Gość: Jacek IP: 213.17.250.* 26.01.05, 16:06 Pomożecie mi z tą Marillevą ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bynek Re: Marilleva 26.01.05, 23:47 Według mojej wiedzy , nie jest to możliwe. W ogóle nie ma skipassa na Folgaridę i Marillevę. Żeby jeździć w obu miejscach musisz mieć skipass Skirama , który daje możliwość jazdy bez ograniczenia na jednej skiarenie i po jednym dniu na pozostałych w tym na Madonnie .Ale żeby swobodnie jeździć po tych dwu skiarenach powinieneś mieć skipass Superskirama. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: Marilleva IP: 213.17.250.* 27.01.05, 11:19 Oj chyba się mylisz bo na Folgaridę i Marillee to na pewno jest jeden skipas. Ponadto słyszałem ,ze po zapłaceniu 5 Euro można dodatkowopojeżdzić w Madonnie. Odpowiedz Link Zgłoś
bynek Re: Marilleva 27.01.05, 12:22 Folgarida i Marilleva to jest jedna skiarena. Madonna to już niestety inna. Napisałem - według mojej wiedzy. Tak przynajmniej wynika z oficjalnych cenników skipasów i z mojego narciarskiego doświadczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: Marilleva IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 14:44 Witaj Bynek, ciesze sie ze mnie nie zapomniałeś, a jeszcze bardziej ze sympatycznie :-) Co prawda w tym roku nie wybieram sie na narty, ale spiesze z pomocą co do "mojego" regionu: na pewno jest skipass lokalny Marileva / Folgarida. tak samo jak można kupić lokalny na samo Pejo oraz tylko na Tonale. na lokalny jeździsz tylko lokalnie. potem jest zwykła skirama - i to ona daje możliwośc jeździć po jednym dniu w każdej miejscowośći innej niż twoja lokalna. i dopiero trzecim stopniem jest superskirama - na niej jeździsz bez ograniczeń po wszystkim ile chcesz. poczytaj tutaj: www.marilleva.info/ing/prezzi_skipass.asp Co do Madonny - jak się zjeżdża na łacznik Folgarida / Madonna jest przy wyciągu o wdzięcznej nazwie gencjana "granica" wyraźnie zaznaczona tablicą ze stąd obowiazuje karnet albo Madonna albo trzeba miec skiramę. nie pamiętam zadnej info o możliwości "poszerzenia" lokalnego skipasa na Madonnę... szukam w necie ale tez nic nie ma. jednyne co na pewno mozna, to jak się zjedzie na gencjane to sobie kupić skipass dzienny, albo taki na przedpołudnie lub popołudnie i na nim pojeździć, a potem o własciwej godzinie wrócić na swoją stronę. trzeba tylko dobrze pokombinować - tak aby na dole kolejki jadącej na samą górę na Vivianę (tej przy której jest mostek) znaleść się przed końcem czasu na skipasie. Z góry bowiem można już spokojnie zjechać łagodną niebieską traską (12) która łaczy sie ze zjazdem gencjany - tą końcówką co po południu bywa tłoczna i trochę rozjechana - na sam dół wyciagu wjeżdżającego na Monte Vigio. Odpowiedz Link Zgłoś
bynek Cześć mm ! 27.01.05, 15:41 Pewnie , że pamiętam. Tak jak już pisałem , odwaliłaś wtedy kawał dobrej roboty i na pewno wielu forumowiczów skorzystało z Twoich opisów. Nie wątpię w to ,że jesteś sympatyczna bo wynika to z Twoich postów , sympatycznych i życzliwych. Pewnie już wiesz , jadę tam w marcu na 2 tygodnie i to wszystko przyda mi się także. Ja z całą pewnością wybiorę supreskiramę na 13 dni. Zawsze wybieram max. Skipassy żeby nie mieć kłopotów i nie jeździć ciągle po tym samym. Zamierzam objeździć wszystko , łącznie z mt. Bondone i Paganellą. Szkoda , że w tym roku nie możesz pojechać ....,:)) może innym razem. Pozdrawiam Ciebie bardzo serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: Cześć mm ! IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 16:51 ja na Bondone i Paganellę nie dotarłam - głównie z braku auta, no i jednak czasu - rok temu mieliśmy tylko 7 dni. polecam poślizgac się na Lodowcu - w Tonale. i chyba najlepiej uderzyć tam z rana, zanim się sypną śpiochy i autokarowiczowie. potem niestety na wejście do gondolki trzeba poczekać nawet pół godziny!!! zazdroszczę ci tych nart Benek, ale my w tym roku uderzamy w daleką podróż na drugą stronę globusa. już szukam dobrego kremu z filtrem :-) cóż moje narty postoja do przyszłego roku, za to w tym roku moi rodzice jadą w "nasze" rejony. wynalazłam im miły hotelik w Pejo- Cogolo (mają auto więc jest luzik, nie martwią ich - jak mnie rok temu skibusy) nastawiają się nie tylko na narty ale też na baseny termalne w Pejo fonti. jedno co ci moge poradzić - skoro sam załatwiałeś nocleg - upomnij się (jeśli sami nie dadzą) o kartę gościa. chyba sie to po prostu visitors card nazywało... pogrzebię może sobie przypomnę. karta ta daje ci różne przywileje, min pozwala za friko jeździć autobusami po okolicy - nawet jak ci się z knajpy nie chce pod górkę wracać, czy ze sklepu - przydaje się to, oszczędza za każy przejazd euro :-) daje tez wstęp na basen chyba w Male, lodowiska i jakieś tam jeszcze przywileje. nam gospodarze dali od razu przy meldowaniu sie, ale wiem ze ludzie którzy przyjechali z grupą z polski do naszego hotelu w ogóle tych kart nie dostali. to taka "pierdółka" ale miło jak coś extra ci dają za friko :-) dużo śniegu ci życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm ta karta! IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 16:55 o to to było, tylko niebieskie :-) poczytaj sobie www.valdisole.it/valdisole/ing/Inverno/dimaro_folgarida_card.asp Odpowiedz Link Zgłoś
bynek do mm 27.01.05, 22:41 Tonale zaliczymy obowiązkowo zwłaszcza , że mamy mieszkanko w Ossanie a z to zaledwie 15 km. Będziemy własnym autem więc nie będzie problemów ze skibusami i dotrzemy wszędzie tam gdzie pozwoli superskirama .Wielkie dzięki za info o vacance CARD .Nie jestem jednak pewien czy w każdym pensjonacie w dolinie taką wydają. Zapytam o to mojego gospodarza. Jeżeli nie , to też nie problem bo transport mamy własny a na basen po nartach przeważnie sił już brakuje. Jeździmy raczej intensywnie i nie leniuchujemy na stokach ani w barach. Tniemy ostro od samego rana do zamknięcia kołowrotów. Dlatego po obiadku to już sił zostaje niewiele, zwłaszcza , że tak przez 13 dni. Jeszcze raz serdeczne dzięki za wszelkie informacje . Życzę miłych wakacji na drugiej półkuli , może napiszesz po powrocie gdzie byłaś i co widziałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: do mm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 10:16 to jak będziecie się tak eksploatować to polecam mimo wszystko baseny termalne w Pejo! takie wymoczenie w ciepłej kąpieli jest bomba, wszystkie zakwasy znikają jak reką odjął. co do karty - być może ni wszystkie miejsca ją dają. nastronce do której ci dąłam link jest gdzieś chyba lista kwaterek ją dających. my niby tez jeździloiśmy do oporu, ale to był tylko 1 tydzięń. jak jeżdżę na 2 tyg to zawsze w okolicach połowy pobytu robiliśmy dzięń lekki - rano narty po południu rekreacja, basenik te sprawy :-) napisz po powrocie jak było w tym roku w Italii, słyszałam ze teraz tam ostro pada (moja rodzina bardzo się z tego cieszy) ja pewnie skrobnę to i tamto - jak wiesz jak zacznę pisać to skończyc nie mogę :-) choc pewnie nie na ogólnym forum (ale dam ci zanć gdzie ;-) ) Odpowiedz Link Zgłoś
bynek do mm 28.01.05, 22:15 Zakwasy nam nie grożą . Przygotowani będziemy solidnie. Tym niemniej, kąpiele termalne na pewno nie zaszkodzą , warto spróbować. Czy możesz coś więcej na ten temat napisać ?? Czy sama próbowałaś?? No właśnie, nie widziałem na tej liście mojego gospodarza , ale to nie problem. Pewnie też zrobimy sobie jakiś lżejszy dzień. Czasem wymusza to pogoda. Oby tych dni nie było za dużo. Ale jak pogoda dopisze , to nie odpuścimy żadnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: do mm IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 14:07 no ja niestety ze względu na bardzo siędzący tryb życia nie specjalnie mam możliwość dobrego przygotowania rzed nartami organizmu i zawsze w pewnym momencie mam kryzysik :-) problem w tym ze jestem jak to mówi mój tatuś "żyleta" i tnę do upadłego jak inni jeżdżą "krajoznawczo" i do barów tez wpadam jak po ogień... a nieprzygotowane nóżki się w pewnym momencie buntują :-( Co basenów termalnych - akurat w Pejo nie byliśmy bo w zeszłym roku jak moze pamiętasz mieliśmy tylko 1 tydzień i każdej minuty bez nart mi było szkoda... ale w poprzednich latach gdy jeździliśmy w Okolice Bormio Livigno - tam korzystaliśmy z podobnego kompleksu! marzenie! naturalnie ciepłe lub nawet gorące źródła, rózne bąbelki i bicze wodne, naturalne sauny w grotach itp itd... no i to wszystko super zdrowe - na układ oddechowy, na skórę itp. wychodzisz po takiej sesji jak nowonarodzony! znikają wszystki bóle mięśni, zakwasy itp. poza tym totalny relaks. W bormio dawali tez jakieś specjalne wody do picia co to niby jakoś tam miały wpływać pozytywnie... jest to bardziej do wymoczneia niż popływania, ewentualnie jeden jakiś basen przed czy po do uregulowania temperatury. Ogólnie głównie totalny relax. serio świetna sprawa. jak macie całe 2 tyg to bardzo bardzo polecam!!! W Bormio można było nawet bez kostiumu wejść - dawali takie śmieszne wdzianka. Ale lepiej mieć własny kostium. Dają oczywiście ręczniki, dobrze miec klapki, ale to standard - basen to basen. A mam tez pytanko do ciebie. Może trochę śmieszne ale... meczy mnie cały weekend - jak się nazywa lokalny drink - mieszanka espresso i bombardino? podawany zazwyczaj w eleganckich szklanicach, leją bombardiono (lub gotowy VOW) na to szota espresso i bitą śmietanę na wierzch??? może pamiętasz? chce polecić mamie ale za cholerę nie pamiętam nazwy... HELP :-) Odpowiedz Link Zgłoś
bynek Re: do mm 02.02.05, 15:29 Niestety , nie wiem jak się nazywa ten specjał. Tak jak pisałem, do baru wpadam jak po ogień, zaspokoić najpilniejsze potrzeby i w drogę. Nawet nie pamiętam czy piłem coś takiego. Może koś inny z forum włoskiego będzie mógł Tobie pomóc. Z kąpieli termalnych w Pejo postaram się skorzystać. Mam nadzieję, że nie zamykają o 18 . pozdawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: Pejo IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 09:56 sory, coś mi nie działa jak powinno :-( nie jest źle zerknij tutaj: APERTURA ESTATE (da Maggio - a Ottobre) Tutti i giorni 08.00 - 12.00 - 15.30 - 19.00 Martedi e Venerdi 20.00 - 22.00 INVERNO (da Natale - a Pasqua) Tutti i giorni 09.00 - 12.00 16.00 - 19.00 Martedi e Venerdi 20.00 - 22.00 Giovedì orario continuato 09.00 - 19.00 jak chcesz to zerknij na ich stronkę - choć nestety działa tylko po italiańsku :-) www.termepejo.it/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm A Monte Bondone? IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 10:25 Bynek, a jeździłeś na monte Bondone? Moi rodzice mają ochote i tam poszaleć. czy wiesz jak jest z dojazdem? ile się jedzie, jaka trasa najlepsza? jakieś rady? w ich imieniu - wielkie dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
bynek Re: A Monte Bondone? 03.02.05, 12:28 Jeszcze nie jeździłem na Bondone . Niestety jest to spory kawałek , zwłaszcza z Pejo i do tego dojazd dosyć zagmatwany. Myślę , że może to być nawet około 2 godzin . My jednak jesteśmy gotowi nawet na takie poświęcenie i nie odpuszczę. Podobno widoki są pyszne i nie porównywalne z innymi miejscami , zwłaszcza z mt. Palon na Val di Fiemme i Trento . Trzeba jednak trafić z pogodą ,to znaczy wybrać właściwy dzień, żeby tego doświadczyć. Dla mnie to też ważna sprawa . Trasy raczej łatwe a poza weekendami dosyć puste. www.ski.it/images/arc_foto/skiarea_bondone.jpg Odpowiedz Link Zgłoś