Dodaj do ulubionych

czy ja nie robię źle?

29.09.05, 10:13
W Olsztynie nie ma żadnego homeopaty. Dzwoniłam do PTH, gdzie kobietka podała
mi namiary na jedna lekarkę, która kiedyś uczestniczyła u nich w jednym
kursie. Żadnego innego lekarza nie mają zarejstrowanego ani z Olsztyna, ani z
okolic. Na forum regionalnym pytałam się o poleconą mi lekarkę, ale
zdecydowanie mi ją odradzono. Widocznie zrobiła ten jeden kurs i niewiele z
niego skorzystała.
Może to i długi wstęp, ale chce Wam nakreślić swoją sytuację. Moja pani
lekarz twierdzi, ze homeo nic nie daje i nie widzi zasadności, by cokolwiek w
tej dziedzinie mi polecić. No i co ja robię? Bawię się w lekarza i stąd ten
mój strach. Kupiłam 2 ksiązki p. Czelaja - Praktyczny poradnik homeo i
poradnik homeo dla matek i leczę na tej podstawie mojego synka. Całą wiedzę o
tym sposobie leczenia czerpię z internetu (dzięki za to forum!!!) i staram
się zwalczać wszechobecne choróbska żłobkowe. Wyleczyliśmy mnóstwo katarów,
gorączek, biegunek i innych rzeczy. Mały doskonale mi reaguje na homeopatię,
dzięki aconitum napleus zbiłam mu w końcu gorączkę, która przez prawie dwie
doby była powyżej 39 i pod wpływem żadnego panadolu czy ibufemu zejść nie
chciała. Uodporniamy się thymulinką i osccillo, ale powiem Wam, że wciąż mi
brakuje jakiegos potwierdzenia, ze robie dobrze. Nie ma tu na miejscu nikogo,
z kim mogłabym chociaż pokonsultować, że dobrze dobieram ten lek, czytam o
nim wprawdzie wszystko, co możliwe, zanim dam synkowi, alem w końcu po
pedagogice, a nie medycynie!
Długie to trochę, ale musiałam się wygadać. Jesteście największą grupą
wsparcia, które istniją dla osób, które chciałaby coś lepszego dla dziecka
niż aspiryna, a naprawde nie mogą z nikim kompetentnym pogadać. Z drugiej
strony to też chore, że w mieście skądinad wojewódzkim nie ma żadnego lekarza
z prawdziwego zdarzenia!
To takie dywagacje. Rozgrzeszcie mnie trochę, że krzywdy dziecku nie robię...
A może ktoś zna homeopatę z Olsztyna albo chociaż okolic?
Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję, ze jesteście.
Może nie za aktywnie pisząca, ale zawsze czytająca - Mamalesia.
Obserwuj wątek
    • very_martini Re: czy ja nie robię źle? 29.09.05, 10:38
      Robisz absolutnie dobrze i to świetnie, że sama skutecznie potrafisz dobrać lek.
      Czepialstwo co do leczenia na własną rękę obowiązuje na tym forum w kwestiach
      chorób przewlekłych, bo z nimi naprawdę warto się zgłosić do fachowca, ale jeśli
      tylko sama radzisz sobie z biegunkami i innego tego typu problemami, to tylko
      klask klask.
      A rejon mazurski pozostaje, masz rację, homeopustynią...

      Jesteście największą grupą
      > wsparcia, które istniją dla osób, które chciałaby coś lepszego dla dziecka
      > niż aspiryna, a naprawde nie mogą z nikim kompetentnym pogadać.

      Nawet nie wiesz, jak miło się czyta takie wyznania:)

      16%VOL
      22%VAT

      • lucyna_n Re: czy ja nie robię źle? 29.09.05, 10:54
        :))
        ja na pustni nie mieszkam i ale i tak zaczynam być bliska autodiagnozowania i autoleczenia, zwlaszcza że
        i tak pogorszenia też mam sobie autointerpretować i autoratować się sama:))
        • granna Re: czy ja nie robię źle? 30.09.05, 08:55
          Lucyna, ale juz Ci chyba ciut lepiej bo i humor jakby lepszy....
          :))))
    • granna Re: czy ja nie robię źle? 29.09.05, 10:55
      To lepiej, że po pedagogice a nie medycynie :)) Masz świeższe spojrzenie :)))
      I skąd obawy, że źle robisz? Pogorszyło sie dziecku ? :))) A lekarz Ci potrzebny
      do przewlekłego leczenia czy tylko tak doraźnie? Bo jak do poważniejszego od
      kataru to do dobrego warto sie przejechac parę kilometrów :)
      • mamalesia Re: czy ja nie robię źle? 29.09.05, 12:10
        Synek jest zdrowy, jak rydz, oprócz oczywiscie chwil, kiedy jest chory, he he.
        Ale wiesz - dzieci w żłobku dziela się na chore i te z katarem... Przewlekle na
        nic nie choruje, takze zawsze potrzebuję cos doraźnego.
        Dziękuję, kochani jesteście
        • mamalesia Re: czy ja nie robię źle? 29.09.05, 12:11
          A pare kilometrów to bym się chętnie przejechała, ale zeby to było z 50, a nie
          200, jak do Was, czyli stolicy...
        • very_martini Re: czy ja nie robię źle? 29.09.05, 14:44
          Jak nie ma większych problemów, to spokojnie możesz leczyć stany ostre sama.
          Fajnie, że chcesz oszczędzić dziecku chemikaliów, ku zgrozie pani, która się
          Wami zajmuje:)


          16%VOL
          22%VAT
    • milkaa Re: czy ja nie robię źle? 30.09.05, 09:09
      do mamalesia

      a gdzie w olsztynie kupiłaś thymulinę? ja nie mogę jej znaleźć, podobno w
      hurtowniach też nie ma
      • 5_monika Re: zadzwoń do tych aptek 30.09.05, 09:17
        www.homeomed.com.pl/main/rozne/spis_aptek/apteki.html
        awe.mol.uj.edu.pl/~jjb/list_apt.htm
        www.scholz.pl/index.php?lang=pol&menu=dystrybutorzy&woj=wm
        • milkaa Re: zadzwoń do tych aptek 30.09.05, 09:21
          dzięki za info, zadzwonię :)
          • mamalesia Re: zadzwoń do tych aptek 30.09.05, 09:53
            thymulina jest zawsze na Dąbrowszczaków. Co dzień mają na stanie albo Boirona
            albo Dolissosa
      • mieszkowamama Re: czy ja nie robię źle? 30.09.05, 10:57
        Milkaa, na Dąbrowszczaków mają Thymulinę od ręki, tam jest apteka homeo :)
        • milkaa Re: czy ja nie robię źle? 30.09.05, 11:50
          dzięki serdeczne raz jeszcze. znalazłam już aptekę na pieczewie i zamówiłam u
          nich. ale pamiętam już o tej z dąbrowszczaków i następnym razem idę od razu tam.
          pa, zdrówka
    • mieszkowamama Re: czy ja nie robię źle? 30.09.05, 11:00
      Alesiowa, przecież Ci mówiłam... p. dr Jasińska, w wojskowym, na starej
      Warszawskiej, znajomi do niej chodzą, podobno wspaniała kobieta (też pediatra).
      Buźka :)
      • kama58 Re: czy ja nie robię źle? 30.09.05, 11:28
        Mamolesia, nic się nie martw. Z Twego podejścia wynika, że będzie dobrze nawet
        jak się za przewlekłe weźmiesz. Lepszy skrupulatny i dociekliwy rodzic na
        miejscu, niż niedostępny czy niedouczony homeodok. A jeszcze kasę zaoszczędzisz:)

        Lucyno_n - odezwij się (niekoniecznie w tym wątku), jak tam u Ciebie samopoczucie?
        Jeśli lekarka dalej będzie Ci tak wolną rękę zostawiać, to niedługo staniesz się
        tutaj specjalistą pierwyj sort:)
        • lucyna_n Re: czy ja nie robię źle? 30.09.05, 11:56
          prosze o cierpliwość
          Już niedługo kolejny wątek sensacyjno-dramatyczny:)
          • very_martini Re: czy ja nie robię źle? 30.09.05, 12:44
            No dawaj dawaj, a najlepiej dopisz do starego! To byłoby fajne z punktu widzenia
            przyszłych homeopacjentów - po prostu czytaliby czyjąś historię od początku do
            końca, na niektórych to działa budująco. Na mnie działa, jak sobie czytam na
            jednym forum, ile centymetrów ludzie gubią na pewnej diecie w ciągu tygodnia:)

            16%VOL
            22%VAT
            • lucyna_n Re: czy ja nie robię źle? 30.09.05, 13:00
              moje wątki do tej pory raczej nie działały budująco, więc mam opory.
              • very_martini Re: czy ja nie robię źle? 30.09.05, 13:13
                nie miej:) Bo jak kiedyś dopiszesz, że jesteś ultra mega zdrowa, to to będzie
                dobre pocieszenie dla tych, którym też jest chwilowo pod górkę, że jednak warto.
                A sądząc z tego, co napisałaś teraz, jest lepiej, co?

                16%VOL
                22%VAT
                • lucyna_n Re: czy ja nie robię źle? 30.09.05, 13:47
                  jest lepiej,
                  bo na razie kulek nie biore :D
                  • very_martini Re: czy ja nie robię źle? 30.09.05, 16:08
                    hłe hłe.
                    Anyway, jak mi ktoś powie, że nie działają, to mu podam Twój adres.

                    16%VOL
                    22%VAT
                    • lucyna_n Re: czy ja nie robię źle? 30.09.05, 16:15
                      za dużo niedowiarków, skrzynkę mi zapchają:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka