kama.garbi
20.03.06, 20:04
Witajcie,
a miałam zaglądać do Was tylko czasami...
Pewnie większość mnie skojarzy ze "stratą..."to już 10m-cy jak nie ma Werki
a ja jestem w ciąży
no i się zaczęło 6tc plamienie szybko na Polną usg jest Maleństwo serduszko
już nawet biło dostałam luteine 2xdziennie
po tygodniu plamienia wracają więc dodatkowo kaprogest co 3 dni
no i hasło delikatnie odkleja się kosmówka nic mi to nie mówi a że od
przeszło tygodnia leżę plackiem nawet nie sprawdziłam w necie
dziś 8t2d i niby jest lepiej nie ma cały czas plamienia choć i na początku
było rozsądnie analizując skąpe i brunatne a nie żywa krew
no ale rozumiecie że każda wizyta w toalecie to dla mnie straszny stres
boję się a po progesteronie mam chyba już depreche bo czasami rozryczę się na
wspomnienie tego co było; tego że Weroniki nie ma z nami, no i że znowu coś
nie tak tym razem już od samego poczatku
ale wierzę, że Nasz Aniołek czuwa nad rodzeństwem, wierzę