Gość: m
IP: *.chello.pl
20.03.07, 20:17
Witajcie,
mam problem - siostra z mezem pojechala do Wloch samochodem...trzy dni
temu...niestety nie odezwali sie jak dotad, a zawsze dzwonili jak dojezdzali
na miejsce...komorki nie odpowiadaja...nie mam niestety namiaru na miejsce w
ktorym mieli sie zatrzymac...macie jakis pomysl jak mozna sprawdzic czy cos
im sie nie stalo???
Dzieki
m