Dodaj do ulubionych

Ignatia a tiki

18.11.08, 11:06
Mój syn chodzi do zerówki, co jakiś czas ma tki na tle nerwowym.
Przechodzilismy już problem z mruganiem oczu, teraz strasznie
chrząka. Objaw ten jest strasznie denerwujący dla otoczenia. A ja
się martwię. Niestety syn jest dzieckiem wrażliwym, nerwowym,
ostatnio nie chce chodzić do zerówki, jest płaczliwy. Jestem na
etapie poszukiwanie dobrego sprawdzonego homeopaty w okolicach
Katowic, niestety jeszcze go nie znalazłam. A problem jest poważny.
Mam w domu Ignatię 9ch oraz Igantie Dagomed. Czy mogę mu to
podawać? Pomóżcie
Obserwuj wątek
    • matthewr Re: Ignatia a tiki 18.11.08, 11:31
      ja znam www.leki-apteka.pl/go/_info/?id=1725 , krople ktore mozna podawac
      takze dzieciom
      • asiupka Re: Ignatia a tiki 18.11.08, 11:36
        Z kroplami jest problem , bo są niedobre i syn nie chce ich brać.
        Lubi za to granulki i z ta postacią leku nie byłoby problemu.
    • very.martini Re: Ignatia a tiki 18.11.08, 12:13
      Skoro jesteś na etapie poszukiwania homeopaty, to nic dziecku nie
      podawaj, tylko skoncentruj się na poszukiwaniach homeopaty. A może
      Kraków? To raptem półtorej godziny pociągiem, a jeśli chodzi o
      lekarzy, to niezła lokalizacja. Zajrzyj na listę adresową.
      I, jeszcze raz podkreślam, jeśli serio planujesz wizytę u lekarza,
      nic mu nie podawaj na własną rękę, bo tylko stłumisz objaw i
      utrudnisz lekarzowi pracę.
      Aha, czy dziecko oglądał neurolog?

      16%VOL
      22%VAT
    • all2 Re: Ignatia a tiki 18.11.08, 12:47
      Nie podawaj, bo to strzał zupełnie w ciemno, możesz bardziej zaszkodzić niż pomóc.
      Przerabiałam tiki ze swoim synem. Najpierw cały jeden rok w przedszkolu przekaszlał. W ruchu byli pediatrzy, laryngolodzy, badania na pasożyty, syropki antyalergiczne i w końcu diphergan. Nie dawało to nic. W końcu wyleczyłam go w jeden dzień kompleksem Dagomedu na kaszel.
      No i cool... ale nie tak całkiem. Bo potem pojawiło się chrząkanie, mruczenie, a jeszcze potem prężenie ramion i odrzucanie głowy do tyłu. Neurolog po drodze też był, aż w końcu trafiliśmy do homeopaty. Który stwierdził, że gdybym kiedyś nie stłumiła tego kaszlu, to pewnie nie pojawiłyby się te inne, gorsze tiki. I ja teraz myślę, że miał rację.
      Więc tu jest ostrzeżenie przed dłubaniem na własną rękę i objawowo.
      Mój syn nie dostał Ignatii, w ruchu były dwa inne leki (po kolei). A znam dziecko z bardzo podobnymi tikami, które było leczone jeszcze czym innym i też nie Ignatią. I też skutecznie. No i nie były to dziewiątki - minimalna wyjściowa potencja w każdym przypadku to było 30.
      Skoro jesteś z Katowic, to może wybierzesz się do Bielska Białej do dr Bross? Ja jej nie znam osobiście, ale na podstawie tego, co pisano o niej na forum, poleciłam ją niedawno przez znajomych komuś, kto miał kłopoty neurologiczne i wiem z informacji zwrotnej, że efekt był natychmiastowy. Wygląda na to, że to jest lekarka, która potrafi dobrać lek, a w końcu o to chodzi. Powodzenia.
      • asiupka Re: Ignatia a tiki 18.11.08, 16:15
        Dziękuję za odpwiedzi. Nie podam Ignatii. Zaraz biorę za szukanie
        homeopaty, poczytam od dr Bross. Mam nadzieję, że trafię na dobrego
        homeopate, bo syn ma oprócz problemów z tikami candidozę, często
        choruje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka