14.03.09, 22:00
Witam wszystkich na forum bo choc cos juz pisalam postanowilam jednak opisac
moja sytuacje.
Moja corka ma 13 msc, caly czas na piersi, do roku nie chorowala na nic. Bylam
przekonana ze wszystko za sprawa zdrowej diety, nieszczepieniu itp.
3 dni po swoich pierwszych urodzinach dostala silnej goraczki. Konsultowalismy
telefonicznie z homeopata. Niestety nie widzialam wiekszej poprawy po lekach
homeo. Klasyczna 3 dniowka trwala u nas 5 dni i skonczyla sie wysypka. Na
dodatek przyplatala sie infekcja pecherza moczowego, dostala slaby antybiotyk,
zniosla to bardzo dobrze.
Trzy tygodnie pozniej angina. Ogromny slinotok z bialym nalotem na migdalach.
Bylam zrozpaczona bo dostala nastepny antybiotyk-peniciline:(
Nie mialam sily dzwonic do homeopatki, poszlam na latwizne i chyba teraz
troche zaluje.
Corka po pierwszej dawce antybiotyku odzyla, zaczela na nowo przelykac, pic
czyli wierze ze jednak pomogl.
Niestety po paru dniach wysypalo jej strasznie jezyk-plesniawki.
Oprocz tego bardzo zaognione wejscie do pochwy, nic nie pomaga.
Jestem zrozpaczona ze faszeruje corke tym swinstwem,nie moge sobie wrecz
wybaczyc ze nie szukalam innej alternatywy leczenia. Mam z tego powodu
strasznego kaca niestety :/
Teraz jednak postanowialam wziac sprawy w swoje rece i wlasnie moje pytanie brzmi.
Warto po skonczeniu wybrac sie do homeopaty na podratowanie kondycji
organizmu? Jak znalezc tego wlasciwego ktory doradzi i wyslucha (mam jakies
niemile doswiadczenia a jedyna homeopatka jaka do tej pory spotkalam)?
Napisze jeszcze ze corka pomimo 13 msc ma ciagle tylko jednego zabka i wydaje
mi sie ze jej obnizona odpornosc wynika wlasnie z tego ciezkiego zabkowania.
Homeopatka, z kt sie widzialam w 9msc corki jednoznacznie stwierdzila ze to
opoznione zabkowanie(nie miala wtedy jeszcze ani jednego zabka)i troche mnie
tym zaniepokoila bo jednak wiele osob mowilo mi ze to normalne. Nie podobal mi
sie jej ton, kategorczyny.

Sumujac moj przydlugi post mam troche uprzedzen ale jednak chec konsultacji z
kims kto naprawde pomoze uporac sie z moimi watpliwosciami i chorobami corki.
Czy kazdy homeopata ma doswiadczenie w leczeniu dzieci?
Bardzo dziekuje za wszelkie rady i sugestie postepowania i
przepraszam ze ten troche chaotyczny post.
Obserwuj wątek
    • inqa1 Re: watpiaca 14.03.09, 22:14
      Z mojej strony mogę Ci tylko napisać,że u mojej córki pierwszy ząb pojawił się w
      10 miesiącu jej życia.Też wydawało mi się,że to zbyt późno,ale lekarz orzekł,że
      jest to często kwestia genetyki..faktycznie jej tata też miał pierwszy ząb w 9
      miesiącu:)
      A co do antybiotyków to tym się różnią od homeopatii,że działają bardzo
      szybko,ale niestety niosą ze sobą skutki uboczne (np.grzybica). Niestety jestem
      zbyt mało doświadczona w homeopatii by Ci doradzać,napisz z jakiego rejonu
      jesteś, to na pewno znajdą się osoby,które wskażą Ci dobrego homeopatę.
      Trzymaj się.
      • chestnutflower Re: watpiaca 14.03.09, 22:21
        inqua1, dziekuje.
        Naszej corce pierwszy zabek wyszedl na tydzien przed jej 1 urodzinami.
        Dziasla spuchniete od ok 7-8 msc. Teraz ma 13 msc i ciagle tak samo.
        Jak juz myslimy ze cos wyjdzie (cala nieprzespana noc na piersi)to na nastepny dzien cisza i tak juz ciagniemy pare msc :/ A zabkow caly czas nie widac.
        Jak dlugo leczy sie skutki antybiotyku?
        Tak strasznie sie boje o jej odpornosc po zakonczeniu kuracji.
        Mieszkamy w Londynie.Tutaj homeopatow ogormne ilosci a jednak nie wiem jak wybrac tego dobrego.
        • inqa1 Re: watpiaca 14.03.09, 22:35
          Hm..mam nadzieję,że ktoś na pewno wskaże Ci namiary na jakiegoś dobrego
          homeopatę w Londynie.
          Pamiętam,że zawsze gdy zażywałam antybiotyki to jakiś czas po ich zażywaniu
          pojawiała się u mnie grzybica..no wiesz..części intymnej:)
          Przechodziło po użyciu globulek lub innych specjalnych leków. Tak więc to
          normalny objaw u Twojej córeczki,ale musisz ją z tego teraz wyleczyć,bo to
          okropnie uciążliwe. Niepotrzebnie masz kaca,że dałaś jej antybiotyki,bo
          wiadomo,że chciałaś najlepiej..każda matka popełnia błędy, chociaż wcale nie
          uważam,że je popełniłaś. Dotychczas sama leczyłam się nimi,bo myślałam,że to
          najlepsze rozwiązanie.Ale teraz przerzuciłam się na "homeopatię":)
    • very.martini Re: watpiaca 14.03.09, 23:01
      Absolutnie warto szukać pomocy u homeopaty w tej sytuacji, tyle
      tylko Ci napiszę. Na zębach się nie znam, ale wlaśnie wczoraj przy
      okazji gadki-szmatki dowiedziałam się, że synek mojej koleżanki,
      również dziesięciomiesięczniak lub niewiele mniej, też posiada tylko
      jeden ząb i doskonale sobie z nim radzi w życiu, a mama nie
      panikuje, więc Ty też nie zaczynaj.
      A kaca nie miej. Zrobiłaś, co uważałaś za słuszne, nie ma co płakać
      nad rozlanym mlekiem. Idź do homeopatki, albo poszukaj kogoś nowego,
      jeśli nie jesteś pewna reakcji tamtej, i bądź dobrej myśli. Akurat w
      Londynie z homeopatą nie powinno być problemu. Nawet szpital
      homeopatyczny tam mają, czego Wam, oczywiście, nie życzę, ale zawsze
      można tam poszukać kontaktu.

      16%VOL
      22%VAT
    • monika78kr Re: watpiaca 15.03.09, 20:47
      Na pocieszenie napisze ci, ze moja corka 13 mies (piszemy razem na
      lutowkach) nie ma ani jednaga zeba. Po roku spokoju twoja corka
      zaczyna chorowac i w dodatku konczy sie to antybiotykami - nie
      dziwie sie, ze jestes przybita. Moja choruje praktycznie od
      urodzenia (zapalenie pluc w piatym tyg. zycia) a nadal przezywam
      kazdy katar. Nie wyrzucaj sobie, ze leczylas ja w ten sposob - skoro
      nie masz zaufanego homeopaty, zdanie sie na kogos przypadkowego w
      takiej sytuacji byloby moim zdaniem troche ryzykowne. Pozdrawiam
      serdecznie i zycze zdrowia oraz powodzenia w poszukiwaniu dobrego
      lekarza.
      • chestnutflower Re: watpiaca 15.03.09, 21:38
        Dziekuje za Wasze odpowiedzi.
        Lekarza poszukam bo potrzebuje solidnej konsultacji.
        Jutro ostatni dzien peniciliny :)
        Plesniawek prawie juz nie ma, wyglada na zdrowa, jutro sama zagladne jej do gardla.
        Zamowilam naszyjnik z bursztynow na szyje (ponoc leczy gardlo i pomaga przy zabkowaniu).
        Jestem dobrej mysli :)
        • falka32 Re: watpiaca 16.03.09, 08:40
          U moich dzieci zawsze pierwsze zęby zaczynały się wyrzynać około 10
          miesiąca i u najmłodszego dopiero właśnie ząbkowanie rozpoczęło cykl
          upierdliwych chorób i łapania wszystkich świństw za każdym razem,
          kiedy jakiś ząb jest w produkcji, czyli od roku - właściwie non
          stop, z przerwą na lato. Już mam taką schizę, że jak widzę
          zaczerwienione dziąsło, to truchleję, co będzie z tego tym razem -
          jakiś zmutowany wirus, czy tylko swojskie zapalenie płuc. Aktualnie
          jest na etapie hodowania ostatniej trójki i potem jeszcze za jakiś
          czas czekają mnie 4 trzonowce, niech mnie niebiosa mają w swojej
          opiece - a potem już akurat czas przedszkole i nowe przyczyny
          zachorowalności :)

          A co do antybiotyku, to moje zdanie jest takie, że przy małych
          dzieciach i przy niektórych chorobach (mam na myśli bakteryjne
          zakażenia mogące mieć daleko idące konsekwencje na całe życie)
          antybiotyk jest mniejszym złem, niż leczenie przez nieudolnego
          homeopatę. Straty są mniejsze po prostu. Więc dopóki nie masz
          lekarza homeo, któremu możesz w pełni zaufać, to nie pluj sobie w
          brodę, bo zrobiłaś to, co mogłaś zrobić. Angina to nie jest
          trzydniówka, konsekwencje jej nieleczenia (lub nietrafionego
          leczenia) w przypadku tak małego dziecka, gdzie infekcje galopują
          szybko, mogą być dużo bardziej tragicznie, niż pleśniawki i grzybek.
          Przy leczeniu homeo takich chorób lekarz musi mieć naprawdę dobry
          łeb, bo jego lek nie zadziała tak samo na każdego pacjenta.
          Antybiotyk trafiony w daną bakterię zadziała tak samo, bez względu
          na to, czy zapisze go konował, czy dobry pediatra, a skuteczność
          leczenia homeo to w 99% umiejętności lekarza. Przy rocznym dziecku i
          anginie nie ma czasu na eksperymenty i zmienianie nietrafionych
          leków przez 2 tygodnie, bo może się to skonczyć sepsą, dlatego ja
          utrzymuję, że jeżeli nie masz jeszcze dobrego homeo, to słusznie
          podałaś antybiotyk.
          I jeszcze powiem, że zazdroszczę Londynu z jego obfitością
          homeopatów :), wy macie nawet szpital homeopatyczny, to jest dopiero
          luksus.
        • nenka1 Re: watpiaca 16.03.09, 08:42
          Podajesz córeczce probiotyki? To bardzo ważne. Ja podawałabym je
          jeszcze przez dłuższy czas po tej antybiotykoterapii. Przyjazne
          bakterie pomoga w walce z grzybicą i podniosą odpowrność. Pozdrawiam.
    • monika78kr a czy myslicie... 16.03.09, 12:09
      ... ze brak zabkow, tzn takie opoznione zabkowanie moze miec wplyw
      na odpornosc? Bo ja juz sie nie moge nadziwic jak czesto moje
      dziecko lapie katary. Bylo 4 dni przerwy i dzis juz sie leje z noska.
      • chestnutflower Re: a czy myslicie... 16.03.09, 15:26
        falka32, dziekuje za Twoj post! :) Swietnie to ujelas, chyle czola :)

        Caly czas podaje corce probiotyk a dzis kupilam jeszcze witaminy bo choc jestem
        zwolenniczka naturalnego odzywiania wydaje mi sie ze po antybiotyku dobrze przez
        jakis czas jest podac dobrej jakosci witaminy.

        Tez juz odchodze od zmyslow czy isc na plac zabaw po antybiotyku czy przez
        conajmniej tydz go omijac.

        W Londynie mamy teraz juz prawie lato i slonce pieknie swieci wiec chodzimy na
        spacery :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka