Dodaj do ulubionych

Różni lekarze,różne diagnozy

07.02.06, 12:43
Wczoraj byliśmy po raz 6 z Pauliną na kontroli naczyniaka w klinice
katowickiej.Część naszych forumowiczów może pamięta,że pół roku temu
powiedziano nam tam,że naczyniak sam się ładnie zacżął wchłaniać, i co
najważniejsze,nie trzeba z nim nic robić.To powiedziało 3 lekarzy!
We wrześniu,bez mojej zgody następna (4 już) lekarka w tejże klinice bez
mojej zgody i bez spojrzenia do karty dziecka-nałożyła jej śnieg na
naczyniaka,twierdząc,że tak będzie lepiej.W październiku (5 lekarce)
powiedzieliśmy,że nie zgadzamy się na śniegowanie,bo tak powiedziano nam na
początku.Było OK.A wczoraj przyjęła nas 6 lekarka (ordynator i kierownik
kliniki zresztą) i powiedziała 1)Dziwi się nam,że nie zgadzamy się na
śniegowanie
2).Jak naczyniak zwłóknieje to już nic nie da się z nim zrobić
3)Czasem zdarza się,że naczyniaki się wchłaniają.ale lepiej śniegować
4)Niestety po śniegowaniu zostaje blizna,a naczyniak naszej Paulinki jest na
buzi
5) GDYBY TO BYŁO JEJ DZIECKO,TO BY ŚNIEGOWAŁA!

Zapisała w karcie,że rodzice nie zgadzają się na zabieg,kilka razy się
jeszcze nam dziwiła,powtórzyła to co w pkcie 5.
Pytanie do pana doktora i forumowiczów-dlaczego tak jest i co mamy w końcu
robić!
W maju następna wizyta-ciekawe co nam powie następny lekarz!Pozdrawiam,Bożena
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19168218&a=29624937

www.bede70.bobasy.pl
Obserwuj wątek
    • czuczilek Re: Różni lekarze,różne diagnozy 07.02.06, 15:36

      Nie wiem jakiego rodzaju Twój dzieciaczek ma naczyniaka ( płaskiego, jamistego)
      ale powiem na swoim przykladzie.
      Moja mama ze mną też jeździła do różnych lekarzy jak byłam malutka i też każdy
      mówił co innego...jeden ze sam sie wchłonie, drugi ze lepiej nie ruszać w
      ogóle, trzeci proponował usunąć póki jestem mała...ale to było 20 lat
      temu...mama bała się i zostawila naczyniaka z nadzieją że sie
      wchłonie ...niestety tak sie nie stało...ale teraz mamy inne czasy, inne metody
      usuwania...ja bym spróbowała usunąć...tym bardziej że jesśli jest to naczyniak
      płaski to rewelacyjny jest laser pulsacyjny barwnikowy-dostępny w Polsce :-)
      Sama wiem ajk to jest mieć naczyniaka-też mam go na twarzy-i wiem co Twoje
      dziecko będzie w przyszłości przeżywać -pytania co to, będzie się czuło inne,
      może nawet gorsze od innych dzieci, zresztą wszyscy wiemy jakie dzieci potrafią
      być okrutne :-( myśle że lepsza jest blizna od tej inności..pomyśl nad tym...
      wiem że matce trudno jest podjąć taką decyzję ale postaw sie na miejscu swojego
      dziecka i postaraj sie wyobrazić co będzie czuło kiedyś ( tym bardziej jeśli
      jest to dziewczynka ) i czy wolałoby mieć naczyniaka czzy blizne...nie wiem to
      jest moje skromne zdanie...sama przez to przeszłam razem z mamą...teraz na
      wlasną ręke..oczywiście ze wpsraciem mamy pozbywam sie naczyniaka i nie
      żałuje...:-)
      pozdrawiam ciepło
      AGa
      • bede70 Re: Różni lekarze,różne diagnozy 07.02.06, 15:42
        Paulina ma naczyniaka jamistego na buzi(w albumie Paulinka córka bede70) lub
        niżej link do strony ze zdjęciami.Pozdrawiam
    • monika_lwo Re: Różni lekarze,różne diagnozy 07.02.06, 18:02
      Ja sądzę, ze Wasz naczyniak nie jest bardzo wypukły i powinien się raczej
      wchłonać. Zobaczcie jak ładnie wchłaniają się naczyniaki w albumie. To trudna
      decyzja, ale Wasze dziecko ma dopiero roczek i czas na wchłoniecie zanim
      zacznie rozumieć, co ma na buzi. Podejrzewam, ze w wieku 3 lat moze nie byc po
      nim śladu. Śniegować, usuwać zawsze mozna z efektem blizny, więc jaki to ma
      sens?
    • dwyrzyk Re: Różni lekarze,różne diagnozy 08.02.06, 04:33
      Szanowna Pani Bożeno; Jeżeli mówimy o tym "drobiazgu" ze zdjęcia, to nie należy
      z nim Boże Broń! nic robić! Rozumiem, że zmiana już nie rośnie? Przede
      wszystkim nie chodzić tak często do kontroli! To usłyszycie Państwo mniej
      sprzecznych opinii. Zwłóknieje - to swietnie, bo na to właśnie czekacie. Może
      właśnie dlatego należy mieć JEDNEGO LEKARZA PROWADZĄCEGO? Pozdrawiam Dariusz
      Wyrzykowski
      • bede70 Re: Różni lekarze,różne diagnozy 10.02.06, 12:53
        Jeszcze raz dziękuję za Pana odpowiedź>przemyślałam jeszcze parę rzeczy i mam
        taką hipotezę,że lekarze hmm starszego pokolenia bardziej są skłonni do
        radykalnych posunięć,min właśnie śniegowania.Ci młodsi lekarze właśnie kazali
        mi nic nie robić,a starsze panie od razu rzuciły się na naszego naczyniaczka
        jak sępy.Może się mylę,ale tak właśnie myślę.Na razie czekamy aż nasz naczyniak
        zwłóknieje,i jeszcze raz dziękujemy!
        • rybka78 do bede70 23.02.06, 22:49
          Bożeno, nasze dzieci mają bardzo podobne naczyniaczki i są tez w podobnym wieku
          (Jacus urodzil sie 2 kwietnia 2005, a zatem jest dwa miesiace mlodszy) - mam na
          imie Wanda i Jacus figuruje jako "dziecko Wandy". Ciesze sie bardzo z tego watku
          i z odpowiedzi pana Doktora, bo spokojnie moge nic nie robic i czekac :) Bede
          sledzic losy naczyniaczka Twojej coreczki! pozdrawiam milo
          • bede70 Re: do rybki 78 24.02.06, 13:30
            Zobaczyłam sobie właśnie Twojego synka-faktycznie,jego naczyniaczek to prawie
            lustrzane odbicie naczyniaka Paulinki.Przez ten rok borykania sie z różnymi
            lekarzami doszłam do dwóch wniosków:
            -słuchać tylko naszego Pana dra Wyrzykowskiego
            -dużo cierpliwości i wiary,a wszystko będzie dobrze!Całuski dla Jacusia!
            Serdecznie pozdrawiam!
            • rybka78 Re: do rybki 78 24.02.06, 19:53
              Tak jest, sluchac tylko naszego Pana Doktora :) Juz chcialam sie do niego wybrac
              z misiem, a tu patrze, ze niestety musialabym wybrac sie az do Gdanska. Ale
              wyglada na to, ze i tak nie ma potrzeby, co bardzo mnie cieszy :) A wiec czekamy
              az sie nasze naczyniaczki zaczna wchlaniac! pozdrowienia cieplutkie Wanda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka