Dodaj do ulubionych

czytaliście?

24.02.07, 16:54
Witam,
Czyli w tej chwili nie mogą nic zrobić jak się nie zaszczepi?
wiadomosci.onet.pl/1492384,11,1,0,120,686,item.html
Na wszelki wypadek jakby link nie działał:
"Zakaźnie chorzy będą leczeni pod przymusem
"Dziennik": chorzy na szczególnie niebezpieczne i zakaźne choroby, np.
gruźlicę, cholerę, dur brzuszny, ospę, wściekliznę czy kiłę, którzy nie chcą
się leczyć, będą siłą doprowadzani do szpitali. Resort zdrowia opracował
projekt nowej ustawy, która ma zapobiegać epidemiom.
Zapisy powstały w porozumieniu z MSWiA oraz Ministerstwem Sprawiedliwości.
Rząd chce karać wszystkich, którzy świadomie sprowadzają na innych ludzi
niebezpieczeństwo groźnej choroby. Przymusowe leczenie oraz 5-tysięczne
grzywny grożą zarówno tym, którzy nie chcą się leczyć, ale także rodzicom nie
chcącym poddać dzieci obowiązkowym szczepieniom przeciwko chorobom zakaźnym.

Co więcej - dodaje "Dziennik" - oberwie się nawet dyrektorom szpitali, w
których dojdzie do tak zwanych szpitalnych zakażeń. "
Obserwuj wątek
    • beba2 Re: czytaliście? 24.02.07, 23:18
      Nasz rząd się nadaje na przymusowe leczenie...
      • bystra2000 Re: czytaliście? 24.02.07, 23:50
        możesz uzasadnić dlaczego?
        pzdr:)
        • very.martini Re: czytaliście? 24.02.07, 23:52
          a dlatego że, na tej samej zasadzie możesz niedługo oczekiwać nakazu noszenia czapki i szalika w zimie.
          • aniapatryk Re: czytaliście? 25.02.07, 10:13
            Powiem wam ze szczeka mi opadła .
            Najwidoczniej trzeba bedzie sie odwoływac do Strasburga,coby nie zaszczepic
            dziecka na MMR II .
            • iwonka9911 Re: czytaliście? 25.02.07, 11:23
              To jest juz nudne!!! Ciągle jeden i ten sam temat o szczepieniach. Przecież
              wątek odnośnie szczepień już jest, a co do noszenia czapek i szalików zimą to
              myśle że powinno sie nosic żeby nie bylo nam zimno i mózg nam nie przemarzł.
              • beba2 Re: czytaliście? 25.02.07, 11:44
                Ty jesteś nudna z tym powtarzaniem tego samego w kołko. Jak się nie podoba to
                idź gdzie indziej. Mało masz forów do wyboru ?
                • bystra2000 Re: czytaliście? 25.02.07, 13:59
                  beba -dlaczego spuszczasz ludzi tylko
                  dlatego ,że mają inne zdanie?
                  podejmij merytoryczną dyskusję !
                  • beba2 Re: czytaliście? 25.02.07, 14:49
                    Merytoryczne dyskusje podjemowałam przez trzy ostatnie lata ( albo dłuzej ). I
                    juz mi się znudziło pisać to samo nowo przybywającym. Jak chcesz się czegos
                    dowiedzieć to sama sobie poszukaj, od tego jest wyszukiwarka. A to forum nie
                    słuzy odpowiadaniu głupawe pytania i zarzuty pod adresem homeopatii.
                    O czym ty chcesz gawędzić merytorycznie ? Najpierw zadaj sensowne pytanie.
                    • bystra2000 Re: czytaliście? 25.02.07, 16:51
                      Homeopatia poczyniła ogromne pustki
                      w Twoim mózgu bebo .Wiem że za chwilę i ten mój
                      post zostanie usunięty .
                      Duś się we własnym sosie zgryżliwa babo
                      • marciszonka Re: czytaliście? 25.02.07, 16:54
                        Wiesz, co "bystra"? Otóż własnie ten Twój post tu zostanie jakiś czas, zeby
                        każdy kto będzie miał chęć z Tobą o czymkolwiek rozmawiać mógł zobaczyć jaki
                        poziom prezentujesz.
                        Ręce mi opadły. Brawo.
                      • patchwork30 Re: czytaliście? 25.02.07, 17:05
                        ech bystra, ale sie zrobilas niemerytoryczna.
                        Nie widzisz w nakazie leczenia, czy szczepienia ograniczenia wolnosci jednostki
                        do decydowania o wlasnym ciele?
                        • justka78 Re: czytaliście? 25.02.07, 19:44
                          Bardzo mądra dyskusja. Ja też uważam, że taki np. mały gruźlik powinien chodzić
                          do przedszkola razem z Twoim dzieckiem. Ciekawe, jak szybko zmieniłby Ci się
                          punkt widzenia?
                          • patchwork30 Re: czytaliście? 25.02.07, 20:05
                            Moim zdaniem problem zakaznosci chorob ma wiele odcieni. To nie tylko biale i
                            czarne. Np.

                            1 Zanim u malego gruzlika zostanie zdiagnozowana choroba, to moze byc, ze
                            dziecko pochodzi do przedszkola z Twoim dzieckiem kilka miesiecy. Jest wiele
                            chorob zakaznych, ktore rozwijaja sie kilka dni-tygodni i w ktorych sila
                            zarazenia jest najwyzsza, zanim chory rozwinie objawy choroby. Jak by sie mialo
                            dziecko zarazic, to zaraziloby sie przed odizolowaniem malego gruzlika.

                            2. Malego gruzlika mozna odizolowac, ale dlaczego panstwo ma okreslac rodzaj
                            jego terapii?

                            3. Mozesz zaszczepic swoje dziecko przeciw gruzlicy. Maly gruzlik juz nic mu
                            nie zrobi zlego. Jak ja swojego nie zaszczepie, sama bede sobie winna. (PS.
                            Szczepionki przeciw gruzlicy sa jednak malo skuteczne, moze jednak lepiej nie
                            obciazac nimi dziecka?)

                            4. Zachorowanie na gruzlice ma wiele wspolnego (choc nie tylko) z warunkami
                            zycia, higiena, odzywianiem. Szegolnie duzo zachorowan jest w wiezieniach, w
                            duzych skupiskach ludzi i w czasie wojny. Moze lepsza ochrona byloby utrzymanie
                            spoleczenstwa w wyedukowanym stanie, w nienajgorszym stanie socjalnym i
                            finansowym. Ale to jest dla politykow i panstwa nieco trudniejsze. Latwiejsze
                            jest obowiazkowe wprowadzenie szczepien...

                            Dobrze trafilas u mnie z ta gruzlica. Przed studiami przeszczepiono mnie (i
                            wszystkich przyszlych studentow) przeciwko gruzlicy. Bo w koncu akademik to
                            duze skupisko ludzi. Od tej pory zaczelam chronicznie chorowac. Teraz wiem
                            dlaczego i nie zamierzam sie wiecej szczepic. Wiem, jakie to moze miec
                            konsekwencje u doroslych i u dzieci. I uwazam, ze nikt nie ma prawa mnie do
                            tego zmusic.
                            • justka78 Re: czytaliście? 25.02.07, 20:58
                              Witaj Patchwork, w dzisiejszych czasach gruźlica nie jest
                              chorobą 'brazylijskich slumsów' i innych kloszardów, chorują zarówno młodzi
                              yuppies jak i bezdomni z Monaru. Tak, jak zaznaczyłaś, zachorowanie w znacznym
                              stopniu zależy od higieny życia (odżywianie, przemęczenie). Ale jest tez drugi
                              aspekt: zachorowanie nie równa się nosicielstwu. Istnieje ogromna rzesza ludzi,
                              będących nosicielami gruźlicy, jednak w tym stadium nie są oni zdolni do
                              zarażenia otoczenia. Sam okres zakaźny przy hospitalizacji i intensywnym
                              leczeniu trwa max. do 6 tygodni. Dlatego też myślę, że komentowana przez nas
                              ustawa dotyczyłaby ludzi AKTUALNIE PRZEDSTAWIAJACYCH ZAGROŻENIE (inaczej prawie
                              wszystkich naszych dziadków musielibyśmy posłać do szpitali). Czy jest coś
                              złego w przymusowym leczeniu chorób zakaźnych, o tak wielkim zagrożeniu dla
                              otoczenia? W związku z tym pytaniem kojarzy mi się inne, stawiane kilka lat
                              temu przez amerykańskie feministki: dlaczego kobieta w ciąży nie może pracować
                              w godzinach nocnych jako śmieciarz? I tu i tu odpowiedz jest naprawdę jedna, a
                              zależy wyłącznie od zdrowego rozsądku. Dodam jeszcze, że pomysł naszego
                              debilnego rządu nie jest wcale innowacyjny, bo już wytyczne WHO nakazują
                              natychmistowe poddanie leczeniu chorych na choroby zakaźne.
                              I ostatnie: jak zapewne wiesz, przez wiele lat problem gruźlicy praktycznie w
                              Europie nie istniał. Dlaczego? Bo wynaleziono szczepionkę, a szczepieniu
                              poddawane były całe kolejne pokolenia. Poprostu prawie że wytępiono w ten
                              sposób gruźlicę. Ta dzisiejsza, to jest juz całkiem inny szczep.
                              I o ile w życiu nikt mnie nie zmusi do zaszczepienia się na jakieś barachło
                              typu grypa, trzeba jednak zdecydować o 'mniejszym złu' w przypadku chorób
                              będących zagrożeniem dla życia, rozprzestrzeniających się bardzo szybko.
                              Pozdrawiam!
                              • patchwork30 Re: czytaliście? 25.02.07, 22:07
                                W ponizszym linku, po lewej str. jest wykres, kiedy zaczeto w Anglii i Walii
                                szczepic przeciw gruzlicy i jak to sie mialo do smiertelnosci na te chorobe.
                                www.jut.pl/
                                > Czy jest coś
                                > złego w przymusowym leczeniu chorób zakaźnych, o tak wielkim zagrożeniu dla
                                > otoczenia?

                                Przymus leczenia oznacza tu poddanie sie temu rodzajowi terapii, jaki uwaza za
                                stosowny np ministerstwo zdrowia, czy WHO. Ja sie nie zgadzam z tym rodzajem
                                terapii. Jak wiadomo, antybiotyki nie lecza gruzlicy. Doprowadzaja tylko do
                                oszancowania sie bakterii w gruzelkach i zastopowania ich aktywnej fazy. Wg.
                                homeopatii - stlumienia. Ja chcialabym byc poddana terapii homeo, bo ta jest w
                                stanie doprowadzic do wyleczenia choroby. Jednak w sytuacji prawnej zmuszajacej
                                do pojscia do szpitala nie mialabym mozliwosci wyboru.
                                • bystra2000 Re: czytaliście? 25.02.07, 22:43
                                  Patchwork - to jakie jest Twoje zdanie
                                  na temat zakazu aborcji ? Czy to nie
                                  jest ograniczenie wolności jednostki?
                                  hm
                                  Ja widzę ,że pozjadałyście wszystkie rozumy :)))))))))))))
                                • justka78 do Patchwork30 26.02.07, 11:52
                                  Patchwork,powiedz mi, skąd bierze się tak silna wiara w działanie homeopatii?
                                  Zastanawiam się, który z czynników tak realnie odgrywa tutaj większą rolę:
                                  rzeczywiste działanie kulek czy silna psychiczna potrzeba, aby w te kulki
                                  uwierzyć i aby zadziałały. Myślę o tym w kontekście gruźlicy, która jak wiemy,
                                  może poczynić ogromne szkody w naszym organiźmie, nie mówiąc już o tym, że
                                  doprowadzić do śmierci. Mówię tutaj o gruźlicy leczonej, a nie leczona...? Nie
                                  jest żadną tajemnicą, że szczepienia także miewają działania niepożądane.
                                  Jednak zastanówmy się, co jest mniejszm złem: 2 lata obniżenia odporności (czy
                                  złego samopoczucia- nie napisałaś dokładnie,na czm Twoja choroba polegała)
                                  jako reakcja poszczepienna czy 50 lat kalectwa spowodowanego przez przebytą
                                  gruźlicę?
                                  Chciałabym zacytować fragment artykułu prof. Ewy Rowińskej-Zakrzewskiej z
                                  Instytut Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie:

                                  "Autorzy rekomendacji proponują poddanie analizie celowości szczepień BCG.
                                  Istnieją bezsporne dowody na ich skuteczność w zapobieganiu zgonom z powodu
                                  gruźlicy u dzieci i występowania u nich najcięższych postaci tej choroby
                                  (prosówki i gruźliczego zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych). Skuteczność
                                  szczepień w innych sytuacjach jest niepewna."

                                  a oto aders do całego artykułu: www.mp.pl/artykuly/index.php?
                                  aid=14276&spec=29&print=1

                                  Ciężko mi jest uwierzyć, że osoba, która (nie tak jak my) na codzień spotyka
                                  się z ta chorobą i (w przeciwieństwie do nas) wyratowała już niejednego nie wie
                                  co mówi!



                                  Proszę o NIEKOMENTOWANIE przez BEBĘ, gdyż stek wyzwisk zamiast rzeczowych
                                  argumentów mnie nie interesuje.
                          • aranea Re: czytaliście? 25.02.07, 20:52
                            Czy nigdy cię nie zastanowiło, że gruźlica jest coraz częstszą chrobą, mimo że
                            100% dzieci jest szczepione przeciwko niej (do niedawna wielokrotnie)? Ten mały
                            gruźlik, którego życzysz innej matce, z pewnością był szczepiony przeciw Tbc. I
                            oczywiście nie bądź pewna, że twoje dziecko jest zupełnie zabezpieczone, pomimo
                            kompletu szczepień.
                            • granna Re: czytaliście? 26.02.07, 08:43

                              Aranea, przeciez ona nie ma dizeci, gdyby miała to po pierwszym szczepieniu by
                              się nieco zdeaktywowała :) Wszyscy, gorący zwolennicy szczepień (patrz np ja)
                              zazwyczaj spuszczają z tonu po pierwszych szczepieniach a raczej po pierwszych
                              powikłaniach.
                              • beba2 Re: czytaliście? 26.02.07, 09:15
                                Te co sie tak autorytatywnie wypowiadaja na temat szczepionki przeciwgruxliczej
                                nie mają nawet pojęcia, ze została wycofana u 6 latków, a zaraz wycofają u
                                noworodków. Tylko po co sie interesować doniesieniami z sanepidu skoro zeżarły
                                całą wiedzę i potrafią tylko wykrzykiwać bzdurne hasła.
                                Naprawdę dajmy sobie spokój z dyskusjami, bo to bez sensu.
                                • beba2 Re: czytaliście? 26.02.07, 09:17
                                  A ty bystra poprawiaj sobie dalej swoje ego nickiem, bo choć stara, to głupia
                                  jesteś ogromnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka