Dodaj do ulubionych

Prostytucja intelektualna

08.12.04, 08:48
Pisanie prac magisterskich na zamówienie...

Jakie znacie jeszcze przykłady?
Obserwuj wątek
    • ilmatar Re: Prostytucja intelektualna 08.12.04, 15:30
      Ależ to jest bardzo twórcze zajęcie.
      Gorzej z tymi co zamawiają wink))

      Witam Was, znów jestem w domu!
      • kamfora Re: Prostytucja intelektualna 08.12.04, 16:30
        Witaj w domu smile

        A kto mówił, że prostytucja nie jest twórczym zajęciem?
        • ilmatar Re: Prostytucja intelektualna 08.12.04, 17:34
          Jeżeli prostytucja JEST zajęciem twórczym, to co (jakie zajęcie) nim NIE JEST?
          smile
          • scand Re: Prostytucja intelektualna 10.12.04, 11:13
            Prostytucja nie jest - wg mnie -zajęciem twórczym - nic nowego nie powstaje..
    • karlin Dużo gorsze jest 08.12.04, 16:30
      intelektualne stręczycielstwo.

      Środowiskowi guru, medialni magnaci...

      A prostytuująca się, intelektualna drobnica? Odpowiada na społeczne
      zapotrzebowanie. Już lata temu stwierdzono, że ludzie szukają w gazetach (a nie
      tylko gazet to zapewne dotyczy) przede wszystkim potwierdzenia własnych
      poglądów. Lub tego, co własne im się wydaje. Jakież mamy prawo odbierać im tę
      chwilę rozumnej rozkoszy - "A nie mówiłem?" - za którą płacą tak drogo?

      smile
    • scand Re: Prostytucja intelektualna 08.12.04, 18:24
      Mnie nie podoba się samo określenie.
      Prostytucja to prostytucja - jest w niej zaangażowana cielesność,
      a działalność intelektualna jakkolwiek nieuczciwa byłaby ma mało wspólnego z
      udostępnianiem własnego ciała innym (by nie powiedzieć obcym). Pisanie prac w
      ogóle mi tu nie pasuje.
      • kamfora Re: Prostytucja intelektualna 08.12.04, 18:35
        Określenie - jak określenie.
        Mnie się wydaje trafne.
        • malvvina Re: Prostytucja intelektualna 09.12.04, 23:09
          bo co ? bo placa za prace (intelektualna) ?
          a mnie, tobie nie placa ?

          wiec prostytucja alimentarna (-towa) smile
          • witekjs Re: Prostytucja intelektualna 10.12.04, 09:36
            malvvina napisała:

            > bo co ? bo placa za prace (intelektualna) ?
            > a mnie, tobie nie placa ?
            >
            > wiec prostytucja alimentarna (-towa) smile

            Niezwykle lakoniczna i jak zawsze, niewątpliwie inspirująca wypowiedź, zachęca
            wprost do udziału w dyskusji.
            Prostytucja, kiedyś częściej mówiono nierząd, związana jest z płatnym, wbrew
            swoim potrzebom, bez przyjemności, a często z odrazą użyczaniem swojego ciała.
            Każdemu kto da więcej, jeśli jest duży popyt na to co jest oferowane...
            Jest damska i męska.
            Sprzedawanie wbrew przekonaniom, swoich możliwości intelektualnych, często
            znanego nazwiska i twarzy, autorytarnym kreaturom, skorumpowanym politykom,
            antyhumanitarnym ideom, gangsterom i każdemu kto lepiej zapłaci, jest
            odrażające.
            Takie kupczenie swoimi talentami, można z pewnościa nazwać prostytucją
            intelektualną.
            Jest damska i męska.

            Pozdrawiam. Witek wink

            • scand Re: Prostytucja intelektualna 10.12.04, 11:12
              Odnosnie tych prac.
              Własciwie sprzedający dostarcza tylko pewien produkt intelektualny ale czy
              odpowiada za jego wykorzystanie ?
              Ktoś mógłby np. zamówić pracę pt " ... " i ustalić cenę - ktos by mu ją
              napisał i przekazał ale to nie on przecież składa ją na ręce promotora. Tu o
              oszustwie decyduje zawsze zleceniodawca.
            • witekjs Re: Prostytucja intelektualna 10.12.04, 15:01
              Wydaje mi się, że wiele zwykłych Q intelektualnych, uważa się i jest
              traktowanych jak kurtyzany lub metresy władcy, mniejszego kacyka lub oligarchy
              z władzą związanego.
              Jak wiadomo, niektóre z nich odgrywały całkiem ważną rolę w historii, nie tylko
              Francji...

              Witek wink
      • ilmatar Re: Prostytucja intelektualna 08.12.04, 18:41
        Jednak się nie zgodzę - określenie jest wyraziste, zawiera w sobie klarowny przekaz i właśnie kontrast
        między cielesnością "grzeszną" i nieaprobowaną społecznie a wysiłkiem umysłu stanowi o sile
        oddziaływania takiej metafory.
        Jeśli coś pobudza wyobraźnie, to znaczy że jest dobrze nazwane, prawda? (Vide "impresjonizm", "gotyk"
        itp określenia w intencji pomysłodawcy pejoratywne).

        Jest coś co łączy prostytucję i intelekt: obie nie te czynności nie wymagają angażowania uczuciowości
        wink))
        Były co prawda przypadki w historii, gdy to wyglądało inaczej (prostytucja świątynna i starożytne
        hetery), ale nie sądzę, żeby nasza kochana Ba to właśnie miała na myśli... wink
        • scand Re: Prostytucja intelektualna 09.12.04, 09:42
          Tak, określenie jest wyraziste i chyba dlatego jest stosowane, ale różnice
          między prostytucją a płatną pomocą w oszustwie są jednak wyraźne. Ten brak
          zaangażowania emocjonalnego mógłby być tu rzeczą łaczącą - istotnie, kiedyś w
          wywiadzie tego typu pisarz prac magisterskich użył zwrotu "jestem
          profesjonalistą" co sugerowałoby że wykonuje spokojnie po prostu swoją pracę
          tak jak umie najlepiej - nie wiem czy prostytuki też się uważają
          za "profesjonalistki" ale bardzo możliwe że tak smile
    • ernest.wampir Re: Prostytucja intelektualna 08.12.04, 20:48
      udział w niektórych forach...
      smile
      • scand Re: Prostytucja intelektualna 09.12.04, 09:43
        To za udział w forach płacą ??? wink
        • ernest.wampir Re: Prostytucja intelektualna 09.12.04, 23:34
          może nie na forum filozoficznym ale wierz mi że tak sad
          • scand Re: Prostytucja intelektualna 10.12.04, 11:05
            Rewelacja smile)
            Profesjonalny forumowicz - to brzmi całkiem nieźle wink
    • ernest.wampir Re: Prostytucja intelektualna 08.12.04, 20:49
      aha byłbym zapomniał - cała popkultura
    • jaro_ss Re: Prostytucja intelektualna 15.12.04, 06:21
      Generalnie kidyś nie miałem oporów, ot tak - uważałem że dobrze jest zarabiać
      wykorzystują własny umysł.
      Teraz pracuję z ludźmi, którzy dyplom traktują tylko jako przepustkę do
      stanowiska - dawno już pozapominali co ich uczyli na studiach, i mam pretensje
      do ich nauczycieli i wykładowców, że im pozwolili studia skończyć...

    • otryt Re: Prostytucja intelektualna 03.01.05, 19:09
      Reklama i wykorzystywanie w niej muzyki, sztuk plastycznych lub literatury,
      które wcześniej weszły do skarbnicy sztuki. Nic mnie tak nie wkurza, jak
      fragment słynnego dzieła operowego w reklamie proszku do czyszczenia klozetu.
      • malvvina Re: Prostytucja intelektualna 03.01.05, 20:15
        powiem ci ze mnie nawet wkurza gdy z jej pomoca reklamuje sie najlepszy w
        swiecie koniak



        > Reklama i wykorzystywanie w niej muzyki, sztuk plastycznych lub literatury,
        > które wcześniej weszły do skarbnicy sztuki. Nic mnie tak nie wkurza, jak
        > fragment słynnego dzieła operowego w reklamie proszku do czyszczenia klozetu.
        • otryt Re: Prostytucja intelektualna 04.01.05, 09:09
          Marzyłbym sobie, aby było odwrotnie. Aby to właśnie na potrzeby reklamy
          tworzono nowe dzieła, a nie wykorzystywano już istniejące. Wybitny kompozytor
          mógłby skomponować krótki fragment "Koniak", innym razem powstało
          by "Martini", "Whisky", "Cabernet", "Szampan". Z tych części można by ułożyć
          większą całość muzyczną jak np. w "Obrazkach z wystawy" Modesta Musorgskiego.
          Proszek do klozetu raczej nie powinien nawet w utworze muzycznym sąsiadować z
          trunkami, ale z płynem do mycia naczyń, czemu nie.smile

          Pozdrawiam
          • jaro_ss smaki z mojej piwniczki 10.01.05, 07:42
            Dobre trunki i muzyka - tu jestem za, byle by tylko nie w reklamie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka