Dodaj do ulubionych

Lipiec 2020

30.06.20, 14:10
Witam w wątku lipcowym.
Zapowiada się dentysta, może odmalujemy kuchnię. Muszę zaoszczędzić 2400 zł bo musimy zapłacić za pewna usługę na koniec miesiąca. Do zrobienia ale oby nic nie wyskoczylo
Obserwuj wątek
    • umzak Re: Lipiec 2020 30.06.20, 21:19
      Ja dopiero skończyłam czerwiec. Jeszcze raz podejmę próbę zejścia z kosztami. W tym miesiącu nie ma żadnych imienin, urodzin, dnia dziecka, matki , ojca itp. - więc w kategorii prezentów nie przewiduje wydatków. Z jedzeniem chciałabym zejść do 1000 zł, męża nie będzie większość miesiąca więc może się uda. Za to prawdopodobnie skorzystam z usługi związanej z doradztwem zawodowym i to może być spory koszt.
      • agniesia331 Re: Lipiec 2020 01.07.20, 08:10
        Ty wysyłaj cv na stanowiska w których pracowałaś ostatnie 2,3 lata. Wydatek na doradcę to wydatek w błoto. Dlaczego ludzie sobie to robią? Nie zatrudnia cie na stanowisku na jakim nie pracowałaś przez ostatni czas.
        • umzak Re: Lipiec 2020 01.07.20, 19:47
          Dlatego, że wysłałem już kilkaset CV i byłam na kilkunastu rozmowach w ciągu 3 ostatnich miesięcy, bez efektu. Może warto żeby ktoś obcy spojrzał na to obiektywnie ? Chyba, że masz jeszcze jakieś złote rady.
              • agniesia331 Re: Lipiec 2020 02.07.20, 18:11
                No właśnie te ostatnie 4 lata mogą być kluczowe, jeśli to urlop macierzyński ( albo inna działka) . Nie załamuj się, tylko ślij cv. Ślij i ślij aż wreszcie trafisz na swojego pracodawce. A może jakiś kurs w tym zakresie byś zrobiła zdalnie, żeby pokazać, że się rozwijasz a nie dysponujesz wiedzą z 2016? *myślę że to może pomóc. A może jakieś kursy uaktywniajace w UP czy innych instytucjach?
              • agniesia331 Re: Lipiec 2020 02.07.20, 18:15
                Co do mnie:zrobilam dzi pierogi z ostatnich truskawek, na dziś i jutro, za tydz też zrobię może z jagód. Mam sporo czadu na zdalnej i co to dla mnie machnąć te 100 pierogów.
      • clk Re: Lipiec 2020 13.07.20, 12:44
        Z punktu widzenia kobiety, pracodawcy, zatrudniajacej 40 osob ponad.

        Matki z dziecmi i po dlugich ulopach macierznskich maja gorzej, ale to NASZA, kobiet wina. Niestety, czesto.

        Ostatnia zatrudniona przeze mnie kobieta, z dobrym CV i dostaiwdczeniem zawodowym, po miesiacu zaczela sie udawac na urlopy na zadanie/ opieke na dziecko. Wiedzialam od poczatku, ze ma dziecko, po sczerej rozmowie przekonala mnie ze to nie problem. Super. 12 dni nieobecnosci w przeciagu pierwszch 3 miesiecy bo DZIECKO.
        Kto pracowal? Ja, albo zespol.
        Po okresie probnym umowa nie zostala przedluzona. Niestety.

        Teraz 10 razy sie zastanowie, jestli zatrudnie kobiete z dziecmi (a ja jestem kobieta) bo najzwyczajniej nie mam czasu ani checi przejowaniem sie zyciem innych, bo brakuje mi potem czasu na moje.
        • umzak Re: Lipiec 2020 13.07.20, 22:27
          Przykro mi , że tak myślisz. Ja w ciągu wielu lat pracy na opiece na dziecko byłam trzykrotnie , mimo iż w tym czasie byłam samotną matką. Byłam tą osoba która najwcześniej przychodziła i najpóźniej wychodziła. To czego nikt inny nie chciał się podjąć trafialo do mnie, dla tego naprawdę wiele rzeczy potrafię zrobić. Jeszcze niedawno siedziałam po 12 godzin w zakładzie, bo wdrażaliśmy pewien projekt, Teraz potraktowano mnie jak niepotrzebny mebel, a w 4 oczy usłyszałam, że w mojej sytuacji nie będę już dyspozycyjna. Oficjalnie oczywiście zlikwidowano miejsce pracy, a stworzono inne , a wręczając wypowiedzenie człowiek który mnie widział 2 raz na oczy powiedziął że nie można nikogo zmusić do współpracy z inna osobą , czytaj " nawet jak pójdziesz do sądu, nie damy Ci tu żyć".
    • annia_ko Re: Lipiec 2020 01.07.20, 14:57
      pierwszy raz się odezwę, a dłuższy czas podczytuję smile rodzina 2+1, od kilku lat prowadzimy budżet, lipiec zapowiada się nam spokojny (oprócz planowanych wydatków na auto i dentystę), garderoba uzupełniona. Myślimy o remoncie łazienki, ale wyceny powalają sad
            • jacues Re: Lipiec 2020 02.07.20, 14:13
              umzak przykro mi, ale ja tez uwazam ze doradca zawodowy raczej tu nie pomoze.Nie wiem jakie sa przyczyny, ze Cie nie zatrudniaja, ale moze tez tak byc, ze robia te rozmowy na pokaz, a zatrudnia kogos znajomego. Moja kolezanka dostala prace w ksiegowosci tylko i wylacznie dlatego, ze ma 1 dziecko, ktore jest juz duze.Glowna ksiegowa nie chciala mlodych matek, bo one sa wedlug niej za czesto na zwolnieniach.Prosze nie mysl, ze to Twoja wina, ze tak jest i ze nie mozesz znalezc pracy. Ostatnio wspominalas, ze Pani na rozmowie zadala Ci dziwne i szczegolowe pytanie. A moze wlasnie dlatego dopytywala o taka blahostke zeby pokazac, ze nie wiesz. Pewnie nikt inny z ubiegajacych sie tez nie wiedzial, tylko im tego pytania nie zadala. To takie szukanie dziury w calym, jaksie chce zatrudnic kogos znajomego.
                  • lena.113 Re: Lipiec 2020 02.07.20, 18:14
                    Kiedyś mając małe dziecko dostalam świetną pracę bo skłamałam ze nie mam problemu z opieka gdyż moja mama ze mną mieszka i zajmuje się dzieckiem, cox moja mama wtedy pracowała i miala 8 wnuków...
                    Widziałam ulgę u rekruterki i uśmiech...corka miala opiekunke i nie było łatwo
                    • agniesia331 Re: Lipiec 2020 02.07.20, 18:21
                      Dokladnie trochę posciemniaj, nie da rady. Może dzieci nie będą chorować, a jeśli to może znajdziesz zaprzyjaźnioną emerytkę, inna sąsiadki za ułamek swojej pensji na dochód e?
                  • ma_dorota Re: Lipiec 2020 10.07.20, 08:11
                    lena.113 napisał(a):

                    > Tak to jest pewnie powód małe bliźniaki
                    > Może trafi się pracodawca który o to nie zapyta bo wg prawa pracy nie ma do teg
                    > o prawa

                    Nie mają prawa, ale radzą sobie inaczej np. pytają, czy byłaś ostatnio na jakimś dłuższym zwolnieniu lekarskim.
    • enigma81 Re: Lipiec 2020 02.07.20, 10:49
      Lipiec powinien być w miarę spokojny. Z większych wydatków - zaplanowanych - to naprawa auta, ok 1tys, i sandały dla syna. Z postanowień - panować bardziej nad budżetem na jedzenie - gotować bardziej z głową i lepiej planować menu.
    • czekolada72 Re: Lipiec 2020 04.07.20, 12:24
      W tm miesiacu najwieksze wydatki na renowacje - kudłatych, mebelków i autka smile
      Nieco owoców dokupuję na przetwory, tych ktorych brakuje w ogrodzie. Np agrest na sok, juz srobiony, jeszcze chcialabym na dzem. Ogrodowy na kompoty.
      Po za tym - odzczedzamy i nie czuje sie z tym jakos specjalnie zle smile
    • umzak Re: Lipiec 2020 04.07.20, 15:29
      Ten rok trudno będzie zaliczyć do udanych. Wyszła mi pleśń na wózku i niczym nie mogę tego sprać. Nie wiem już jak to ratować. Jeszcze żebym to zaliczyła to przynajmniej miała bym poczucie że to moje niedopilnowanie, a tak to zły urok czy co ?
    • twoja-siostra Re: Lipiec 2020 04.07.20, 19:47
      Wydalam dzisiaj 200 z 300 zł na ten tydzień. Obiady w sumie mam załatwione, jedzenie w lodówce powinno starczyc gdzieś do środy. Najwyżej dokupie jeszcze coś na kanapki, jakieś jogurty dla dzieci, owoce no i oczywiście chleb. Pampersy dla młodej też mi się kończą, muszę kupić w poniedzialek
    • twoja-siostra Re: Lipiec 2020 06.07.20, 21:10
      U mnie też czarna seria, ale związana ze zdrowiem. Ja nie wiem, czy ja po 30stce tak się posypałam, czy jestem hipochondryczka czy co jest grane. W ciągu miesiąca mam więcej dolegliwości niż przez ostatnie 5 lat
      • umzak Re: Lipiec 2020 06.07.20, 22:38
        Może ostatnio zaniedbałas zdrowie ? Nie warto wmawiać sobie hipochondryzm, lepiej jednak poświęcić sobie trochę czasu. Umywalka to nic wink, zdrowie to priorytet. Trzymaj się. Ja stwierdziłam że trudno. Raz na wozie, raz pod wozem. Trzeba przetrwać i tyle, właśnie na takie momenty oszcżedzamy. Na tę czarną godzinę , która przyszła. Szczęście, że mamy jakieś zasoby, potrafimy obyć się bez wielu rzeczy, a kiedyś będzie lepiej. Właściwie już jest lepiej, przynajmniej mąż widzi światełkowink.
      • ma_dorota Re: Lipiec 2020 10.07.20, 08:38
        Sprawdź tarczycę, ale tak dokładnie, nie tylko TSH, tylko cały zestaw hormonów: TSH, ft3, ft4 plus jeszcze przeciwciała charakterystyczne dla choroby Hashimoto: anty-TPO i anty-TG. Jeśli możesz, to także USG.

        Warto zaopatrzyć się też w książkę "Jak żyć z Hashimoto?"

        Jest nawet taki wierszyk:
        Idzie pacjent do lekarza,
        bo mu znów coś problem stwarza.
        Bolą stawy, bolą uszy,
        włosy traci, w gardle dusi.
        Ledwie wstanie, już znów siada.
        To też problem jest nie lada.
        Lekarz duma "co za kłopot?".
        Znów nadchodzi Hashimoto.
        Choć wartości całkiem w normie,
        wszystko idzie tak opornie
        Ach problemów mam bez liku,
        Nie ma o tym w podręczniku!
        Nie, nie będzie pacjent kłamać,
        lekarzowi serca łamać.
        Pewnie chory jest psychicznie,
        to wyjaśnia sprawę ślicznie...
        Lekarzowi niech da pożyć,
        wszystko między bajki włożyć!

        niepoprawna-kontestatorka.blogspot.com/2011/12/jak-zyc-z-hashimoto-poradnik-dla.html
        • twoja-siostra Re: Lipiec 2020 10.07.20, 10:54
          Ale dlaczego tarczyce? Bo moje dolegliwości to ząb, a raczej jakiś nerw, zapalenie pęcherza, teraz mnie boli berka, boli mnie ( w sumie przez kilka dni bolala) okolica pieprzyka na głowie (Dzisiaj mam dermatologa), polamalam palca małego na stopie. Więc każda dolegliwość z innej parafii
          • ma_dorota Re: Lipiec 2020 11.07.20, 14:14
            twoja-siostra napisała:

            > Ale dlaczego tarczyce? Bo moje dolegliwości to ząb, a raczej jakiś nerw, zapale
            > nie pęcherza, teraz mnie boli berka, boli mnie ( w sumie przez kilka dni bolala
            > ) okolica pieprzyka na głowie (Dzisiaj mam dermatologa), polamalam palca małego
            > na stopie. Więc każda dolegliwość z innej parafii

            To chyba faktycznie nie tarczyca. Gdy przeczytałam o różnych dolegliwościach skojarzyło mi się z moją sytuacją sprzed lat, kiedy to bóle stawów, kręgosłupa, wieczne zmęczenie, głowy, ciężki PMS, skrócony cykl i różne inne problemy z samopoczuciem okazały się objawami niedoczynności tarczycy spowodowanej przez proces zapalny tarczycy. Leczenie szybko pomogło.

            Powodzenia smile
    • twoja-siostra Re: Lipiec 2020 07.07.20, 08:32
      Zostało mi równo 50 zł do piątku. Jeszcze będę miała gościa więc muszę coś postawić do kawy, kupić jakieś slodycze jej dziecku. Mleko się kończy. Na kanapki i na obiady chyba starczy. Powinnam do tego budżetu dorzucić jeszcze 23 zł wydane wczoraj w aptece, tak by było sprawiedliwie. I tak zrobię. Bo te 300 zł liczyłam w kategorii spozywka, slodycze, napoje, chemia i podstawowe kosmetyki. Apteka to u mnie osobna kategoria
      • hugo43 Re: Lipiec 2020 07.07.20, 10:02
        Nie wiem jak duza masz rodzine,ale w naszym przypadku 2+2,to mało.wczoraj byłam w biedronce i podstawowe zakupy,które zmieściły się w dwóch bawelnianych większych torbach ,wyszły 180 pln.w tym 15 pln słodycze.
        • twoja-siostra Re: Lipiec 2020 07.07.20, 12:13
          U mnie też 2+2 (2 lata i 5 lat). 300 zł na tydzień to jest mniej niż wydawałam dotychczas, natomiast to jest takie wyzwanie dla mnie, trochę for fun. Na pewno nie będę się kurczowo trzymać tej kwoty kosztem zdrowia albo żeby ktoś chodził głodny smile
          • kamarow69 Re: Lipiec 2020 07.07.20, 14:20
            Ja robię trochę podobnie. Trzymam się zaplanowanego budżetu tygodniowego, bo chcę, nie bo muszę. Wtedy przychodzi to o wieeeele łatwiej. W tym miesiącu zaczęłam od czyszczenia zamrażarki i na razie przed zakupami na koniec tego tygodnia wydałam 75 zł, większość to warzywa. Na razie 0 zł na słodycze. Ale upiekłam chleb, robię twarożek, kefir, jogurt, hummus z podstawowych składników, które juz były w domu, mam zioła na balkonie.
      • enigma81 Re: Lipiec 2020 07.07.20, 12:20
        Chyba by mi brakło...
        Dziś nie muszę nic kupować, mam w domu rzeczy na obiady na min 2 dni plus śniadania/kolacje ogarnięte.
        Ale i tak w biedrze ręcznik papierowy, folia alu, płyn do spryskiwaczy, tabletki do zmywarki.. nijak nie umiem zrobić tak, żeby np robić zakupy tylko 2 razy w tyg.
        • twoja-siostra Re: Lipiec 2020 07.07.20, 12:46
          Ja takie rzeczy typu kostki do zmywarki kupuje z wyprzedzeniem, tzn. widzę jak się kończą i kupuje. Staram się oszczędzać na recznikach papierowych, kiedyś kupowałam jedno opakowanie (2 szt.) na tydzień, teraz takie opakowanie mam na dwa tygodnie, po prostu więcej ogarniam ściereczką. Takie opakowanie ręczników to prawie 7 zł, dla mnie dużo. Chociaż nie potrafię się tak całkiem obejść.
      • kanna Re: Lipiec 2020 08.07.20, 19:37
        > Jeszcze będę miała gościa więc muszę coś postawić do kawy, kupić jakieś slodycze jej dziecku

        Nie musisz. Możesz za to upiec ciasto - będzie i taniej, i zdrowiej.
    • enigma81 Re: Lipiec 2020 10.07.20, 11:30
      Wczorajszy mechanik okazał się być tańszy niż zakładałam więc 370 zł, które mi zostało wędruje na konto typu zaskórniak wink

      Wyjątkowo na ten weekend nie będę robiła dużych zakupów, menu zaplanowane skromne i z wykorzystaniem tego, co w zamrażarce.
    • zielona4 Re: Lipiec 2020 10.07.20, 13:33
      Dużo wydatków. Naprawa auta, hulajnoga dla dziecka, wydatki zdrowotne. W ogóle to trudny rok ze względu na inne sprawy i jak robi sie kiepsko to nie mam czasu albo sil aby kontrolować wydatki na jedzenie, do tego w takich momentach folguje sobie z jedzeniem.
    • kropkaa17 Re: Lipiec 2020 12.07.20, 13:53
      Ten miesiąc jest bardzo trudny. Ze względu na chorobę najbliższej osoby wszystkie wydatki spadają na nas- zarówno rachunki, wyżywienie 5 osób jak i te zwiazane z leczeniem. Na pewno bez ruszenia oszczędności się nie obejdzie.
      Jedzenie: większe zakupy robię raz na 5-6 dni, zwykle to ok 180 zl, nie mam czasu na szukanie promocji itp, po prostu jadę do najbliższego większego sklepu i kupuję to co potrzebne.
      Rachunki: oprócz tych za tv, telefon itp wpadło 198zl za wodę i scieki i ponad 500 zl prąd ( 180 za miesiąc plus 330 zl niedopłaty).

      I do tego niestety pewien niemiły zaległy wydatek na kwotę 700zl.
    • umzak Re: Lipiec 2020 13.07.20, 22:37
      Dzis poszlo 240 zł na żywność i chemię, ale z tego sporo na owoce sezonowe. Plus 45 zł na buty dla córki. Wczoraj po głosowaniu też 30 zł poszło na owoce. Mam wrażenie, że owoce w tym roku są horrendalnie drogie.
      • 098qwerty Re: Lipiec 2020 15.07.20, 06:25
        Też to zauważyłam, owoce sezonowe tj. czereśnie, truskawki, maliny wszystkie drogie. Mój najmłodszy uwielbia jabłka a te o tej porze też drogie. U mnie na szczęście na ogródku zaczynają już kolor łapać brzoskwinie i nektarynki, borówkę już podjadamy, morele prawie wyjedzone (było kilkanaście sztuk na drzewie), porzeczka biała i czarna obficie zaowocowały w tym roku. Po tych ulewach słabo nam rosną za to pomidory ale może chociaż trochę będzie. Wsadziłam kilka porów i selerów to po kilka gałązek/listków do rosołu już mogę zrywać.
        Pozostałe wydatki idą prawie z planem, my jeszcze tracimy sporo na lodach i arbuzach. Oczekujemy z niecierpliwością na urlop (jeszcze miesiąc), ja już jestem tak zmęczona psychicznie, że marzę o wyjeździe.
      • czekolada72 Re: Lipiec 2020 15.07.20, 10:16
        umzak, to nie wrazenie, a fakt. Nie tylko owoce, ale i jarzyny. Takze pieczywo i nabial.... coz, nie ma co sie ludzic, ze bedzie lepiej...
        U mnie w tym roku porzeczki czerwone i agrest juz w sloikach i butelkach smile Wisnie i brzoskwinie jeszcze dojrzewaja, zas czarna porzeczka, maliny i poziomki na biezaco do zjadania.
        Nacielam sie straszliwie na krzaczki truskawek, ktore mialy byc nieopisanie obradzajace - a tu... zonk. Coz, porazki i bledy sa wpisane w nasze doswiadczenia...
        Ulewy zniszczyly nam praktycznie wszystkie korzeniowe, udalo sie wczesniejsze zielsko.
        Pierwsze rozsadki ogorkow i salaty doszczetnie zzarly slimaki, w mgnieniu oka, przez noc.
        Pomidory dorodne, tyle ze.... praktycznie bez kwiatow,
        Drugi rzut ogorkow dorodny.
        Natomiast... fasole nadzeraja takie robaczki z ziemi, oble, czarne, nie wiem nawet co to jest jak tepic.... ech...
    • enigma81 Re: Lipiec 2020 15.07.20, 14:08
      Było całkiem nieźle i oczywiście musiało coś pójść nie tak uncertain
      Ucieszona niskim (no, niższym niż zakładałam) rachunkiem u mechanika oddałam jeszcze auto do gazownika na regulację instalacji. I tu niestety niemiła niespodzianka - 550 zł bo zawór do wymiany.
      Tego się nie spodziewałam sad
      No nic, trzeba będzie zapłacić i zacisnąć pasa.
      Urlop w sierpniu, gonię już resztkami sił. Dobrze, że uda się wyjechać na kilka dni - budżetowo, oczywiście.

    • twoja-siostra Re: Lipiec 2020 15.07.20, 14:17
      Ja w tym tygodniu poległam, jeśli chodzi o wyzwanie kopertowe. Niestety zbyt wiele niezbędnych produktów się skończyło. Limit już teraz przekroczony, nawet nie liczyłam ile. Trudno, oby przyszły tydzień był bardziej łaskawy.
      • martini-7 Re: Lipiec 2020 16.07.20, 11:06
        Ty w tygodniu, a ja już mogę śmiało powiedzieć, że miesiąc mnie przerósł. Trochę okoliczności było, trochę samo się jakoś wymnkęło spod kontroli. Pogoda buja się od pięknej do paskudnej co też na moje samopoczucie wpływa kiedy dużo pracuje. Fakt, mąż w domu też sporo robi bardzo mi ułatwia bo, inaczej bym Chyba padła.
        Boję się w ogóle liczyć ten miesiąc.
    • kropkaa17 Re: Lipiec 2020 18.07.20, 15:52
      Druga połowa miesiąca będzie już chyba spokojniejsza. Większe i cięższe zakupy ( jak mleko, mąka, olej itp) zrobione i powinny starczyć do początku sierpnia.
      Więcej wydajemy na owoce i warzywa ale ceny nie wydają mi się jakieś bardzo wygórowane.
      Z własnego ogródka jest trochę borówki, malin, fasolk szparagowej. Sporo ogórków, cukinia. Niedługo bedą pierwsze pomidory. Winogrona zapowiada się też dużo.

      Z większych wydatków rower dla syna ( ale to z kasy którą dostał na komunię), dziś oglądaliśmy w sklepach ale ceny powalają. Trzeba zobaczyć na giełdzie tym bardziej że to i tak na góra 2 lata i wtedy dostanie już "dorosły" rozmiar.
    • twoja-siostra Re: Lipiec 2020 18.07.20, 17:40
      Dzisiaj byłam u fryzjera, na swoje usprawiedliwienie mam, że nie byłam w ogóle w tym roku. Szok. Zrobiłam też większe zakupy. Kupiłam proszek do prania, niemiecki persil, małe opakowanie (26 pran chyba) 26 zł, tyle samo co wielkie kartonowe pudło persila z biedronki, ale mam wrażenie że ten z biedronki nie dopiera i słabo pachnie. No zobaczymy. 300 zł na ten tydzień to również było za mało, ale skończyła mi się chemia, pampersy (jak któraś kobietka kupuje to w biedronie mają teraz w dobrej cenie, w kartonie Premium, ja kupiłam rozmiar 4, 100 sztuk a cena 35 zł), zakupy do lodówki i zapłaciłam dzisiaj 390 zł. No ale jak pisałam, nie będziemy chodzić głodni ani nie będę odmawiać dzieciom owoca bo oszczędzam.
    • austenka Re: Lipiec 2020 19.07.20, 07:09
      Lipiec to kolejny miesiąc, w którym już wiem, że poległam z budżetem mimo że to sam początek, bo mój miesiąc trwa od 10ego do 10ego. Zaczynam się zastanawiać na ile winna jest moja lekka ręka, nieumiejętność opierania się pokusom, a na ile zbyt ostre/optymistyczne planowanie budżetu. Dla przykładu budżet na ubrania-założony 200 zł, planowałam kupić sukienkę na ślub w sierpniu mimo promocji w tej cenie nic nie znalazłam i musiałam zapłacic więcej, albo budżet na jedzenie w pracy-kiedyś brałam tylko posiłki z domu, teraz pół żartem pół serio padł pomysł żeby wspierać gastronomię i w kilka osób zaczęliśmy zamawiać jedzenie, ale z 1 dnia w tygodniu zrobiło się 3 razy i znów mi się budżet nie zamyka.
      • enigma81 Re: Lipiec 2020 20.07.20, 14:23
        Ja odwrotnie - kiedyś kupowałam śniadania do pracy. Nie jakieś wypasy ale drożdżówka na śniadanie, bułka plus coś do niej na drugie, sok, czasem coś słodkiego i dziennie szło mi 8-10 zł. Ok 200 zł miesięcznie!
        Od czerwca staram się jeść śniadania w domu a do pracy brać też z lodówki, kupuję tylko świeże pieczywo (kajzerki). Różnica w budżecie zauważalna, tym bardziej, że firma sponsoruje herbatę/kawę i wodę min.
        • austenka Re: Lipiec 2020 21.07.20, 07:27
          Ja miałam już różne fazy- śniadania kupowane, a obiady z domu, później na odwrót. Teraz różnie. I to różnie nie jest dobrym rozwiązaniem bo jak zacznę tydzień od kupionych posiłków to mogę tak już cały tydzień. Małymi krokami spróbuję to zmienić tzn. w tym tygodniu tylko 2 kupione posiłki.
          • kanna Re: Lipiec 2020 27.07.20, 13:57
            Obecnie pracuje jeden dzień w tygodniu, ale od rana do wieczora. Czyli po powrocie nic nie jem. Rano tez pije tylko kawę.
            Mój patent to to posiłki w pracy, zabrane z domu.
            Kanapka (lub płatki, mleko jest w pracy) + dwa zamrożone dania. Dziś na śniadanie była resztka pasty z tuńczyka i sera + bułka.
            Kiedy gotuję, mrożę przynajmniej jedna gotowa porcje w pojemniku : zupa, spaghetti, czy risotto.
            Potem mam awaryjnie w domu, alb własnie do pracy. Podgrzewam w mikrofalówce.

            Poranne zakupy w piekarni kończyły się zawsze źle uncertain Nie dość, że wydawałam za dużo, to jeszcze
            jakieś ciastko itp.
    • twoja-siostra Re: Lipiec 2020 20.07.20, 22:36
      Z moich zapisków wynika, że zostało nam 0 złotych na słodycze oraz chemię, więc do końca miesiąca postaram się już nic z tych kategorii nie kupować. Z kategorii spozywki zostało nam jeszcze 170 zł, lodowka i szafki póki co pełne. Obiady mam na pewno do poniedziałku.
    • kropkaa17 Re: Lipiec 2020 23.07.20, 13:28
      Końcówka miesiąca już bardzo spokojna wydatkowo. Widzę że w tym miesiącu dużo więcej niż zwykle poszło na jedzenie ale czas był trudniejszy i nie było głowy do jakiegoś wielkiego planowania co jeść i szukania promocji.
      Dostałam zwrot za jeszcze marcowe zajęcia dodatkowe które się nie odbyły, zawsze to coś.

      Myślę że mogę pozwolić sobie na jakiś ekstra wydatek i tym razem będzie to coś związanego z hobby moim i syna czyli gry planszowe- upatrzyliśmy sobie już 2-3 tytuły.
      • kamarow69 Re: Lipiec 2020 24.07.20, 09:01
        Ja mam już o ponad 20% przekroczone wydatki planowane na lipiec uncertain Musiałam zlecić poprawienie strony, kupić toner, kompletuję paczkę do wysłania za granicę. Z nieplanowanych to 2 pary butów sportowych, bluza z kapturem, T-shirt, sweterek i 3 pary spodni materiałowych i srebrna bransoletka. Z wszystkich jestem bardzo zadowolona. Jak nigdy. W sierpniu nie planuję żadnego wyjazdu. Dopiero na wrzesień na Hel. Będzie do opłacenia francuski i zakup książek do języków i szkolnych. Jeszcze mieszkanie trzeba ubiezpieczyć. Wydatki na żywność na tyle niskie, że zaczęłam się zastanawiać, czy któregoś paraganonu na tygodniowe zakupy nie przeoczyłam. W tym miesiącu zaczynają nam stawiać ściany. Bloczki już stoją na budownie. Koszt fundementów był bardzo wysoki. Zobaczymy, jak będzie dalej. Bloczki udało się nam kupić trochę taniej, niż były przed pandemią. No nic - jeszcze tydzień tego miesiąca. Trzeba pilnować wydatków do końca i w sierpniu wydawać ostrożniej.
        • twoja-siostra Re: Lipiec 2020 25.07.20, 20:58
          Ostatnio jedliśmy np. zupę botwinkę (mam w ogrodku), spaghetti, ziemniaki z jajkiem sadzonym i fasolka szparagowa, ziemniaki mizeria mielone, lasagne (jak zrobie cale naczynie to mamy na 2 dni). No, takie zwykle obiady, żadnych rewelacji. Niedługo będę miała cukinie w ogródku i wtedy będę obiady cudowac z niej
        • enigma81 Re: Lipiec 2020 26.07.20, 11:05
          U mnie w planie na następny tydzień - leczo, jajko sadzone + ziemniaki+sałata, wątróbka z cebulą i jabłkiem, barszcz i spaghetti. Żaden szał ale powinno być tanio, mam do wypłaty (piątek) 300 zł, w tym musi być jedno tankowanie - 70 zł. Powinno się udać.
      • austenka Re: Lipiec 2020 26.07.20, 20:54
        U mnie w drodze wyjątku też ostatni tydzień miesiąca (normalnie do 10ego) bo w związku z wyjazdem wakacyjnym sierpień będę rozliczać już inaczej. Zakupy spożywcze powinny wynieść nie więcej niż 100 zł (mam sporo w lodówce i zamrażarce), gorzej z chemia bo tu jak to zwykle bywa kończy się wiele rzeczy na raz.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka