mag29
03.01.08, 14:51
Dziewczyny, od jakiegos czasu postanowilam bardziej kontrolowac
swoje wydatki i zaczac dosc ostro oszczedzac <mam w planach pewien
cel>.
Zastanawia mnie 1 rzecz, poniewaz mieszkam sama mam problem z
komponowaniem posilkow <a zauwazylam niestety, ze jedzenie pochlania
duza czesc mojego budzetu>.
Jedzac w pracy obiad, place srednio okolo 8-10 zl. Biorac pod uwage,
ze musze cos zjesc w domu na kolacje brak mi pomyslow. Kupujac
cokolwiek do jedzenia (sos do spaghetti, chleb, kilka plaksterkow
szynki czy wedliny plus butelka wody mineralnej) 10-15 zl idzie z
pewnoscia (fakt, ze po pracy zazwyczaj zaopatruje sie w malym,
osiedlowym sklepie).
Najlepiej byloby przygotowywac cos wieczorem z zapasem na 2 dni, czy
tez mozliwoscia zabrania na kolejny dzien do pracy. Ale na takie
potrawy tez nie mam pomyslow... Poradzicie cos?