27.02.08, 01:34
Przepraszam, ale nie wiem, jaki numer wink
Gimnazjum przy basenie.
Moje dziecko stwierdziło, że musi tam chodzić (ma sportowego świra,
jak zobaczyło halę, to wymiękło).
Proszę o opinie, uwagi i przeciwwskazania.
Jesteśmy z Otwocka, dziecko oprócz sportowego zacięcia jest b.
zdolne - nie chciałabym, żeby sport był pierwszą i ostatnią jego
pasją....
Obserwuj wątek
    • lamelka007 Re: gimnazjum 27.02.08, 07:55
      www.gimnazjum1.jozefow.pl/
      (0-22)789-69-31 do 33
      smile
      • patsik Re: gimnazjum 27.02.08, 21:57
        lamelka, no dzięki serdeczne wink

        myślałam raczej o wypowiedziach zadowolonych lub niezadowolonych
        rodziców wink
    • b.rozczochrana Re: gimnazjum 28.02.08, 13:55
      Czego konkretnie chciałabyś się dowiedzieć? Moje dziecię tam uczęszcza. Poziom
      chyba w normie. Nie wiem, bo nie mam porównania. Co do WF, a w szczególności
      basenu, wyniki trzeba mieć naprawdę wyśrubowane na dobrą ocenę. Przez to moje
      dziecko, które kochało pływanie teraz go nie cierpi.
      Nie jestem ani na tak, ani na nie.
      • patsik Re: gimnazjum 28.02.08, 14:06
        to cenna informacja, że piłują na basenie...a jak pozostałe
        dyscypliny sportu?
        jak języki?
        to, co piszą na stronie o wymianie międzynarodowej, jak wygląda w
        praktyce?

        strona gimnazjum bardzo mi się podoba, bo w porównaniu do otwockich
        gimnazjów, Wasze ma wiele do zaoferowania......pytanie, czy
        rzeczywiście oferuje to, co widać wink

        i jak to jest z przyjęciami dzieci spoza rejonu?
        • doomi Re: gimnazjum 28.02.08, 14:36
          Heh, czasu nie mam za bardzo, ale też mam tam dziecko więc w skrócie:
          - Zgadzam się z rozczochraną, w-f na takim poziomie jakby to była
          szkoła sportowa, bardzo wyśrubowane wyniki i czasy trzeba mieć żeby
          się na przysłowiową czwórkę załapać i to mnie trochę dziwi... i jako
          matkę nie-sportowego-typa martwi wink
          - porównać też nie mam do czego (poziomu) o bazie lokalowej nie ma
          co pisać bo super jest, wiadomo!
          - dzieci na w-f chodzą regularnie na lodowisko
          - na półrocze dwoje najlepszych uczniów z każdej klasy pojechało na
          jednodniową wycieczkę sponsorowaną chyba przez RR co mi się bardzo
          spodobało
          - jest kilka języków do wyboru, czyli w praktyce każda klasa ma dwa
          języki obce
          - jest sporo różnych zajęć pozalekcyjnych, chociaż nie korzysta z
          nich jakaś oszałamiająca liczba dzieci (co w praktyce jest na plus
          dla tych co jednak z tych zajęć korzystają)
          - informatyka jest na żenującym poziomie, moje dziecko chyba
          bardziej uczy wykładowcę wink
          - jest kilku nauczycieli którzy cisną, że hej (przykładem może być
          fizyka)
          - kadra jest w większości bardzo młoda - to chyba plus
          - budynek wewnątrz i zewnątrz omonitorowany
          - szkoła jak mawia feelek ma miano "policyjnej" czyli szybka reakcja
          na różne nieprawidłowe zachowania, może nawet przesadna, ale to
          akurat dla mnie duży plus
          - wymiany są zgodnie z opisem na stronie, ale w praktyce nie wiem
          jak dobierane są dzieci, które wyjeżdżają (a wyjeżdża garstka)
          - w szkole jest kilka zwierząt i dzieci są ich opiekunami (bardzo
          poważnie się do tego podchodzi, jest grafik karmień i opieki) -
          fajna sprawa
          - pracownie są dobrze wyposażone, na chemii robią sporo doświadczeń
          (to znaczy nauczyciel robi, tak dobrze jak na filmach jeszcze
          niestety nie ma)
          - w pracowni biologicznej jest masa roślinek dobrze opisanych, co
          mnie jako matkę-ogrodniczkę wprawia w euforię hi hi
          - pracownia plastyczna jest fajnie doświetlona i w ogóle taka
          właśnie "prawdziwa pracownia"
          - jest bardzo dużo stojaków na rowery
          - nikt niepowołany nie wejdzie na teren szkoły, prędzej każą
          zostawić Ci coś dla dziecka na portierni niż wpuszczą na teren szkoły
          - szkoła ma także radiowęzeł przez który nadawane są komunikaty,
          trzeba uważać, bo jak woźny nada "mamusia adasia czeka na dole" to
          potem adaś cały dzień ma pod górkę wink


          Minusy
          - przepełnienie, także akurat jakoś specjalnie Ciebie zachęcać nie
          będę wink
          - przyjmowane są praktycznie wszystkie dzieci które składają
          dokumenty (chociaż podobno przyjmowane są tylko od tych dzieci z
          naprawdę dużą średnią i dobrym wynikiem ze sprawdzianu
          szóstoklasisty)
          Opierać się będę na plotkach jedynie, więc jeśli ktoś ma lepsze info
          to proszę mi dać po łapach, otóż podobno dzieci spoza rejonu przy
          przyjęciu muszą zrobić oficjalną "darowiznę" na rzecz szkoły, potem
          płacą też dwukrotnie więcej na Radę Rodziców (pisaliśmy na forum o
          tym)
          - koszmarem są dla mnie koszule-mundurki sad łatwo się gniotą, są
          bardo jasne i w ogóle jest na NIE!


          Ogólnie szkoła podoba się mojemu dziecku, a to jest dla mnie
          najważniejsze - że się w niej dobrze czuje i szybko się mimo moich
          różnych obaw zaaklimatyzowało.

          Jak sobie jeszcze coś przypomnę, albo będziesz miała więcej pytań,
          to napiszę smile
          • doomi Re: gimnazjum 28.02.08, 14:42
            hi hi, faktycznie skrót mi wyszedł wink
        • b.rozczochrana Re: gimnazjum 28.02.08, 14:46
          My też spoza rejonu, ale nie było problemu z przyjęciem. Teoretycznie trzeba było mieć b. dobre oceny na świadectwie oraz dobrze zdany test. Ale wszystkie osoby, które składały papiery z klasy mojego dziecięcia (kilka osób) dostało się bezproblemowo.

          Szkoła dużo oferuje, ale czasem trudno wszystko pogodzić czasowo, bo zajęć jest mnóstwo. Język obowiązkowy - angielski jest prowadzony grupach o różnym stopniu zaawansowania. Poziom nie jest tragiczny. Języki dodatkowe nie są obowiązkowe - trzeba dobrze sprawę przemyśleć, bo jeśli dziecko zdecyduje się na dany język, jego ocena jest wliczana do średniej. Moje uczęszcza na hiszpański, poziom średni, tak naprawdę niewiele z tego wynosi, ale też nie uczy się dużo. Nauczuciel za mało przyciska wink
          Dobrą rzeczą są tzw. konsultacje z nauczycielami. To rodzaj korepetycji, jak coś jest nie zrozumiałe to wtedy można się wybrać na taki dyżur nauczyciela i się podszkolić.

          Co do sportu - siatkówka, kosz, piłka ręczna, basen, zimą łyżwy + dodatkowe zajęcia dla chętnych. Piłują wszędzie, ale na basenie najgorzej wink

          Wymiana dopiero od II klasy, także nie wiem wiele, bo my pierwszoroczniaki wink Trochę osób korzysta, ale konieczne dobre stopnie i język.

          Osobiście lekko mnie denerwuje stosunek szkoły/nauczyciela do rodzica. Na zebrania nauczyciele notorycznie się spóżniają - 15-20 minut (za co nie przyjdzie im do głowy przeprosić wink) jak dla mnie to nie do przyjęcia. No i ton rozmów też pozostaje wiele do życzenia. W każdym razie ja czuję się na zebraniach jak nieznośny nastolatek, który dostaje ochrzan od wychowawczyni wink

          I jeszcze jedna informacja - w tej szkole lekcje rozpoczynają się od 8.30, a nie jak z reguły o ósmej.
          • patsik Re: gimnazjum 29.02.08, 15:39
            dziewczęta - serdecznie dziękuję za obszerne informacje smile
            szczególnie cenne - język hiszpański (moje dziecię twierdzi, że
            będzie piłkarzem ligi hiszpańskiej, hehehe)

            no i ta 8.30 to miód na mą duszę wink
            mówicie, że dużo stojaków na rowery...a te rowery to nie znikają z
            tych stojaków?

            a co z tą darowizną od "pozarejoniaków"? jest czy jej nie ma?
            • feelek Re: gimnazjum 29.02.08, 16:45
              patsik napsala:
              "... dziewczęta..."
              co prawda nie zaliczam się do ww. zbioru ale uzupełniam:

              1. rowery nie znikają (owszem był kiedyś kilka lat temu 1 incydent ale to chyba
              pod basenem) ogólnie monitoring się sprawdza, mój syn 3 lata korzystał - jak
              koledzy chcieli mu zrobić jakiś kawał z rozkręceniem roweru to monitoring to
              wykazał.

              2. o darowiźnie - wkupnym na dzień dobry - nie słyszałem.
              jest (a właściwie było bo obecnie to nie wiem) prawdą ,że jako uczeń spoza
              rejonu płaci się nie 100 a 200 zł rocznie składki na Radę Rodziców. to bywa
              przyczynek do animozji ale przecie aspiruje się do gimnazjum poza rejonem a
              można do swojego.

              3.założyciel(ka) wątku sugeruje chęć aktywnego uprawiania sportu przez potomka.
              z ww. wspomnianej 3 letniej perspektywy gimnazjalnej mojego syna powiem, że nie
              ma chyba lepszej okazji niż gimnazjum w J.
              do wspomnianych dyscyplin dodam jeszcze tenis ziemny. nasz synek musiał być
              administracyjnie ograniczany przez nas bo w pewnym momencie poświęcał sportowi
              10 godzin tygodniowo (wszystko w ramach WF i SKS - nieodpłatnie)
              teraz wylądował w jednym z LO w Wawie (no takim dobrym wink) i różnica jest
              porażająca jeśli idzie o bazę, nie tylko sportową.

              ogólnie pomimo wad o których było w innych wpisach (a nie wszystkie muszą być
              wadami dla każdego, dla nas były inne) myślę, że pobyt w tym gimnazjum to dla
              dziecka pozytywne wspomnienie na całe życie.

              b. pozytywne wspomnienie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka