tehanu73
28.02.06, 13:45
Witajcie! Pod koniec stycznia byłam z synkiem (wtedy 3 miesiące - tyle udało
mi się "uciec") u pierwszego szczepienia. Co sie przy tym nasłuchałam, to
moje, ale nie o tym chciałam pisać. Pani doktor stwierdziła, że Młody blady i
dała skierowanie na morfologię. Zrobiliśmy. Po wynikach pani stwierdziła, że
mało hemoglobiny i zapisała Ferrum lek. Podawałam cztery dni - Młody miał po
nim straszne kolki. Przestałam podawać i poszperałam w necie - znalazłam
normy dla niemowlaków. Okazało się, że wyniki ma w normie, w pobliżu dolnej
granicy, ale w normie. Tylko hematokryt nieznacznie obniżony. Ale cały czas
mam wątpliwości, czy dobrze robię, nie podając tego żelaza. Do homeopatki
jedziemy dopiero w połowie marca, więc czekam na wasze opinie. Dodam, że
karmię piersią i "pożeram" to, co ma żelazo. Czy to wystarczy?