Dodaj do ulubionych

Macmiror....

03.08.04, 09:22
Dostałam go w nocy....wcześniej miałam Amotaks-( amoxicillinum) i nie dziłała-
antybiogram przyszedl późno- i nim mi rodzinka wykupiła i przywiozla ten
chemioterapeutyk- mialam już solidną gorączkę...moja infekcja opanowala drugą
nerkę- plecy bolaly strasznie...i brzuszek- ale tak inaczej- Co ja mam sie z
tą bakterią...ciągle jestem na antybiotyku- a ta malpa uaktywnia
się...Dzisiaj stan trzesawki w piersiach...chyba nerwoból...mam tabletke
polknąć po obfitym posilku- a tu nawet napój stoi w przelyku....nienawidze
chorowac...tym bardziej nocą....dobrze, że rano...co do tego specyfiku- to
jak najbardziej mieszane uczucia- wiem, że to juz nie pierwszy
trymestr....jejku- mam żal nawet do labolatorium- że wpisano w antybiogram to
świnstwo- jaby to była ich wina.....pozdrawiam....
Odrętwiała z przerazenia Bea
Obserwuj wątek
    • perissa Re: Macmiror.... 03.08.04, 10:17
      Bei, kochany Skarbie, najważniejsze, że jesteś już leczona - prawidłowo
      leczona. Antybiotyk brany wg antybiogramu to podstawa. Zobaczysz, że teraz z
      każdym dniem będzie lepiej, ból ustąpi, samopoczucie poprawi się i Twoja wiara
      w lepsze dni wróci.. Wiem, że Ci teraz ciężko. Ale pomyśl - nie ma już
      niepewności, masz już prawidłowe lekarstwa. Ja miałam w 5 mies. I ciąży takie
      świństwo (zakażenie wewnątrzmaciczne) - Enterococus.. (płody od tego
      obumierają). Dostawałam na to antybiotyk dożylnie.. Pamiętam jaki to strach. A
      Adaś urodził się bez śladów po tym leczeniu i tej bakterii smile) Głowa do góry,
      Kochanie. I wytrzaśnij skądś wreszcie to relanium, bo jestem pewna, że
      pomogłoby Tobie i Twojemu brzuszkowi przetrwać te trudne chwile. Całuję Cię
      mocno i jestem z Tobą myślami.
    • carina2004 Re: Macmiror.... 03.08.04, 11:32
      Bei,

      Biedna jestes, ale masz duze forumowe wsparcie! Mysle o Tobie i podziwiam
      jaka jestes ciepla i delikatna a zarazem wytrzymala jak stal. Zobaczysz bedzie
      dobrze i wszystkie bole i cierpienia pojda w niepamiec. Zycze Ci tego z calego
      serca i trzymam mocno kciuki!
      Carina
      • bei :):)kochane:):) 03.08.04, 11:58
        och...gdybym tu was tak miala w realu- to pewnie nie odczułabym chwili złego
        samopoczucia....ta moja wredna bakteria- to za każdym razem ma antybiotyk wg
        antybiogramu...i nic sobie nie robi....wraca infekcja po 4-5 dniach od
        odstawienia....najgorsze jest to- że przecież w ciaży- to niewielki jest wybór
        antybiotyków które można zażywać...eeeeechhhh aby tylko nic sie nie wdarło do
        mojego Artusia....
        Peri......jakie my mamy podobne historie ( te poprzednie ciaze)- tylko Ty
        biedactwo przeszłas większa traumę- Twój Aduś chorowal po urodzeniu....
        .....a moi chlopcy to po urodzeniu mieli( jeden i drugi) wodniaka
        jądra...stulejkę.....
        Jejku- Peri...powiedz mi jeszcze- pamiętasz taki wątek....albo tylko posty w
        wątku- o wpływie progesteronu na płod.....ostatnio przylazło mi cos do głowy-
        że mój synus moze miec malutkie te genitalia- skoro tak długo nie byly
        widoczne...teraz zamartwiam sie, że będzie mial problemy przez te dawki
        progesteronu...jejku- jestem glupia- robie wszystko- by te ciaze
        utrzymać...najważniejsze jest zycie dziecka- a tu już mi wchodza nowe
        problemy....ale to natura matek jest taka...Aga pisała, że klejnoty jej synusia
        są takie okazałe...a mi wydawalo sie..że są malutkie...calkiem inne niz na usg
        u Jedrka....buuuuuuu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka