maleszka1
27.09.05, 18:44
Akowniku mam pytanie zrobiłam wczoraj badanie moczu mojej córce i wyszło że
ma bardzo liczne bakterie, leukocyty oraz białko bardzo wysokie. Zrobiłam
badanie ponieważ córka zaczęła sie skarżyć na ból podczas siusiania, ból
plecków (ona lokalizowała to jako ból plecków :o) no i obejrzenie moczu
wywołało u mnie przestrach (mocno zawiesisty, nawet momentami był jak
kisiel), po za tym w tej chwili temperatura (38,5), dodatkowo kaszel z
odksztuszaniem. Byliśmy u homeopaty jeszcze przed wynikami moczu osłuchał
corkę i stwierdził że pojedyncze furkotanie w oskrzelach jest. Dostała Santa
Herbe, Ipeca. Na drugi dzień bolał dół brzucha i ten mocz niebardzawy.
Zadzwoniłam do homeo i powiedzial zeby podawać Cantharis. Po badaniu moczu
zadzwoniłam ponownie i kazał podawać Catharis naprzemian z Argentum Nitricum.
Dostała wszytskie te leki wczoraj, dzisiaj wstała calkiem spokojna i jakby
wyciszona więc poszła do przedszkola. Jak ją po południu odebrałam
temperatura zaczęła rosnąć i teraz ma 38,3. Boł przy siusianiu cały czas
jest, mocz z mocnym osadem. Historia chyba zaczęła sie troszkę czasu temu. Na
początku września zaczęła moczyć się w majteczki (myślałam że to na tle
nerwowym, wcześniej tak reagowała na urodzenie się młodszej siostrzyczki)
miała często zaczerwienioną pupę (robale zostały wykluczone potrójnym
badaniem kału). Co robić czy leczenie powzięte przez naszego lekarza jest
słuszne, czy robić USG nerek bo może tam coś się dzieje? Nie wiem już co
myśleć za dużo tutaj objawów, do tego jeszcze ten kaszel choroba no. Akowniku
przepraszam za bardzo długi wątek i jeśli możesz to wspomóż swoją ogromną
wiedzą. Pozdrawiam Joanna.