bogkur
13.04.05, 12:49
Czytałam o Twojej sprawie rozwodowej.
Nie przechodziłam przez to ale mam męża z "odzysku". Wiedziałam jak o
przeżywał każdą rozprawę. Domyślam się, że to dla Ciebie to było również
trudne.
Moja rada: w każdej sytuacji zachowuj się z godnością. Nie ubliżaj drugiej
stronie i nie pozwól jej na to.
W rankingach stresu, rozwód zajmuje pierwsze miejsce.
Śmierć męża/żony jest na drugim miejscem. Nie mogłam tego zrozumieć. Dla mnie
było oczywiste, że śmierć partnera jest jajwiększym przeżyciem i najbardziej
stresująym.
Po latach obserwacji zrozumiałam dlaczego rozwód stawiany jest na pierwszym
miejscu.
Życzę Ci powodzenia i odporności (jeżeli macie dzieci, to życzę odporności na
.... do czasu gdy dzieci będą miały .... własne dzieci.