pekapek
21.05.09, 08:39
dwa dni temu, jak jeździłem po mieście, padał sobie deszcz. Jak to zwykle w takich warunkach, w samochodzie zaparowały mi szyby - wówczas włączyłem nawiew, by móc widzieć cokolwiek przed sobą. I tutaj było moje ogromne zdziwienie, bo nawet przy maksymalnym włączeniu dmuchawy, szyby pozostały kompletnie zaparowane!!
Z kolei jak włączyłem klimę, to po 10-15 sek. szyby były czyściutkie. No to wówczas wyłączyłem klimatyzację i zostawiłem nawiew na nieco niższych obrotach - i znów mi kompletnie szyby zaparowało!
Gwoli ścisłości, samochód, którym się poruszam, to skoda octavia II FL, odebrana z salonu jakieś 3 m-ce temu. nawiew działa, skierowany oczywiście na szyby.
Niby wszystko było ok przy włączeniu klimy, ale chyba nie jest to naturalne, że nawiew nie spełnia swojej podstawowej funkcji - przecież mógłbym mieć octavię w wersji podstawowej bez klimy i wtedy co? - przerwa w jeździe co min i wycieranie szmatką?