
                        morfologia, OB, CRP. Jutro pójdziemy brrrrr już mam stresa bo wiem co się
                        będzie w laboratorium działo, no ale myślę że nie zawadzi zrobić. Ale martwi
                        mnie jedna rzecz. Otórz jak moja starsza dziecina zachorowała na migdałki
                        (lekarz rodzinny stwierdził anginę wywołaną bakterią paciorkowcem (bez
                        wymazu ), homeopata stwierdził zapalenie migdałków) oczywiście lekarka rodzinna
                        nakazła podanie antybiotyku (Duomox). Powiedziałam ze leczę małą homeopatycznie
                        i takie leczenie chciałabym utrzymać. Lekarka powiedziała że jej zdaniem
                        homeopatia jest ok ale można ją połączyć z antybiotykami (dla mnie paranoja bo
                        chyba jedno drugie wyklucza) ponieważ badania przeprowadzone na dzieciach
                        leczonych homeopatycznie (anginę) stwierdziły bardzo wysoki poziom ASO. Nie
                        podałam antybiotyków po wizycie u naszego homeo leczyłam małą Mercuriusem
                        Solubilis i Argentum Nitricum. Zapalenie migdałków przeszło no ale po paru
                        dniach pojawił się ten obrzmiały węzeł. Jak to jest czy faktycznie są jakieś
                        badania potwierdzające wysokie ASO czy lekarka poprostu mnie postraszyła. Boję
                        się wyników badań :-( Ale chyba muszę je zrobić i co jeśli faktycznie będzie
                        coś nie tak. Co z moją wiarą w homeopatię? Nie wiem. Proszę o wypowiedź
                        jakiegoś fachury bo czasami się mądre głowy u Was wypowiadają (medyczniaki
                        jakieś czy jak :-)) Pozdrawiam Joanna.
                        • very_martini Re: Jeszcze raz a propos powiększonych węzełków 26.04.05, 12:45
                          Związek między lekami homeopatycznymi a podwyższonym ASO może być, tak na
                          logikę. Jeśli podaje się antybiotyk, który z pewnością wybije paciorkowca, to
                          ASO nie ma prawa być wysokie. Jest jednak coś, co do wielu lekarzy klasycznych
                          nie dociera - obecność bakterii wcale nie jest wskazaniem do ich bezwzględnego
                          tępienia, może nawet spowodować, że staną się niegrzeczne. Dopóki bakteria nie
                          jest upierdliwa i nie daje przykrych objawów, nie trzeba jej ruszać.
                          Podejrzewam, ża paciorkowca ma połowa ludności, ale nie warto się nim zajmować,
                          dopóki nie zacznie dawać objawów, bo antybiotykami można wybić tez naturalną
                          florę bakteryjną,a wtedy o następna bakterię nietrudno. Lek homeopatyczny nie
                          wybije bakterii, ale sprowokuje organizm do walki z nią.


                          16%VOL
                          22%VAT
                          • maleszka1 Re: Jeszcze raz a propos powiększonych węzełków 26.04.05, 15:55
                            Dzięks martini!!!!!!!!! Tak sobie myślę że te powiększone węzełki to właśnie to
                            że organizm mojej córci zareagował i sam zaczął się bronić! Teraz może będzie
                            mniej chorować. Mam taką nadzieję. Pozdrowionka Joanna.
                          • maleszka1 Re: Jeszcze raz a propos powiększonych węzełków 27.04.05, 10:43
                            Oj bałam sie tych wyników oj bałam. Jakby były niedobre to zaraz cała rodzina
                            wsiadłaby na mnie że leczę dzieci jakimiś dziwacznymi sposobami, a te bardziej
                            chorują (dzieci oczywiście). Ale wynik ASO jest ok, morfologia także, tylko
                            białko ostre wskazuje na stan zapalny właśnie węzłów chłonnych. Ech
                            odetchnęłam.
                            • maleszka1 Re: Jeszcze raz a propos powiększonych węzełków 27.04.05, 15:10
                              eh durna ja durna. Wyników czytać nie umiam!!!!!!!!! Leukocytów ma troszkę przy
                              dużo o 4000. Pozdro.
    • maleszka1 Do beba ;-) 25.04.05, 12:04
      Dzięki faktycznie jest tutaj dość sporo wiadomości dla mnie. Pozdrowienia.
Pełna wersja