Dodaj do ulubionych

sposób na oszczędzanie

26.11.07, 13:03
Od sierpnia postanowiliśmy zalożyć naszemu synkowi skarbonkę. Wkładamy do niej wszystkie monety z zakupów. I tak wczoraj liczyliśmy i uzbieraliśmy 1137zł. Nigdy w życiu nie odłożylibyśmy tej kwoty w inny sposób tylko te pieniądze rozeszyby się na drobiazgi. A tak możemy gdzieś pojechać na ferie. Polecam.
Obserwuj wątek
    • loganmylove Re: sposób na oszczędzanie 26.11.07, 22:52
      Znaczy założyliście synowi skarbonkę a teraz z niej wyciągniecie jego kasę na
      wspólne wakacje? Faktycznie ciekawy sposób na oszczędzaniewink
      • orissa Re: sposób na oszczędzanie 27.11.07, 08:28
        Może u syna bezpieczniej, bo nie wyciągał w międzyczasie, dorośli są mniej
        systematyczni i skrupulatni wink
        • asia.asz Re: sposób na oszczędzanie 27.11.07, 10:33
          my mamy zabe, wrzucamy tam groszaki (ktore najczesciej najlatwiej sie wydaje) czasem jakies ekstra wieksze, ostatnio kupilam mezowi prezent za to (wlasciwie to drugi prezent bo pierwszy wybral sobie sam a ten byl dodatkowywink mamy zabe juz ze 3 lata i sporo uzbieralismy (najczesciej wykorzystujemy jak sa pilnie potrzebne pieniadze lub na ekstra niespodziankiwink
          • orissa Re: sposób na oszczędzanie 27.11.07, 11:21
            Ja mam 3 puszki - największą do 1,2 i 5 groszówek, średnią do 10 i 20 groszówek
            i najmniejszą do 50 groszówek i grubszych. Wymiana była po kilku tygodniach -
            uzbierało się 70zł na rachunek za komórkę smile
    • pacynka27 Re: sposób na oszczędzanie 27.11.07, 15:15
      Ja mam skarbonkę do której wrzucam wszystkie monety 5 zł z portfela. Nie mam
      problemu z podbieraniem bo jest zamknięta na amen, da sie ją otworzyć jedynie
      otwieraczem do konserw. Zrobię to gdy się zapełni smile
    • cotti Re: sposób na oszczędzanie 27.11.07, 15:25
      na początku miesiąca przelewam określoną kwotę na subkonto w mbanku, które jest
      wyżej oprocentowane i z którego mogę wybierać tylko raz w miesiącu (reszta wyjęć
      pieniędzy jest płatna).
      i tak się staram, żeby w ogóle nie korzystać z pieniędzy, które tam są, a
      przynajmniej - narasta kwota i jest całkiem przyjemnie oprocentowana.
      • agatka_s Re: sposób na oszczędzanie 27.11.07, 15:59
        tez mi sie wydaje ze trzymanie pieniedzy w banku ma wiekszy sens niz
        trzymanie ich w skarbonce...

        Ja za wszystko place karta kredytowa, i nie tylko ze nie mam zadnych
        reszt, to dodatkowo moje pieniadze przez miesiac od ich wydania
        jeszcze pracuja na moim koncie.

        Pewnie przy malych kwotach to nie ma takiego znaczenia, ale przy
        duzych wydatkach to jest zawsze jakas suma do przodu z odsetek.

        Tez polecam konto emaxplus-dyscyplinuje i uczy planowania.
        • asia.asz Re: sposób na oszczędzanie 27.11.07, 16:11
          dziewczyny sorry, ale co ma piernik do wiatraka?
          rozumiem cala idee oszczedzania pieniedzy, trzymania ich na koncie itp ale my tu mowilmy o drobniakach, a poki w kazdym sklepie nie bedzie mozliwosci placenia karta takie drobne zawsze beda...
          wiec w takim kontekscie nie rozumiem waszych wypowiedzi? albo to wy nie zrozumialyscie autorki...
          • asia.asz ps 27.11.07, 16:15
            a poki co nie wyobrazam sobie biegania z groszakami do banku...
            wiec w takich wypadkach tylko skarbonka...
            i nie mowcie mi ze zawsze i wszedzie placicie karta i nigdy nie macie gotowki przy sobie, a jesli macie to i drobne sie znajda
    • agatka_s Re: sposób na oszczędzanie 27.11.07, 16:27
      od sierpnia autorka uzbierala 1137 zl, czyli te pieniadze nie
      pracuja juz przez kilka miesiecy, i nadal nie beda az do ferii
      zimowych (czyli razem okolo 1/2 roku). Ja bym wolala te pieniadze
      trzymac w banku, podejrzewam ze gdybym sie postarala to mialabym juz
      1200 zl zamiast 1137 z samego faktu nie trzymania ich w domu...

      A co do placenia karta: nie wiem jak jest w mniejszych miastach, w
      Warszawie daje sie zaplacic karta absolutnie wszedzie i mnie
      naprawde bardzo rzadko zdarza sie placic gotowka, nie mam zadnych
      grosikow ani innych monet w domu, mam kilka w portmonetce ale wydaje
      na biezaco.
      • asia.asz Re: sposób na oszczędzanie 27.11.07, 16:42
        ja tez nie wiem jak jest w mniejszych miastach, podejrzewam ze slabo, nie wiem jak jest w warszawie ale srednio mi sie chce wierzyc ze WSZEDZIE da sie placic karta. jedynie co moge sie wypowiedziec to do lizbony (jako stolicy do porownania) i nawet tutaj w sklepikach nie mozna czesto placic karta. oczywiscie moze byc tak ze po porostu nie chodzisz tam gdzie placi sie gotowka (zakupy w duzych sklepach itp itd) ale jako ze wiekszosc ludzi (podejrzewam ze prawie wszyscy) kupuja czasem cos za gotowke (chocby pieczywo w piekarni) wiec grosze sie znajda

        ps. ale zanim uzbierasz te 1000 zl to zbierasz drobniaki i z nimi nie oplaca sie isc do banku (podczas zbierania)... glownie ze wzgledu na czas, z wieksza suma - zgodze sie, ale zanim sie ona zbierze skarbonka jest niezbedna i o tym jest ten watek...
        • agatka_s Re: sposób na oszczędzanie 27.11.07, 16:52
          ale ja nie mam drobnych, no gora jakies 3-5 zl drobnych, w danej
          chwili.

          zazwyczaj mam przy sobie 10-20 zl , jak mi sie koncza to ide do
          bankomatu (mam sporo w tych rejonach w ktorych funkcjonuje), nie
          przechowuje zadnych pieniedzy w domu na zapas. Pieniadze mam tylko
          w potmonetce wlasnie w ilosci do 10-20 zl, nigdy nie odkladam
          drobnych, nie chomikuje po kieszeniach, po prostu je wydaje jesli
          musze. Te same drobne ktore ktos odklada do skarbonki u mnie sa w
          banku.

          Nawet moje 13 letnie dziecko swoje pieniadze ma na koncie w
          gotowce ma tylko swoje kieszonkowe, ktore wydaje w miare szybko i na
          biezaco co do ostatniego grosza.....

          Aha i jeszcze jedno, ja zawsze mam swiadomosc ile pieniedzy mam w
          tej chwili w portmonetce (no tak do 5 zl) i na koncie.
          • asia.asz Re: sposób na oszczędzanie 27.11.07, 17:03
            chyba sie nie rozumiemy i nie zrozumiemy...
            1 - pieniadze rozmienione, czyli drobne ida szybciej (moze ktos zna jakies dane bo ja nie mam ale na przykladzie swoim i znajomych to wnioskuje)
            2 - > zazwyczaj mam przy sobie 10-20 zl , jak mi sie koncza to ide do
            > bankomatu (mam sporo w tych rejonach w ktorych funkcjonuje),
            to forum o oszczedzaniu, ludzie najczesciej nie maja tego typu sytuacji ze jak im sie skoncza to ida i wyplacaja, tu chodzi wlasnie o to zeby jak najmniej tych pieniedzy wydac na pierdoly (a jak wiadomo ida szybciej drobne - patrz punkt 1), nie zawsze i nie wszedzie jest tak dobry dostep do bankomatu zeby w kazdej chwili moc isc i skorzystac, ja mam niedaleko bankomat i sklep pod domem co na karte daje powyzej 5 euro, szczerze ci powiem ze nie chce mi sie czesto isc do bankomatu po pieniadze na bulke za 1 euro
            3 - nie
            > przechowuje zadnych pieniedzy w domu na zapas.
            odkad to skarbonka to pieniadze na zapas? wiele osob pisalo ze otwiera je bardzo rzadko...
            4 - mam wrazenie ze nie rozumiesz pojecia skarbonki... to zbieranie drobniakow, moze byc dla oszczednosci moze byc dla zabawy (dzieci np lubia wrzucac monety itp itp wiem pewnie zaraz napiszesz ze rownie wielka przyjemnosc ma twoj syn gdy wplaca je do banku ale... dla mnie to roznica)
            5 - i tyle nie bede sie juz rozpisywac bo raczej na roznych plaszczyznach nadajemy
            pozdrawiamsmile
            • b-b1 Re: sposób na oszczędzanie 27.11.07, 17:14
              Ja też nie za bardzo rozumiem Agatę.Rozumiem co chce przekazac i popieram ale do
              tego tematu nijak to nie pasuje> Nie wyobrażam sobie jeżdżenia codziennie do
              swojego banku w celu wpłacenia moniaków z portfela-bo to śmieszne.Wpłaty na
              konto i ich oprocentowanie to jedna sprawa, a skarbonka to druga.
              Przeciez gdyby autorka watku miała 1100zł nadwyżki na pewno chetnie wpłaciła by
              je do banku na procent, ale z opisu wynika, że tę kase uzbierała(czyli ratalnie
              codziennie do skarbonki wpływała jakas suma-2, 3 zł, niekiedy 10, a niekiedy
              nic). Spodziewam się, ze gdyby miała odłożyć "papierkowe" -nie zrobiłaby tego,
              bo skarbonka to wieksza frajda nie tylko dla dzieci i wydaje mi się, ze wbrew
              pozorom szybciej wrzucimy moniaki do świnki, niż pojedziemy do banku wpłacić 10zł.
              • agatka_s Re: sposób na oszczędzanie 27.11.07, 17:20
                ja nie wrzucam nic do skarbonki, bo to co moglabym wrzucic mam w
                banku (nigdy tych drobnych nie wyjelam wydajac tylko tyle ile cos
                kosztuje) i tam ta moja skarbonka sobie zarabia 4,5% w skali roku.

                • pacynka27 Re: sposób na oszczędzanie 27.11.07, 18:55
                  agatka_s napisała:
                  ta moja skarbonka sobie zarabia 4,5% w skali roku.

                  No od groma Ci dojdzie odsetek!!! Od 1000 zł masz 45 zł rocznie czyli
                  miesięcznie 3,75. To ja już wolę "zamrozić" kilka setek w skarbonce niż łudzić
                  sie oszałamiającą praca moich pieniędzy na koncie.
                  • agatka_s Re: sposób na oszczędzanie 27.11.07, 19:11
                    jesli mamy byc dokladni to troche wiecej, bo kapitalizacja
                    miesieczna, a poza tym w ciagu roku byloby to juz 2000 zl
                    oszczednosi, bo 1000 zl to nazbieralo sie od sierpnia do listopada
                    (4 miesiace)

                    mysle ze jak ktos sie postara to akurat wyjdzie na mityczna szminke
                    Diora...


                    pewnie przy 1000 zl to nie jest jakas oszalamiajaca kwota, ale jesli
                    ktos potrafi z drobnych wyciagnac 1000 zl "oszczednosci", to mysle
                    ze oszczedzajac swiadomie jeszcze wiecej, a wtedy odsetki to juzmoze
                    byc cos wiecej, np para dobrych butow.

                    moim zdaniem na tym polega oszczedzanie, a niekoniecznie na tym aby
                    sobie wciaz czegos odmawiac. raczej myslec co zrobic zeby z tego co
                    mamy wyciagnac maksimum korzysci.

                    ale oczywiscie wolny wybor, kazdy trzyma tam pieniadze gdzie lubi.
                    Ja zdecydowanie w banku.
                  • kapsel26 Re: sposób na oszczędzanie 29.11.07, 16:46
                    jeszcze trzeba odliczyć podatek, to da nawet mniej.

                    Poza tym, jak pisze Agata, chciałabym znać bank, który w niecałe pół roku, z
                    1137 da mi 63zł prowizji. Sorry, ale jak sie tak czepiamy opłacalności
                    prowadzenia konta, to bądźmy jak najbardziej szczegółowi.
            • agatka_s Re: sposób na oszczędzanie 27.11.07, 17:15
              mowimy w sumie o tym samym, tylko mamy 2 podejscia.

              Twoim systemem operujesz kwota x pieniedzy i na koniec masz nadal
              kwote x bo od samego wsadzania do skarbonki ta kwota x nic a nic nie
              rosnie. To jest tylko zludzenie, to sa te same pieniadze ktore
              mialas na poczatku.

              Ja za to te sama kwote x, maksymalnie dlugo trzymam w banku, zeby mi
              jak najdluze zrobilo sie x plus troche. Jak napisalam w ciagu roku
              od kwoty tysiaca zlotych moze to byc kilkadziesiat dodatkowych
              (czyli bedzie na oboz i od razu na kieszonkowe dla dziecka)


              A psychologia wydawania pieniedzy ? no coz jesli ktos ma problem ze
              zbyt latwym wydawaniem, to tym bardziej lepiej "zamrozic" pieniadze
              w banku zeby nie kusilo je wydawac.

              Ja zawsze wole wydawac nie swoje pieniadze jak nie musze, wole aby
              choc przez miesiac bank placil za moje zakupy, dlatego tak mam
              zorganizowane zycie zeby za wszystko co sie da placic karta.
              Szczegolnie jesli mowimy o duzych wydatkach to jest to bardzo
              przyjemnie jesli bank przez miesiac cie kredyrtuje a twoje pieniadze
              w tym czasie pracuja, to sa naprawde bardzo realne pieniadze ktorumi
              ja jako osoba dobrze sytuowana, ale nigdy bym nie pogardzila.

              • asia.asz Re: sposób na oszczędzanie 27.11.07, 17:22
                chyba jeszcze bardziej sie nie rozumiemywink
                i pytanie osobiste bo zastanawialam sie kiedys nad tym: co robisz na forum oszczedzamy? nie oszczedzasz tylko inwestujesz, nie ograniczasz jakosci i ilosci produktow (chyba ze sie myle) bo nie musisz, nie masz skarbonki nawet (ha!wink) wiec...???
                • agatka_s Re: sposób na oszczędzanie 27.11.07, 17:28
                  lubie czytac (tak jak i kilka innych for)

                  czasem jak z czyms sie nie moge zgodzic to sie wypowiadam, jak w tym
                  przypadku.

                  A czy na forum oszczedzanie obowiazuje jakas selekcja (negatywna ?)?
                  cenzus majatkowy ?
                  • asia.asz Re: sposób na oszczędzanie 27.11.07, 17:31
                    nie
                    ale kilka razy podkreslilas swoje mozliwosci finansowe, to ze nie musisz sie ograniczac wiec z ciekawosci pytam...
                    w sumie podejrzewalam ze raczej rozrywkowo choc pewna nie bylam bo raczej taki rodzaj forum (temtycznie) nie jest na szczycie listy pt: ulubione forum do czytaniawink
                    • agatka_s Re: sposób na oszczędzanie 27.11.07, 17:39
                      Teraz powaznie: rozrywkowo-to bardzo nie na miejscu slowo, i mysle
                      ze pewnie niechcacy ale troche zrobilas przykrosc i mnie i
                      pewniewielu paniom na tym forum (ciut jakbys sugerowala ze "tak dla
                      jaj". A to bardzo nie fair...

                      Bardzo duzo czytam i udzielam sie tez na forach dzieciowych, gdzie
                      mamy maja rozne problemy, czasem bardzo dramatyczne. Ja nie mam
                      Dzieki Bogu, ale ta tematyka mnie interesuje. Interesuje mnie
                      wychowanie dzieci jako temat.

                      Mysle ze tak samo jest i z tematyka oszczedzania (przy czym ja to
                      rozumiem duzo szerzej, niz tylko tanie kupowanie), jest to dla mniew
                      temat intersujacy, aczkolwiek nie oznacza to ze jestem w zlej
                      sytuacji materialnej.

                      • asia.asz Re: sposób na oszczędzanie 27.11.07, 17:42
                        rozrywkowo - tzn. w wolnym czasie
                        widze ze z poczuciem humoru tez inaczej nadajemy, ok, sorry, nie ciagne watku
                        pa
                • serendepity Re: sposób na oszczędzanie 28.11.07, 10:11
                  Temat poruszany juz wczesniej. Przeciez oszczedzanie nie dotyczy tylko osob,
                  ktorym brakuje pieniedzy, ale takze tych, ktore szukaja sposobow na najlepsze
                  wykorzystanie posiadanych pieniedzy.

                  Mozna byc wedlug niektorych w dobrej sytuacji finansowej lub wrecz burzujem, ale
                  nie wyklucza to opcji szukania najkorzystniejszych zakupow czy oszczedzania na
                  czyms co jest dla nas malo istotne. Ja np ograniczam wydatki na duperele i
                  ogolnie nie szaleje finansowo, ale nie bede zalowac pieniedzy na porzadny
                  samochod, bo nie lubie stresowac sie wizja awarii na drodze. Wedlug niektorych
                  moge byc burzujem, bo oni widza efekt koncowy czyli samochod i powiedza, ze mnie
                  stac i moge sobie na wiele pozwolic.

                  Tak samo jak Agata wole odlozyc ustalona kwote na konto oszczednosciowe niz
                  bawic sie w zbieranie monet 2 czy 5zl. Rozumiem wrzucanie drobnych do skarbonki,
                  czy zalozenie skarbonki dla dzieci, zeby zrozumialy jak to dziala. Tez mam jedna
                  skarbonke gdzie zbieram miedziaki, ale to bardziej dla zabawy. Po prostu
                  skarbonka byla bardzo ladna i nie moglam jej nie kupic wink
              • agatka_s Re: sposób na oszczędzanie 27.11.07, 17:30
                aaaaa nadaje sie do tego forum bo mam skarbonke, nawet kilka, kazda
                w innym banku, niektore nawet zagranica. Tam trzymam
                wszystkie "drobniaki"

                Moge dalej czasem tu cos skrobnac ?
                • asia.asz Re: sposób na oszczędzanie 27.11.07, 17:34
                  selekcji nie ma, kazdy moze pisac, ja tylko pytalamsmile
                  • kitty Re: sposób na oszczędzanie 28.11.07, 10:42
                    To chyba zależy od typu psychicznego jakim się jest i innych okoliczności. Ja
                    jak mam kasę w banku, to jednak mnie kusi - bo moim problemem jest oszczędzanie
                    jako nie wydawanie pieniędzy. Ponieważ skarbonkowych pieniędzy nie widzę, to ich
                    nie wydaję. Takie skarbonki to DLA MNIE dobra rzecz - zbieram do jednej
                    "piatki", do drugiej "poniżej złotego". To uzbieranie z niczego jakiejś sumki -
                    np we wrzesniu to był nowy odkurzacz.
                    Co do płacenia kartą - mieszkam w Krakowie. Transakcje płatności kartą w małych
                    sklepach od minimum 10 zł. Muszę mieć żywą gotówkę na zakupy na bazarku i także
                    dlatego, że czuję się bezpiecznie mając gotówkę, a nie plik kart. Spędzam dużo
                    czasu jeżdżąc po wielu zabitych dechami dziurach, tam jeden bankomat - jak
                    musiałam wypłacić 200 zł z karty PKO w bankomacie BPH i wzięło mi prowizji 15
                    zeta, to zeszłam.

                    BTW, czytam to forum od dwóch lat przynajmniej. Dziewczyny, szanujmy się! To, że
                    ktos woli szminkę taką niz siaką, trzymać kasę w skarpecie/skarbonce/kubeczku z
                    psem/lokacie/koncie - co to za róznica.
                    Intencją załozycielki wątku było chyba to, że z niczego (pozornie) robi się coś.
                    Dla kogoś znaczy to wiele, ktoś to skrytykuje - może w dobrej wierze, chce
                    pomóc. Ale luzik, to co jest dobre dla mnie, nie musi byc dobre dla innych,
                    niech każdy zyje sobie po swojemu smile))
                    • asia.asz Re: sposób na oszczędzanie 28.11.07, 10:53
                      alez oczywiscie ze sie szanujemy, dlatego nie widzac mozliwosci dogadania sie zakonczylam dyskucje

                      ps. cala rzecz polegala wg mnie na tym ze pewne stwierdzenia nie pasuja nijak do tematu skarbonek i o to mi chodzilo. rozumiem agatke ale czasem mam wrazenie ze preferuje jeden styl zycia, ktory wszedzie opisuje nawet jesli nie pasuje do tematu... a ze pytalam czemu jest na forum - nie moge? ani jej tym nie urazilam ani nie wyrzucilam z forum...
                • vvrotka Re: sposób na oszczędzanie 28.11.07, 11:16
                  Za bardzo serio agatka_s podchodzi do tematu skarbonki, bo po pierwsze jak ktoś
                  obraca gotówką to zawsze jakiś drobniaki zostają i o te drobniaki właśnie
                  chodzi, żeby sobie wrzucić i coś sie uzbiera, czasami można się zdziwić ile
                  można sobie uzbierać w ten sposób. Kartą niestety nie da się jeszcze wszędzie
                  płacić, co mnie niejednokrotnie irytuje, bo tez preferuje taka opcje. Po drugie
                  w banku nie ma aż takich kokosów szczególnie przy małych kwotach, bo banki i tak
                  od ciebie te zarobione procenty odbiorą pod postacią opłaty za kartę,
                  prowadzenie konta, przelewu czy innej opcji. Kiedyś to liczyłam i wychodziła mi
                  niezła sumka.
                  • agatka_s Re: sposób na oszczędzanie 28.11.07, 12:32
                    Dla mnie zaoszczedzic 1000 zl w 4 miesiace to nie jest drobna suma
                    (mimo ze podobno jestem zamozna, ale uwazam ze to niezla kwota,
                    biorac pod uwage oszczednosci Polakow). Bo to oznacza odkladanie 250
                    zl miesiecznie. A to juz jest kwota warta regularnego inwestowania.

                    Powiem raz jeszcze osoba ktora moze odkladac 250 zl miesiecznie (i
                    to jak rozumiem bez wiekszego problemu tylko z drobniakow), zyska
                    wiecej odkldajac te pieniadze swiadomie w banku, nie mowiac juz o
                    regularnym wplacaniu tych pieniedzy np na jakis fundusz (jesli ktos
                    ma cel dlugoterminowy).


