Dodaj do ulubionych

Czerniak,wycinać czy nie znamiona?

15.01.09, 13:05
Witam,ostatnio spotkałam sie z opinią na temat wycinania
potencjalnego czerniaka,medycyna klasyczna mówi żeby wyciąć jak
najwcześniej,jaka jest wasza opinia i waszych lekarzy homeo.Moja
mama ma czerniaka,a ja mam znamię bardzo podejrzane i nie wiem co
robić...
Mama była zdrowa (przynajmniej na pierwszy rzut oka)zanim nie
wycieła,jak wycieła zaczeły się przerzuty do węzłów chłonnych,jak
to jest?Boję się że jak wytnę to się zacznei to samo.
Obserwuj wątek
    • schiraz Re: Czerniak,wycinać czy nie znamiona? 15.01.09, 15:50
      Ja bym wycięła, sama czekam na zabieg wycięcia 8 znamion. Ostatecznie możesz
      poradzić się homeopaty, ale JA bym wycięła jeżeli jest zdiagnozowane jako
      potencjalnie niebezpieczne. Myślę, że nikt tu na forum nie weźmie na siebie
      odpowiedzialności za twoje zdrowie radząc ci, żebyś zostawiła. To są poważne
      sprawy, ja też wierzę w homeopatię, leczę tak Syna, widzę efekty, ale moja
      homeopatka wiedząc, że jestem przed zabiegiem wycięcia znamion nie zająknęła się
      słowem, żeby zostawić, czy leczyć homeo, jedynie dała mi kulki, żeby ładnie się
      goiło.
      • monlam1 Re: Czerniak,wycinać czy nie znamiona? 16.01.09, 11:01
        Dzięki za odpowiedz,nie chodziło mi o "wzięcie odpowiedzialniści";
        ja ty zlkobieram dane za i przeciw a jakąś decyzję trzeba podjąć
        samemu, chyba raczej wytnę. Przeczytałam taki artykuł o wycinaniu
        własnie raka,z punktu widzenia homeopati i zastanawiam się czy wasi
        lekarze też mają takie poglądy.Na homeokulce był kiedyś nawet na
        forum była taka dyskusja na temat raka,ale nei wiem jak to się ma
        do porad lekarskich,to zanczy teoria sobie a lekarze sobie?
      • granna Re: Czerniak,wycinać czy nie znamiona? 16.01.09, 11:10
        Znamie nie równa sie czerniak. Uwazam, ze niezaleźnie od tego czy mamy znamiona
        czy nie i czy je wycinamy czy nie, trzeba cały czas zabiegac o to, by organizm
        nie miał powodu to "wpuszczenia" komórek nowotworówych. Tak w uproszczeniu.
        Oczywiscie nie zawsze jestesmy w stanie o wszytsko zadbac tak jak bysmy chcieli
        albo mogli bo nie na wszystko mamy wpływ.
        Jesłi juz czerniaka ktos ma to rzyczywiscie jest chyba tak, ze "ruszony" szybko
        sie uaktywnia, albo dopiero tę aktywnosc widac. Moj ojciec miał wycięte duze,
        niegojące sie znamię w którym wykryto czerniaka. Po 10 latach zrobił mu ise guz
        na zgieciu łokcia. Gdy został usuniety po tygodniu tata dostał wylewu. Okazało
        sie ze ma w głowie juz 5 innych guzów. Największy został usunięty po mcu i wtedy
        miał wymiar 5x7 cm (tak było w opisie). Najprawdopodobniej usuniecie guza na
        ręce było tylko "aktywatorem" nastepnych wydarzeń. Czerniak juz taki agresywny
        jest, niestety.
        To, ze wytniemy u siebie znamiona nie daje nam gwarancji uwazam, ze na nowotwór
        nie zachorujemy. Jesli organizm nie da rady "wymiatac" smieci i jest podatny z
        innych powodów to zawsze teoretycznie jest szansa, ze jakis nowotówr moze sie
        nam przytrafic.
        To sa jedynie moje poglady i przemyślenia wysnute z własnego doswiadczenia,
        obserwacji, sledzenia róznych teorii na temat powstawania nowotworów.
        Ja znamion nie wycinam,szczepionek nie biore, obciązenie mam ogromne bo mama
        równiez ma raka. Wychodze z załozenia, ze robie co moge, staram sie nie jesc
        smieci, nie zazywaC chemii, nie stresowac sie nadmiernie, akceptowac to co mam.
        Jesli mimo wszytsko na raka zachoruję, widac wola boska.
        • monlam1 Dzięki granna 21.01.09, 13:55
          Dzięki za odpowiedz, na razie po wizycie u lekarza nie jest tak
          źle,nie trzeba usuwać, ale zgłaszzać się co pół roku na kontrole.
          Właśnie słyszałam też takie opinie o niewycinaniu,a z drugiej
          strony medycyna klasyczna każe ciąć jak najwcześniej,to są raczej
          wykluczające się opcje,dlatego decyzja jest taka ciężka...
          Poczytałam dużo o wpływie diety na raka,i staram się jeść dużo
          warzyw i przypraw:kurkuma ,pieprz,papryka,podobno zapobiegają
          powstaniu raka,pozdrawiam.
          • 5_monika Re: Dzięki granna 21.01.09, 16:48
            akapit Medycyna
            pl.wikipedia.org/wiki/Kapsaicyna
    • pring123 Re: Czerniak,wycinać czy nie znamiona? 14.05.24, 14:19
      Wycinać i wspomagac się medycyną naturalną...Choruję na raka prostaty. Diagnoza była dla mnie jak uderzenie pioruna z jasnego nieba. Szukałem pomocy wszędzie, próbując różnych terapii i leków, ale moje zdrowie nadal się pogarszało. To był naprawdę trudny czas. Nie wiedziałem, co mam zrobić.

      Wtedy odkryłem olejek CBD. Przeczytałem o jego właściwościach przeciwnowotworowych i właściwościach blokujących rozrost komórek nowotworowych i blokowanie CBD do przerzutów i postanowiłem spróbować. Nie było to łatwe, ponieważ w Polsce leczenie olejkiem CBD nie było powszechnie akceptowane i aprobowane przez lekarzy i wszyscy mi go odradzali że CBD nie działa ... jednak liczne badania przemawiały do mnie i był to mój ostatni ratunek, bo nic mi innego nie zostało poza próbowaniem metod alternatywnych. Lekarze nie dawali mi szans nawet na pół roku życia.

      Zacząłem stosować olejek CBD kupiony w jednej aptece konopnej z Poznania regularnie oraz Zhnelu San i koci pazur tak mi doradzili dodatkowo w tej aptece na Ratajczaka .... Pierwsze efekty były nieco subtelne, ale z czasem zaczęły się pojawiać. Czułem się coraz lepiej, coraz mocniejszy, a moje badania zaczęły wykazywać poprawę. Byłem zdumiony.

      Oprócz olejku CBD, zacząłem też przyjmować Zhenlu san, ziołowy preparat stosowany w medycynie chińskiej. Kombinacja tych dwóch produktów okazała się kluczowa, zwłaszcza kiedy wszystkie moje wskaźniki krwi zaczęły spadać. Po 8 tygodniach stosowania, wszystkie parametry krwi takie jak poziom leukocytów, trombocytów i hemoglobina poprawiły się. Ponownie lekarze zaczeli mnie leczyć gdyż ja nabrałem sił a nowotwór na tyle osłabł że mogliśmy wrócić do leczenia

      Dziś czuję się dobrze. Moje badania są o wiele lepsze, nowotwór jest w recesji, a lekarze są zaskoczeni moim postępem. Rak przestał być dla mnie wyrokiem śmierci. Wiem, że jeszcze trochę drogi przede mną, ale teraz mam nadzieję. To niezwykłe uczucie, wrócić do życia po tym, co przeszłem. Dzięki olejkowi CBD, i mam szansę na dalsze życie. Teraz widzę świat w zupełnie innym świetle. Gdy by nie to nie powróciłbym do leczenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka