Dobra, nie ukrywam natchnął mnie wątek o miłości krzychapanna.
Mimo że padło tam wiele słów o kobiecości to tak naprawdę mało konkretów
(przynajmniej dla mnie). Więc proponuję rzecz następującą - polemikę na temat
czym się charakteryzuje kobiecość a czym męskość. Z przykładami.
Pzdr ciepło Vicca.
P.S. Dla podtrzymania entuzjazmu oferuję się upiec szarlotkę