                    Ja nie forsuje swojej wizji nikomu, tlumacze tylko dlaczego uwazam
                    oszczedzanie w banku, albo z funduszem za korzystniejsze niz
                    wrzucanie do skarbonki. A kazdy niech sam z tego wyciagnie
                    wnioski. Ja poprostu wole byc na koniec roku bogatsza o te
                    kilkadziesiat czy kilkaset zlotych niz nie byc...

                    To taki sam patent, jak np stosowanie bezplatnych polecen zaplaty,
                    albo wybor banku ktory nie pobiera oplat za prowadzenie konta.
                    Takie triki organizujace zycie, ktore w efekcie przynosza bardzo
                    wymierne zyski (kiedys obliczylam ze gdybym np przelewy w tej ilosci
                    jakiej robie przecietnie (a robie ich sporo, bo rozliczam trzy domy)
                    robila na poczcie albo w banku tradycyjnym to miesiecznie za same
                    operacje finansowe zaplacilabym okolo 60 zl miesiecznie +jakies 10
                    zl za prowadzenie konta w banku tradycyjnym, moim zdaniem to sa
                    pieniadze warte tego aby tak wszystko poustawiac aby wszystko
                    placilo sie samo i to prawie za darmo...)

                    Dla mnie na takich rzeczach warto "oszczedzac" i warto sie przylozyc
                    aby znalezc najlepsze i najtansze rozwiazania rzeczy powtarzalnych i
                    regularnych , a niekoniecznie na kupowaniu gorszej jakosci jedzenia
                    np. Ale kazdy oczywiscie ma wybor.
                  • agatka_s Re: sposób na oszczędzanie 28.11.07, 12:57
                    a co do karty i oplat...

                    Ja mam 3 karty kredytowe i kazda mam za darmo, bo sobie to
                    wynegocjowalam.

                    To tez jest patent , ktory bardzo polecam. Z bankami i innymi
                    instytucjami trzeba negocjowac, bardzo sie zdziwicie ile mozna
                    wynegocjowac na prowizjach itp. bo te prowizje sa zlodziejskie i sa
                    tak poustawiane ze Bank doi naiwnych (stad jesli przyjdzie ktos i
                    sie nie daje, Bank chetnie sie zgadza bo i tak odbija sobie na
                    innych tych co nie negocjuja).

                    Zreszta negocjacje ja stosuje regularnie. Zawsze jak cos kupuje (OK
                    nie bulki i mleko)to pytam sie czy nie moge dostac jakiejs obnizki,
                    czasem to nie dziala ale wiele razy tak. Jesli nie kupuje w sklepie
                    internetowym tylko realnym, to zawsze sie pytam, bo co mi szkodzi...
                    • vvrotka Re: sposób na oszczędzanie 28.11.07, 15:28
                      Super, że jestes taka obrotna i tak walczysz wszędzie o swoje, powinnas dostac
                      prowizje od banku za reklamę ... big_grin. Ja wolę mieć w domku trochę gotówki, która
                      sie może uzbiera i nie zależy mi zbytnio na tym aby bank obracał moja kasą.
      • iberia.pl Re: sposób na oszczędzanie 28.11.07, 17:26
        agatka_s napisała:

        > od sierpnia autorka uzbierala 1137 zl, czyli te pieniadze nie
        > pracuja juz przez kilka miesiecy, i nadal nie beda az do ferii
        > zimowych (czyli razem okolo 1/2 roku). Ja bym wolala te pieniadze
        > trzymac w banku, podejrzewam ze gdybym sie postarala to mialabym
        juz 1200 zl zamiast 1137 z samego faktu nie trzymania ich w domu...

        czy masz choc zielone pojecie jak sa nisko oprocentowane rachunki
        bankowe??Watpie.Podpowiem Ci, ze z kwoty 20 tys co miesiac jest
        ok.50zl odsetek-to teraz policz ile by bylo grosikow od tego
        tysiaca.....
        • agatka_s Re: sposób na oszczędzanie 28.11.07, 17:38
          Oj mam, mam

          Rachunek emax plus 4,5%, a rachunek OKO w ING 4,30% (to nie sa
          lokaty).
        • agatka_s Re: sposób na oszczędzanie 28.11.07, 18:20
          Twoje konto jest oprocentowane 3% w skali roku (jesli 20000 daje 50
          zl odsetek miesiecznie), gdybys przeniosla do mbanku na 4,5%
          mialabys o 25 zl miesiecznie wiecej, czyli o 300 zl wiecej w skali
          roku.

          Moze dla ciebie 300 zl to nieduzo, dla mnie to para eleganckich
          butow. Wole te buty miec niz ich nie miec...

          Jesli mowimy o wiekszych pieniadzach do ulokowania niz 20000, to nie
          mowimy juz o roznicy w skali jednej pary butow, mowimy o roznicy np
          malego samochodu (takiego malutkjiego !).

          Jest taki zawod "treasury manager" jego/jej praca polega tylk na
          zarzadzaniu zasobami finansowymi firmy (glownie dotyczy to walut,
          jesli firma prowadzie export/import, ale nie tylko). Oczywiscie w
          gre wchodzi obracanie milionami, ale taki treasury manager potrafi
          robic lokaty na jedna noc (tzw overnight), i negocjowac piate miejsc
          po przecinku w oprocentowaniu.

          Tak samo osoby bogate, maja swoich doradcow ktorzy za nich odwalaja
          taka robote-szukaja najefektowniejszych sposobow lokowania i tam
          naprawde negocjuje sie setne procentow.

          Pewnie nasze zasoby nie uzasadniaja az takich wysilkow i az takich
          dzialan, niemniej dobrze jest nauczyc sie zarzadzac wlasnymi
          pieniedzmi tak aby maksymalnie pracowaly. Np wystarczy uzyc
          wyszukiwarki lokat i znalezc taki bank ktory daje najlepsze
          oprocentowanie (to nie jest duzy wysilek, jeden klik w internecie)
          Moze wydaje sie to wielu z Was malo istotne i niewarte zawracania
          glowy, ale tak nie jest bo te 10 zl zaoszczedzone tu, i 10 zl
          zaoszczedzone gdzie indziej na miesiac, w skali roku potrafia dac
          spore sumy. Moim zdaniem warte zachodu (no w kazdym razie
          przyjemniejsze niz jedzenie najtanszej wedliny).

          Koncze juz pisac bo powiedzialam co wiedzialam. Komu sie nie chce
          kombinowac moze zbierac do skarbonki, a komu sie chce zycze nowych
          butow, a potem moze i malego samochodziku (albo conajmniej roweru).

          Czesc
          • vvrotka Re: sposób na oszczędzanie 28.11.07, 19:52
            Chyba faktycznie pomyliłaś forum, to nie jest forum maklerskie... zauważyłam
            raczej że nieco odbiegasz od tematu i sedna, przy zarobkach około 1800zł
            miesięcznie gdzie generalnie w miesiącu z tej kwoty na koncie pozostają jakies
            resztki ty robisz wyliczenia na 20 tyś. No gdybym ja miała i pewnie inne osoby
            na koncie tyle to faktycznie procent ma sens, można też lokatę założyć. Lubisz
            pisać długie wywody które są nieco nie w temacie, tak sądze.
            • agatka_s Re: sposób na oszczędzanie 28.11.07, 19:57
              smiem zauwazyc ze o 20.000 pisala iberia.

              Ja robie konkretne wyliczenia od konkretnie podanych sum. 1000 zl
              oszczednosci w 4 miesiace autorki, i 20.000 pani iberii. Ile mozna
              zarobic w ciagu roku.

              Konkretne obliczenia i konkretne czyjes (NIE MOJE !!!) oszczednosci.
          • vvrotka Re: sposób na oszczędzanie 28.11.07, 20:03
            agatka_s napisała:
            >juz 1200 zl zamiast 1137 z samego faktu nie trzymania ich w domu...

            Jeszcze dodam, że nawet przy 4,5% rocznie od kwoty 1137zł to raczej kwota około
            4,26 zł miesięcznie, za 4 miesiące 1154zł, a nie jak wyliczyłaś 1200zł (jak to
            wyliczyłaś? Wzięłaś chyba pod uwagę trzymanie cały rok).

            Wybacz, ale taki zarobek to raczej marny zarobek, bo generalnie co miesiąc coś
            drożeje więc słabo sie to karkuluje a przez ten czas to bank obraca ta "kasą".

            • agatka_s Re: sposób na oszczędzanie 28.11.07, 20:47
              vvrotka napisała:

              > agatka_s napisała:
              > >juz 1200 zl zamiast 1137 z samego faktu nie trzymania ich w
              domu...
              >
              > Jeszcze dodam, że nawet przy 4,5% rocznie od kwoty 1137zł to
              raczej kwota około
              > 4,26 zł miesięcznie, za 4 miesiące 1154zł, a nie jak wyliczyłaś
              1200zł (jak to
              > wyliczyłaś? Wzięłaś chyba pod uwagę trzymanie cały rok).
              >
              > Wybacz, ale taki zarobek to raczej marny zarobek, bo generalnie co
              miesiąc coś
              > drożeje więc słabo sie to karkuluje a przez ten czas to bank
              obraca ta "kasą".
              >

              Liczylam do zimy, kiedy pieniadze jak pisze autorka maja zostac
              wydane na oboz. Wzielam tez pod uwage miesieczna kapitalizacje
              (czyli ze odsteki sa dopisywane co miesiac). Wyszlo mi ze pieniadze
              beda na oboz+na kieszonkowe dla dziecka (kieszonkowe ufunduje bank).

              Moja idea pisania tego wszystkiego jest taka: jesli ktos oszczedza i
              ma sile i czas aby np analizowac np ceny litra wody, szukac
              najtanszego mleka a po cos tanszego jezdzic na drugi kraniec miasta,
              to tym bardziej powinien brac pod uwage pieniadze ktore mozna
              zarobic bez zadnego wysilku. Nie moge zrozumiec dlaczego oszczednosc
              20 gr na kupieniu tanszego mleka jest OK, a zaoszczedzenie 5 zl
              poprzez wybor odpowiedniego konta, nie jest (a nawet wzbudza jakas
              agresje wobec osoby ktora taka oszczednosc proponuje...)

              Ty piszesz ze masz 1800 zl dochodu. Jestem pewna ze operujac
              gotowka wydajesz miesiecznie okolo 10-15 zl niepotrzebnie. Moge sie
              zalozyc w ciemno ze moglabym tak zracjonalizowac sam sposob
              obracania pieniedzmi, ktory przynioslby konkretne oszczednosci(jesli
              nie pieniedzy to napewno czasu). Poza tym jestem tez przekonana ze
              100 zl mniej w twoim budzecie nie zrobiloby tak wielkiej roznicy (to
              sa te przyslowiowe drobne odkladane do skarbonki), moze wiec warto
              wlasnie te 100 zl co miesiac przelewac np na fundusz, albo na jakies
              konto ? Po roku jest juz kwota ktora oplaca sie gdzies zainwestowac.
              To jest slawetna magia kapitalu skladanego.


              Mnie chodzi o to ze mozna tak wiele wysilku (czasem wrecz jest to
              sorry az smieszne) wkladac w szukanie tanich rzeczy do kupowania, a
              tak kompletnie nie zwracac uwagi na potencjal jaki tkwi w
              pieniadzach ktore posiadamy, nawet jesli nie posiadamy duzo.

              A co do inflacji, tak jest i ostatnio jest duza, ale tez i stopy
              procentowe rosna-dzis Rada podniosla stopy o 25 punktow, i nadal
              bedzie podnosic-stad niedlugo wzrosnie oprocentowanie kredytow ale
              tez i (niestety pozniej ...) lokat.
              • ktw2007 Re: sposób na oszczędzanie 29.11.07, 08:24
                (...) Mnie chodzi o to ze mozna tak wiele wysilku (czasem wrecz jest
                to sorry az smieszne)wkladac w szukanie tanich rzeczy do kupowania,
                a tak kompletnie nie zwracac uwagina potencjal jaki tkwi w
                pieniadzach ktore posiadamy, nawet jesli nie posiadamy duzo(...)

                Oczywiście - moze Cie to śmieszyc , ale powinnaś uszanowac wybór
                innych odnośnie sposobów oszczędzania .I przyjąc do wiadomości
                fakt,że niektórzy banków nie uznają ( jesli chodzi o oszczędzanie ).

                Odniosę sie jeszcze do owych 1800 zł. /miesiąc ( przyjmuję ,że w tym
                są tez opłaty ,, media itd) ...wiesz jak to jest mało ??? I jesli
                taka osoba " wyrzeźbi" te 100 zł. = jak cięzko jest sie z nimi "
                rozstać " ,.Taka osoba ogranicza sie na każdym kroku , wiec jak
                zaoszczedzi te 100 zł. to woli je miec w skarbonce niz na koncie .
                Trzeba miec niesamowicie silną wolę , by zaniesc te pieniądze do
                banku .
                • serendepity Re: sposób na oszczędzanie 29.11.07, 15:19
                  Taka osoba ogranicza sie na każdym kroku , wiec jak
                  > zaoszczedzi te 100 zł. to woli je miec w skarbonce niz na koncie .
                  > Trzeba miec niesamowicie silną wolę , by zaniesc te pieniądze do
                  > banku .

                  A dlaczego trzeba miec silna wole, zeby oszczednosci wplacic do banku?

                  Tez mam czasami wrazenie, ze niektorzy poswiecaja tak duzo czasu na to, by
                  oszczedzic na wszystkim co sie da, a moze czasami wystarczy tylko lepsze
                  zarzadzanie tym co sie juz ma. Mozna tez poswiecic czas na rozwoj i znalezienie
                  lepiej platnej pracy, niz szukac groszowych oszczednosci.
                  • asia.asz Re: sposób na oszczędzanie 29.11.07, 15:28
                    > Tez mam czasami wrazenie, ze niektorzy poswiecaja tak duzo czasu na to, by
                    > oszczedzic na wszystkim co sie da, a moze czasami wystarczy tylko lepsze
                    > zarzadzanie tym co sie juz ma. Mozna tez poswiecic czas na rozwoj i znalezienie
                    > lepiej platnej pracy, niz szukac groszowych oszczednosci.
                    idac dalej tym tokiem rozumowania to zamknijmy to forum, szukajmy pracy a pieniedzy nie wrzucajmy do skarbonki tylko wszedzie placmy karta (jak trzeba to nawet jezdzmy do sklepu x km dalej bo blizej nie ma mozliwosci placenia karta...)
                    bez sensu ta rozmowa, poczatek byl o skarbonkach i na tym sie skupmy, a jak ktos chce sie wypowiedziec na temat banku, korzysci itp itd to zapraszam do oddzielnego watku, tu dajcie sie wypowiedziec osobom ktore chca i beda zbierac (z roznych powodow nawet dla przyjemnosci) groszaki do skarbonki
                    • serendepity Re: sposób na oszczędzanie 29.11.07, 15:46
                      Moim zdaniem najlepiej dzialac na wszystkich frontach na raz smile

                      Szukanie tanszych produktow ma sens, ale dzialania by jak najlepiej wydac
                      pieniadze i jak najwiecej zyskac na odsetkach czy oszczednosciach tez cos daja.
                      • asia.asz Re: sposób na oszczędzanie 29.11.07, 15:52
                        zgadzam sie, ale tu mowily o groszakach, zbieranych w ciagu roku i wszelekie proby namowienia mnie czy innych posiadaczy skarbonek do zrezygnowania z nich bo banki maja wysokie oprocentowanie mija sie z celem
                        nie kazdy zbierze 1000 zl, ja zebralam 120 zl (ok 4 miesiecy) i przeznaczylam to na prezent dla meza, gdybym wplacila na konto (z ktorego oboje wybieramy i mamy wydruki) nie byloby niespodzianki. i nie byloby tego uczucia ze kupilam mu prezent dodatkowy bo chcialam, bo uzbieralam z drobniakow a nie poszlam na latwizne i wybralam z konta. a jak znam zycie gdybym nie wrzucila do skarbonki (z powodu ´wyzszego celu´) to i tak bym je wydala
                        wiec powtorze sie - wszelkie opinie o wyzszosci kont bankowych wypiszcie sobie w watku obok a nie w tym gdzie gadamy o skarbonkach bo jesli sie nie myle to mimo ze to forum o oszczedzaniu wiekszosc osob ma duzo wieksza przyjemnosc gdy wrzuca te pieniadze do skarbonki niz gdy przeglada wydruki bankowe i kobinuje jakby tu placic tylko gotowka zeby tych drobniakow nie bylo
                  • ktw2007 do Sarendepity 30.11.07, 08:26
                    (...) A dlaczego trzeba miec silna wole, zeby oszczednosci wplacic
                    do banku? (...)

                    Widzisz , wg mnie oczywiście , mając 1800 zł. dochodu - najmniej 600
                    zł. przeznaczamy na czynsz i media , zostaje 1200 zł. - na chemie i
                    jedzenie 600 -700 zł. to minimum ( ja pisze tu o rodzinie z
                    dzieckiem ) zostaje 300-400 zł. na tzw reszte .

                    Wszystko jest dobrze w okresie letnim - a potem przychodzi sezon
                    grypowy ( jesień , zima ) - idziesz do apateki i zostawiasz tą
                    resztę ....
                    Przy takiem dochodzie ZAWSZE zostają niezaspokojone sfery zycia -
                    porządne ubrania -zeby starczyły na 2 lata cjhociaż , jakas ksiązką
                    ( kino , teatr , koncert -*niepotrzebne skreslić) .

                    Jesli więc komus zostanie te przysłowiowe 100 zł. to - jak juz
                    pisałąm ciężko mu sie z nimi rozstać ...jesli wrzuci do skarbonki (
                    koperty ) jak sie "złamie " to moze wyciagnąc i kupić dziecku jakas
                    zabawkę . Jak dla mnie 1800 zł. to zdecydowanie zbyt mało ,zeby
                    oszczedzać .JAk juz takze pisałąm - osoby z silną wolą potrafią .
                    ALe tę wolę trzeba miec .

                    NA pewno powiesz mi ,ze z banku tez mozna wyciągnąc - mozna - ale
                    trzeba tam iść ...a niektorzy banków po prostu nie lubią .
                    • serendepity Re: do Sarendepity 30.11.07, 12:57
                      Ok, czyli mam rozumiec, ze chodzi o to, ze ta kwota nie jest tak do konca
                      przeznaczona na oszczedzanie tylko ma byc pod reka w razie czego?

                      • ktw2007 Re: do Sarendepity 30.11.07, 13:44
                        (..)ze ta kwota nie jest tak do konca
                        przeznaczona na oszczedzanie tylko ma byc pod reka w razie czego? .
                        (..)

                        Mniej więcej tak - jak sie nic nie wydarzy - mamy oszczedności .

                        I po jakims czasie - dysponując pewną kwotą ( np. 300-400 zł. )-
                        częsc z nich mozna EWENTUALNIE wpłacić do banku - zostawiając sobie
                        znow cos na niespodziewane - bądz spodziewane (czyli zaspokojenie
                        własnych potrzeb ) wydatki .

                        Osobiscie nie czułabym sie komfortowo nie mając zadnych pieniędzy w
                        domu ( nie musza to być duże kwoty ).
                        Takie jest moje zdanie , nie wypowiadam sie w imieniu innych .

                        • agatka_s Pytanie o pojecie "zanoszenie do banku" 30.11.07, 14:01
                          Co to znaczy ?

                          Przeciez pieniadze z pensji wplywaja na konto, czyli zanosic ich nie
                          trzeba bo one tam sa, tak ? Wiec co to jest to zanoszenie ? kiedy
                          ono sie odbywa ?

                          Moim zdaniem to nie jest kwestia zeby cos zanosic, to jest raczej
                          kwestia odwrotna, wyciagac z bankomatu tylko tyle ile rzeczywiscie
                          potrzeba.

                          Macie jakies dochody ktore dostajecie do reki ? nie na konto ?

                          Czy poprostu wyplacacie od razu cala pensje w gotowce, bo gotowka to
                          gotowka jak tu ktos powiedzial i niechcecie aby bank obracal Waszymi
                          pieniedzmi ? tak ?

                          Moje pytanie jest jak najbardziej serio. Bo mysle ze tu jest pies
                          pogrzebany dlaczego jakos nie mozemy sie zrozumiec. Dla mnie cos
                          takiego jak gotowka w zasadzie nie istnieje.

                          Aha ja w banku fizycznie nie bylam chyba juz z 5-6 lat. Majac konto
                          internetowe, mozna zrobic kazda operacje w 5 sekund.

                          A co do skarbonki-autorka nie zachwala jej jako milego zwyczaju
                          domowego. Autorka pisze o skarbonce jako sposobie na oszczednosci
                          (prosze zobaczyc tytul watku), i to nawet na konkretny cel (wyjazd).
                          Nie przecze ze mozna miec sentyment do skarbonki, jako milego
                          gadzetu, milego nawyku domowego (takie nawiazanie do dziecinstwa) ,
                          niemniej jako sposob na oszczedzanie ja polecalabym inne,
                          skuteczniejsze metody.

                          I na koniec: forum to miejsce wymiany opinii, i to ze ktos lubi
                          skladac do skarbonki, nie oznacza ze ktos inny nie moze skrytykowac,
                          czy wyrazic opinii na temat takiej praktyki. Nawet skarbonka i jej
                          sens moga podlegac ocenie i dyskusji...

                          • asia.asz Re: Pytanie o pojecie "zanoszenie do banku" 30.11.07, 14:21
                            agatka zaczynam myslec ze masz problemy z czytanie, wielokrotnie bylo pisane ze nie wszedzie da sie placic karta, ze trzeba miec gotowke na zakupy w sklepie gdzie nie ma takiej mozliwosci a nie przewidzisz zakupow co do grosza zeby wybrac tylko tyle ile na zakupy i nie dostac reszty
                            > Moje pytanie jest jak najbardziej serio. Bo mysle ze tu jest pies
                            > pogrzebany dlaczego jakos nie mozemy sie zrozumiec. Dla mnie cos
                            > takiego jak gotowka w zasadzie nie istnieje.
                            pewnie dlatego nie mozesz zrozumiec ludzi ktorzy zbieraja groszaki

                            > I na koniec: forum to miejsce wymiany opinii, i to ze ktos lubi
                            > skladac do skarbonki, nie oznacza ze ktos inny nie moze skrytykowac,
                            > czy wyrazic opinii na temat takiej praktyki. Nawet skarbonka i jej
                            > sens moga podlegac ocenie i dyskusji...
                            oczywiscie ale mam wrazenie ze forsujesz swoje zdanie (wrecz na sile) i nie potrafisz zrozumiec sensu wrzucania pieniedzy do skarbonki
                          • vvrotka Re: Pytanie o pojecie "zanoszenie do banku" 30.11.07, 14:21
                            agatka_s napisała:

                            > Co to znaczy ?

                            To znaczy, ze czasami jeśli nie wykorzystujesz przelewów elektronicznych na
                            rachunki z konta i nie płacisz zawsze kartą, na zakupy wypłacasz sobie jakaś
                            kwotę z której zostają drobniaki. Czy to taka filozofia to zrozumieć? Poza tym,
                            nie każdy jest biegły w operacjach bankowych, albo zwyczajnie nie mają zaufania
                            z czym się jakoś często spotykam, sama nie wiem czemu tak jest, ja to szanuję.

                            • agatka_s Re: Pytanie o pojecie "zanoszenie do banku" 30.11.07, 14:34
                              No i to jest ta roznica. Ja unikam gotowki jak ognia (bo gotowka
                              jest najdrozsza forma placenia !!!), "Wy" (umowne pojecie !!!)
                              odwrotnie unikacie banku i karty kredytowej, z roznych powodow
                              (braku zaufania, poczucia wygody itp).

                              Ja niczego nie forsuje, tylko pokazuje, ze mozna inaczej.

                              Jedni maja tak zorganizowane placenie, inni inaczej.

                              Moim zdaniem moj sposob jest o tyle korzystniejszy ze daje dodatkowy
                              dochod z faktu nieoperowania gotowka (juz nie bede sie powtarzac
                              czemu). Jest poprostu finansowo efektywniejszy i o tym chcialam
                              napisac.

                              Ale oczywiscie kazdy zyje jak chce i jak lubi i moim zdaniem
                              najwazniejsze JAK SIE PRZYZWYCZAIL. Moja mama choc ma 3 karty
                              kredytowe wcale ich nie uzywa, tez woli gotowke...tylko ze mama moja
                              mam 80 lat, jej juz nie nawroce na nowoczesnosc.

                              Pozdrawiam i naprawde koncze te dyskusje

                              • vvrotka Re: Pytanie o pojecie "zanoszenie do banku" 30.11.07, 15:34
                                Ok, no nie zrozumiemy się. Znasz powiedzenie, "szyszką d... nie utrzesz" ? sory
                                ale faktycznie trzeba to skoncyzć.
                                • vvrotka Re: Pytanie o pojecie "zanoszenie do banku" 30.11.07, 15:41
                                  Poza tym na serio masz problemy z czytaniem i rozumieniem tekstu czytanego, ale
                                  to już twój problem.
                              • crises Re: Pytanie o pojecie "zanoszenie do banku" 02.12.07, 13:34
                                Jak czytam tę dyskusję, to mam wrażenie, że większość jej uczestników nadaje z
                                jakiegoś Burkina Faso (nie ubliżając Burkina Faso), gdzie:

                                - karta kredytowa kosztuje jakieś kosmiczne pieniądze (a przecież karty
                                kredytowe nie kosztują NIC, jak się je spłaca w terminie);
                                - nie istnieją sensowne banki, oferujące jakieś instrumenty lokowania gotówki
                                nawet dla bardzo drobnych ciułaczy (a przecież są fundusze inwestycyjne, gdzie
                                można upychać choć 100 zł miesięcznie i ma się znacznie lepsze wyniki niż na
                                lokacie);
                                - najlepsza forma lokaty to gotówka w skarpecie, no, tylko trzeba jeszcze spać z
                                maczetą pod poduszką, trochę uwiera.
                                • asia.asz Re: Pytanie o pojecie "zanoszenie do banku" 03.12.07, 14:54
                                  > - karta kredytowa kosztuje jakieś kosmiczne pieniądze (a przecież karty
                                  > kredytowe nie kosztują NIC, jak się je spłaca w terminie);
                                  a moze co niektorzy po prostu nie lubia miec jakiegokolwiek debetu/dlugu

                                  > - nie istnieją sensowne banki, oferujące jakieś instrumenty lokowania gotówki
                                  > nawet dla bardzo drobnych ciułaczy (a przecież są fundusze inwestycyjne, gdzie
                                  > można upychać choć 100 zł miesięcznie i ma się znacznie lepsze wyniki niż na
                                  > lokacie);
                                  alez istnieja, ale podczas zbierania tych drobniakow (przez miesiac) mozna uzyc skarbonki

                                  > - najlepsza forma lokaty to gotówka w skarpecie, no, tylko trzeba jeszcze spać
                                  > z
                                  > maczetą pod poduszką, trochę uwiera.
                                  idzie sie przyzwyczaic do maczetywink
              • vvrotka Re: sposób na oszczędzanie 29.11.07, 12:32
                Piszesz piszesz, aż się czytać nie chce, wolałabym krótko zwięźle i na temat ...
                ale ok.

                Raz piszesz że za 4 miesiące, teraz żeby wybrnąć piszesz, że liczyłaś do zimy
                .... dyskusja staję się nieco jałowa. Nie napisała, że JA mam 1800 ale nie
                wnikam i tak napiszesz po swojemu, czytasz wybiórczo. Ja akurat sobie radzę, ale
                sorry tobie bym nie ufała w kwestiach inwestowania pieniędzy, bo masz płytkie o
                tym pojęcie.

                Jeszcze raz powtarzam, przy małych kwotach jakie niektórym zostają co miesiąc
                bez sensu jest latanie do banku czy też zostawianie pieniędzy na koncie bo się
                to zwyczajnie nie opłaca.
                • b-b1 Do Vvrotka 29.11.07, 14:21
                  Ja się z Toba zgadzam i mysle, ze większośc z nas rozumie o co chodziło
                  załozycielce wątku i dalej bedzie zbierało moniaki do skarbonki, a wiekszą kase
                  zostawiało na koncie.(oczywiście oprocentowanym smile W sumie jak skarbonka bedzie
                  pełna-rowniez można wpłacić kase na konto..
                  To rzeczywiście jałowa dyskusja bo nie ma nic wspólnego z "sensem" przekazu autorki.
                  O tym gdzie i jak inwestują forumowicze (dla zainteresowanych oczywiiscie)jest
                  chyba inny wątek.
                  • asia.asz Re: Do Vvrotka 30.11.07, 16:19
                    > O tym gdzie i jak inwestują forumowicze (dla zainteresowanych oczywiiscie)jest
                    > chyba inny wątek.

                    o dziwo najchetniej oni sie wypowiadaja tutajwink
                • serendepity Re: sposób na oszczędzanie 29.11.07, 15:14
                  > Jeszcze raz powtarzam, przy małych kwotach jakie niektórym zostają co miesiąc
                  > bez sensu jest latanie do banku czy też zostawianie pieniędzy na koncie bo się
                  > to zwyczajnie nie opłaca.
                  Rozumiem, ze komus nie chce sie chodzic do banku i wplacac drobnych.
                  Ale dlaczego nie oplaca sie zostawianie pieniedzy na koncie? Co jest w tym
                  nieoplacalnego? To znaczy, ze bardziej oplaca wszystko wydac?



          • jamesonwhiskey Re: sposób na oszczędzanie 30.11.07, 01:10
            Tak samo osoby bogate, maja swoich doradcow ktorzy za nich odwalaja
            taka robote-szukaja najefektowniejszych sposobow lokowania i tam
            naprawde negocjuje sie setne procentow.

            mozesz mi wierzyc lub nie ale osoby bogate tu zalezy co to dla ciebie znaczy nie
            trzymaja pieniedzy na lokacie na jakies smieszne 4%

            • serendepity Re: sposób na oszczędzanie 30.11.07, 16:12
              Z zacytowanego tekst wyraznie wynika, ze osoby bogate korzystaja z uslug
              doradcow i szukaja efektywnych metod pomnazania majatku. Nie ma tam slowa o
              lokowaniu pieniedzy na lokatach 4%.
              Lokaty typu 4% w banku dla mas, to sa lokaty dla zwyklych zjadaczy chleba.
      • washoe Re: sposób na oszczędzanie 06.12.07, 03:40
        Agatko nie wprowadzaj ludzi w błąd. W Warszawie nie wszędzie można zapłacić
        kartą. Np. w Biedronce (przynajmniej tej przy Grochowskiej) nie można.Nie mówiąc
        już o tym, że jeszcze do niedawna nie można też było płacić w Cinema City (ale
        to się chyba zmieniło).
    • mary_lu Re: sposób na oszczędzanie 30.11.07, 17:42
      Ten wątek chyba jest mocno na bakier z logiką, albo macie jakieś
      dziwne zwyczaje... Te "drobne" to jakieś pieniądze z kosmosu? Nie z
      konta bankowego, jak pisze Agatka.s? Jak je macie w portfelu, to
      same Wam wyfruwają, lecą do kasy, kupują 20 paczek gumy do żucia,
      które pożeracie w godzinę na parkingu pod sklepem? A jak wrzucicie
      drobne do skarbonki, to nie macie nawet na tic-taki, żeby pod koniec
      pracy odświeżyć sobie oddech?

      Te kombinacje ze skarbonką, kojarzą mi się z kalendarzem adwentowym
      dla przedszkolaków - żeby maluch nie zeżarł wszystkiego, to sprytnie
      mu się dawkuje czekoladę... Tylko czy dorosłym nie wstyd stosować
      metody dobre dla przedszkolaków? A zwłaszcza, wbrew zdrowemu
      rozsądkowi, upierać się, że ten sposób jest lepszy od "tego
      bzidkiego banku cio pewnie ziada pieniąśki".
      • asia.asz Re: sposób na oszczędzanie 30.11.07, 17:50
        moje same wyfruwaja - slowo! dlatego trzymam je w skarbonce z ktorej nie moga sie wydostac i wypuszczam na żer jak zbierze sie ich wiecej, i przynosza mi do domu co zlowia! w banku nie ma takich mozliwosci! dlatego nie trzymam ich w banku bo kto mi przyniesie miesko dla kota?
        • ktw2007 Asiu 30.11.07, 17:52
          To było dobre smile
      • ktw2007 Mary,... 30.11.07, 17:51
        Wiesz - ale tak bez urazy - idz marudzic gdzie indziej
        • mary_lu Re: Mary,... 30.11.07, 18:13
          Ale tak bez urazy, idź doglądać świnkę. Może się szybciej utuczy.
          • invalida do agatka_s 01.12.07, 20:56
            Czy są jakieś koszty związane z kartą kredytową? Mam rentę 415,88
            złotych i się zastanawiam, żeby ulokować ją w ten sam sposób co ty.
            Tylko niestety wydaje mi się, że nie będzie szans na jakiekolwiek
            negocjacje i bezpłatną kartę. Co mi się najbardziej opłaca? Mieszkam
            na małej wsi, jest tylko jeden bank - Spółdzielczy, w którym za
            wpłatę na własne konto pobierają prowizję. Czy możesz mi
            doradzić?
            • crises Re: do agatka_s 01.12.07, 22:18
              Ranyście, trolling (albo żart) miesiąca. Prawie się nabrałam. Szacun.
              • invalida Re: do agatka_s 01.12.07, 23:42
                To wcale nie jest żart. Naprawdę pobieram rentę z tytułu częściowej
                niezdolności do pracy w wysokości 459,57 brutto, co po odliczeniu
                ubezpieczenia zdrowotnego i podatku dochodowego wynosi 415,88 netto.
                Czy uważasz, że nie ma takich ludzi w Polsce?
                • crises Re: do agatka_s 02.12.07, 13:18
                  Ależ wierzę, że są, ale przy takich dochodach pytanie o ubieganie się o kartę
                  kredytową i korzystanie niej to trochę kiepski dowcip.
                  • agaoki bank vs skarbonka 03.12.07, 16:18
                    dla mnie karty to przekleństwo. w niektórych sytuacjach są oczywiście wygodne,
                    ale nad tymi pieniędzmi nie ma się kontroli. unikam płacenia kartą. wolę
                    wypłacić z bankomatu pewną sumę i dysponować nią rozsądnie aż wydam wszystko.
                    wtedy znowu wypłacam. dzięki temu zawsze wiem, ile mamy jeszcze pieniędzy na
                    koncie. kiedyś dużo płaciliśmy kartą i zawsze potem było zaskoczenie, gdzie się
                    podziały nasze pieniądze.
                    co do skarbonki - mamy i myślałam, że nie używamy. ale ostatnio była sytuacja
                    awaryjna, potrzebna była na gwałt gotówka, a w portfelach tylko karty. i wtedy
                    mąż wyciągnął ze skarbonki pokaźną sumkę. okazało się, że wrzucał tam regularnie
                    po 2-5złsmile teraz i ja wrzucam. nie jest to oczywiście dobry sposób na
                    oszczędzanie większych sum, ale na wypadek nagłej potrzeby warto.
    • hala24_2 Re: sposób na oszczędzanie 06.12.07, 12:28
      Wprawdzie 100% odpowiedzi nie znalazłam jednak dużo pomogliście.
      Jestem za trzymaniem pieniędzy w banku i doszłam do wniosku że jak zabraknie tych na bieżace zakupy(nie mamy karty płatniczej i nie wszędzie można płacic kartą)) warto mieć niewielka kwote( równą lub mniejszą od najmniejszej możliwej wypłaty z bankomatu)odłożoną w sekretne miejce w domu wink na czarną godzine i lenia.
      • makuki Re: sposób na oszczędzanie 27.12.07, 15:14
        Ale sie na czytałam....moje zdanie jest takie...grube pieniądze w
        tysiacach najlepiej miec w banku tudziez funduszach itp. a drobniaki
        kilka złotych do skarbonki jak sie uzbiera wieksza sumka to do banku
        ją. Wypowiedzi agatki dość mnie zainteresowały i dały do
        myslenia,musze moje pieniażki przeniesc na jakies lepiej
        oprocentowane konto lub jakis fundusz i kupić skarboinke smileale taką
        która sie nie otwiera tylko np trzeba ja rozbić bo mam słabą wole smile
        • ula27121 Re: sposób na oszczędzanie 28.12.07, 10:00
          Zgadzam się z makuki. Ja muszę sobie kupić skarbonkę bo nie mam czego przenosić
          na konto lepiej oprocentowane czy lokatę.
          I wydaje mi się, po przeczytaniu tych wypowiedzi, ze o oszczędzaniu to mogą
          mówić ludzie zamożni. Jak się żyje z miesiąca na miesiąc to można mówić o
          wygospodarowaniu paru groszy na coś dodatkowego....
          • akacjax ciężki wątek-a jakie wnioski? 28.12.07, 17:43
            Pomijam starcia i niezrozumienia, które się tu pojawiały, ale suma zebrana do skarbonki jest dość duża, to wyraźnie znaczy, że można (jak radzi m.in. agatka_s) część zaoszczędzić świadomie po wpłynięciu pensji lub, że za duże kwoty są wypłacane z bankomatu.

            Ja mam taki pojemnik, do którego wrzucam grosze i czasem 10,20groszówki, gdy mam ich za dużo w portmonetce. Te pieniądze służą potem gdy potrzebne np. drobne odbierając przesyłki itp. (listonosz u mnie karty nie przyjmuje). Ale kwota zamyka się w kilku, najwyżej 10 zł.
            Wydaje się trudno żyć bez gotówki, może niektórzy jeszcze się nie przekonali, że 10-20 zł to jakby nic-może nie starczyć na taksówkę do bankomatu.(w taxi też nie chca kartsad)
            I jest naukowo udowodnione, że jeżeli chce sie oszczędzać, to lepiej iśc do sklepu z lista zakupów i ograniczoną kwotą, a nie z kartąwink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka