Dodaj do ulubionych

Czarnogóra - Ulcinj, Budva, Kotor

IP: *.*.*.* 07.08.01, 13:06
Szukam info na temat wybrzeża Czarnogóry, podobno Budva jest najbardziej
interesująca ale b. droga. Czy ktoś wie jak wyglada sytuacja ze spaniem,
jedzeniam, knajpkami, itd. w innych miejscowościach, szczególnie Ulcinj???
Obserwuj wątek
    • Gość: TT Re: Czarnogóra - Ulcinj, Budva, Kotor IP: *.jlw.co.uk 07.08.01, 15:25
      Nie byłem w Czarnogórze, ale się wybieram już w najbliższą sobotę (pomiędzy
      Budvę a Bar). Na podstawie zgromadzonych informacji wiem, że Ulcinj jest
      kurortem w związku z tym nie powinno tam być z tym problemów. Najdłuższa (13
      km) piaszczysta plaża nad Adriatykiem. Jedynym problemem jest brak możliwości
      używania kart kredytowych - jedynie Dinners Club i to nie wszędzie.
      Pozdrawiam.
      • Gość: Miniu Re: Czarnogóra - Ulcinj, Budva, Kotor IP: *.*.*.* 07.08.01, 16:08
        A gdzie jedziesz? Moze znasz jakąś mniejsze, bardziej wyluzowane miejsce?
        Masz jakieś namiary na ceny pensjonatów albo kampów?
        • Gość: TT Re: Czarnogóra - Ulcinj, Budva, Kotor IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.01, 20:19
          Jadę w ciemno, będę szukał na miejscu. Apartamenty z pełnym wyżywieniem powinny
          kosztować około 30-40DM/dzien/osoba.
        • Gość: MK Re: Czarnogóra - Ulcinj, Budva, Kotor IP: *.binet.com.pl 08.08.01, 11:28
          Ulcinj jest najtańszym kurortem w Czarnogórze . Jest co zwiedzać i ma swój
          orientalny klimat ( szczególnie w dni targowe) ze względu na dużą ilość
          Albańczyków . Poza tym plaże , ryby łowione na zamówienie siatkami na kiju i
          wyspa Ada Bojana raj dla naturystów ,ornitologów i miłośników winsurfingu .
          Więcej szczegółów na stronach www.turinter.wroc.pl i www.pol-adria.wroc.pl
          • Gość: Miniu Re: Czarnogóra - Ulcinj, Budva, Kotor IP: *.*.*.* 08.08.01, 12:18
            MK, a masz jakies dane na temat cen? Jak wyglada sprawa zbrania roweru, jest
            szansa ze nie "zniknie" przy pierwszej okazji?
            2 pyt. - czy jest to wciaz miasto europejskie, czy dominuje islam, a wiec
            calkowity brak zycia po zmroku?????
            • Gość: Paweł Re: Czarnogóra - Ulcinj, Budva, Kotor IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.01, 20:27
              Budwa!!!!!-III świat, brudne morze, brudna plaza,na czystą plażę trzeba
              płynąć statkiem za 8 DM.Na plaży tłok i sami Serbowie.
    • Gość: MK Re: Czarnogóra - Ulcinj, Budva, Kotor IP: *.binet.com.pl 14.08.01, 09:08
      Wczoraj rozmawiałem z moim przyjacielem z Czarnogóry . Mówi , że klika dni temu
      był w Ulcinju i przeżył szok . W zeszłym roku było tam pusto i czysto . W
      chwili obecnej do Ulcinja jak mówi zjechało "całe Kosovo" . Jest potworny tłok
      i brud . Nie działają służby miejskie . Zdecydowanie odradza wszystkim Ulcinj .
      Również w Budvie niespotykane od bardzo wielu lat tłumy . Przede wszystkim
      Serbów . Zdarzają się przerwy w dostawie wody . Ceny rosną jak na
      drożdżach .Wszystko to przypomina polskie wybrzeże sprzed kilkunastu lat .
      Czarnogóra to bardzo piękny kraj . Ale chyba trzeba zaczekać jeszcze tydzień ,
      dwa nim znikną te tłumy i wszystko wróci do normy .
    • Gość: Joanna Re: Czarnogóra - Ulcinj, Budva, Kotor IP: 10.10.70.* 14.08.01, 11:16
      Byłam w Ulcinje w 1986 r. Nie wiem jak tam jest teraz. Na pewno nie zmieniła się plaża. Ta miejska
      jest piaszczysta. Ale nie jest to tak cudny piasek jak np. w Juracie. To po prostu szary, brudny piach.
      Miejscowi twierdzą, że ma właściwości lecznicze. Grube Albanki zakopują się w nim po szyję.
      Pozdro
    • Gość: Vlado Re: Czarnogóra - Ulcinj, Budva, Kotor IP: *.compensazycie.com.pl 06.09.01, 17:55
      W Ulcinj jest b. dużo Albańczyków, szczególnie z Kosowa. To własciwie powinno
      wystarczyć, aby zrezygnować z wyjazdu, ale jeśli należysz do twardzieli, to
      uważaj na portfel i inne cenne rzeczy, a po zmroku siedź w domu. Broń boże nie
      jedź tam własnym samochodem, bo wzbogacisz jakiegoś uczekowca. Ogólnie im dalej
      od granicy z Albania i Kosowem, tym bezpieczniej.
      • Gość: Vasyl Re: Czarnogóra - Ulcinj, Budva, Kotor IP: *.*.*.* 07.09.01, 12:49
        Bzdury Vlado opowiadasz, własnie tam byłem i jest całkiem spoko, no może troche
        brudno. Ale bardziej polecam Budve, a szczególnie Herceg Novi dla tych którzy
        mają dość nudy i Polaków w Chorwacji. Super knajpy i house-techno bary w dwóch
        twierdzach nad morzem. Piwko przy plaży najczęściej po 1,5 do 2 DM. Poza tym
        super bezpiecznie i żadnych kłopotów z policją - naprawdę warto! Dużo
        luźniejsza atmosfera - Serbowie tez bardzo fajni i otwarci na ludzi 1000 razy
        bardziej niz Chorwaci.
        • Gość: aska Re: Czarnogóra - Ulcinj, Budva, Kotor IP: 195.136.95.* 27.09.01, 08:15
          W tym roku będąc w Chorwacji odbyłam krótka wycieczkę do Czarnogóry zachęcona
          opowieściami wyczytanymi w necie jak to pięknie i przyjemnie. Niestety moje
          wrażenia nie były najlepsze. Pierwsze zniechęcające wrażenie zrobił wjazd do
          kraju, podatek drogowy uważam za niezłe rozwiązanie (20 DM) i nie mam nic
          przeciwko niemu, natomiast konieczność wykupienia obowiązkowego wykupienia
          ubezpieczenia na dwa tygodnie już nie bardzo... (30 DM) - wynika to z
          nieprzystąpienia Jugosławii do Zielonej Karty. Obowiązkowa dezynfekcja opon
          samochodu (2 DM) - bez komentarza. Przejechaliśmy wcześniej przez 5 krajów
          nigdzie nic nam nie dezynfekowano... Kontrola na granicy jak w 85 roku w
          Berlinie między częścią wschodnią i zachodnią - pogranicznicy mniej więcej
          równie mili. Drogi fatalne (asfalt chyba sprowadzają z Polski - dziura na
          dziurze) w sąsiedniej Chorwacji drogi mimo że wąskie są w dużo lepszym stanie.
          Brud, bałagan itp. Kraj wygląda jakby wojna nie skończyła się kilka lat temu
          tylko akurat trwało zawieszenie broni. Wzdłuż Boki Kotorskiej, którą chciałam
          zobaczyć, głównie leżą śmieci, gruz i złom, z wody również wystają jakieś
          złomowiska (zapewne stocznie i ich wyroby). Policja zachowuje się tak, że nawet
          nasza drogówka miałaby się czego nauczyć w kwestii wyciągania łapówek.
          Zostaliśmy zatrzymani przez patrol (bez radaru), oznajmiono nam że
          przekroczyliśmy prędkość, po długich dyskusjach, prośbach i żebraniach patrol
          machnął na nas ręką i puścił wolno... Jechaliśmy już więc 40-tką (aby się na
          następne psikusy nie narażać) w sznurze z tubylczych samochodów, gdy z tej
          kolejeczki wywleka nas kolejny patrol i drąc gębę (niestety nie było to zwykłe
          mówienie podniesionym tonem) oznajmia, że jechaliśmy 60 (on też bynajmniej nie
          miał radaru) że katastrofa, wypadek itp. że zapłacimy 150-200 DM albo pójdziemy
          do sądu (i pokazał bloczek mandatowy w którym było napisane 150 dinarów) po
          długich targach pan policjant zażąda kategorycznie 30 DM. Wręczamy aby mieć
          spokój i postanawiamy zawrócić do Chorwacji, gdy usłyszał, że zawracamy dogonił
          nas i wskazując kierunek dalej w głąb swojego pięknego kraju oddał nam 10 DM
          abyśmy tylko podążyli dalej... Brak słów na skomentowanie! Ogólnie biorąc
          Czarnogóra zrobiła na nas zniechęcające wrażenie. Zwłaszcza podejście do
          turysty w porównaniu z tym co się czuje w Chorwacji.... Ale jeśli ktoś lubi
          zwiedzanie w stresie to polecam...
          • Gość: Aga&Adam Re: Czarnogóra 09.2001 - do ASKA IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 13:02
            Spędziliśmy dwukrotnie wspaniałe wakacje w Chorwackiej Dalmacji. W tym roku
            zamierzaliśmy jechać do Czarnogóry. Dwoja "przygoda" nas do tego zniechęca. Czy
            mogłabyś nam napisać co było dalej-gdzie spaliście, co widzieliście itd.
            A przy okazji, czy będąc w Chorwacji spaliście może na jakichś campingach w
            okolicy Dubrownika?
            • Gość: aska Re: Czarnogóra 09.2001 - do ASKA IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 14.04.02, 20:41
              My spędzaliśmy wakacje w Chorwacji. Do Czarnogóry wybraliśmy się na "jednodniową"
              wycieczkę (trwała w sumie 2 godziny - z przyczyn wcześniej wspomnianych).
              Chcieliśmy zobaczyć osławioną Bokę Kotorską i wychwalaną w necie, jako tanią i
              przyjazną, Czarnogórę. Jaka była przyjazna i piękna napisałam wcześniej. Po dwóch
              godzinach (nie dojechaliśmy nawet do Kotoru - bo baliśmy się, że nam marek nie
              starczy na łapówki dla pseudo-policji, co poza tym myśleć o kraju, który nie
              posiada własnej waluty!) wróciliśmy do Chorwacji. To jest kraj dla turysty.
              Byliśmy zatrzymani przez policję w Chorwacji. Rzeczywiście mieliśmy fest
              przekroczenie prędkości na liczniku. Pan policjant zaczął od dzień dobry, pokazał
              nam radar z odczytem, objaśnił ile w tym miejscu wolno jechać i pouczył. I
              jeszcze miło pogawędził. Na tym koniec, nawet nie proponował mandatu. Turysta to
              turysta, zostawia pieniądze więc nie można go zniechęcać wyciąganiem pieniędzy na
              mandaty! I to jest podstawowa różnica na korzyść Chorwacji.
              Więc w samej Czarnogórze obejrzeliśmy niewiele. Natomiast jak się jest w okolicy
              Dubrownika to koniecznie trzeba:
              1. Oczywiście stare miasto i spacer po murach. Wielka Studnia Onofriego naprawdę
              spełnia życzenia,
              2. Wyspa Lokrum! - ten zapach pinii i te cykady,
              3. Wycieczka przez cały płw. Peljesac i prom na Korculę - po drodze polecam (we
              wrześniu) szaber fantastycznych winogron ;)
              4. Wieczór w Cavtat,
              5. Opuszczony ośrodek wypoczynkowy "Dubrovacka Vrtovi Sunca" niedaleko od Trsteno
              (obok jest gigantyczny kamping - podobno nieźle wyposażony),
              6. Wycieczka na sam koniec Chorwacji - przylądek Ostri Rt - widać stąd Czarnogórę
              i wyspę - fort Mamula broniący dostępu do Boki Kotorskiej,
              i mnóstwo innych ....
              Niestety nic nie wiem o kampingach - mieszkaliśmy na kwaterze prywatnej.
              Gospodarz kocha Polskę i Polaków. Zatrzymał nas oferując kwaterę okrzykiem Viva
              Polska!
              Genralnie Viva Hrvatska! A Czarnogóra - może za jakieś 15 lat, jak zaczną być
              normalnym krajem...
              • Gość: Kicur Re: Czarnogóra 09.2001 - do ASKA IP: *.bielsko.msk.pl 15.04.02, 14:15
                Gość portalu: aska napisał(a):

                > Niestety nic nie wiem o kampingach - mieszkaliśmy na kwaterze prywatnej.
                Ja wiem - szkoda gadać: tanio, ale nawet nie ma gdzie jak Ci się zachce do klopa,
                bo do takiego syfu nie pójdę. Piasek faktycznie brudny. Na campie w sezonie ok.
                17 DM za 2 os. i auto z namiotem, ale... też wróciłem do Chorwacji - o niebo
                lepiej. Choć o niebo z kolei lepiej od HR jest w Hiszpanii. Drożej też zwykle,
                niestety i dalej.
                Ja byłem tam cały jeden dzień szukając campa - to co znalazłem zachęciło mnie
                do... powrotu do HR. Tylko sklep bezcłowy na gr. HR-CZ pozostawił b. pozytywne
                wrażenie - o ok. połowę taniej niż w innych bezcłówkach. Naprawdę!!
                kocuras@go2.pl
                • Gość: atka Re: Do aska IP: *.acn.waw.pl 20.04.02, 15:42
                  Zbieramy wszelkie informacje na temat tej części Chorwacji, bo przewodniki są,
                  niestety, baaardzo skromne. Czy możesz bliżej określić położenie Cavtat i
                  Trsteno, bo nie możemy ich znaleźć na mapie? Ciekawa jestem, dlaczego piszesz o
                  wieczorze w Cavtat (czyżby wieczory miały tam jakiś wyjątkowy urok?) i co jest
                  ciekawego w ośrodku wypoczynkowym koło Trsteno? Jedziemy po raz drugi na
                  Korculę.
                  • Gość: MaciejK Re: Do aska IP: *.radiomerkury.pl 21.04.02, 13:28
                    Choć nie jestem "aska" to odpowiem przynajmniej jeśli chodzi o Cavtat. Jest to
                    miejscowośc położona około 20 km na poludnie od Dubrovnika. Ma status
                    luksusowego kurortu stad np. brak kempingu. Samo miasteczko jest bardzo
                    urokliwe-wieczorem zwłaszcza -promenady palm nad brzegiem itd no a przede
                    wszystkim mozna sobie Dubrovnik poobserwować co własnie wieczorem jest bardzo
                    sympatycznym zajęciem. Generalnie okolice Dubrovnika(o mieście nie mówię bo to
                    poza dyskusją) są moim zdaniem najbardziej urokliwe w HR i jakby nieco bardziej
                    egzotyczne. O wiele mniej ludzi zwłaszcza za Cavtatem-polecam wycieczkę lub
                    pobyt na "samym dole" w okolicach Molunatu. Fantastyczni ludzie - jeszcze nie
                    zmanierowani np. jak w ub roku zatrzymaliśmy się w jakieś wiosce w okolicach
                    Molunatu zeby poszukać zabytkowego kościólka to pół wioski bylo chętne by nam
                    pokazać drogę(zapytaliśmy przy sklepie) a jeden dziadek prowadzil nas dobre 500
                    metrów.
                    Co do okolic Trteno (25 km na północ od Dubrovnika)to nie wiem dokładnie o jaki
                    ośrodek chodzi-miejscowość jest bardzo sympatyczna i ma piętrowy kemping. Ale
                    najlepszy kemping w tym rejonie jeśli nie w całej Chorwacji jest w Orasacu-
                    troszkę bliżej Dubrovnika. Rozbijasz sie pod palmami albo figami-urozmaicony
                    teren i nawet w samym szczycie sezonu nie ma tloku. Do wyboru plaza zwirowa-
                    jeśli masz dzieci lub skalki z drabinkami jesli lubisz nurkować.
                    Do centrum Dubrovnika trochę ponad 20 km ale 10 traci się na objazd zatoki
                    przed Dubrovnikiem-byc może w tym roku otworzą juz most i droga się znacznie
                    skróci.
                    Jak masz więcej pytan to pisz.
                    PZDR
                    • Gość: atka Re: Do MaciejaK IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.04.02, 17:16
                      Dzięki za informacje. Myślę, że do Cavtatu jednak się nie wybierzemy.
                      Planowaliśmy w tym roku zwiedzić Kotor, ale po tym, co tu przeczytaliśmy, chyba
                      na razie damy sobie spokój. Dwa lata temu byliśmy na wycieczce w Dubrowniku,
                      zajęło nam to cały dzień, a wieczorem był problem z dostaniem się na prom na
                      Korculę. Jaką trasą jechałeś do Chorwacji? My mamy serdecznie dosyć
                      gigantycznych korków na najbardziej uczęszczanej trasie przez Plitvice i chcemy
                      spróbować jechać przez Banja Luka - Mostar. Chorwaci twierdzą, że jest to dobra
                      i spokojna trasa, ale nie mogę znaleźć nikogo, kto by tamtędy już jechał.
                      • Gość: MaciejK re: do Atka IP: *.radiomerkury.pl 21.04.02, 17:43
                        jeśli jedziesz z Warszawy to opłaca się jechać przez Bośnie ale przez Tuzlę,
                        Sarajewo, Mostar. To jest część chorwacko-muzułmańska i nie ma zadnych
                        problemów z przejazdem(wiz w sezonie równiez nie wymagaja). Tą trasę znam tylko
                        od Sarajewa w dól(jestem z Poznania więc trasa przez Bośnie jest bez sensu-
                        bylem tylko na wycieczce w Sarajewie) Drogi mają wbrew pozorom wyższy standard
                        niz w Polsce, choć gorszy niz w HR. Trasa jest bardzo malownicza i jeśli nie
                        pojedziesz w weekend to i korków nie trzeba sie obawiac(w weekend w sezonie
                        jest bardzo duzy ruch bośniaków i spore kolejki na przejściu w Metkowacu). Nie
                        mozna przesadzać z prędkością bo na drogach sporo patroli.
                        Co do trasy przez Banja Luke to powiem tak-nie slyszałem zeby ktos tamtędy
                        jeżdził i to z prostego powodu-to jest część serbska z nienajlepszą
                        przeszlością. Niekoniecznie musi spotkać Was tam coś zlego ale na pewno
                        turystów tam jak na lekarstwo(przez Sarajewo jeżdzi bardzo duzo Węgrów, Polaków
                        a nawet Niemców) i wasz samochód będzie atrakcją nawet dla policji. Ja bym nie
                        ryzykował, choc moze i tam powoli wraca normalność.
                        Jedyny sposób na uniknięcie korków to jazda poza sezonem(tak w tym roku mam
                        zamiar zrobic) ew. jazda w srodku tygodnia. W zeszłym roku jechałem z piatku na
                        sobotę w I połowie sierpnia no i od Karlowacza(ok. 8 rano) w koreczku jechała
                        już z nami polowa Zagrzebia. Skończylo się na tym ze do Zagrzebia(900 km)
                        jechaliśmy 12 godzin a z Zagrzebia do Primostenu(kolo Sibenika) 8-9 godz.
                        PZDR
                        • Gość: Miniu Czarnogora 2002 IP: *.tlsa.pl 24.04.02, 15:24
                          Polecam - jest punkowski luz, zero problemów z policja (jezdzilismy pocalym
                          kraju przez 3 tygodnie 2 golfami i ani razu nikt nas nie zatrzymal), ludzie
                          otwarci i zyczliwi, nie lubia NATO, ale chetnie z kazdym rozmawiaja i nie beda
                          traktowac cie (jak w Chorwacji) jak chodzacego bankomatu - sa naprawde cool i
                          maja nasze slowianskie dusze; nie ma takiej nudy i komerchy jak w Chorwacji.
                          Duzo taniej (super kolacja na poziomie - winko, pizza, ryba, lub co kolwiek
                          innego w jakimkolwiek miejscu na wybrzezu, nawet w Budvie do 5-6 Euro); w
                          Herceg-Novi i Budvie zycie nocne kreci sie na calego - odjazdowe (jak na europe
                          wschodnia) techno-bary, pelno mlodych ludzi, kobiety oszalamiajace uroda i
                          poludniowym wdziekiem, chociaz troche wyniosle; Kotor wieczorem przypomina
                          wloskie miasto - full pizzerii, winiarni, pubow itp., infrastruktura duzo
                          lepsza niz wad morzem w Polsce; przyroda tez super, szczegolnie wybrzeze przed
                          i za Budva; kwatery, np. extra living-room, taras itp. za 5-6 euro od glowy;
                          jak ktos lubi imprezowac to alkohol wino/wodka za poldarmo.
                          Dla mnie Chorwacja (bylem tam juz ze 4 razy na calym wybrzezu, jest rownie
                          ladna jezeli chodzi o przyrode i totalnie zenujaca pod kazdym innym wzgledem w
                          porownaniu z czarnogora).
                          wady - ok. jest troche brudno, kiepskie zaopatrzenie w sklepach (i drogo w
                          stosunku cena/jakosc), codziennie na 2-3 godziny wylaczali wode biezaca okolo
                          poludnia; NIE POLECAM RODZINOM Z DZIECMI !!!!
                          Aha - nie ma tabunow sfrustrowanych polskich pseudoturystow - przynajmniej nie
                          slychac kurew i narzekan starych bab na kazdym kroku.

                          STAY COOL & TAKE CARE - MINIU

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka