Dodaj do ulubionych

czy aż tak mocno patrzycie na zużycie paliwa ?

23.09.06, 08:59
Chodzi mi o to ,że jak sobie jeździcie w mieście czy na trasie , to staracie
się uzyskać jak najlepszy wynik spalania ?
Ja dużo nie robię km miesięcznie ( 1,5-2kkm ) a poruszając się z "piórkiem"
na pedale mogłabym zaoszczędzić do 1l/100km w stosunku do mojej standardowej
jazdy , ale wtedy byłabym "zawalidrogą" na drodze

1500km - dałoby mi 60zł oszczędności i "0" przyjemności z jazdy

tylko raz tak spróbowałam sobie pojeździć ( przez 1 mies ) i więcej tego nie
zrobię
Obserwuj wątek
    • crannmer Re: czy aż tak mocno patrzycie na zużycie paliwa 23.09.06, 09:45
      kasiulkamm napisała:

      > Ja dużo nie robię km miesięcznie ( 1,5-2kkm ) a poruszając się z "piórkiem"
      > na pedale mogłabym zaoszczędzić do 1l/100km

      Z jakiego poziomu wyjsciowego?

      > w stosunku do mojej standardowej
      > jazdy , ale wtedy byłabym "zawalidrogą" na drodze

      Wlasciwie praktykowana oszczedna jazda nijak ma sie do bycia zawalidroga. A
      nawet wrecz przeciwnie.

      Ale jesli przyjemnosc z jazdy generowana jest wyciem na wysokich obrotach i
      ostrym hamowaniem przed powodami zatrzymania sie, to kwestia przestaje poddawac
      sie argumentom.

      MfG

      C.
      • kasiulkamm Re: czy aż tak mocno patrzycie na zużycie paliwa 23.09.06, 09:56
        crannmer napisał:

        >
        > Z jakiego poziomu wyjsciowego?

        średnio po mieście autko spala mni 7,5l/100km więc mogłabym zejść na siłę do
        6,5l


        > Wlasciwie praktykowana oszczedna jazda nijak ma sie do bycia zawalidroga. A
        > nawet wrecz przeciwnie.
        >
        > Ale jesli przyjemnosc z jazdy generowana jest wyciem na wysokich obrotach i
        > ostrym hamowaniem przed powodami zatrzymania sie, to kwestia przestaje
        poddawac
        > sie argumentom.

        jazda dynamiczna ale w granicach max 3,5-4,5krpm - silnik benzynowy ( można
        kręcić do 6krpm ) -i normalne hamowanie , nie jakieś tam z piskiem opon.
        • loyezoo Re: czy aż tak mocno patrzycie na zużycie paliwa 23.09.06, 10:06
          No i właśnie.Zaoszczędzisz paliwo (kasę) a ile "nadrobisz" czasu jeżdżąc tak
          jak mówisz? 1,2,5 minut?Poza tym 3,5tys obrotów to jakieś 160km/h na 5-tce:)
          (oczywiście zależy od auta)Ale nawet na 3-cim biegu w busie mam przy tych
          obrotach ok 70-80km/h to ile ty jeździsz?
          • kasiulkamm Re: czy aż tak mocno patrzycie na zużycie paliwa 23.09.06, 10:11
            > No i właśnie.Zaoszczędzisz paliwo (kasę) a ile "nadrobisz" czasu jeżdżąc tak
            > jak mówisz? 1,2,5 minut

            troszke można zaoszczędzić , wszystko zależy od ruchu

            Poza tym 3,5tys obrotów to jakieś 160km/h na 5-tce:)
            -przy 3,5krpm mam 105km/h na V biegu :-)
            -przy 160km/h mam już 5200obr/min :-(

            >to ile ty jeździsz?

            na pewno nie przepisowo :-)

    • jasper_n Re: czy aż tak mocno patrzycie na zużycie paliwa 23.09.06, 10:36
      Dla mnie odkryciem było, że zużycie paliwa (w nowoczesnych silnikach)
      praktycznie nie zależy od tego jak mocno przyspieszam, pod warunkiem
      nie kręcenia silnika powyżej mniej więcej obrotów momentu maksymalnego.
      Zawsze liczyła się dla mnie płynność w ruchu, czyli przewidywanie możliwego
      scenariusza wydarzeń na drodze, najlepiej nawet dwa skrzyżowania do przodu,
      ograniczanie hamowania ale też szybkie dochodzenie do założonej prędkości
      przejazdu. Takie podejście godzi przyjemność z jazdy z rozsądnym zużyciem
      paliwa. Nie zwracam uwagi, czy auto pali 0,5l mniej czy więcej - ze zużyciem
      takim a nie innym pogodziłem się wybierając taki a nie inny silnik.
      Pozdrawiam, Jasper
      • mlodydaniel Wytlumacz mi to, przyda sie... 23.09.06, 10:42
        jasper_n napisał:

        > Dla mnie odkryciem było, że zużycie paliwa (w nowoczesnych silnikach)
        > praktycznie nie zależy od tego jak mocno przyspieszam, pod warunkiem
        > nie kręcenia silnika powyżej mniej więcej obrotów momentu maksymalnego.

        ... ja mam taka wskazowke pod obrotomierzem ktora pokazuje chwilowe spalanie, i
        bez wzgledu na obroty czy mam 1000obr czy 7000obr jak wdepne gaz do oporu to
        wylatuje ona do konca na prawo poza skale ktora konczy sie na 30l/100.

        Wiec organoleptycznie to zakladam ze spalanie zalezy u mnie nie tak bardzo od
        obrotow ile od stopnia otwarcia przepustnicy - od obrotow pewnie tez ale malo.

        Te bajki o tych obrotach momentu czy momencie obrotow to czytalem juz pare razy.
        O co chodzi?
        • jasper_n Re: Wytlumacz mi to, przyda sie... 23.09.06, 11:09
          O to chodzi, że przy danej prędkości energia kinetyczna auta
          jest taka sama, niezależnie od sposobu dochodzenia do tej
          prędkości. Praca potrzebna na dojście do założonej prędkości
          jest więc stała. Przyspieszając bardziej, owszem, chwilowe zużycie
          paliwa masz dużo większe, ale przez dużo krótszy czas.
          Z zaleceń dotyczących ekonomicznej jazdy ogłoszonych przez
          specjalistów Mercedesa, opublikowanych ostatnio pzez GW, wynika
          że można przyspieszać szybciej, a i tak nie podnosi to zużycia
          paliwa. Napisałem poprzednio, że dotyczy to nowoczesnych silników,
          czyli takich gdzie komputer nie dopuszcza do 'zalewania' silnika,
          czyli podawania dawek paliwa, które nie są w całości spalane
          w komorze spalania.

          Te jak piszesz 'bajki' o nieprzekraczaniu obrotów momentu maksymalnego
          biorą się stąd, że powyżej tych obrotów maleje sprawność silnika,
          czyli efektywność spalania dostarczanego paliwa. Zresztą napisałem
          'około' obrotów momentu maksymalnego, gdyż pewnie jest to cecha
          danego silnika, czy sprawność maleje mu już od takich obrotów, czy może
          trochę wyżej.

          Pozdrawiam, Jasper
          • mlodydaniel Nie wiem gdzie sa u mnie te magiczne... 23.09.06, 11:24
            ...obroty, u mnie po dodaniu gazu przy kazdych obrotach spalanie skacze do
            maksymalnego. Wiec wytlumacz jak jezdzic zeby malo palil tym magicznym sposobem?
            Pytam z ciekawosci.
            • jasper_n Re: Nie wiem gdzie sa u mnie te magiczne... 23.09.06, 15:05
              Nie wiem jaki masz wskaźnik chwilowego spalania, u mnie jest
              wskaźnik cyfrowy który pokazuje od 10 do ok. 30l/100km w czasie
              przyspieszania, nie podlegając limitowi.
              Jak jeździć ekonomicznie - to temat bardzo szeroki i nie czuje się
              na siłach rozważać go tutaj. Poruszyłem tylko jedną sprawę, z której
              wielu kierowców nie zdaje sobie sprawy, że ślamazarne przyspieszanie
              nie ma sensu, a jest wręcz szkodliwe, bo pogarsza płynność jazdy.
              Sprawdziłem to zresztą eksperymentalnie, jeżdżąc z większymi
              przyspieszeniami i bez nich.
              Różnica średniego spalania (nie chwilowego ale średniego !) była
              niewielka, w granicach błędu dopuszczalnego w przypadku amatorskiej
              metody przeprowadzania pomiarów.

              Pozdrawiam, Jasper
            • crannmer Re: Nie wiem gdzie sa u mnie te magiczne... 23.09.06, 17:39
              mlodydaniel napisał:

              > ...obroty, u mnie po dodaniu gazu przy kazdych obrotach spalanie skacze do
              > maksymalnego.

              Czyzbys byl zdania, ze zagotowanie litra wody w czajniku 2500 W zuzyje wiecej
              pradu, niz zagotowanie w czajniku 800 W?

              Wskazania wskaznika zuzycia chwilowego sa uzyteczne _jedynie_i_wylacznie_ dla
              stanow stacjonarnych (ustabilizowana jazda ze stala predkoscia bez zmiany
              polozenia gazu). We wszystkich innych stanach sa pomijalne, albowiem zuzycie
              paliwa oblicza sie nie z wartosi chwilowej, ale z jej calki.

              Dlatego dla sredniego zuzycia ostre (a wiec i krotkie) przyspieszenie na niskich
              obrotach jest lepsze, niz lagodne (a wiec dlugie) przyspieszenie na obrotach
              srednich i wysokich.

              Jak chcesz sprawdzac zuzycie wskaznikiem, to najlepiej zeruj przed kazda jazda i
              sprawdzaj wplyw roznych zachowan na zuzycie. Zobaczysz, ile naprawde kosztuje
              zimny rozruch, ile dwuminutowe stanie na swiatlach, ile jedno wykrecenie na
              niskim biegu do odciecia itp.

              A wskaznik zuzycia chwilowego najlepiej zapomnij.

              MfG

              C.
              • mlodydaniel A gdzie tak napisalem? 23.09.06, 19:24
                Pytam po raz kolejny o co chodzi z tym momentem obrotu? Nigdzie nie pisalem ze
                lepiej przyspieszac pomalu wyjac silnikiem. Ja przyspieszam tak jak mam ochote i
                warunki pozwalaja najczesciej szybko, pytam z ciekawosci o ten moment kiedy
                zmienic bieg.
                • crannmer Re: A gdzie tak napisalem? 24.09.06, 15:04
                  Co napisales?
                  Zanim zakontratakujesz, sprawdz najpierw, czy naprawde jestes atakowany.

                  mlodydaniel napisał:

                  > Pytam po raz kolejny o co chodzi z tym momentem obrotu?

                  Momencie obrotowym, a nie momencie obrotu.

                  > Nigdzie nie pisalem ze
                  > lepiej przyspieszac pomalu wyjac silnikiem. Ja przyspieszam tak jak mam ochote
                  > i
                  > warunki pozwalaja najczesciej szybko, pytam z ciekawosci o ten moment kiedy
                  > zmienic bieg.

                  Trzeba zmienic tak, zeby po zmianie miec na wyzszym biegu wlasciwe obroty. Np. w
                  okolicach 1700..2000 (benzyna). W wiekszych silnikach ew. jeszcze mniej.
                  Wartosci te dotycza oczywiscie normalnej jazdy w normalnych warunkach. Ostry
                  podjazd, koniecznosc ostrego przyspieszenia do wyprzedzenia, przyczepa itp. moga
                  spowodowac koniecznosc uzycia wyzszych obrotow.

                  A przy jakich obrotach nalezy zmienic, zeby takie obroty dostac, to zalezy od
                  biegu i samochodu. Mozna to wyznaczyc empirycznie i sie tego dosc szybko nauczyc.

                  MfG

                  C.
              • kaqkaba Re: Nie wiem gdzie sa u mnie te magiczne... 24.09.06, 21:50
                crannmer napisał:

                > Dlatego dla sredniego zuzycia ostre (a wiec i krotkie) przyspieszenie na niskic
                > h
                > obrotach jest lepsze, niz lagodne (a wiec dlugie) przyspieszenie na obrotach
                > srednich i wysokich.
                Pewnie i masz racje ale jak ty chcesz na niskich obrotach ostro przyspieszać i
                do tego krótko, i łagodnie i długo na wysokich obrotach??
                • crannmer Re: Nie wiem gdzie sa u mnie te magiczne... 24.09.06, 22:20
                  kaqkaba napisał:

                  > Pewnie i masz racje ale jak ty chcesz na niskich obrotach ostro przyspieszać i
                  > do tego krótko, i łagodnie i długo na wysokich obrotach??

                  Nie i, lecz zamiast.

                  niskie obroty, gaz wcisniety gleboko (ale nie do dechy)

                  vs.

                  krecenie do wysokich obrotow na malym..srednim gazie

                  Pierwsza wersja jest znacznie oszczedniejsza od drugiej.

                  MfG

                  C.
      • mejson.e Zużycie a sposób przyspieszania 23.09.06, 19:44
        jasper_n napisał:

        "Dla mnie odkryciem było, że zużycie paliwa (w nowoczesnych silnikach)
        praktycznie nie zależy od tego jak mocno przyspieszam, pod warunkiem
        nie kręcenia silnika powyżej mniej więcej obrotów momentu maksymalnego."

        No to niezłe odkrycie!
        Dobrze, ze użyłeś słowa "praktycznie", bo inaczej byłoby to ogłoszenie
        wprowadzenia perpetuum mobile.
        Przyznasz, że większe przyspieszenie potrzebuje większej energii, więc zużycie
        paliwa musi rosnąć.
        Pytanie tylko, gdzie dla konkretnych użytkowników jest granica "praktyczności" a
        zaczyna się uciążliwość...

        "Nie zwracam uwagi, czy auto pali 0,5l mniej czy więcej - ze zużyciem takim a
        nie innym pogodziłem się wybierając taki a nie inny silnik."

        Nie sam silnik decyduje o zużyciu paliwa - technika jazdy jest bardzo istotna,
        co można łatwo zaobserwować porównując zużycia identycznych samochodów
        eksploatowanych na podobnej trasie przez różnych kierowców.

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • jasper_n Re: Zużycie a sposób przyspieszania 23.09.06, 20:47
          mejson.e napisał:

          >
          > Dobrze, ze użyłeś słowa "praktycznie", bo inaczej byłoby to ogłoszenie
          > wprowadzenia perpetuum mobile.
          > Przyznasz, że większe przyspieszenie potrzebuje większej energii, więc zużycie
          > paliwa musi rosnąć.

          Niestety nie masz racji, praca jest całką oznaczoną z energii po czasie,
          więc zużycie paliwa na cały proces rozpędzania nie musi rosnąć.
          Owszem rośnie chwilowe zużycie paliwa, ale o tym już pisałem.
          Nie ma to nic wspólnego z perpetuum mobile.

          > Nie sam silnik decyduje o zużyciu paliwa - technika jazdy jest bardzo istotna,
          > co można łatwo zaobserwować porównując zużycia identycznych samochodów
          > eksploatowanych na podobnej trasie przez różnych kierowców.

          Owszem, ale zakładam dobrego kierowcę, który nie popełnia elementarnych
          błędów z punktu widzenia ekonomiki jazdy. Wtedy rożnice są dużo mniejsze.

          > Pozdrawiam,
          > Mejson

          Pozdrawiam, Jasper
    • pindoll ja nie patrzę aż tak mocno :) 23.09.06, 10:58
      powiedziałbym nawet że patrzę słabo. Samochód służy mi nie tylko do
      przemieszczania się, także daje pewną radość, więc jeżdże tak jak lubię i płacę
      za to - adekwatną do czerpanej radości - cenę. Ament
    • habudzik Re: czy aż tak mocno patrzycie na zużycie paliwa 23.09.06, 11:01
      Przu dłuzszych trasach zwracam uwage na zuzycie paliwa . Ostatnio przejechałem
      ponad 5000 km i zuzycie wyszło mi 6.5 L/100km
    • do.ki nie 23.09.06, 11:15
      Pali tyle, ile musi palic. Place za paliwo tak, jak place za chleb dla siebie.
    • iberia30 czy aż tak mocno patrzycie na zużycie paliwa?NIE 23.09.06, 11:23
      auto nie wielblad napic sie musi.
      Nie patrze specjalnie ile pali ani gdzie jest najtansza beznzyna-tankuje 98
      zawsze na tej samej BP .
      Owszem jadac w trase sprawdzam ile pali ale dla samej informacji, po miescie
      tez, ale nie na sile i nie oszczedzam, jesli spali w miescie 8-ok, spali 10-tez
      ok.
      Sobie tez nie dawkuje napojow :-) to i jemu wyliczac nie bede:-).
      • mlodydaniel 98? Po co? Masz Porsche Turbo?... 23.09.06, 11:26
        • iberia30 Re: 98? Po co? Masz Porsche Turbo?...nie mam 23.09.06, 11:27
          prosiaka, taki mam kaprys wiec leje 98,po prostu jest lepsze-lepiej autko na
          nim jezdzi.
          • mlodydaniel A no chyba ze kaprys... 23.09.06, 11:32
            ... jak kaprys to popieram. Bo to ze samochod lepiej jezdzi to nie wierze. Chyba
            ze Porsche Turbo.
            • iberia30 Re: A no chyba ze kaprys... 23.09.06, 11:41
              mlodydaniel napisał:

              > ... jak kaprys to popieram. Bo to ze samochod lepiej jezdzi to nie wierze.
              Chyba ze Porsche Turbo.

              tak bardzo Cie kreci prosiak?E...slaby gust :-DDDD
            • tkjaaa Re: A no chyba ze kaprys... 24.09.06, 14:09
              mlodydaniel napisał:

              > ... jak kaprys to popieram. Bo to ze samochod lepiej jezdzi to nie wierze.
              > Chyba ze Porsche Turbo.

              jestes az tak pewny ze z powodu turbo trzeba wyzszej LO ?
          • tiges_wiz Re: 98? Po co? Masz Porsche Turbo?...nie mam 24.09.06, 21:58
            Liczba oktanowa paliwa nic nie mowi o kalorycznosci, wiec 98 nie zawsze jest
            lepsza. Do mojego silnika mam lad 95 to taka leje. Nic mu sie nie dzieje, osiagi
            ma zgodne z fabryka.
        • kasiulkamm Re: 98? Po co? Masz Porsche Turbo?... 23.09.06, 16:37
          też tankuję Pb98 bo:
          -mniej pali
          -minimalnie lepsza dynamika auta
          -minimalnie ciszej w aucie
          -różnica między Pb95 a Pb98 u mnie na stacji której tankuję to 10gr/1l
          -nasze Pb98 odpowiada Pb95 za granicą
          -koszt km taki sam jak na Pb95 ( sumując wyniki spalania )
          -....itp...

          pozdrawiam
          • mlodydaniel Banialuki... 23.09.06, 19:22
            W nic z tych rzeczy nie wierze chyba ze masz samochod z silnikiem doladowanym na
            ktorym jest napisane ze ma jezdzic na 98. Stwierdzenie ze nasze 98 odpowiada 95
            za granica to bzdura, skad wiesz ze tak niby jest?
            Do swoich samochodow w tym 340 konnego z dosyc nowoczesnym silnikiem leje 95.
            Nie chodzi o pieniadze bo mi wszystko jedno ile spale, tylko po co mam lac 98
            jak nie jest wymagane?
            • iberia30 Re: Banialuki...??????taaaa 23.09.06, 19:29
              mlodydaniel napisał:

              > W nic z tych rzeczy nie wierze


              twoje prawo.

              > Stwierdzenie ze nasze 98 odpowiada 95 za granica to bzdura, skad wiesz ze tak
              niby jest?

              a dlaczego sasiedzi jak i Polacy mieszkajacy za zachodnia granica u nas tankuja
              wlasnie Pb98 zamiast 95, ktora jest jeszcze tansza, he???
              • mlodydaniel Nastepne plotki? 23.09.06, 19:34
                > a dlaczego sasiedzi jak i Polacy mieszkajacy za zachodnia granica u nas tankuja
                > wlasnie Pb98 zamiast 95, ktora jest jeszcze tansza, he???

                Pracujesz na stacji benzynowej i robisz zestawienia statystyczne kto jakie
                paliwo tankuje ze takimi danymi dysponujesz?

                Zawsze tankuje 95 byle na dobrej stacji zazwyczaj na tej samej i nigdy nie
                mialem problemow.
                • iberia30 Re: Nastepne plotki? 23.09.06, 19:42
                  mlodydaniel napisał:

                  > Pracujesz na stacji benzynowej i robisz zestawienia statystyczne kto jakie
                  > paliwo tankuje ze takimi danymi dysponujesz?

                  naprawde komentarz po byku....nie , akurat mam spora rodzine w Niemczech i wiem
                  jakie paliwo tankuja w Polsce, oraz jakie paliwo tankuja ich znajomi rodowici
                  Niemcy, takie to dziwne???

                  > Zawsze tankuje 95 byle na dobrej stacji zazwyczaj na tej samej i nigdy nie
                  > mialem problemow.

                  kup wache od ruskich bedziesz mial jeszcze taniej .
                  • mlodydaniel 95 a 98 23.09.06, 19:48
                    > akurat mam spora rodzine w Niemczech i wiem
                    > jakie paliwo tankuja w Polsce, oraz jakie paliwo tankuja ich znajomi rodowici
                    > Niemcy, takie to dziwne???

                    Czyli kuzyn tankuje i mowi ze jego sasiad tankuje czyli wszyscy Niemcy przy
                    granicy tankuja. Oczywiscie.

                    >
                    > > Zawsze tankuje 95 byle na dobrej stacji zazwyczaj na tej samej i nigdy ni
                    > e
                    > > mialem problemow.
                    >
                    > kup wache od ruskich bedziesz mial jeszcze taniej .

                    Nie musze miec taniej. Koszty paliwa nie sa dla mnie wazne. Nie leje 98 bo to
                    nie jest "lepsza 95", to inne paliwo przeznaczone do pewnych silnikow i tyle.
                    • iberia30 Re: 95 a 98 23.09.06, 19:52
                      mlodydaniel napisał:
                      >
                      > Czyli kuzyn tankuje i mowi ze jego sasiad tankuje czyli wszyscy Niemcy przy
                      > granicy tankuja. Oczywiscie.

                      tak, jest, qzwa WSZYSTKIE helmuty odwiedzajace Polske tankuja 98...litosci....
                      Kolejny sie znalazl, co to jak nie zobaczy na wlasne galy to od razu poddaje w
                      watpliwosc.


                      Skuli mnie mozesz tankowac nawet opal do swojego auta-zwisa mi to, tylko skoncz
                      sie czepiac.
            • do.ki Re: Banialuki... 23.09.06, 20:14
              > Nie chodzi o pieniadze bo mi wszystko jedno ile spale, tylko po co mam lac 98
              > jak nie jest wymagane?

              Proste- wychodzi taniej, bo auto mniej pali. poza tym bez tankowania mozna
              dojechac dalej. i to wszystko bez koniecznosci oszczedzania na dynamice.

              Ja tez leje 98, no chyba ze roznica w cenie tego nie uzasadnia (to znaczy wynosi
              wiecej niz 15 centow na litrze).
              • wallenrode bajki 24.09.06, 14:58
                a skad wiecie ze na 98 mniej pali??????????????????????????///

                i jak to jest różnica?????????????????????????????????????//

                śmieszne sugestie.

                zakładajac ze mniej pali to NIC NIE OSZCZĘDZACIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1

                bo lejecie mniej paliwa niż 95 czyli teoretycznie na 98 krócej jedziecie , a
                zakąłdajac ze mniej pali <zakłądajac>, to dojeźdzacie do celu tak samo
                jakbyście jechali na 95 ....

                kapito? :)

                czy dokladniej napisać?
                • do.ki Re: bajki 24.09.06, 16:59
                  wallenrode napisał:

                  > a skad wiecie ze na 98 mniej pali??????????????????????????///

                  Proste. W samochodzie lezy zeszyt, gdzie jest zanotowane KAZDE tankowanie od
                  nowosci: data, stan licznika, ile zatankowane, za ile i czego. Obok wyliczone
                  spalanie. Po kazdym tankowaniu zanim odjade sprzed dystrybutora, dokonuje
                  stosownego wpisu w zeszycie.

                  > i jak to jest różnica?????????????????????????????????????//

                  7 do 10%

                  > zakładajac ze mniej pali to NIC NIE OSZCZĘDZACIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
                  >
                  > bo lejecie mniej paliwa niż 95 czyli teoretycznie na 98 krócej jedziecie , a
                  > zakąłdajac ze mniej pali <zakłądajac>, to dojeźdzacie do celu tak samo
                  > jakbyście jechali na 95 ....
                  >
                  > kapito? :)
                  >
                  > czy dokladniej napisać?

                  Myslec, wallenrode, myslec. Na tej samej objetosci paliwa 98 dojezdzasz dalej,
                  bo spalanie na 100 km jest mniejsze. Placisz troche wiecej, jednak roznica w
                  spalaniu MOZE BYC mniejsza niz roznica w cenie. Nie zawsze jest. jednak gdy 98
                  kosztuje prawie tyle samo co 95 (i napisalem, ze chodzi o 15 centow na litrze
                  max), to taniej wychodzi wlac 98 niz 95- cena paliwa za przejechanie kilometra
                  jest wtedy nizsza.

                  Ale przyznaje, ze nie sa to roznice znaczace w budzecie. Powiedzmy, ze wydaje
                  miesiecznie na paliwo ok 200 euro, lejac 98 wydam 195 zamiast 200. I czasem masz
                  wrazenie, ze lepiej jedzie. Ale nie zawsze.
    • czernobyl.zdr6j Re: czy aż tak mocno patrzycie na zużycie paliwa 23.09.06, 11:54
      kasiulkamm napisała:

      > Chodzi mi o to ,że jak sobie jeździcie w mieście czy na trasie , to staracie
      > się uzyskać jak najlepszy wynik spalania ?

      NIE
      różnice między min a max. spalaniem w moim przypadku to jakieś 0,3L na trasie, w
      mieście z 0,5L - więc żadnym oporów nie mam, zresztą - mój wolnossący diesel
      zaczyna w miarę przyspieszać dopiero powyżej 2,5tys. rpm :|

      zdecydowanie płynność ruchu jest u mnie ponad trzy krople paliwa i zablokowanie
      ruchu za mną
    • swoboda_t Re: czy aż tak mocno patrzycie na zużycie paliwa 23.09.06, 12:27
      Nie patrzę na zużycie paliwa. Płynnośc ruchu ponad wszystko. No i w mairę
      możliwości frajda z prowadzenia. Ale zwykle przy tankowaniu z grubszza liczę
      ile zeżarł - żeby wyłapać ew. nieprawidłowości. Osatnio łyka za dużo, może o
      przeglądzie mu przejdzie :)
    • trug Re: czy aż tak mocno patrzycie na zużycie paliwa 23.09.06, 16:08
      Najgorsze są pytania w stylu: a ile pali, bo nie wiem czy kupić?
      Q-wa z takimi kupcami, kierowcami i szoferami.
      • mejson.e Głupie pytania? 23.09.06, 19:49
        trug napisał:

        "Najgorsze są pytania w stylu: a ile pali, bo nie wiem czy kupić?"

        Pytania trochę bez sensu, bo taki sam samochód może palić bardzo różnie, w
        zależności od prowadzącego.
        Chociaż ogólne rozeznanie się przydaje, bo np. benzynowy lanos w mieście pali
        ok, 10 a skoda felicia ok. 8.

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • nautilus.pompilius Re: czy aż tak mocno patrzycie na zużycie paliwa 23.09.06, 16:53
      Nie patrzę, bo i po co. Jakbym miał patrzeć, to założyłbym śmierdziucha...
    • mejson.e Nie aż "tak mocno", ale zwracam. 23.09.06, 19:59
      Przez 20 miesięcy codziennej jazdy na podobnej trasie zużyłem średnio 5,5 l/100
      km, podczas gdy średnia innych identycznych samochodów to ok. 7,5. Miesięcznie
      to dla mnie 52 litry, co przy cenie 4,20 daje 220 zł.
      Są chyba przyjemniejsze rzeczy na które można przeznaczyć 220 zł niż wrzucenie
      ich w rurę wydechową, prawda?

      Wszystko musi być robione rozsądnie - nie ślimaczyć i nie tamować ruchu, ale
      jednocześnie nie szarpać gazu i hamulca.

      A wszystkim tym, którym kilkaset zł miesięcznie nie stanowi różnicy, szczerze
      gratuluję...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • do.ki Re: Nie aż "tak mocno", ale zwracam. 23.09.06, 20:15
        > Są chyba przyjemniejsze rzeczy na które można przeznaczyć 220 zł niż wrzucenie
        > ich w rurę wydechową, prawda?

        A to zalezy. Gdy czasem celowo "jade nieekonomicznie", to wiem, ze mnie stac i
        nie jest to przykre. Na mandaty tez mnie stac.
        • trug Re: Nie aż "tak mocno", ale zwracam. 24.09.06, 17:07
          Ok, a pkt? Wpierdzieliłem się kiedyś z tymi pkt. i musiałem zdawać od nowa
          egzamin. Egzamin to pryszyszcz ale ile czasu zmarnowanego, to już tylko ja wiem.
          • do.ki Re: Nie aż "tak mocno", ale zwracam. 24.09.06, 17:18
            trug napisał:

            > Ok, a pkt? Wpierdzieliłem się kiedyś z tymi pkt. i musiałem zdawać od nowa
            > egzamin. Egzamin to pryszyszcz ale ile czasu zmarnowanego, to już tylko ja wiem

            Jeden z pozytkow legitymowania sie niepolskim prawem jazdy (chyba?).
    • mati_lecha Dla mnie zuzycie paliwa to istotna sprawa. 24.09.06, 14:32
      Jak ktoś nie zwraca uwagi to jest frajer.
      Zawsze kontroluję , bo chyba nikt nie powie ,że jak zacznie palić 15l zamiast
      10l to jest to nieistotne?
      Nie zgrywajcie takich wielkich szejków.
      • do.ki Re: Dla mnie zuzycie paliwa to istotna sprawa. 24.09.06, 17:00
        > ,że jak zacznie palić 15l zamiast
        > 10l to jest to nieistotne?

        Tyle to ja zauwaze bez zwracania uwagi. Po prostu zamiast 500 km na baku,
        przejade 360.
        • expertyzer Hmm 24.09.06, 19:07
          Chyba nie, bo kiepsko to przeliczyłes.
          • do.ki Re: Hmm 24.09.06, 20:48
            expertyzer napisał:

            > Chyba nie, bo kiepsko to przeliczyłes.

            Nie przeliczalem, oszacowalem. I niewiele sie pomylilem.

            Jednakowoz roznice nigdy nie sa az tak duze. W moim samochodzie sprawdzalem: 7
            do 10% tylko.
    • karollolito Re: czy aż tak mocno patrzycie na zużycie paliwa 24.09.06, 14:33
      ja nigdy nie patrze ile mi wóz pali.
      • wallenrode Re: czy aż tak mocno patrzycie na zużycie paliwa 24.09.06, 14:36
        a jaka pojemność i rodzaj napędu?

        nie zdziwie się że masz tico czy sejo gdzie i tak wiecej niz 8 nie spali :)

        pojeździj takim co ma powyżej 2.5 to zaczniesz kontrolować.
        • tiges_wiz Re: czy aż tak mocno patrzycie na zużycie paliwa 24.09.06, 22:02
          u mnie na trasie moze byc i 6 ale moze byc tez i 15 ;) wole kiedy jest blizej 6 ;)
          • wallenrode Re: czy aż tak mocno patrzycie na zużycie paliwa 24.09.06, 22:39
            domyślam sie ze masz turbo diesel-a o duzej pojemności.

            ale i tak rozbieżność jest znaczna.

            pewnie masz jakąś mini ciężarówkę :) 6 bez towaru, 15 z towarem :)
          • mobile5 Re: czy aż tak mocno patrzycie na zużycie paliwa 24.09.06, 23:35
            2l benzyna Forda?
            • tiges_wiz Re: czy aż tak mocno patrzycie na zużycie paliwa 25.09.06, 23:56
              Mobile5: 2.0 DOHC EFI 8V ;) trafiles w 10
              Wallenrode: diesel i 5500 obr :O, co to tylko diesle moga miec tak nisko moment?
              ja wole plasko od 2200 do 5500 :)
        • macgregor-72 Re: czy aż tak mocno patrzycie na zużycie paliwa 25.09.06, 20:55
          A mi sie wydaje, że ktoś kto ma Tico czy Seicento bardziej zwraca uwagę na spalanie niż użytkownik samochodu z silnikiem 4-5l. Dla niego większe zużycie o 1l jest bardziej odczuwalne niż zużycie większe o 5l dla posiadacza samochodu o dużej pojemności.
          • mejson.e Mały chce więcej! ;-) 26.09.06, 03:21
            macgregor-72 napisał:

            "A mi sie wydaje, że ktoś kto ma Tico czy Seicento bardziej zwraca uwagę na
            spalanie niż użytkownik samochodu z silnikiem 4-5l."

            Myślę, że masz rację - może wynika to z poczucia sprawiedliwości - skoro tak się
            poświęcamy jeżdżąc ciasnym, podskakującym pudełkiem, że żądamy wyraźniejszej
            rekompensaty?... ;-)

            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka