Dodaj do ulubionych

spóźnione szczepienie

28.03.09, 11:01
Cześć Dziewczyny,
Postanowiłam zamieścić mój post jeszcze na tym forum, ponieważ jest tu wiele
znających się na szczepieniach mam.
Mój syn w lutym skończył 7 lat. Wszystkie szczepienia wieku niemowlęcego miał
przesuwane w związku z alergią. Ostatnią dawkę szczepionki przeciwko
błonicy,tężcowi, krztuścowi oraz polio otrzymał w grudniu 2003. Dawkę
przypominającą powinien był dostać w szóstym roku, ale pediatra z
przychodni,jak się okazało, wprowadziła mnie w błąd mówiąc,że dawkę
przypominającą podaje się po
5 latach od ostatniej dawki (czyli w naszym przypadku w grudniu 2008). Inna
pediatra właśnie poinformowała mnie, że absolutnie nie mogę teraz zaszczepić
syna Infanrix DTPa, ponieważ jest za duży, aby dostać szczepionkę na
krztusiec. Podobno u tak dużych dzieci szczepionka przeciwko krztuścowi może
wywołać powikłania. Zaproponowano mi szczepionkę DT (błonica, tężec), ale jest
to szczepionka starego typu, której chciałabym uniknąć. Dlaczego
szczepionka przeciwko krztuścowi u 5-6 latka jest dozwolona, a u 7
latka już nie? Czy istnieje na polskim rynku szczepionka aceluralna na błonicę
i tężec? Czy ktoś spotkał się z podobnym problemem?
Znalazłam w internecie informację, że szczepionkę przeciwko krztuścowi podaje
się do ukończenia 6 roku życia. Nie podaje się jej później "wynika to z dużej
ilości toksoidu błoniczego, jak i antygenów pałeczek krztuśca" - opinia prof.
J. Wysockiego Przewodniczącego Polskiego Towarzystwa Wakcynologii. Czy ktoś
mógłby mi to wytłumaczyć? Co ma toksoid błoniczy (odpowiedzialny chyba za
błonicę) do krztuśca.
W międzyczasie rozmaiłam z 2 innymi pediatrami, którzy mówią, żeby szczepić
Infanrixem, że nie widzą różnicy pomiędzy dzieckiem 5-6 letnim a 7 letnim. Tak
naprawdę nie chodzi mi o to, że uparłam się na ten krztusiec, ale że boję się
szczepionką tzw. starego typu. Czy jest może na tym forum jakaś mama, która
szczepiła swoje dziecko szczepionką DT?
Obserwuj wątek
    • chatka76 Re: spóźnione szczepienie 28.03.09, 17:16
      Osoby, które stosują homeopatyki oraz lekarze homeopaci są przeciwni
      szczepieniom. Zwłaszcza "kombajnom" szczepiennym. Jeśli dzieciak już jest taki
      duży to ja osobiście bym nie szczczepiła, ewentualnie jeśli Twój synek jeździ
      np. konno to na sam tężec.
      Poczytaj jest dużo w internecie o szczepionkach i dodatkach do nich, wydaje mi
      się że niestety zarówno DT jak i przeciwtężcowa zawierają pochodną rtęci...
      A swoją drogą ciekawe, że dla 7mio latka szczepionka może być niebezpieczna a
      dla 2 miesięczniaka nie?? :-(
      • 1-joannam Re: spóźnione szczepienie 29.03.09, 16:25
        O skutkach szczepień czytałam dosyć dużo, dlatego szczepiłam syna tylko na
        obowiązkowe i dlatego właśnie wydawało mi się, że im później tym lepiej, a teraz
        mam problem. Z tego co zdążyłam się zorientować, to dzieciom powyżej 6 roku
        życia nie powinno podawać się tych szczepionek z powodu zbyt dużej ilości
        toksoidu błoniczego (szczepionki dla dorosłych mają go znacznie mniej) oraz
        różną ilość antygenów krztuśca. Nie rozumiem natomiast dlaczego tak jest - tzn.
        jaka zmiana zachodzi w organizmie po 6 roku życia, że nie można jej podać.
        Pozdrawiam,
        • neoaferatu Re: spóźnione szczepienie 31.03.09, 09:49
          Ja szczepiłam najstarsza córkę szczepionką DT, poniewaz z powodu masywnego
          zakazenia wyniesionego z sali noworodkowej była zwolniona z krztuśca. Dzisiaj
          uwazam ze to dobrze że jednego swiństwa więcej nie dostała. Obecnie nie szczepie
          juz na nic zadnego swojego dziecka i szkoda, ze nie wiedziaam wcześniej jak duzo
          toksyn jest w szczepionkach a jak mało korzysci one dają. Dowiedziałam sie tez z
          anonimowych ankiet przeprowadzonych w POlsce, ze najrzadziej swoje dzieci
          szczepią nasi lekarze. NIektórzy w ogóle na nic nie szczepia swoich dzieci, inni
          tylko na niektóre wybrane szczepionki jak dziecko jest wieksze i ryzyko zabicia
          czy okaleczenia szczepionka maleje. Dowiedziałam sie tez jak niebezpieczna
          rzeczą jest jednorazowe podawanie dziecku wiecej niz jednej szczepionek - tzw.
          szajba skojarzonych, lekarze swoim dzieciom tego praktycznie nigdy nie
          podają!!!!W szczepionkach jest rtęć, ołów, aluminium, aceton, formaldehyd i inne
          substancje, które uszkadzaja i rozregulowują organizm. Dlatego przemyśl,
          poczytaj, nie spiesz się. Ja biore przykład z naszych polskich lekarzy i nie
          szczepie juz na nic zadnego swojego dziecka.
          • 5_monika Re: spóźnione szczepienie 31.03.09, 09:52
            czytałam wczoraj na wp że termometry rtęciowe od kwietnia "wycofują"
            ze względu na szkodliwość, a rtęci ze szczpionek nie ?
          • mami7 Re: spóźnione szczepienie 31.03.09, 11:40
            daj jakies wiarygodne żródło tych badań dotyczących nieszczepiących lekarzy w
            Polsce.
            • neoaferatu Re: spóźnione szczepienie 01.04.09, 08:29
              To były dane opublikowane kilka lat temu w internecie, niestety nie mam już
              linka. Potem przez kilka lat obserwowałam pod tym katem polskich lekarzy -
              wszystko się zgadza! Szkoda ze wcześniej nie wiedziałam!!!!
              • mami7 Re: spóźnione szczepienie 01.04.09, 09:23
                no właśnie, ze mnie się nie zgadza ;-) mam sporo znajomych i rodziny w
                środowisku lekarskim. nijak sie to ma do tego co piszesz.

                żeby nie było, mam spory mętlik w temacie szczepień.
    • granna Re: spóźnione szczepienie 01.04.09, 11:02
      Naprawdę nie wiem dlaczego tak Ci powiedziano. Może pediatra chce Ci dyskretnie
      pomóc, by nie szczepić. Ja mam dziecko już tez 7 letnie i jak dostawałam
      ponaglenia z sanepidu to nie obchodził nikogo wiek, miał takie zaległości to tak
      zaszczepić wg grafika.
      Mnie pediatra, na argument,ze krztusiec i tak panuje mimo szczepień,
      odpowiedziała,ze dlatego, ze za szybko się kończą dawki i ze teraz dołozono
      dawek przypominających u starszych dzieci....
      Ponieważ nie zamierzałam szczepić i tak więc aż tak szczegółowo w to nie wchodziłam.
      • 1-joannam Re: spóźnione szczepienie 01.04.09, 21:14
        wszystkie dylematy związane za szczepieniami "przerabiałam" 5 lat temu, dlatego
        nawet nie sprawdziłam informacji podanej przez pierwszego pediatrę w myśl zasady
        im później, tym lepiej. W ostatnich dniach znów musiałam do niego wrócić. Wg 3
        innych pediatrów jeśli szczepić to lepiej szczepionką nowego typu (odradzają DT
        czy dT). Na Infanrixa jest już za duży. Podobno ok. wakacji będzie dostępna w
        Polsce szczepionka tzw. nowego typu przeznaczona dla dzieci od 4 roku życia i
        dla dorosłych. Chyba na nią zaczekamy.
    • 1tunia1 Re: spóźnione szczepienie 01.04.09, 20:55
      jestem lekarzem , moje dziecko ma 2 lata, szczepie z opożnieniem, w
      zasadzie DiPerTe mamy zaległe z 16 miesiąca, po MMR miał straszliwe
      powikłania-zapalenie jamy ustnej , teraz mam stracha i nie chce go
      wiecej szczepic. Znajomi lekarze co maja dzieci szczepią na
      wszystko, meningokoki, pneumokoki , rotawirusy, i wszystkie inne
      cuda,po kilkaset zł za szczepionkę a na mnie patrza jak na dziwadło,
      ze ja nie szczepię, hehe . Nie wspomne ze jak u dziecka lekarza
      pojawi sie katar lub jakas infekcja to zaraz antybiotyk i to
      najlepiej z grubej rury,plus sterydy i inne wynalazki, lekarskie
      dzieci mają normalnie przerąbane jesli o to chodzi, a mój Maciejka
      do tej pory tylko słodkie kuleczki, podrawiam
      • 1-joannam do tunia-1 01.04.09, 21:20
        Napisałaś, ze jesteś lekarzem. Czy wiesz może dlaczego szczepionki dla młodszych
        dzieci maja 30-40 jednostek toksoidu błoniczego, a dla dorosłych tylko 4?
        Pozdrawiam,
        • patinia23 Re: a jak to jest prawnie?? 01.04.09, 23:34
          pytanie do mam które nie szczepią, bądź sprytnie odwlekają szczepienia. jak to
          wygląda prawnie kiedy ściga sanepid? słyszałam że można mieć poważne
          nieprzyjemności z tego powodu. ja mojej dwuletniej córeczki nie szczepiłam na
          nic, i rzadko bywamy u innych lekarzy bo mamy swojego zaufanego,ale czasem jakaś
          zdrowotna awaria i korzystamy z porad innych pediatrów. i ja się wtedy nie
          przyznaję do nieszczepienia. a wy tak wprost mówicie lekarzowi że nie chcecie
          szczepić?zastanawiam się co będzie jak jakiś szpital przyjdzie zaliczyć i co mi
          "system" powie jak się przyznam.
          • neoaferatu Re: a jak to jest prawnie?? 02.04.09, 10:28
            Patinia, no to może wygodniej się nie przyznawać w szpitalu jak tylko da radę?
          • falka32 Re: a jak to jest prawnie?? 02.04.09, 20:41
            Ja załatwiłam sprawę następująco: po piętnastym telefonie z
            przychodni "czy syn jest już zdrowy i może przyjść na szczepienie,
            bo lekkie pokasływanie nie jest przeciwwskazaniem do szczepienia" -
            chodzi o MMR - oraz po szesnastym telefonie 'pani kochana, ja panią
            rozumiem, ale sanepid ma do nas przyjśc, muszę mieć jakiś papier",
            wysmarowałam oświadczenie treści, że my rodzice, w związku z
            szerzącymi się doniesieniami o możliwościach powaznych powikłań po
            szczepieniach, nie wyrażamy zgody na zaszczepienie dziecka MMR w
            sezonie grypowym i w czasie intensywnego ząbkowania bez względu na
            to, czy jego stan zdrowia w dniu szczepienia byłby oceniony jako
            dobry. Ponieważ dziecko ciągle łapie kolejne infekcje w odstępach
            niemalże kilkudniowych, jest osłabiony ząbkowaniem, które trwa też
            już długo, jego brat też choruje i w domu są wirusy, więc nie ma
            gwarancji, że w momencie szczepienia, pozornie zdrowy, nie będzie w
            okresie inkubacji kolejnego wirusa, a to mogłoby spowodować poważne
            powikłania o wpływie na cały przyszły rozwój dziecka. Dorzuciłam
            zdanie, że dziecko miało w niemowlęctwie wzmożone napięcie mięśniowe
            i ze w rodzinie są zaburzenia autystyczne i w zwiazku z tym jesteśmy
            zobowiązani do szczególnej ostrożności w wyborze momenu szczepienia.
            Zakończyłam zobowiązaniem, że jak tylko dziecko wyjdzie na prostą
            (skończy się sezon grypowy oraz aktualny etap ząbkowania0 i jego
            odporność nie będzie pozostawiała wątpliwości, to oczywiście przyjdę
            z nim i zaszczepię. Oświadcznie podpisane przez oboje rodziców
            złożyłam w przychodni i pani powiedziała, że to jej w zupełności
            wystarczy, jak przyjdzie sanepid. Zresztą, wszystko co tam napisałam
            było świętą prawdą.
            Młody jest już opóźniony z tą szczepionką o rok :).
        • 1tunia1 Re: do tunia-1 02.04.09, 20:16
          niestety podczas wizyty w szpitalu lekarze ogladają ksiazeczke
          zdrowia dziecka, a tam szczepienia sie odnotowuje, co do szczepien
          to wyzszy poziom jednostek wynika ze zeby uodpornic dziecko trzeba
          wiecej antygenu, a dorosły zwykle był juz szczepiony i jest to dawka
          przypominajaca zwykle, ale nie spotkałam sie ze szczepieniem
          dorosłych na błonice, moze chodzi Ci o tęzec
          • very.martini Re: do tunia-1 03.04.09, 13:22
            Tunia, jesteś pierwszym lekarzem tutaj:)
            Co to się porobiło;)

            16%VOL
            22%VAT
            • czarny.stanczyk Re: do tunia-1 06.09.18, 09:24
              .. a ja napiszę, że jestem kardynałem - i co, od tego wpisu nim jestem ?

              1/ tunia-1 na specjalistyczne pytanie 1-joannam, dotyczące szczepionki zamilkła i nie odpowiedziała do tej pory:
              >>vide 1-joannam 01.04.09, 21:20 do tunia-1<<
              "Napisałaś, ze jesteś lekarzem. Czy wiesz może dlaczego szczepionki dla młodszych
              dzieci maja 30-40 jednostek toksoidu błoniczego, a dla dorosłych tylko 4?"

              2/ Sposób wyrażania się nie wskazuje, że pisze to osoba mocno, zawodowo tkwiąca w środowisku lekarskim.

              Pozdrawiam
              Kardynał
              Armand Jean Richelieu
              • czarny.stanczyk Re: do tunia-1 06.09.18, 09:29
                Och, Armandzie ! … jesteś pierwszym kardynałem tutaj :)
                Co to się porobiło ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka