Gość: Bob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.08, 08:06 Jakie perfumy polecacie dla żony w prezencie powyżej 40-tki z Paryża.Proszę o radę bo się na tym nie znam-BOB Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
janou Re: Perfumy z Paryża 16.12.08, 11:26 Ja od mniej wiecej 30 lat tylko N° 5 CHANEL:) ale zalezy czy blodynka czy brunetka,na co dzien czy tylko na wieczor? kilka przykadow dla blondynki; Chanel-n°5,n°19 Dior-Miss Dior,Diorella Yves St Laurent-Rive Gauche, Karl Lagarfeld-Chloé Guerlain-Jardins de Bagatelle,Trésor Nina Ricci-L'Air du Temps,Nina dla brunetki i bardziej na wieczor Dior-Poison Guerlain-Shalimar Lancôme -Magie Noir Patou-Joy Guy Laroche-Fiji Jean Louis Scherrer-Nuits Indiennes a z tej listy ja bym wybrala dla blondynki Chanel n°5,a dla brunetki Shalimar:) Odpowiedz Link Zgłoś
miriam_73 Re: Perfumy z Paryża 16.12.08, 12:23 A co mają perfumy do tego czy ktoś jest blond czy ciemny??? Co za kosmiczna bzdura! Pytanie zasadnicze nad którym musisz się zastanowić to jakiego typu zapachy lubi druga połowa? Kwiatowe? Korzenne? Drzewne? Orientalne? Słodkie czy świeże? Jakich używa obecne (to może być trop, żeby cos podpowiedzieć)? W życiu nie odważyłabym się w ciemno rekomendować np. Piątki... To trudny zapach, do którego trzeba sojrzec. Btw. jestem brunetką i chetnie go używam. Jeśli już chcesz coś ciekawego, to raczej sugerowałabym Ci cos, co w Polsce bądź jest w ogóle niedostępne, bądź trudno dostępne. Wszystkie ww. przez janou sa dostepne w Polsce. Np. linię "pałacową" Serge'a Lutensa, która jest do kupienia wyłącznie w Paryżu w salonie firmowym w Palais Royal (tuz obok Luwru). Albo cos np. z zapachów Pierre'a Montale (przy Pl. Vendome). Albo "limitowanki" i zapachy dostępne tylko i wyłącznie w salonie firmowym np. Guerlain (na Polach Elizejskich, stacja George V) lub Chanel. Możesz sie tez rozejrzeć w działach perfumerynych np. printemsa (moają doskonałą kolekcję zapachów rzadkich, np. Maitre et Gantier, Dyptique, Caron, Coudray, Frapin, Kilian - cały "narożnik" w dziale perfumeryjnym, albo w La fayette (imho gorzej zaopatrzony). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BoB Re: Perfumy z Paryża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.08, 13:33 Żona lubi zapach Herbaty,pożeczka czarna,używa z Avonu For Avay chyba tak to się pisze bo ściągnołem z flakonu nazwę.Dziękuję za rady Odpowiedz Link Zgłoś
felinecaline Re: Perfumy z Paryża 16.12.08, 14:26 Mylisz sie Miriam, sa perfumu bardziej lub mniej odpowiednie dla okreslonych karn Odpowiedz Link Zgłoś
felinecaline Re: Perfumy z Paryża 16.12.08, 14:28 ;-((( ucieklo za wczesnie. Powtarzam: sa perfumy bardziej lub mniej odpowiednie dla okreslonych karnacji (blonde/brune) a to chocby z powodu fizjologii i biochemii skory. Odpowiedz Link Zgłoś
miriam_73 Re: Perfumy z Paryża 16.12.08, 15:09 Taaak? A skąd ta wiedza i jak klasyfikować ową "odpowiedniość"???? Aha, nigdy nie byłam blondynką, mam ciemną karnację, a każdy jeden zapach "dla brunetek" przyprawia mnie o mdłosci. Jak to wytłumaczysz w ramach "odpowiedniości" fizjologiczno-biochemicznej??? Odpowiedz Link Zgłoś
janou Re: Perfumy z Paryża 16.12.08, 17:29 miriam_73 napisała: > Taaak? A skąd ta wiedza i jak klasyfikować ową "odpowiedniość"???? ---------------- Bo Feline jest lekarzem we Francji,to po pierwsze po drugie,pisalam o wlosach a byloby bardziej dokladnie pisac o skorze,myslalam ze jednak zrozumiesz. po trzecie ,z savoire vivre masz problem,poczytaj tu:) www.hku.hk/french/dcmScreen/lang2043/etiquette.htm a tu o blondes et brunes et les parfums,szczegolnie "comment la peau fait-elle vibrer les odeurs? www.toutenparfum.com/miniguide/petit_guide/petitguide2006.php Odpowiedz Link Zgłoś
asiek31 Re: Perfumy z Paryża 16.12.08, 17:48 Przewodnią nutą perfum Hugo Bossa - Deep Red jest właśnie czarna porzeczka - ja jestem w nich od wielu lat zakochana:) Asia Odpowiedz Link Zgłoś
felinecaline Re: Perfumy z Paryża 16.12.08, 18:24 Dzieki, Janou, ale nie sadze, aby les demoiselles to przekonalo ;-D Coz, faktem jest, ze studia medyczne sa mocno przeciazone "nieprzydatna teoria", czasem jednak ta teoria moze jednak oddac przysluge. Fakt jest taki, ze brunetki zazwyczaj maja cere bardziej tlusta, co wynika z wiekszej ilosci gruczolow zwanych epokrynowymi, wytwarzajacych miedzy innymi substancje zapachowe w tym nie tylko oslawione feromony. I owe substancje moga korzystnie lub niekorzystnie reagowac z takimi czy innymi skladnikami perfum. Nie kazda stara teoria jest koniecznie glupia. Odpowiedz Link Zgłoś
janou Re: do Feline 16.12.08, 19:26 Felinecaline napisała: > Dzieki, Janou, ale nie sadze, aby les demoiselles to przekonalo ;-D ------- Gagné!!!)))) bizzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz Odpowiedz Link Zgłoś
suss_kind Re: Perfumy z Paryża 16.12.08, 19:37 felinecaline napisała: > Dzieki, Janou, ale nie sadze, aby les demoiselles to przekonalo ;- D > Coz, faktem jest, ze studia medyczne sa mocno > przeciazone "nieprzydatna teoria", czasem jednak ta teoria moze > jednak oddac przysluge. > Fakt jest taki, ze brunetki zazwyczaj maja cere bardziej tlusta, co > wynika z wiekszej ilosci gruczolow zwanych epokrynowymi, > wytwarzajacych miedzy innymi substancje zapachowe w tym nie tylko > oslawione feromony. > I owe substancje moga korzystnie lub niekorzystnie reagowac z takimi > czy innymi skladnikami perfum. > Nie kazda stara teoria jest koniecznie glupia. Gruczoły nazywają się Apokrynowe. Przynajmniej w Polsce ;-) Strasznej agresji uczą teraz na studiach medycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
felinecaline Re: Perfumy z Paryża 16.12.08, 20:15 Dzieki za poprawienie bledu e>a ;-D a gdzie mianowicie ta agresja? Odpowiedz Link Zgłoś
miriam_73 Re: Perfumy z Paryża 16.12.08, 18:48 "Bo Feline jest lekarzem we Francji" Co ma piernik do wiatraka??? Lekarze są nową wyrocznia delficką? Zwłaszcza z Francji? Zwłaszcza w zakresie kosmetyki i perfumiarstwa? Zadałam Ci konkretne pytanie, nie umiesz na nie odpowiedzieć, lecz atakujesz pesonalnie pouczając o savoir vivre. Przyswój sobie zatem jedną zasadę - jesli nie wiesz czegoś na pewno i nie potrawisz tego wiarygodnie potwierdzić (a jakas internetowa stronka niewiadomego pochodzenia czy zdanie "lekarza z Francji" nie jest tu żadnym powtierdzeniem rzetelności informacji którą puszczasz w eter), to lepiej nic nie pisz. Po co wprowadzac ludzi w bład? "po drugie,pisalam o wlosach a byłoby bardziej dokładnie pisać o > skorze,myslalam ze jednak zrozumiesz." Wyrażaj się zatem precyzyjniej, to nie będziesz miała sytuacji, że ktoś czegoś nie zrozumie. Poza tym równiez w tym zakresie kobinacji i wariantów jest mnóstwo. Za dużo czytasz głupot w internecie i traktujesz je jako prawdy objawione. Zwłaszcza niewiadomoego pochodzenia. Warto troche zainteresować się perfumami od strony praktycznej. Empiria jest niezastąpiona. To tyle, bez odbioru. Odpowiedz Link Zgłoś
coralin Re: Perfumy z Paryża 16.12.08, 18:15 Podział nieco przestarzały. Dlaczego zatem Tresor reklamowała brunetka Isabella Rosselini, a potem również brunetka Ines Sastre? Dlaczego Joy Patou używała chłodna blondynka od Hitchocka, a potem księżna Monaco Grace Kelly? A Opium dla kogo według Twojego schematycznego podziału? Odpowiedz Link Zgłoś
elve Re: Perfumy z Paryża 16.12.08, 18:22 Precz ze schematami :) Perfumy należy dobierać wyłącznie według osobistego gustu, a nie koloru włosów czy nawet płci. Odpowiedz Link Zgłoś
elve Re: Perfumy z Paryża 16.12.08, 18:24 A odpowiadając bezpośrednio na pytanie: coś co już zna i lubi w formie ekstraktu - w Polsce raczej trudno dostać czyste perfumy, we Francji dużo łatwiej się na nie natknąć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yaris Re: Perfumy z Paryża IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.08, 08:37 Witam serdecznie, w maju przyszłego roku wybieram sie do Paryża. I korzystając z tej okazji chciałabym również nabyć perfumy. Proszę mi jedynie powiedziec, jak kształtują sie ich ceny w porównanniu z cenami w polskich perfumeriach? Paryskie perfumy to juz legenda, zawsze chciałam takowe mieć. Czy sa tańsze niż perfumy w naszych sklepach? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
miriam_73 Re: Perfumy z Paryża 17.12.08, 09:58 Na chwilę obecną - zazwyczaj porównywalnie z polskimi, jesli chodzi o zapachy popularne dostępne w sieciach typu Sephora czy Marionnaud, duzo zalezy od bieżącego kursu euro. Natomiast sporo zapachów tzw. niszowych - tam jest zwykle tańsza, chociaż tez stuprocentowej reguły nie ma. W listopadzie za część zapachów o pojemności 50 ml płaciłam w przedziale od 50 do 65 euro w zależności od zapachu, za Lutensa w salonie firmowym 83 a za Kiliana 165. Wszystko zależy od marki :) Legenda polega przede wszystkim na tym, że tam jak wejdziesz do porządnego salonu lub działu kosmetycznego to zrozumiesz co to jest "duzy wybór" ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
coralin Re: Perfumy z Paryża 17.12.08, 13:19 Wiele z perfum jest dostępnych i u nas i są w podobnych cenach. Tak jak napisała Miriam warto poszukać wśród perfum niszowych, mało znanych u nas lub jak pisała Elve wśród ekstraktów czyli czystych perfum. Ekstrakty są nawet w sieciówkach, niszy i starszych francuskich klasyków warto poszukać w sklepach firmowych, odwiedzić salony Lutensa, Guerlaina, L'Artisan, Anick Goutal... Odpowiedz Link Zgłoś
mair Re: Perfumy z Paryża 19.12.08, 11:25 troche ze zdziwieniem czytam wasze wypowiedzi, wlosy, kolor skory i co jeszcze ? a mnie kiedys pouczano, iz perfumy powinno dobierac sie do zapachu (potu) skory i ze jest to sprawa wyjatkowo indiwidualna, po wieloletnim wyprobowaniu ja z zona uzywamy najchetniej Boucheron, uzywanie tych samych perfum jest o tyle wazne, ze np. w domowych warunkach zapachy sie nie gryza, goscie przyzwyczajaja sie do specyficznego "zapachu domu", "kuchni domu", "win pitych w tym domu" i wogole atmosfery "tego domu", zawsze slyszymy od wchodzacych gosci "ach, jak tu u was milo" Odpowiedz Link Zgłoś
felinecaline Re: Perfumy z Paryża 19.12.08, 12:11 Piszesz ..."do zapachu potu"....- bol w tym, ze pot "normalny " w warunkach fizjologicznych nie ma wlasnego zapachu, nabiera go dopiero pod wplywem warunkow zewnetrznych (utleniajac sie rozkladaja sie pewne jego skladniki i pojawia sie czasem nawet dosc nieprzyjemny zapach. Pot ma wlasny zapach tylko, jesli pochodzi z pewnej czesci gruczolow (apokrynowych) w sytuacjach podniecenia erotycznego (feromony). Najwieksze znaczenie w tym nader spornym problemie ma poziom pH skory - jej mniejsza lub wieksza kwasowosc (slawny "kwasny plaszcz"). Odpowiedz Link Zgłoś
mair Re: Perfumy z Paryża 19.12.08, 17:50 dzieki za trud wyjasnienia ale jest ono dosc ogolnikowe i mylace, "pot ma zapach" zawsze ma zapach, czesto nawet nieprzyjemny zapach, jesli chcesz sie dowiedziec wiecej wpisz na google.pl "pot" a dowiesz sie wiecej na ten temat, zapach po nieszczesliwym polaczeniu z perfumami moze byc dla otoczenia nieznosny i czesto jest nieznosni, proponuje wiec przed kupieniem zawsze wyprobowac, szczegolnie perfumy z gornej polki cenowej, dac perfumom i skorze czas na "konsultacje" i nie kupowac perfum bo sa na czasie, bo sa modne, bo takie wlasnie uzywa kolezanka a wiec i ja chce je miec, perfumy to sprawa wyjatkowo indiwidualna jesli maja spelniac swoje przeznaczenie tzn. maja przyciagac i pociagac a nie odpychac czy odstraszac milego wyboru a co do cen, mozesz sprawdzic je sobie na www.perfumeshop.com Odpowiedz Link Zgłoś
felinecaline Re: Perfumy z Paryża 19.12.08, 18:51 Moge tylko powtorzyc to, co napisalam, wyraznie "stoi napisane" pot w warunkach fizjologicznych nie ma zapachu" i dalej "zapach ma pot wydzielany przez gruczoly apokrynowe w momentach podniecenia erotycznego (obecnosc feromonow). W niczym sie to nie kloci z tym, co istotnie znalazlam w zalecanym przez Ciebie artykule Wiki ;-D, zapewniam, ze czytalam sporo innych, obszerniejszych "traktatow" na ten temat - ot, "mus" wynikajacy z programu studiow. I powtorze: zapach potu zmienia sie pod wplywem utleniania sie jego skladnikow, pod wplywem akcji bakterii zyjacych na skorze i nawet pod wplywem temperatury otoczenia i temperatury ciala spoconego osobnika oraz roznych zachodzacych w jego organizmie zjawisk patologicznych np banalnie zwiekszone wydzielanie mocznika. I w gruncie rzeczy jestesmy calkiem zgodni, zwlaszcza co do jednego: indywidualnosci kazdego z nas i indywidualnosci doboru perfum (i innych kosmetykow zawierajacych substancje zapachowe. Pozdrawiam, zycze udanych wyborow i zadowolenia obdarowanych oraz Twojego z udanych wyborow ofiarodawcow. Odpowiedz Link Zgłoś
mair Re: Perfumy z Paryża 19.12.08, 21:03 cieszy mnie, ze mowimy tym samym jezykiem choc moze w nieco odmienny sposob, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
coralin Re: Perfumy z Paryża 20.12.08, 13:29 Na pewno zgodzę sie co do tego,że perfumy testuje i nosi sie na skórze. Bo reakcje z daną skórą mogą być różne. Ale rozgraniczenie na zapachy według karnacji czy koloru włosów wydaje mi sie niedorzeczne. Kupowanie perfum w ciemno dla kogos tez nie jest najlepszym pomysłem. Czasem dana skóra wydobędzie jeden składnik i zapach rozwija sie na niej płasko i nieciekawie, ale ten sam zapach na innej osobie moze przepięknie rozkwitnąć.Kiedy chcemy w Paryżu kupić zapach dla siebie musimy przetestować, ale w czasie podróży tez te testy bywają zawodne- często jesteśmy zmęczeni, jest specyficzna pogoda i spodoba nam sie zapach, który po przywiezieniu do domu wcale nam nie podchodzi. Zatem na prezent najlepiej z Paryża przywieżć ekstrakt perfum , których używa dana osoba. Albo zestaw miniaturek:) A dla siebie? Przetestować i jednak sie skusić (mimo ryzyka ewentualnej wpadki). Najlepiej na cos trudno dostępnego u nas, bo wtedy większa radocha:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BOB Re: Perfumy z Paryża IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 23:42 Dzięki za wszystkie wypowiedzi!Co prawda trochę sprawiłem niektórym Panią kłopot bo zamiast zająć się tematem wykłucały się.Dużo dowiedziałem się o perfumach i ludzkim ciele.Ja osobiście używam OLD SPAYSA i raczej nie planuję zmienić tego,ale Żona używa różnych raczej wód nie koncentratu i nie ma problemu z potem i nie ma specyficznego zapachu ciała.Pachnie tylko tymi wodami,których używa.Ceny plansują się od 50-150zł za flakonik.Nic Extra i dlatego chcę się szarpnąć na "coś" Paryskiego! Dziękuję za rady! Bob Odpowiedz Link Zgłoś