hej dziewczynki!
niedawno bylam w szpitalu z powodu lekkiego plamienia i gin stweirdzil rozwarcie szyjki na
opuszke w badaniu zewnetrznym. plamienia juz nie ma a szyjka ponoc trzyma sie ladnie i
sztywno mimo tego rozwarcia (to druga ciaza, pierwsza bez zadnych komplikacji w trakcie,
tylko szyjka pekla przy porodzie). a w piatek zeszly bylam w Lodzi u prof. Respondek (ktora
powiedziala, ze dzidzius wzorowy i to jest najpieknijesza wiadmosc). obejrzala tez szyjke od
wewnatrz i powiedziala, ze rozwarcia ujscia wewnetrznego nie ma. czy to oznacza, ze mam
wieksze szanse dojechac do konca bez przygod? bo musze przyznac, ze podbudowala mnie
ta wiadomosc. 8.11 ide do mojego ginekologa, kupil sobie nowy sprzet (o niebo lepszy) to
moze mi powie cos dokladniej na temat tej szyjki). ale pomyslalam, ze Wy jestescie
doswiadczone to mi cos powiecie

podobno mam tez nietypowe lozysko - mniejsza czesc jest na scianie przedniej a wieksza na
tylniej, le to ponoc nic takiego - taka smieszna uroda jak powiedziala pani Profesor