Dodaj do ulubionych

lymphomyosot

21.11.06, 13:04
Witam,
ponieważ szukam ciągle homeopaty z prawdziwego zdarzenia,
ale muszę dać synkowi (5 lat) coś na przerosnięty trzeci migdał,
zdecydowałam się, za radą mojej koleżanki-pediatryczki (konwencjonalnej),
podać lymphomyosot.
W jakiej postaci podać: krople czy tabletki?
Poradźcie, proszę!

Pozdrawiam i cieszę się, że tutaj trafiłam,
kinga
Obserwuj wątek
    • 5_monika Re: lymphomyosot 21.11.06, 13:49
      krople 2 lub 3 razy dziennie 5 kropli
      • byt_niebyt Re: lymphomyosot 21.11.06, 13:53
        Dziękuję za odpowiedź!

        Pozdrawiam,
        kinga
    • gaj33 Re: lymphomyosot 21.11.06, 18:30
      Moja córka która ma 4 lata też ma przerośniety trzeci migdał i skierowanie na
      wyciecie ale odwlekam to jak mogę i też brala te krople. Na poczatku bardzo jej
      pomogły ale po dłuzszym stosowaniu juz przestały pomagać. Teraz zaczelam
      podawać małej krople IODUM COMPLEXE LEHNING 118 które polecila mi farmaceutka z
      apteki i powiedziala ze to sa krople typowo na przerośniety migdał.Co z tego
      wyniknie zobaczymy, czas pokaze czy te krople sa lepsze od tych poprzednich.
      Pozdrawiam!
      • beba2 Re: lymphomyosot 21.11.06, 19:25
        Lymphomyosot nic nie daje, szkoda kasy.
        • byt_niebyt Re: lymphomyosot 21.11.06, 22:16
          To co w takim razie?
          Co polecacie?
          Proszę o pomoc!

          kinga
          • beba2 Re: lymphomyosot 21.11.06, 23:07
            Jesli migdał jest mocno przerośnięty, to marne szanse na zmniejszenie nawet u
            super homeopaty. Nie to, ze odbieram nadzieję, tylko ostrzegam przed
            bezsensownym wydawaniem pieniędzy.
    • hkobus Re: lymphomyosot 22.11.06, 11:04
      Moja corka miala powikeszone migdaly, te po zuchwa, nie znam sie na anatomii, i
      po tygodniu Lymphomyosotu ladnie sie zmieniejszyly. I chodzi do przedszkola i
      nie zlapala nawet kataru na razie, odpukac. Kompleksy zazwyczaj mnei nie
      przekonuja, ale Vomistus heel jest przez nas sprawdzony jako bardzo skuteczny,
      a sama dopiero co przekonalam sie ze Angin Heel tez dziala. pozdrawiam
      • byt_niebyt Re: lymphomyosot 22.11.06, 13:42
        Dziękuję za wszystkie rady.
        Co do wielkości migdałka- lekarz daje nam 20% szansy,
        że nie trzeba będzie go ciachać.
        A do tego mój syn jest strasznym alergikiem.
        Tak czy siak lekarz trzymając się standardów,
        musi podobno poczekać 3 miesiące, zanim skieruje na zabieg wycięcia.
        Niby można jeszcze te 3 miesiące jakoś wykorzystać,
        bo wyciąć to najprościej chyba.

        Pozdrawiam i zajrzę do Waszych propozycji,
        kinga
        • izwi Re: lymphomyosot 03.12.06, 19:40
          Cześć
          Moja córeczka ma 3,5 roku od września poszła do przedszkola i oczywiście
          choruje. Byliśmy we wtorek u laryngologa i powiedział, że ma powiększony
          trzeci migdał i to bardzo. Nie można narazie ocenić czy będzie potrzebna
          operacja ponieważ ma jeszcze troche zapchany nos i wszystko jest
          rozpulchnione.Do tej pory brała lymho.... i nic nie pomogło.Przepisał
          CLEMASTINUM 3,5ml 2 razy dziennie i Diphergan na noc
          4ml oraz SURFALINOL do nosa- co tydzień mam zmiejszać dawkę. Moze się uda i
          nie trzeba będzie robić operacji tylko zastrzyki na zmniejszenie migdałka,
          które podaje się 3 razy 1 co 6 miesięcy.
          Pozdrawiam
          IZWI
          • beba2 Re: lymphomyosot 03.12.06, 20:26
            Moze to drastyczne z mojej strony, ale lepiej się obudzić, niz mieć złudzenia.
            Jest 90 % szans, ze te leki nie pomogą. To nie są leki na zmniejszenie migdała,
            maja za zadanie spowodować obkurczenie sluzowek i węzłów chlonnych, ale na
            zasadzie łagodzenia skutkow. Po odstawieniu leków, problem powróci na 100 %.
            Clemastinum to stary lek antyhistaminowy, diphergan jeszcze starszy i ogromnie
            toksyczny - nie powinno się go uzywać w cywilizowanym swiecie ( na zchodzie jst
            wycofany).
            Sulfarinol:
            Krótkotrwałe, doraźne leczenie objawów przekrwienia błony śluzowej nosa -
            katar, uczucie zatkania nosa, obrzęk błony śluzowej nosa, spowodowanych przez
            stan zapalny związany z zakażeniem bakteryjnym.
            Działanie niepożądane
            Miejscowe działania niepożądane: kichanie, kłujący ból nosa, uczucie pieczenia
            i zwiększenie wydzieliny z nosa. Ze względu na szybkie wchłanianie preparatu
            mogą wystąpić działania ogólne: wzrost ciśnienia, nudności, ból i zawroty
            głowy, kołatanie serca, senność i ospałość, zwolnienie akcji serca, zespół
            Stevens-Johnsona. Długotrwałe stosowanie preparatu może prowadzić do
            miejscowych zmian w nabłonku związanych z jego niedotlenieniem oraz do
            ponownego rozszerzenia naczyń nie reagującego na zwiększenie dawki.

            Diphergan:
            Wskazania
            Astma oskrzelowa, choroba posurowicza, obrzęk Quincke'go, pokrzywka,
            rumień, świąd różnego pochodzenia, choroba lokomocyjna, odczyny
            poprzetoczeniowe.

            Działanie niepożądane
            Senność, dezorientacja, zaburzenia widzenia, zawroty głowy, upośledzenie
            koordynacji ruchowej, zmniejszenie sprawności psychofizycznej, suchość błony
            śluzowej jamy ustnej, żółtaczka, nadwrażliwość na światło, rzadziej zaburzenia
            hematologiczne, skórne reakcje uczuleniowe, częstoskurcz. U dzieci może wywołać
            nadpobudliwość.

            A tu jeszcze rózne opinie stosujących te leki u swoich dzieci:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=52146187
            Moja odpowiedź pojawia się tu tylko dlatego, zeby nie kasowac Twojej wypowiedzi
            nie związanej z tematyką forum, a żeby wszyscy go czytający mieli jasność, ze
            homeopatia to jednak lepszy wybór.
            • zabolicha Re: lymphomyosot 04.12.06, 08:52
              wszystkie leki mają zawsze tylko działanie objawowe.Jeżeli chodzi o Diphergan,to
              stosuję go od ponad 30 lat i nigdy nie spotkałam się u pacjentów z podanymi
              działaniami ubocznymi.Więc nie ma po co siać niepokój u rodziców.Czasem stare
              leki są lepsze od tych,nowej generacji.Ale Beba2 chyba jest ekspertem z
              wieloletnim doświadczeniem,bo wypowiada się bardzo autorytatywnie.Niestety w
              medycynie trzeba mieć dużo pokory,ale do tego właśnie jest potrzebne
              DOŚWIADCZENIE.Natomiast jest prawdą,że jeżeli migdał jset bardzo dużyi dziecko
              choruję ciągle,to szansa na jego zaniknięcie jest znikoma.Ale część rodziców nie
              chce przyjąć tego do wiadomości i próbuje wszelkich metod,a lekarz nie może
              nikogo zmusić do zabiegu.
              • beba2 Re: lymphomyosot 04.12.06, 11:10
                W takim razie z całym szacunkiem ( ale dla Twojego wieku, którego nie kryjesz ).
                Sama się uważasz za autorytet, a gadasz straszne bzdury. Jak mozesz tak
                ignorancko truć o dipherganie ? Przecież ja nie wypowiadam swoich wydumanych
                przekonań i sądów, tylko opieram się na tym co mi mówili pediatrzy ( z
                wieloletnim doświadczeniem zaznaczam) i na różnych publikacjach.

                A już większej bzdury od tej nie słyszałam... Jak to leki mają działanie
                objawowe ? Przecież część leków leczy po prostu, czyli zwalcza, eliminuje
                chorobę, a nie tylko łagodzi jej skutki/objawy. Co Ty opowiadasz?
                A jesli opierasz się tylko i wyłącznie na wiedzy medycznej z przed 30 lat, to
                współczuję Twoim pacjentom i doświadczenie Twoje odczytuję raczej jako
                doświadczenia na pacjentach.
                To co napisałam w poprzednim poście nie było powtarzam moim natchnieniem, tylko
                cytatem z pharmidexu ( jeśli nie znasz, to polecam lekturę choćby tego ).
                Żeby nie było, ze jest to moja odosobniona opinia wkleiłam link do wypowiedzi
                innych osób.
                Rozumiem dlaczego nie trawisz mojej wypowiedzi. Nie jestem po prostu jedną z
                Twoich pacjentek, którym mozna wcisąć każdą bzdurę.
                Pokory życzę, zanim skończy się nieszczęściem Twoja praktyka.
                Nie bierzesz pod uwagę, ze ilu lekarzy tyle opinii ?
                A mnie wolno wypowiedzieć się autorytatywnie na temat, w którym oświecali mnie
                świetni lekarze.
                • zabolicha Re: lymphomyosot 04.12.06, 22:51
                  Zaden lek nie likwiduje przyczyny choroby.Jak się dobrze zastanowisz głębiej nad
                  sensem tego stwierdzenia,to zrozumiesz.Jak podasz syrop przeciwkaszlowy,to tylko
                  zmniejszysz kaszel,ale nie zlikwidujesz jego przyczyny.Podając lek przeciwbólowy
                  działasz tylko objawowo.Jak usuniesz nowotwór i chwilowo nie ma jego objawów to
                  nie znaczy,że człowiek wyzdrowiał z choroby nowotworowej.Może teraz coś
                  pokumasz.Nie mam ambicji ,żebyś była moją pacjentką,a własciwie Twoje
                  dziecko.Zostawiam tę przyjemność moim świetnym koleżankom i kolegom.Na szczęście
                  nie miałam wpadek w mojej praktyce i mam nadzieję ,ze tak pozostanie.Wracając do
                  Dipherganu,to prawie przy każdym leku są informacje mrożące krew w żyłach,więc
                  najlepiej by było nie brać żadnych.Życzę kontaktu tylko ze światłymi lekarzami i
                  powodzenia w leczeniu,na szczęście nie u mnie.
                  .
                  • beba2 Re: lymphomyosot 05.12.06, 00:47
                    Nie wiem o jakim kumaniu mówisz, bo z pewnoscią nie o moim, nie znając mnie.

                    W takim razie według Twojego toku myślenia ( nie do wiary ! ) antybiotyk tez
                    nie leczy ?
                    Syropy "przeciwkaszlowe" tez się dzielą na kilka grup, w dużym uproszczeniu, bo
                    to nie tematyka tego forum m.in. na wykrztuśne, mukolityczne, wstrzymujące
                    odruch kaszlu nieefektywnego. I o ile ten ostatni jedynie tłumi objaw, to
                    mukolityki LECZĄ poprzez rozrzedzenie zalegającej ( w DDO ) wydzieliny.
                    Przyczyn kaszlu jest milion, a jedną z nich zaleganie wydzieliny (
                    niekoniecznie podchodzącej pod jakikolwiek inny chemioterapeutyk ).
                    Zlikwidowanie wydzieliny ( rozrzedzenie -> odkrztuszenie ) powoduje, ze kaszel
                    się kończy ( o ile nie ma poważniejszej przyczyny ).

                    Lekarz bez wpadki przez 30 lat z taką rażącą kompromitującą wypowiedzią? To
                    jest dopiero zadufanie w sobie. Ach, szkoda, że forum jest anonimowe.
                    Ale to pewnie przez pacjentów ( sama kiedyś taka głupia byłam ), którzy po
                    jakiejkolwiek nieudanej terapii nigdy w zyciu nie przyszli Ci tego powiedzieć,
                    bo jaśnielekarzowi nie wypada zwrócić uwagi, zresztą ze "słuzbą zdrowia" się
                    nie wygrywa, czyż nie? Bo jak mozna zwrócić uwagę wszechwiedzącemu, a potem
                    przyjść na kolejną wizytę ? Strach się bać.

                    P.S. Czy nie pracujesz czasem w małej miejscowości, w której jest dostępny
                    tylko jeden pediatra, a poziom świadomości medycznej pacjentów kończy się na
                    baranim zawierzeniu w lekarza jako nietykalne bóstwo ?
                    Śmieszne do bólu jest Twoje dyskredytowanie innych lekarzy, o których z taką
                    ironią mowisz "świetne koleżanki i koledzy "
                    • zabolicha Re: lymphomyosot 05.12.06, 01:16
                      Po pierwsze nie dyskredytuję innych lekarzy,po drugie jednak nie rozumiesz,że
                      leki w większości nie leczą,tylko zmniejszają lub likwidują objawy.Dziękuję za
                      wykład na temat działania leków,bo bez niego nie poradziłabym sobie w pracy.Jak
                      dotychczas to Ty mnie usiłujesz zdyskredytować i nawet tego nie widzisz.Wybaczam
                      Ci, bo pewnie jesteś młoda i masz niewiele doświadczenia i często takim osobom
                      zdaje się,że zjadły wszystkie rozumy,ale niestety często ze swoim.A moją pracę
                      weryfikują pacjenci.Dziękuję im za to.
                      • beba2 Re: lymphomyosot 05.12.06, 18:54
                        Nie jestem taka młoda jak ci się zdaje :) Ale dzięki.
                        Jak widzę nawet czytać ze zrozumieniem nie potrafisz, bo gdybyś zrozumiała
                        cokolwiek z mojego pierwszego w tym wątku postu, to nie byłoby dyskusji, czyż
                        nie?
                        Nie tobie wykłady robię, a staram się pisac prosto i zrozumiale dla całej masy
                        ludzi, którzy tu bywają, a lekarzami nie są. Chcę zeby zrozumieli o czym piszę
                        i o co się zacietrzewiam kiedy słyszę takie farmazony.
                        Dzięki takim lekarzom jak ty, ludzie uciekają w rózne "czary mary" np.
                        homeopatię ;-)
                    • dreamadviser Re: lymphomyosot 08.10.16, 22:14
                      Ale antypatyczna jesteś, beba2. Tyle w Tobie zadufania w sobie i jadu. Jeśli strach się bać, to właśnie Ciebie. Nie warto z Tobą dyskutować.
                  • 5_monika Re: lymphomyosot 05.12.06, 08:40
                    zabolicha napisała:

                    > Zaden lek nie likwiduje przyczyny choroby.Jak się dobrze zastanowisz głębiej
                    na
                    > d
                    > sensem tego stwierdzenia,to zrozumiesz.Jak podasz syrop przeciwkaszlowy,to
                    tylk
                    > o
                    > zmniejszysz kaszel,ale nie zlikwidujesz jego przyczyny.Podając lek
                    przeciwbólow
                    > y
                    > działasz tylko objawowo.Jak usuniesz nowotwór i chwilowo nie ma jego objawów
                    t
                    > o
                    > nie znaczy,że człowiek wyzdrowiał z choroby nowotworowej.

                    Dokładnie masz rację, tylko to wszystko co napisałaś tyczy się leków
                    alopatycznych, syropem przeciwkaszlowym nie wyleczysz, organizm sam musi się
                    zmobilizować, a znoszone są tylko uciążliwe objawy.
                    Skłonności do rozwoju nowotworu alopatycznym też nie wyleczysz, więc może
                    zaoferować tylko chemię ?


                    >Może teraz coś pokumasz.Nie mam ambicji ,żebyś była moją pacjentką,a własciwie
                    >Twoje dziecko.Zostawiam tę przyjemność moim świetnym koleżankom i kolegom.Na
                    >szczęście nie miałam wpadek w mojej praktyce i mam nadzieję ,ze tak
                    >pozostanie.
                    pokumasz ?? takim tonem też zwracasz się do pocjentów, czy w myślach masz tylko
                    słowo że i tak nic nic nie kumają i są zdani na łaskę " wielkiej pani
                    doktorowej" bo co Ci ludzie szczególnie w mniejszych miasteczkach mają zrobić,
                    nie mają wyboru, albo się leczyć i zgodzić z terapią lekarza albo zostać
                    pozostawianym samemu sobie


                    >Wracając do Dipherganu,to prawie przy każdym leku są informacje mrożące krew w
                    >żyłach,więc najlepiej by było nie brać żadnych.Życzę kontaktu tylko ze
                    >światłymi lekarzami i powodzenia w leczeniu,na szczęście nie u mnie.

                    Na żadnym leku homeopatycznym nie ma takich "mrożących krew w żyłach
                    informacji" bo nie ma takiej potrzeby.
                    Omijam z daleka takich lekarzy jak Ty i innym też tego życzę.

                    Towarzystwo wzajemnej adoracji znajdziesz na forum 'Szlachetne zdrowie' jeśli
                    oczywiście jego nazwa też nie jest pomyłką.
                    • zabolicha Re: lymphomyosot 05.12.06, 15:54
                      nie pisałam o lekach homeopatycznych tylko o allopatycznych i cieszę się,że
                      rozumiesz o co mi chodzi.Natomiast nie widzę powodu,żeby wyrażać sie o mnie z
                      pogardą.Skąd wiedz czy nie byłaś Ty lub Twoje dziecko moim pacjentem,a może jest
                      nim??
                      Nie wiem skąd takie zacietrzewienie u Was się bierze.Szkoda zdrowia, bawcie się
                      dalej już beze mnie.Powodzenia.
              • marciszonka Re: lymphomyosot 04.12.06, 12:07
                Zabolicha, możesz, jak kazdy mieć własne zdanie i bynajmniej nie kwestionuję
                Twojego doświadczenia, ale jednocześnie każdy człowiek wie, że ono zależy nie
                tylko od lat obcownia z przypadkammi ale i od tego, co się chce w nich zobaczyć
                a co nie. I ok.
                Ale przeczenie źródłom bynajmniej nie jakimś "czary-mary" - jak to zwykle część
                lekarzy lubi określać pobłażliwie medycynę naturalną - to juz chyba sama
                przyznasz - lekka przesada. Masz pełne prawo do swoich poglądów ale nie odbieraj
                nam prawa do naszych, a dyskredytowanie ich w taki sposób i taka argumentacją
                nieprofesjonalnie wygląda.
                Autorytet broni się sam a nie przez podkopywanie kompetencji pozostałych.
                • zabolicha Re: lymphomyosot 04.12.06, 22:58
                  własnie się zdziwisz,ale jestem zwolennikiem metod niekonwencjonalnych i tym
                  bardziej,w oparciu o wieloletnie doświadczenie,wiem, że bardzo rzadko udaje się
                  uniknąć usuwania III migałka,jeżeli jest bardzo duży,a dziecko choruje
                  non-stop.Udaje się może w 2 - 3%.Nie odbieram Wam prawa do Waszych
                  poglądów,tylko informuję jak jest,żebyście nie były rozczarowane,że ktoś coś
                  obiecywał i nie wyszło.
                  • beba2 Re: lymphomyosot 05.12.06, 00:27
                    Ojej Zabolicha, toć ja napisałam dokładnie to samo.
                    Napisałam, ze na 90 % nie ma szans na cofnięcie się przerośnietego migdała, za
                    to jest 100 % na to, że nawet jeśli po zaleconych lekach się zmiejszy, to po
                    ich odstawieniu wróci do stanu poprzedniego.
              • leopoldine.sharska Re: lymphomyosot 16.08.16, 19:18
                No ja biorę go żeby mieć właśnie skutki uboczne, bo dobrze się po nim śpi i jeszcze lepsze są po nim sny :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka