Dodaj do ulubionych

Bez tematu.

02.01.07, 14:56
Jako laik z dużym dystansem podchodzę do tematu bo skoro nauka udowodniła
nieskuteczność leków homeopatycznych naukowo to co dopiero ma myśleć prosty
człowiek.Przeczytałam sporo wątków z tego forum i jedno co mnie tu
najbardziej ujmuje to duża troska szczególnie rodziców o zdrowie swych
pociech.Gdyby nawet leczenie nie przynosiło efektów to nikt tak jak
rodzic"homeopata" nie pochyli się nad dzieckiem,nie będzie tak wnikliwie
obserował jego objawów-jednym zdaniem nie będzie z taką troską otaczał
dziecko.Napewno z wygody czy z innego zamysłu nie zdecyduje się na leczenie
antybiotykiem i wdroży wszystkie możliwe metody naturalne zanim spasuje.To
wszystko jest jak najbardziej na plus-brawo.Drugi aspekt który tu powszechnie
dominuje to czas na wyzdrowienie-nie będę cytować ale mniej więcej to w
skrócie wygląda tak-"...jest choroba,podałam to i to,po paru godzinach-trochę
lepiej,chyba na to idzie-mija dzień-..jest super,mniej kaszle ,smarcze itp,3
dzień kryzys-gorzej,chyba trzeba zmienic leki homeopatyczne na inne-5 dzień
zdecydowana poprawa,te kulki XYZ trzeba było dać od razu.po chorobie.."-
Prawda jest TEŻ taka,że w większości chorób u dzieci(80% wirusowe)trzeci
dzień to dzień przesilenia a z uwagi na samocofający się charakter wirusowej
infekcji(nawet nie leczonej)5 dzień faktycznie finalizuje
chorobą.Dzieci "homeopatyczne"nie tknięte antybiotykiem,mające szanse same
wytworzyć swój system immunologiczny,podejmą same próbę walki z infekcją,bez
ingerencji paracetamolu,środka przeciwzapalnego czy jeszcze innej
chemii,dlatego z reguły są zdrowsze od dzieci leczonych
tradycyjnie.Reasumując,homeopatia jak dla mnie to próba leczenia bez leczenia-
a organizm,któremu nie będzie się przeszkadzać powinien sam poradzić sobie z
chorobą.
Obserwuj wątek
    • tom_j23 Re: Bez tematu. 02.01.07, 16:29
      dominika1975 napisała:

      > Jako laik z dużym dystansem podchodzę do tematu bo skoro nauka udowodniła
      > nieskuteczność leków homeopatycznych naukowo

      Gdzie to udowodniono? Daj jakiś link, albo literaturę (poza powtarzanymi za
      gazetami sloganami).
      Już o tym pisałem - ale powtórzę. W homeopatii stosuje się tzw. potencje.
      Potencja D0 - to materiał wyjściowy, D1 - to dziesieciokrotne rozcieńczenie,
      D2 - stukrotne - itd. Pod pojęciem leku homeopatycznego rozumie się cały zakres
      stosowanych potencji (od D0 do D ileś tam).
      Rzetelnie przeprowadzone badania obejmujące cały zakres potencji powinny w
      związku z tym doprowadzić do wniosku, że "skuteczność homeopatii zależy liniowo
      od potencji, a potencją graniczną jest D (i tu podana wartość, powyżej której
      nie działa)". Tylko taki wniosek byłby zgodny z obecnym stanem wiedzy, gdyż
      potencje niskie (np. D1) są praktycznie identyczne z lekami akademickimi (np.
      Chammomilla D1 - to nic innego jak herbatka rumiankowa).
      Jeśli po tylu latach badań takiego wniosku nie sformułowano i nie podano
      owej "granicznej" potencji, powyżej której leki homeopatyczne nie mogą działać,
      to:
      1. Albo nie przeprowadzono takich badań.
      2. Albo UWAGA - skuteczność _nie zależy_ od potencji w sposób liniowy.

      Ten drugi wariant jest bardzo niepokojący, bo jeśli nie zależy - to albo w
      potencjach niskich (np. D1) również nie działa - i wtedy mamy kłopot, bo jak
      wyjaśnić działanie ziół (rumianek, mięta, valeriana, kamfora, itp. - że niby
      co - jak nakleimy na tę samą substancję nalepkę "homeopatyczny" - to przestaje
      działać?), albo - działa również powyżej potencji "naukowo" dopuszczonej
      do "działania".

      Proszę wobec tego o wskazanie badań, które by właśnie pokazywały skuteczność
      danej substancji od jej stężenia przeprowadzone w całym zakresie stosowanym
      przez homeopatię stężeń. Najchętniej - w postaci wykresu lub tabeli
      skuteczność=f(potencja).


      Stefan
      • jaga1968 Re: Bez tematu. 02.01.07, 20:12
        Dzieki Tom za to wyjasnienie. Mnie juz od dawna irytuje powtarzanie przez
        wszystkich sceptyków jak mantry - "nauka udowodniła brak skuteczności leczenia
        homeo". A potem czyta się opis takich badań i:
        - po pierwsze okazuje się, że prawie ich nie ma
        - po drugie, że jeśli były jakies prowadzone, to wg zasad medycyny
        konwencjonalnej, a zupełnie niezgodnie z zasadami leczenia homeo.
        Równie dobrze homeopata może udowodnić "naukowo" że aspiryna nie obniża
        gorączki. Proponuję wziąć tabletkę aspiryny i rozcieńczyć ją w stosunku 1:10000
        a później podać choremu 3 krople roztworu. Nie pomaga? Więc aspiryna nie obniża
        gorączki, a jeśli gorączka po tabletce aspiryny opada, to pewnie efekt placebo.
        To samo robią "naukowcy" badajac skuteczność leków homeo.
        Pozdrawiam.
        • very.martini Re: Bez tematu. 02.01.07, 23:16
          Jaga, trafione w dziesiątkę.

          Myślę sobie, że przesunięcie kilku literek dobrze nam zrobi. Ja bym nie
          powiedziała, że naukowo udowodniono nieskuteczność homeopatii, tylko: nie
          udowodniono naukowo jej skuteczności.
      • medycynaholistyczna Re: Bez tematu. 02.01.07, 20:44
        Na stronie www.homeopatia.net.pl można zamówić książkę PC. Endlera "Badania
        naukowe w homeopatii""...książka P.C. Endlera, naukowca z Graz (Austria),
        biologa ze specjalizacją w zakresie biologii humanistycznej, pracownika
        Boltzmanowskiego Instytutu Homeopatii jest adresowana do szerokiego grona
        czytelników, lekarzy, terapeutów, biologów, studentów i ogólnie wszystkich,
        którzy interesują się postępem badań nad rozwiązywaniem zagadki działania
        wysokich rozcieńczeń substancji biologicznie czynnych.

        Endler opowiada o własnych eksperymentach, o swoich kontaktach z całą plejadą
        naukowców zaangażowanych w ustalanie naukowych podstaw homeopatii, zjawiska
        hormezy i wyjaśnianie fenomenu pamięci wody. Wiele miejsca poświęca aktualnym
        biofizycznym aspektom wiedzy o naturze procesów życiowych.

        Dzięki dużej dawce humoru i lekkości stylu książka P.C. Endlera stanowi
        nieocenioną pozycję, która ujmuje trudną do przyswojenia "wiedzę o nieznanym" w
        ramy aktualnej wiedzy akademickiej. Po jej przeczytaniu trudno zarzucić
        homeopatii "nienaukowość i szarlatanerię?"
        Jest tam mowa o kijankach żaby, które, nie wiem jak, ale uległy tej zbiorowej
        hipnozie chyba, bo też postanowiły uzależnić swoją skłonność do metamorfozy od
        stężenia tyroksyny w roztworze, w którym się znajdowały. No ale to przecież nie
        może być prawda!!!!!!!! Ale głupich naukowców mają w tej Austrii!!!
        • beba2 Re: Bez tematu. 02.01.07, 23:09
          Jaga, ubawiłam się czytając o aspirynie. Chyba sprobuję ją porozcieńczać :)

          Największym argumentem w ręce sceptyków/przeciwników jest tak naprawdę
          niewiedza . Absurd, ale niestety tak jest.
          • all2 Re: Bez tematu. 02.01.07, 23:14
            A czy z tego by przypadkiem nie wyszła aspiryna homeopatyczna? I to pewnie nawet
            nieszkodliwa dla żołądka? Chyba są leki robione na takiej zasadzie, przecież np.
            odtrutki do szczepionek? A na pewno widziałam takie witaminy.

            No dobra, ok - spotencjonowana, jeśli nie homeopatyczna. ALe tak czy owak
            powinna zadziałać? :)
            • beba2 Re: Bez tematu. 02.01.07, 23:15
              Trzeba spróbować :) Moze się odtrujemy po aspirynkach dawnych nam w
              dzieciństwie.
              • nejmamon Re: Bez tematu. 03.01.07, 09:14
                A mi się wydaje, że naukowcy nie mogą oficjalnie potwierdzić skuteczności
                homopati. Dlaczego, ponieważ w takiej sytuacji większość ludzi zrezygnowałaby z
                leczenia bardzo drogimi lekami chemicznymi i zaczęła stosować homeopatię. W
                takiej sytuacji przemysł farmaceutyczny po prostu by padł - a to są ogromne
                pieniądze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka