kajtusiunia
20.07.06, 12:35
Chciałabym sie was poradzić, sprawa dotyczy mojego synka. W poniedziałek w
nocy dostał temperaturę, poszliśmy do pediatry, który stwierdził że gardło
jest brzydkie czerwone ale nic poza tym się nie dzieje, przepisał oczywiście
antybiotyk (którego nie podałam)zadzwoniłam do naszej homeo żeby zdać relacje
co i jak po badaniu, kazała podawać belladonnę 200 z wody co godzinę,
dostawał cały wtorek, w nocy ok. godz 00:30 temp. skoczyła do 39,2 dałam więc
ibufen bo się już wystraszyłam, wczoraj od rana dalej belladonna, po południu
dzwonię do homeo że nic nie ruszyło temp. jest cały czas w granicach 38,5 i
nie chce przejść, kazała podać belladonnę z czwartej szklanki co 15-30 min. i
mówi że jak to nie pomoże to trzeba będzie podać ten antybiotyk, kurcze
zdziwiłam się bo z gorszych sytuacji wyciągała nas bez antybiotyku a tu
twierdzi że pasuje tylko belladonna i jesli nie ona to już nic.
Zaczęłam więc wczoraj tak jak kazała podawać z czwartej szklanki no i
wreszcie zaczął się pocić ale o 3:30 w nocy było i tak 38,5 dzisiaj dalej
kazałam babci podawać tą belladonnę ale nie jestem pewna czy to aby właściwa
droga, opiszę co i jak z tym gardłem to może wy coś poradzicie bo ja na
własną rękę nic nie podam ponieważ zwyczajnie się nie znam.
wtorek: temperatura pow. 38,5 gardło żywo czerwone bez nalotu, mówi że go nie
boli, migdały powiększone, zasypia o 17 i tak śpi do 6 rano z przerwą od
00:30 do 1:30 gdzie temp. skacze do 39,2 nie poci się wogóle jest rozpalony
Sroda: temp. rano 38,5 gardło czerwone dalej bez nalotu w ciągu dnia rozrabia
jest żywy, mało pije, jak mówi to słychać tak jakby w gardle było dużo śliny,
zaczynam podawać belladonnę z czwartej szklanki, zasypia ok 20:30 i zaczyna
się mocno pocić, ok. 3:30 budzi się temp.38,2 ale siku i śpimy do 7:30
dzisiaj: oglądnełam gardło nadal jest czerwone ale nie purpurowe bez nalotu
mocno rozpulchnione, języczek nabrzmiały, migdały duże wyczuwalne pod
palcami, od rana temp. normalna , cały czas moje dziecko twierdzi że gardełko
nie boli .
Dodatkowo jeszcze napiszę że od poniedziałku daję mu na noc Zyrtec ponieważ
ostatnio ma zaczerwienione oczy i często przytkany nosek, a od wtorku
zaczęłam tez dawać Pyrosal i mam nadzieję że nie będę musiała podać tego
antybiotyku, bo za tydzień wyjeżdżamy na urlop a wtedy to bałabym się że
wlezie do wody i organizm osłabiny antyb. i znowu się rozłoży
Jeżeli dotrwałyście do końca to napiszcie co o tym wszystkim myślicie.
Pozdrawiam was upalnie .