nesca7
12.05.05, 09:12
Obiecałam już jakiś czas temu, że napisze jaki lek dostałam....no i pisze już od 3 miesięcy :-))).
Ale teraz przyszła pora, hahaha.
Jak już u góry widzicie, moja konstytucja jest Carcinosinum.
No i to ze względu na mój paniczny strach przed rakiem (już od dzieciństwa), historię raka w mojej rodzinie, i na nie ostatnim miejscu dominujący pedantyczny ojciec. No i napewno wiele innych objawów na podstawie których mi pan doktor dobrał lek.
Jeden z głównych problemów zdrowotnych s którym poszłam do homeopaty, to chroniczne zatoki( coś mi spływało cały czas nosogardzielą,zwłaszcza rano)..., trądzik na plecach i dekolcie, nawracające stany zapalne i grzybicze pochwy, wzdęcia...,
Pod koniec lutego dostałam potencje 30CH i sie zaczęła jazda...
odrazu na drugi dzień grzybica, która zniknęła po kilku dniach, bardzo żywe sny, bół stawów (kiedyś miałam). Co prawda byłam pierwszych kilka dni bardzo nerwowa, ale to się poprawiło
Po miesiącu potencja 200CH, 3 kulki, psychika bardzo dobrze ( po 30ce póżniej też), natomiast zaczęła nawracać zgaga, kilka razy ból czoła, znowu się pojawiła grzybica, zaczęłam się więcej pocić.....lewa strona zatok zatkana.
Co był dla mnie największym zaskoczeniem, to fakt, że przestałąm mieć ochotę na wino. Do tej pory bardzo lubiłam, zwłaszcza wytrawne, nie dużo, ale prawie codziennie małą lampke.
Pojawił się jeszcze ból gardłą i katar (lewa strona)
Póżniej wpadłam w dołek, bo się okazało, że się w naszej rodzinie pojawił kolejny rak.
To było 5 tygodni od kiedy zażyłam potencje 200CH.
No i wtedy przyszła pora na 1000 CH.
Zatoki, gardło i katar się przerzuciły na prawą strone..........
Co prawda nie mogłam się przez 4 dni otrząsnąć ze strachu,że ja też mam raka,ale już mi dzięki Bogu przeszło.
Zatoki mnie wzięły okropnie, z prawej strony wysmarkuje jakiś ohydny płyn koloru intensywnej żłóci i przez 2 dni mnie bolał cały policzek i zęby.
Cały czas mam zatoki troche przytkane, ale mam wrażenie,że coś się czyści.
No i do tego obłożony język i nieprzyjemny zapach w ustach, bee.
Natomiast grzybica narazie nie wróciła, bez upławów, jest ok.
No i szczytem wszystkiego, przestałąm mieć ochote na kawe, ja kawoś okropny.
Bez przymusu się pozbyłam moich dwóch ulubionych nałogów : kawa i wino.
Sama w to nie mogę uwierzyć...............
Na mój sielski rozum idzie wszystko w dobrym kierunku, przynajmniej mam nadzieje.
Też sama siebie przekonałam,że się nie będę zachowywać tak, żeby był ojciec zadowolony, ale tak jak ja chce i uważam, haha.
No i tak to jest !!!!
Pisze to, bo sama lubie czytać takie posty o postępach w leczeniu.
Czytam was codziennie, i naprawde się ciesze,że nawracacie ludziom "rozum" do głowy, hihi.
Mojego syna też lecze u homeopaty i już przeszedł 2 choroby z wysoką gorączką bez antybiotyku, co było wcześniej niesłychane...
Pozdrawiam gorąco