foretka
14.02.06, 20:35
Witam homeo-forumowiczow!
Pisalam juz parokrotnie - moja corka (17m) od poczatku kariery zlobkowej
zaczela chorowac - glownie na dolne drogi oddechowe (oskrzela), okazalo sie
tez ze ma bakterie w nosie;-)
Leczymy sie u homeodoka w Szczecinie. Corka na chwile obecna zazywa sulfur na
stale. Udalo sie zdecydowanie zmniejszyc zaflegmienie. Nie wiem czy
pozbylysmy sie bakterii bo jeszcze nie powtorzylam badan.
A teraz do rzeczy - od wczoraj Luliska kaszle, dzisiaj doszedl katar (rano
wyciagnelam zielony, w dzien jasny, wodnisty). Ma zalzawione oczy, nie ma
goraczki, ma kaszel (nie suchy, ale tez nie bardzo mokry), wieczorem byla
marudna (ale chyba tez i spiaca) w dzien normalnie zywa i zadowolona. Apetyt
ogromny;-)
Podaje oscillococinum, kompleks dagomedu na kaszel, homeopatyczne psikadlo do
nosa. Ale co mam podac w nocy jesli wystapi goraczka i nasielnie objawow??
Mam acconitum 30CH, balladonne 15CH i 200CH oraz antimonium tartaricum 30CH.
Napiszcie prosze co myslicie. Jesli jutro bedzie pogorszenie pojde do homeo,
jesli bedzie lepiej to sprobuje pociagnac dalej to leczenie.
Pozdrawiam
~ foretka ~ mama Paulinki (13.09.2004r.)
zapraszam na forum Zakątek Szczecińskich MaM:-)