Dodaj do ulubionych

nowe dowcipy Wielebnego

01.02.06, 23:22
W odezwie na liczne i donośne głosy forumowiczek odradzam wątek dowciopowy.

Najpierw o naszej ulubionej porze roku, czyli zimie:

Dziennikarz z Europy pyta Eskimosa:
- Czy można u was pracować, gdy temperatura spada poniżej 40 stopni Celsjusza?
- Można, ale wtedy do pracy używamy kobiet...
=================================================================
Sekretarka mówi do zapracowanego biznesmana:
- Panie prezesie, zima przyszła!
- Nie mam teraz czasu, powiedz jej żeby przyszła jutro! A najlepiej niech
wcześniej zadzwoni, to umówisz ją na konkretną godzinę.
=================================================================
- Kto to jest prawdziwy narciarz?
- Człowiek, którego stać na luksus połamania nóg w bardzo znanej miejscowości
górskiej, przy pomocy bajecznie drogiego sprzętu.
=================================================================
=================================================================

I coś nieco seksistowskiego:

Na poboczu autostrady superhiperblondyna w superhipermini wypina swoją
superhiperpupę wymieniając koło w swoim superhipersamochodzie.
Zatrzymuje się policjant I najdelikatniej jak umie zwraca uwagę:
- Rozumiem, że jest Pani zdenerwowana, ale stoi Pani niebezpiecznie
wyeksponowana na poboczu, a ja cos nie widzę trójkąta.
- No.. Bo.. Ja.. Mam wydepilowany - zarumieniło sie dziewczę.
=================================================================
Wigilijny poranek. Żona budzi Stefana o 7.00.
- Stefan, no Stefan, nie mam masła. Słyszysz?
- A co ja na to poradzę.
- Ubieraj się i idź do sklepu.
- Ale ja nie wiem gdzie jest w sklepie masło. ( kombinuje Stefan)
- Wejdziesz, naprzeciwko kasy są lodówki, w pierwszej jest mleko, a w drugiej
masło, idź. Stefan wstał, ubrał się poszedł do sklepu. Przeszedł obok kas,
podszedł do lodówki, wyjął masło i poszedł zapłacić. Na kasie stała zajeb***a
laseczka. Stefan trochę z nią pogadał, pożartował, a laska niespodziewanie
zaproponowała aby poszli do niej. Poszli i troszkę potentegowali. Po upojnym
popołudniu Stefan budzi się i widzi że jest przed 20.00. Wyskakuje z łóżka i
mówi do laski
- Masz mąkę?
- Mam.
- To przynieś szybko i posyp mi ręcę.
Laska zdziwiona przynoszi mąkę i posypuje ręce Stefana po czym on wybiega z domu.
W domu Stefanowi drzwi otwiera żona.
- Stefan gdzieś ty był, rodzina się zjechała, zjedliśmy kolację bez
masła.......Gdzie byłeś?
- Skarbie, jestem ci winny wyjaśnienie. Otóż poszedłem do sklepu, z lodówki
wyjąłem masło i poszedłem zapłacić. Na kasie stała zajeb***a laseczka, trochę
z nią pogadałem, pożartowałem, a ona mnie zaprosiła do siebie a u niej trochę
zabradziażyliśmy Obudziłem się i szybko przyjechałem do domu.
Żona wysłuchała wszystkiego spokojnie i ze zniecierpliwieniem w głosie
powiedziała:
- Pokaż ręce.
Stefan pokazał obsypane w mące ręce, na co żona:
-Pie****sz, Stefan, znowu byłeś na kręglach.
=================================================================
Halina pyta koleżankę:
- Dlaczego zerwałaś z Adamem?
- Bo miał TDS.
- Co? AIDS?
- Nie, TDS, to znaczy: Tylko Do Siusiania.
=================================================================
Idą dwa penisy przez miasto. Staja na pasach, patrzą, a po przeciwnej stronie
stoi wibrator. Na to jeden penis do drugiego:
- Ty, patrz, cyborg!
=================================================================
Dzwoni Małgosia do Jasia.
- Jasiu, czy to ty? Tu Małgosia.
- Tak, słucham.
- Jasiu, jestem w ciąży.
- Tut, tut, tut. Nie ma takiego numeru.
=================================================================
Jak brzmiało AUTENTYCZNE hasło reklamowe polskich prezerwatyw przed wojną?
- Prędzej pęknie Ci serce!!!
=================================================================
Mija się na ulicy chłopak z dziewczyną...
Widzi jaka jest brzydka i mówi do niej: W jakim ty zamku straszysz?!
A ona na to: masz za małego konia, żeby tam dojechać!
=================================================================
Dlaczego smerfetka nie ma dzieci?
- Ponieważ śpi z ciamajdą.
=================================================================
Zły pedał trafia do piekła.Belzebub po kuszeniach na ziemi wraca do piekła.Tam
zimno i kotły wygaszone. Pyta napotkanego diabła:
- Czemu kotły się nie palą?!!!
- Spróbuj się schylić po drewno...
=================================================================
Obserwuj wątek
    • doomi Re: nowe dowcipy Wielebnego 02.02.06, 12:26
      Wielebny napisał:
      W odezwie na liczne i donośne głosy forumowiczek odradzam wątek dowciopowy.
      ****************

      No donośne to może te nasze głosy faktycznie są, ale liczne?????
      Ale niech Ci będzie, ważne że są nowe (fajne) kawał(k)i wink
    • avekamil1 Scare Tactics ... 02.02.06, 14:09
      A może tak mrożący krew w żtyłąch filmik ? wink

      video.google.com/videoplay?docid=-8258549845833126926&q=scare+tactics
      • doomi Re: Scare Tactics ... 02.02.06, 14:32
        Oj nie mam odwagi tego otworzyć... Twój łoś Kamil przyprawił mnie prawie o
        torsje big_grin
        • avekamil1 no fear :P 02.02.06, 14:35
          Bez obaw .. filmik jest śmieszny do bólu smile
          • doomi Re: no fear :P 02.02.06, 14:48
            OK, sprawdzę jak wrócę smile, teraz muszę śmignąć z domu
          • 111majka Re: no fear :P 02.02.06, 18:14
            No, do bólu....
            Ale ja wiem, czy śmieszny.....
    • avekamil1 Mały Sakiro Suzuki 02.02.06, 20:10
      Pierwszego dnia szkoły, przed rozpoczęciem lekcji, nauczycielka przedstawia
      nowego ucznia amerykańskiej klasie:
      - To jest Sakiro Suzuki z Japonii.
      Lekcja sie zaczyna. Nauczycielka mowi:
      - Dobrze, zobaczymy jak sobie radzicie z historią. Kto mi powie czyje to
      słowa: "Dajcie mi wolność albo smierć"?
      W klasie cisza jak makiem zasial, tylko Suzuki podnosi rękę i mówi:
      "Patrick Henry 1775 W Filadelfii."
      - Bardzo dobrze Suzuki. A kto powiedział:
      "Państwo to ludzie, ludzie nie
      powinni więc ginąć"?
      Znowu wstaje Suzuki: "Abraham Lincoln 1863 w Waszyngtonie."
      Nauczycielka spogląda na uczniów z wyrzutem i mówi:
      - Wstydźcie się. Suzuki jest japończykiem i zna amerykańską historię lepiej
      od Was!
      W klasie zapadła cisza i nagle słychać czyjś glośny szept:
      - Pocałuj mnie w dupę pierprzony japończyku.
      - Kto to powiedział? - krzyknęła nauczycielka na co Suzuki podniósł rękę i
      bez czekania wyrecytował: "Generał McArthur 1942 w Guadalcanal oraz Lee
      Iacocca 1982 na walnym zgromadzeniu w Chryslerze."
      W klasie zrobiło sie jeszcze ciszej i tylko dało się usłyszeć cichy szept:
      "Rzygać mi się chce..."
      - Kto to byl? - wrzasnęła nauczycielka, na co Suzuki szybko odpowiedział:
      "George Bush senior do japońskiego premiera Tanaki w 1991 podczas
      obiadu."
      Jeden z naprawdę już wkurzonych uczniów wstał i powiedział kwaśno:
      - Obciągnij mi druta!
      Na to nauczycielka zrezygnowanym tonem
      - To już koniec. Kto tym razem?
      - Bill Clinton do Moniki Levinsky w 1997 roku w Gabinecie Owalnym w Białym
      Domu - odparł Suzuki bez drgnienia oka
      Na to inny uczeń wstał i krzyknął
      - Suzuki to kupa gówna!
      Na co Suzuki:
      - Valentino Rossi w Rio na Grand-Prix Brazylii w 2002 roku
      Klasa już calkowicie popada w histerię, nauczycielka mdleje gdy
      otwieraja sie drzwi i wchodzi dyrektor
      - Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze nie widziałem
      Suzuki:
      - Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji budżetowej w
      Warszawie w 2003 roku.
      • wielebny123 Re: dowcipy dowcipy 02.02.06, 23:53
        Brawo Kamil! Narszecie ktoś przyłaczy się do mojego maratonu uśmiechu.
        Dzisiejszy odcinek poświęcam sąsiadkom - z tego co udało mi się wyczytać sporo
        forumowiczek jest sąsiadkami.

        =================================================================
        Kowalska spotyka Nowakową.
        - Jak się chcecie kochać z tym swoim chłopem, to kupcie sobie żaluzje.
        - A wy sobie kupcie okulary, bo to nie był mój chłop, tylko wasz.
        =================================================================
        - Dlaczego pani wpatruje się w moją bieliznę? -pyta Kowalska sąsiadki. Czy pani
        swojej nigdy nie wiesza?
        Sąsiadka:
        - Owszem, ale dopiero po wypraniu.
        =================================================================
        Spotykają się dwie nieprzepadające ze sobą sąsiadki:
        - A cóż to, źle się pani dziś czuła, pani Kowalska? -pyta jedna z nich.
        Chorowała pani w nocy?
        - Skąd to pani przyszło do głowy? - odparskuje druga.
        - No bo widziałam, jak o drugiej w nocy wychodził od pani z klatki lekarz z
        naszej przychodni.
        - Droga pani Wiśniewska - odpowiada tamta, cedząc powoli słowa. Jak od pani w
        każdy piątek wychodzi o świcie pewien przystojny oficer w mundurze pułkownika,
        to ja od razu nie wrzeszczę na całe gardło, że wybuchła III wojna światowa.
        =================================================================
        - Z jakiego zwierzaka jest twoje futro?
        - Z małpy!
        - Wspaniałe! Wyglądasz, jakbyś się w nim urodziła!
        =================================================================
    • avekamil1 A ja lubię pikantne dowcipy :) 03.02.06, 00:18

      Wraca dresiarz z Paryza i opowiada swojej zonie, co tam widzial:
      - Wiesz, Zocha, ide, patrze, a tu wielki plac! Patrze na lewo...ochujec mozna!!! Patrze przed siebie...O zez kurwa mac!!! Patrze na prawo...O ja cie pierdole...
      Zocha zaczyna plakac.. Dres pyta:
      - Zocha, co Ci sie stalo?
      Ta odpowiada:
      -O Boze, jak tam musi byc pieknie !!!!

      -------------------------------------------------------------------------------

      Wpada koleś w kominiarce do banku suspicious
      -TO JEST >KURWA< NAPAD!!
      Podbiega do jednej z kasjerek i podstawia pistolet przed sam nos, wskazujac na masywne drzwi z pokrętłem, mówi:
      - OTWIERAAAJ!!
      A wystraszona kobita mówi
      - Ale tu nie ma pieniedzy, to bank nasienia!
      Na to zdenerwowany bandyta:
      - OTWIERAJ SEJF >KURWA<! -przy czym jeszcze bardziej wymachuje bronia
      Wystraszona kobieta, otworzyla sejf i patrzy na przestepce
      - PIJ!!
      - Nie - probowala sie ratowac (skubana)
      - PIJ, BO CIE >ZAJEBIE< !!
      No to kasjerka, ciach jeden kubeczek, drugi, trzeci, czwarty, a przestępca sciąga w tym czasie kominiarke, kasjerka rozpoznaje w sprawcy twarz męża, który na to mówi
      - Widzisz, Joasiu, jak sie chce, to wszystko można przełknąć :]

      -------------------------------------------------------------------------------

      Jedzie chłop wozem, zatrzymuje go policjant i mówi:
      - dzień dobry proszę kartę woźnicy i kartę wozu
      Chłop pokazuje wszystkie dokumenty. Po chwili policjant zauważa
      podejżanie wyglądające beczki na wozie chłopa
      - co tam wieziecie?
      - to? a, to sok z banana
      - sok z banana? Daj pan skosztować.
      Chłop nalał policjantowi do kubka, policjant próbuje
      - ależ ochyda! jedz pan lepiej!!!
      A CHŁOP DO KONIA:
      - wio Banan!

      -------------------------------------------------------------------------------

      z życia wzięte

      znajoma mojej mamy stoi w sklepie i jest świadkiem nastepujacej sytuacji

      dzieciak szarpie mame za reke
      -mamo, kuuup miiii,, kuuuuup mii
      mama zdenrwowana
      -nie kupie Ci, masz w domu
      -maaaamaaaa, kuuuup miii, kuuuup miii
      -nie, powiedzialam, w domu masz
      -maaaamoooooo
      -nie
      -jak mi nie kupisz to powiem babci ze calowalas tate w siusiaka'



      i tym miłym akcentem życzę wszystkim słodkich snów tongue_out
    • 111majka Re: nowe dowcipy Wielebnego 03.02.06, 00:27
      Panowie dowcipkowie
      Jakieś nieokiełznane zło wstępuje w Was nocą. Zastanówcie się, czy nie powinniście chodzić nieco
      wcześniej spać. Przynajmniej kiedy jest pełnia.
      • avekamil1 Opanował nas SZATAN ;) 03.02.06, 00:34
        Gliwice - Miasto Wybrane przez Szatana

        www.silesianschool.net/plac.jpg
        • 111majka Re: Opanował nas SZATAN ;) 03.02.06, 00:48
          Wiem.
          Szatan dotarł już do nas. Mówią o tym nawet znaki na Świdrze...
          img445.imageshack.us/img445/1092/swider3jy.jpg
          • wielebny123 Re: Opanował nas SZATAN ;) 03.02.06, 00:49
            Majka znów podrabiasz rzeczywistość?
            • 111majka Re: Opanował nas SZATAN ;) 03.02.06, 00:53
              Skąd, to nie ja, to SZATAN
              • wielebny123 Re: Opanował nas SZATAN ;) 03.02.06, 00:55
                kreatywny ten szatan - najpierw czołgi rozmnaża, potem pentagramy na rzece...
                a co będzie następne? pomnik Majki przed urzędem miasta? czekam z niecierpliwością.
                • 111majka Re: Opanował nas SZATAN ;) 03.02.06, 00:58
                  Oj, taka papla jesteś.
                  A zobacz w oryginale - już zaczątki tego pentagramu są. Ja tylko nieco wybiegłam w przyszłość.
                  • wielebny123 Re: Opanował nas SZATAN ;) 03.02.06, 01:00
                    w oryginale? sugerujesz żebym pojechał nad Świder?
                    • 111majka Re: Opanował nas SZATAN ;) 03.02.06, 01:02
                      Dokładnie. Ja właśnie stamtąd wróciłam. Skoczyłam pstryknąć tą fotkę.
                      • doomi Re: Opanował nas SZATAN ;) 03.02.06, 13:39
                        Qrcze, gdyby nie wielebny znowu bym się nabrała na ten świder... od dzisiaj
                        zacznę być podejrzliwa smile
                        • 111majka Re: Opanował nas SZATAN ;) 03.02.06, 16:55
                          Oj doomi, nie bądź podejrzliwasmile Chcesz, zamiast pomnika majki przed UM postawię pomnik doomi,
                          ok?
                          A wielebny mógł poczekać chwilkę...

                          Tak troszkę nie na temat:
                          Uprasza się wielebnego o krótsze pierwsze dowcipy w wątku. Trochę niewygodnie tu się dostać.
                          • doomi Re: Opanował nas SZATAN ;) 03.02.06, 17:51
                            Żadnych pomników, no chyba że będzie to pomnik "znudzonych mam w ciepłych
                            kapciach, potrzebujących męskiego towarzystwa" smile
                            • 111majka Re: Opanował nas SZATAN ;) 03.02.06, 18:06
                              Oj, nie wiem czy wszystkie w tych kapciach się zmieścimysmile
                              Ale spróbować można.
                              • 111majka Re: Opanował nas SZATAN ;) 03.02.06, 18:15
                                UWAGA!
                                Dzisiaj na stronie głównej UM jest to samo zdjęcie Świdra, dokładnie widać zaczątki pentagramusmile
    • avekamil1 Nieprzyzwoite kawały ... warunek > 18l 04.02.06, 19:15

      Byl sobie gosc, ktorego od jakiegos czasu strasznie bolala glowa. Na
      poczatku wytrzymywal, jechal na tabletkach, ale po jakims czasie juz nie
      mogl. Poszedl do lekarza. Ten go zbadal, obejrzal i mowi:
      - No coz, wiem jak pana wyleczyc, ale bedzie to wymagalo usuniecia
      jader. Ma pan bardzo rzadki przypadek naciskania jader w podstawe
      kregoslupa. Nacisk powoduje bol glowy. Jednym sposobem przyniesienia panu
      ulgi jest usuniecie jader. Co pan na to?
      Gosciu zbladl i mysli. Jak to bedzie bez jader no i w ogole. Jednak
      doszedl do wniosku, ze z takim bolem glowy to nie da rady zyc i postanowil
      isc pod noz". Mija kilka dni, gosciu po zabiegu, glowka juz nie boli.
      Jednak czul, ze bezpowortnie stracil cos waznego. Postanowil sobie to,
      przynajmniej tymczasowo, zrekompensowac nowym ciuchem. Wchodzi do sklepu i
      mowi:
      - Chce nowy garnitur!
      Sprzedawca zmierzyl go wzrokiem i mowi:
      - Rozmiar 44?
      - Tak, skad pan wiedzial?
      - To moja praca...
      Gosciu przymierzyl, pasuje idealnie!
      - Moze do tego nowa koszula?
      - Niech bedzie.
      - Rozmiar 37?
      - Tak, skad pan wiedzial?
      - To moja praca...
      Gosciu zalozyl koszule, lezy jak ulal.
      - To moze jeszcze nowe buty?
      - A niech beda i nowe buty.
      - Rozmiar 8,5?
      - Tak, skad pan wiedzial?
      - To moja praca...
      Gosciu przymierza buty, sa idealnie dopasowane.
      - No to moze nowe slipki?
      Chwila wahania.
      - Jasne, przeciez przydadza mi sie nowe slipki.
      - Rozmiar 36?
      - Ostatnio nosilem 34...
      - Nie mogl pan nosic 34. Powodowalyby ucisk jader w podstawe
      kregoslupa i mialby pan cholerny bol glowy...

      (\__/)
      (O.o )
      (> < )__________________________________________________________________________

      Jedzie Otylia z bratem i mówi:
      -TERAZ JA JESTEM SPRITE A TY JESTEŚ PRAGNIENIE wink

      (\__/)
      (O.o )
      (> < )__________________________________________________________________________

      Na odludziu, w gęstym lesie żyła sobie rodzina: ojciec, matka i dwóch synów. Byli bardzo biedni, bo mieli tylko jedna krowę, która była dla nich całym ich życiem. Pewnego dnia wychodzi ojciec przed dom. Patrzy, a krówka leży rozpieprzona po całym podwórku. Mięso porozwalane na lewo i prawo, wszędzie masa krwi. Myśli sobie ojciec: Ta krówka była dla mnie wszystkim. Skoro jej już nie mam, to nie ma sensu dalej żyć. Ide sie powiesic. Jak pomyślał tak tez zrobił. Po paru minutach przed dom wychodzi matka. Patrzy a tu krówka rozpieprzona po całym podwórku, mąż się powiesił. Myśli sobie: Krówki już nie mam, maż się powiesił - nie mam po co żyć. Idę się pociąć. Jak pomyślała tak tez zrobiła - no i się zasztyletowała. Wychodzi starszy syn przed dom. Patrzy: Krówka rozpieprzona po całym podwórku, ojciec się powiesił, matka zasztyletowana - nie mam po co żyć. Idę nad strumień się utopić. Jak pomyślał tak tez zrobił. Poszedł nad strumień, ale w momencie gdy miał się już topić wyskoczyła złota rybka i mówi: Przeleć mnie 3 razy a spełnię twoje życzenie. Na to syn: Ale co ty opowiadasz, ja nie mam po co żyć, nie mam ojca, matki no i krówka cala rozpieprzona. Ide sie utopic. Na to rybka: Przeleć mnie 3 razy a spełnię twoje 3 życzenia i będziesz mógł wszystkich przywrócić do życia. To się spodobało starszemu synowi wiec się zgodził. Jednak rybka wcześniej zastrzegła, ze jak nie da rady jej przelecieć 3 razy, to będzie musiała go zabić. No wiec probuje młodzieniec. Przeleciał rybkę raz i drugi, ale trzeci raz już nie dal rady, wiec rybka zabiła chłopaka. Minęło kilka minut a na progu pojawił się ostatni syn. Patrzy, a tu krówka rozpieprzona wala się po całym podwórku, ojciec się powiesił, matka zasztyletowana. Myśli sobie: pójdę nad strumyk i się utopie bo nie ma już sensu żyć. Jak pomyślał tak tez zrobił. Gdy dotarł nad strumyk zobaczył zwłoki brata. Mówi sobie: teraz to już na pewno się utopie. Ale w tym samym momencie wyskoczyła złota rybka i mówi: przeleć mnie 3 razy a spełnię twoje życzenie. Na co syn: ale co mi po tym jak wszyscy moi bliscy nie żyją. Wtedy rybka powiedziała: przeleć mnie 3 razy a spełnię twoje wszystkie życzenia, ale pamiętaj, ze jak nie dasz rady to zabije ciebie tak jak twojego brata.
      Hmm... A mogę przelecieć cię 10 razy?? - pyta młodszy syn.
      Rybka zdziwiona mówi: oczywiście tylko pamiętaj co cię czeka jak nie dasz rady.
      A mogę cię przelecieć 30 razy? - ponawia pytanie syn.
      Owszem ale pamiętaj co ci grozi.
      A mogę cię przelecieć 60 razy? - znów pyta syn.
      No możesz - odpowiada sfrustrowana rybka.
      A nie pękniesz jak krówka???

      (\__/)
      (O.o )
      (> < )__________________________________________________________________________

      Mała amerykańska dziewczynka przychodzi rano do kuchni i widzi półnagiego mężczyznę, który grzebie w lodówce.
      Dziewczynka: Czy pan jest naszym nowym babysitter?
      Mężczyzna: Nie. Ja jestem nowym motherfucker.

      (\__/)
      (O.o )
      (> < )__________________________________________________________________________

      ZLOTA MYSL DLA WKURZONYCH DZIEWCZYN / ZON / KOCHANEK.... Panie Boze prosze Cie o madrosc zebym mogla zrozumiec swojego mezczyzne,o milosc bym mogla mu przebaczyc, o cierpliwosc bym mogla zniesc jego humory. Nie prosze Cie o sile bo wtedy bym go kurwa zajebala! big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin



      jak już wspominałem wątek od 18l wink
    • avekamil1 Taki jeden kawałek :) 10.02.06, 02:21
      Jasiu mówi do Małgosi:
      - Małgosiu, dzisiaj o 15.00 w sadzie pod jabłonią tak Cię zerżnę, że aż się zpierdzisz!!
      Małgosia na to:
      - Eeee, Jasiu, co Ty gadasz, przecież Ty nic w spodniach nie masz.
      - Chcesz się przekonać to przyjdź do sadu pod jabłonkę o 15.00 - odpowiedział Jasiu.
      Całą rozmowę podsłuchał ojciec Małgosi i udał sie przed 15.00 do sadu, wszedł na jabłoń i czeka. Nadeszła godzina 15.00 przychodzi Jasiu z Małgosią, Jasiu gacie w dół, Małgosia kieckę do góry i JAZDA!!
      Jasiu ostro wali Małgosię, wali, nagle spogląda na gorę, a tam ojciec Małgosi, podciąga spodnie do góry i ucieka.
      Małgosia krzyczy:
      - Jasiu, przecież miałeś mnie tak zerżnąć, że aż się zpierdze !!!
      Jasiu na to:
      - Spójrz na górę to sie zesrasz !! smile
      • 111majka Re: Taki jeden kawałek :) 10.02.06, 02:25
        Taki gupi że aż śmiesznysmile))

        Dobranocsmile
        • avekamil1 Też to zauważyłaś ? ;) 10.02.06, 02:42
          Dobranoc big_grin
    • avekamil1 Głupie pytanie :) 10.02.06, 16:55
      Pewien profesor mówi do studentów:
      - Proszę zadawać pytania. Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi.
      Na to jeden ze studentów:
      - Czy jeśli stanę obiema nogami na szynach tramwajowych, a rękoma chwycę się przewodu trakcji to pojadę jak tramwaj?
    • avekamil1 Dla zemężnych ... :P 11.02.06, 01:21
      Za górami, za lasami żyła sobie piękna, niezależna, pewna siebie
      księżniczka. Pewnego razu natrafiła na żabę siedzącą na kamieniu i
      przyglądającą się brzegom nieskazitelnie czystego stawu w pobliżu jej
      zamku.
      Żaba wskoczyła księżniczce na kolana i powiedziała:
      - Piękna Pani, byłem przystojnym księciem, aż pewnego razu zła wiedźma
      rzuciła na mnie urok. Jednakże jeden Twój pocałunek wystarczy abym znów
      stał
      się młodym, żwawym księciem, jakim byłem przedtem. Wtedy, moja słodka,
      weźmiemy ślub i będziemy razem z moją matką gospodarować w tym zamku. Tam
      będziesz przygotowywać mi posiłki, prać moje ubranie, rodzić mi dzieci, i
      będziemy żyli długo i szczęśliwie...

      Tego wieczoru, przygotowując kolację, przyprawiając ją białym winem i
      sosem
      śmietanowo-cebulowym, księżniczka chichocząc cichutko pomyślała:
      - No kurwa, nie sądzę...
      I dalej przewracała skwierczące na patelni żabie udka w panierce.
      • doomi Re: Dla zemężnych ... :P 11.02.06, 01:29
        Kamil, to Ty jeszcze nie śpisz?? Nie czułam niczyjego oddechu na forum wink
        A ja muszę się o tej porze cichutko śmiać.
        • avekamil1 Ano jeszcze nie śpię :P 11.02.06, 01:47
          PRzestawiłem się na tryb nocny tongue_out
          • cat_s Re: Ano ja też...;-) 11.02.06, 02:07
            Kiedyś w meilu jakimś dostałem...

            * * *
            [ Podobno autentyczny list do jednego z czasopism poradnikowychsmile ]

            Pilne pytane. Proszę o pomoc. Potrzebuję wyczerpującej odpowiedzi. Z
            góry dziękuję.Jakiś czas temu zacząłem podejrzewać swoją żonę o zdradę.
            Skąd się dowiedziałem? No bo zachowywała się typowo dla takich sytuacji. Gdy
            odbierałem telefon w domu, po drugiej stronie odkładano słuchawkę.
            Miała często spotkania z koleżankami, niespodziewane wyjścia na kawę czy po
            książkę. Na pytanie "z kim z naszych wspólnych znajomych się spotyka",
            odpowiadała, że są to nowe przyjaciółki i ja ich nie znam. Zazwyczaj
            czekam na taksówkę, którą ona wraca do domu, jednak żona wysiada kilkaset
            metrów wcześniej i resztę drogi idzie na nogach, tak że nigdy nie widzę jakim
            samochodem przyjeżdża i z kim. Kiedyś wziąłem jaj komórkę, tylko aby
            zobaczyć która godzina. Wtedy ona po prostu dostała szału i zakazała
            dotykać jej telefonu. Przez cały ten czas nie mogłem się zdecydować, by
            porozmawiać z nią o tym wszystkim. Pewnie nie dowiedziałbym się prawdy, gdyby
            nie przypadek. Pewnej nocy żona niespodziewanie gdzieś wyszła. Ja się
            zainteresowałem, że coś jest nie tak. Wyszedłem na zewnątrz. Postanowiłem
            schować się za naszym samochodem, skąd był doskonały widok na całą ulice, co
            pozwoliłoby mi zobaczyć, do jakiego samochodu wsiądzie.

            Kucnąłem przy swoim wozie i nagle z niepokojem zauważyłem, że tarcze hamulcowe przy przednich kołach mają jakieś brunatne plamy, podobne do rdzy...
            Proszę mi odpowiedzieć, czy ja mogę jeździć z takimi tarczami hamulcowymi, czy trzeba je stoczyć?
            Jeżeli natomiast trzeba ja wymienić, to czy można zamontować tańszy
            zamiennik, a nie oryginalne; a jeżeli tak - to które najlepiej?
            * * *

            Pozdrawiam smile
            cat_s
            • avekamil1 List otwarty do Macieja Giertycha :) 11.02.06, 02:25
              Uwielbiam podkradać kawały z Forum Pruszków tongue_out


              "Jerzy Frediger
              List otwarty do Macieja Giertycha.
              Drogi Panie Posle.

              Ostatnio słyszałem w któryms z Pana licznych wywiadów, że dla Pana,
              praktykujacego katolika, homoseksualizm jest odraza, tak jak jest to
              napisane w 3 Ks. Mojżeszowej 18:22 i nie można tego ominać.Dziękuję za
              wszystko, co Pan robi, by edukować ludzi w zakresie Prawa Boskiego. Dużo
              się dowiedziałem, słuchajac Pana wypowiedzi, i staram się podzielić ta
              wiedza z jak największa liczba ludzi. Gdy ktos usiłuje bronić
              homoseksualistów na przykład, przypominam mu po prostu, że 3 Ks. Moj. 18:22
              mówi jasno, że jest to obrzydliwosć. Koniec rozmowy.

              Mimo tego potrzebuję Pana pomocy odnosnie kilku specyficznych praw, by móc
              je wdrażać w czyn:

              1. Gdy spalam byka na ołtarzu ofiarnym, wiem, że to powoduje woń, która
              jest Bogu przyjemna (3 Ks. Moj. 19). Problem jest z moimi sasiadami. Mówia,
              że dla nich zapach ten nie jest przyjemny. Czy mam ich ignorować?

              2. Chciałbym sprzedać swoja córkę jako niewolnicę, za karę, jak to opisuje
              2 Ks.Moj. 21:7. W tych czasach, jaka byłaby, według Pana, najlepsza cena?

              3. Wiem, że nie powinienem mieć kontaktu z kobieta podczas jej
              nieczystosci miesięcznej (3 Ks. Moj. 15:19-24). Problem jest, jak się tego
              dowiedzieć?Usiłowałem zapytać, ale one często były obrażone moim pytaniem.

              4. Moja żona po wielu latach straciła upodobanie w moich oczach.
              Znienawidziłem ja, gdyż odkryłem w niej odrażajaca cechę, gadulstwo.
              Wypisałem jej list rozwodowy (5 Ks. Moj. 24) i chcę ja odprawić, tylko nie
              wiem, jak go jej wręczyć. Osobiscie, czy przez policję?

              5. Mam jednego sasiada, który uparcie chce pracować w dzień szabatu. W 2
              Ks.Moj. 35:2 jest jasno powiedziane, że ma być skazany na smierć. Czy
              moralnie jestem zobowiazany, by go zabić sam?

              6. Jeden z moich przyjaciół twierdzi, że nawet jeżeli jedzenie owoców
              morza jest obrzydliwoscia (3 Ks. Moj. 11:10), to mimo wszystko jest mniej
              gorsze od homoseksualizmu. Nie zgadzam się. Czy może Pan osadzić?

              7. W 3 Ks. Moj. 21:20 jest powiedziane, że nie mogę się zbliżać do ołtarza
              Boga, jeżeli mam problem ze wzrokiem. Muszę zdradzić, że noszę okulary do
              czytania. Czy muszę mieć wzrok 20/20 lub czy można negocjować?

              8. Większosć moich przyjaciół obcina sobie włosy, również w tzw. kołka,
              mimo że jest to jasno zabronione 3 Ks. Moj. 19:27. Jak oni maja umrzeć?

              9. Wiem, że wg 3 Ks. Moj. 11:6-8, jeżeli dotknę skóry martwego wieprza,
              staję się nieczysty. Ale czy mogę nadal grać w piłkę nożna, jeżeli będę
              nosił rękawice?

              10. Mój wujek nie respektuje 3 Ks. Moj. 19:19, ponieważ sieje dwie różne
              rosliny na tym samym polu. Jego żona zreszta również, ponieważ nosi ubrania
              z dwóch różnych materiałów (mieszaninę bawełny i poliestru). Ma również
              zwyczaj przeklinania. Czy naprawdę muszę zebrać całe miasto, by ich
              kamienować (3 Ks. Moj. 24:10-16). Czy nie moglibysmy ich po prostu spalić
              żywcem podczas prywatnego zebrania rodzinnego, jak to zrobilismy dla tych,
              którzy sypiaja z ich rodzina?(3 Ks.Moj. 20:14).

              Wiem, że wnikliwie Pan przestudiował te tematy, i jestem pewien, że mi Pan
              pomoże. Dziękuję Panu jeszcze raz, za przypominanie nam, że słowa Boże sa
              wieczne niezmienne. Z poważaniem....."
              • cat_s Podkradanie jest fajne;-) 11.02.06, 02:38
                Ten też jest 'podkradnięty' ale nie powiem skąd! wink

                Piękny lipcowy dzień. Las, ćwierkanie ptaszków, gdzie niegdzie przebiega sarenka, w tle słychać nastrojowe stukanie dzięcioła. Nagle z głębi lasu wyłania się potężna chmura kurzu, która w szaleńczym pędzie przemierza las. Zwierzęta w popłochu uciekają. Tumult, hałas, armagedon, nic nie widać...
                Wreszcie chmura zatrzymuje się na leśnej polanie. Kurz powoli opada. Na polance widać dziesiątki, setki, tysiące... jeży.
                Sapią, dyszą, z trudem łapią oddech. Tylko przewodnik który prowadził tabun, błogo się uśmiecha i z zachwytem zwraca się do pozostałych:
                - Jak mustangi, co nie chłopaki...?

                wink
                • doomi Re: Podkradanie jest fajne;-) 11.02.06, 13:49
                  Chłopaki, ale się rozkręciliście smile
                  Oby tak dalej
                  • 111majka Re: Podkradanie jest fajne;-) 11.02.06, 14:42
                    Rozkręcili się jak ... te... mustangismile
                    • mefistto Re: Podkradanie jest fajne;-) 11.02.06, 20:03
                      Podkradzione z netu:

                      Polski minister udał się w oficjalną podróż do Francji. Jednym z punktów wizyty
                      była kolacja u francuskiego odpowiednika. Widząc jego wspaniałą willę, z
                      obrazami wielkich mistrzów na ścianach, pyta się, jak on zapewnia sobie taki
                      poziom życia ze skromnej pensji urzędnika republiki.
                      Francuz zaprasza go do okna:
                      - Widzi pan tę autostradę?
                      - Tak.
                      - Ona kosztowała 20 miliardów franków, firma wypisała fakturę na 25, a różnicę
                      przekazała mi. Dwa lata później minister francuski udaje się do Polski i
                      odwiedza swojego polskiego odpowiednika. Kiedy podjeżdża pod domostwo ministra,
                      jego oczom ukazuje się najpiękniejszy pałac jaki widział w życiu. Pyta od razu:
                      - Nie rozumiem, dwa lata temu stwierdził pan, że prowadzę książęce życie, ale w
                      porównaniu do pana... Polski minister podchodzi do okna:
                      - Widzi pan tam autostradę?
                      - Nie.
                      - No właśnie.
                      • 111majka Re: Podkradanie jest fajne;-) 11.02.06, 20:23
                        big_grinDDDDDDDDobresmile)))
                        • 111majka O mężu i żonie 11.02.06, 22:10
                          Facet wraca z pracy do domu. Siada wygodnie w fotelu, bierze pilota, włącza telewizor i krzyczy do
                          żony:
                          - Kobieto, przynieś mi piwo, zanim się zacznie!
                          Żona przynosi mu piwo, ale za kilka minut znowu słyszy to samo:
                          - Szybko, przynieś mi piwo, zanim się zacznie!
                          Kobieta jest zła, ale przynosi mu flaszkę. Mija dziesięć minut i facet znowu:
                          - Kobieto, no rusz się i przynieś mi piwo, zanim się zacznie!
                          Rozdrażniona małżonka:
                          - Czy to wszystko, co masz mi do powiedzenia? Przychodzisz z pracy, nie mówisz ani słowa, tylko
                          siadasz przed telewizorem i pijesz piwo! Czy to się kiedyś skończy?! Jesteś skończonym draniem,
                          pijakiem i leniem!
                          A mąż na to:
                          - No i się zaczęło!
                          • mefistto Informatycy 12.02.06, 14:13
                            - Jak najczęściej informatycy zwracają się do swoich żon?
                            - Myszko..

                            W swoje dwudzieste urodziny znał 20 systemów operacyjnych i żadnej dziewczyny.


                            Wraca informatyk do domu, patrzy,a żona naga w łóżku z obcym Chłopem. A oczy u
                            nich jakieś Takieś chytre. Rzuca się do kompa...faktycznie: zmienili hasło.


                            Był sobie kiedyś człowiek, który już w bardzo wczesnej młodości marzył, by
                            zostać "wielkim" pisarzem.
                            Gdy spytano go, co dla niego oznacza "wielki" odpowiedział:
                            - Chciałbym pisać teksty, które cały świat będzie czytał, teksty, na które
                            ludzie będą reagować czysto emocjonalnie, które będą doprowadzać ich do łez,
                            bólu, gniewu, krzyku i desperacji!
                            Człowiek ten zrealizował swoje dziecięce marzenie.
                            Obecnie pracuje w Microsoft i pisze komunikaty o błędach.
    • avekamil1 Dziwny jest ten świat :) 13.02.06, 08:02
      Powszechnie znany ... ale zarzucę go tutaj :

      Pchli instytut Zakwaterowania. Przychodzi pchła w poszukiwaniu jakiegoś miejsca zamieszkania. Obsługująca pchła mówi do pchły poszukującej:
      - Dostajesz w przydziale brodę Niemena.
      Pchła się zgodziła, jednak po tygodniu wraca i skarży się:
      - Ja tam nie chcę mieszkać ... Niemen brody nie myje, je jakieś gówno, pijem wali mu z mordy - no! syf brud i się klei wszystko.
      Na to pchła obsługująca:
      - Okey wporządku mamy jeszcze wolne pachy Maryli Rodowicz.
      Pchła przystała na to jednak znowu po tygodniu wraca z problemem:
      - Zioooom u Maryli też się nie da mieszkać ... nie dość, że z żadka się myje to jeszcze drze tą mąrdę na koncertach i się poci okrutnie - nie tak nie może być!
      Na to lekko podirytowana pchła obsługująca:
      - Mamy jeszcze jedno wolne miejsce - możesz zamieszkać na jajach Sojki.
      Pchła oczywiście nie miała wyjścia i propozycję przyjeła.
      Wraca jednak po tygodniu do Pchlej Instytucji Zakwaterowania i od progu pyta ją Pchła Obsługująca:
      - Co tym razem ? Sojka też nie żetelny ?
      Odpowiada pchła - klient:
      - Nie Sojka wporządku, pucuje jajeczka, dba o siebie i wogóle - no jak kryształki - dosłownie cud, miód i orzeszki!
      - Więc o co chodzi ? - pyta zdziwiona Pchła obsługująca - Chcesz mimo to zmienić miejsce ?
      - Nie no podoba mi się .... tylko ostatnio była u Sojki impreza i znowu mieszkam na brodzie Niemena smile)
      • doomi Re: Dziwny jest ten świat :) 15.02.06, 20:45
        A gdzie się podziewa zapracowany wielebny?? Czyżby sam wyruszył do tych Chin??
        • wielebny123 Re: Dziwny jest ten świat :) 16.02.06, 21:56
          Do Chin bez uroczych forumowiczek? Skądże znowu!
          Cieszę się jednak, że znalazłem godnego kontynuatora wątku dowcipowego. Zamykam
          niniejszym ten wątek - niech nowymi dowcipami zarządza Avekamil.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka