eenia
25.12.06, 18:56
Wiem, że jej sposób bycia nie każdemu musi pasować, więc postanowiłam że
spróbuje się nie zrażać, tym bardziej że nie mam za bardzo wyboru ( innego
homeo). Leczymy się u niej ponad rok. Ale cholera co krok to jestem
niezadowolona. Nie chodzi mi o efekty leczenia ( na szczęście- bo to
najważniejsze) bo te są, ale o jej podejście do pacjentów. Niejednokrotnie
zdarzyło się ze wizyta odbyła się po łebkach, 10 minut i po sprawie, czasem
nawet nie badała syna, a swoje za wizytę skasowała. Parę razy zdarzyło się, że
umówiłyśmy się na telefon w sprawie postępowania po kilku tyg od zaordynowania
leku, wtedy jestem niemal przekonana że nie kojarzyła o co i o kogo chodzi,
nie wyjęła sobie karty zeby wiedzieć o kim rozmawiamy, tylko ze strzępków
informacji jakie ja jej przypominałam coś tam zalecała- więc znów w moim
odczuciu po łebkach.
Kolejna rzecz- (znów) kilkakrotnie dzwoniłam do niej w jakiejś dość pilnej
sprawie ( muszę nadmienić ze mieszkam 80 km od Krakowa i nie zawsze mogę się
pojawić w gabinecie) i wtedy zamiast otrzymać jakąkolwiek pomoc słyszałam ze
przez telefon to ona nic mi nie doradzi. Dam dwa przykłady: synek miał
napadowe bóle brzucha, porobiliśmy badania, wszystkie były oki, dzwonie i
mówie ze dziecko krzyczy z bólu kilka razy dziennie. Nie doradziła mi nic.
Wiem ze jest klasykiem, ale jeśli nie mogła z podanych przeze mnie informacji
dobrać leku, mogła np. polecić coś złożonego (np. spascupreel).
Druga sytuacja sprzed kilku dni. Jestem w Warszawie, dopada mnie grzybica
pochwy, dzwonię, pytam co robić, mówię gdzie jestem i ze dopiero po nowym roku
mogę do niej przyjść. Słyszę, że ona mi nic przez telefon doradzić nie może,
ale jak pójdę do ginekologa i wezmę leki alopatyczne to będzie bardzo źle bo
tłumienie itd. I tyle. Mogła przecież mi poradzić zeby wziąć izopatyczne leki
Sanum na te przypadłość ( wiem że nie broni się przed zapisywaniem izopatów
więc czemu nie). Musiałam sama poszukać, pogrzebać w necie żeby się dowiedzieć
co mogę wziąć. Na szczęście znalazłam i leczę się sama.
Nie zdarzyło mi się chyba żebym uzyskała jakąs poradę od niej przez telefon.
Mam wrażenie ze olewa nieco swoich pacjentów.
Czy ktoś ma też takie wrażenie?