Dodaj do ulubionych

pytanie z ciekawości

20.03.04, 17:00
czy dla osoby, która nigdy nie miała do czynienia z portugalskim (czy
hiszpańskim)portugalski jest bardzo trudnym językiem?
Obserwuj wątek
    • meenzer Re: pytanie z ciekawości 20.03.04, 20:23
      Nie zrozum mnie zle ale skad mam wiedziec skoro nie mialem z nim nigdy do
      czynienia. Jedyne co mi sie kojarzy to czeste s (sz) na koncu wyrazow.
      Wymowa chyba nie jest trudna ale w hiszpanskiej tv bardzo szybko mowia, tak
      jakby ktos im przystawial pistolet do skroni. Szcegolnie komentatorzy sportowi.
      • mrouh Re: pytanie z ciekawości 21.03.04, 21:56
        No, cóż, nie mogę powiedzieć, żebym znała portugalski, nie uczyłam się
        wcześniej, a i teraz robię to "na luzie" dla przyjemności i w rozrywkowy
        sposób:-) Znam francuski i trochę hiszpański. W piśmie nie wydaje mi się
        portugalski trudny, natomiast w wymowie- tragiczny:-) Nawet znajomość tych dwóch
        pokrewnych języków mi niewiele rozjaśnia... Pewnie to zależy od człowieka. Mnie
        trochę zszokowało to, że napisane rozumiem prawie wszystko, a powiedziane
        -prawie NIC:-(...
        • chiara76 Re: pytanie z ciekawości 22.03.04, 13:15
          a może Znasz jakiś kurs na necie nauki języka portugalskiego???
          Moje osłuchanie to kablówka no i oczywiście podczas pobytu.
          • mrouh Re: pytanie z ciekawości 22.03.04, 19:04
            Szczerze mówiąc, Chiaro, mam pliki kursu Assimil, ale nie mam książki. Widziałam
            tez na jakiejś stronie jakieś opowiadania i do nich plikidźwiękowe. Stąd wiem,
            że prawie nic nie rozumiem:-) Nie pamiętam adresu strony, ale mogę poszukać.
            Zaglądam często do książki "Język portugalski dla początkujących" i słucham 40
            razy dziennie Adriany Calcanhotto- znam na pamięć prawie słowa kilku piosenek:-)
            Ot, cała moja nauka.
    • kaye Re: pytanie z ciekawości 23.03.04, 15:55
      Nie znam portugalskiego i nie byłam w Portugalii (jeszcze!). Mój kontakt z
      kulturą tego kraju to głównie muzyka: Misia i Madredeus. Muszę przyznać, że
      dźwięk tego języka jest dla mnie strasznie "szeleszczący" co jest o tyle
      śmieszne, że to samo można powiedzieć o polskim.
      Gramatycznie ma chyba wiele wspólnego z hiszpańskim, ale ja tego nie "słyszę".
      • chiara76 Re: pytanie z ciekawości 23.03.04, 20:55
        W muzeum w Lizbonie babeczka sprzedająca bilety zaczepiła mnie skąd jestem i
        jak usłyszała, że z Polski, to stwierdziła, że nasze języki mają wiele
        wspólnego przede wszystkim właśnie w brzmieniu. Stąd moja ciekawość, czy jakbym
        chciała zacząć się uczyć, to chociaż może w wymową nie miałabym problemu.
        • mrouh Re: pytanie z ciekawości 23.03.04, 21:01
          chiara76 napisała:

          > W muzeum w Lizbonie babeczka sprzedająca bilety zaczepiła mnie skąd jestem i
          > jak usłyszała, że z Polski, to stwierdziła, że nasze języki mają wiele
          > wspólnego przede wszystkim właśnie w brzmieniu. Stąd moja ciekawość, czy jakbym
          > chciała zacząć się uczyć, to chociaż może w wymową nie miałabym problemu.

          Też się tym podobieństwem pocieszam. Mam wyczulone ucho na melodię języka, wiele
          razy zdarzało mi się, że rozpoznałam język nawet jeśli było słychać tak słabo,
          że trudno odróżnić słowa. Ale na portugalskim się przejechałam:-) To "sz" i to
          "prawie Ł" potrafi zmylić. Jak się słucha jednym uchem, można się nabrać:-)
          • mrufkaa Re: pytanie z ciekawości 23.03.04, 23:48
            Hmmm... wspolne to mamy samogloski nosowe... czy cos jeszcze? Faktycznie,
            szeleszczenie dobija, zwlaszcza ze dla mnie prawie kazdy osobnik szelescil
            inaczej:) Mam za soba 5 semestrow portugalskiego na uniwerku, z czego 2 z
            kompletnym idiota, ktory paplal "O portuniol perfeito", bylam w Portugalii 2
            razy i zawsze mowilam po hiszpansku, zeby z glodu nie umrzec:) Teraz czasem
            chodze na msze po portugalsku, ot tak, dla sentymentu, i niestety nie zawsze
            nadazam za kazaniem:)))
            • chiara76 Re: pytanie z ciekawości 24.03.04, 09:25
              mrufkaa napisała:

              Teraz czasem
              > chodze na msze po portugalsku, ot tak, dla sentymentu, i niestety nie zawsze
              > nadazam za kazaniem:)))


              A zdradzisz, gdzie można na taką Mszę iść?? Zaciekawiło mnie. Tym bardziej, że
              chciałabym nawiązać kontakty z Portugalczykami w W-wie powiedzmy.
              • mrufkaa Re: pytanie z ciekawości 25.03.04, 02:05
                W Londynie, niestety:)
                Na Fulham...
                • chiara76 Re: pytanie z ciekawości 25.03.04, 10:03
                  tia, to mi trochę nie po drodze:) pozdrawiam.
    • xavier111 Re: pytanie z ciekawości 28.03.04, 01:04
      Portugalski nie jest jakims specjalnie trudnym jezykiem. Moim zdaniem francuski
      czy niemiecki sa trudniejsze od portugalskiego.

      Chociaz jesli porownamy portugalski i hiszpanski, to wszyscy praktycznie sie
      zgadzaja ze hiszpanski jest latwiejszy od portugalskiego. Z powodu gramatyki
      (ktora w portugalskim jest troche bardziej skomplikowana, chociaz bez przesady)
      i wlasnie fonetyki. Glowna trudnoscia zwiazana z fonetyka portugalska jest nie
      sama wymowa (tego sie mozna szybko nauczyc) ale fakt ze tak jak (podobno) w
      arabskim nieakcentowane samogloski sa redukowane, co bardzo utrudnia
      zrozumienie jezyka mowionego. Np slowo ktore sie pisze "distante" wymawia
      sie "dsztant" (dotyczy to tylko wymowy europejskiej, w brazylii nie ma redukcji
      samoglosek. w ogole rowniez ppod wzgledem gramatyki brazyliski portugalski jest
      troche latwiejszy).

      A jesli chodzi o podobienstwa fonetyczne z polskim, to jakies tam sa, ale duzo
      wiecej podobienstw jest z rosyjskim (duzo palatalizowanych spolglosek, troche
      podobna intonacja, podobne samogloski).
      • yggy Re: pytanie z ciekawości 29.03.04, 12:29
        niemiecki trudniejszy od portugalskiego? z tym to ja sie nie zgodze. francuski
        tak. przynajmniej w portugalskim sa pewne reguly na wymowe (zasadniczo rozne od
        naszych, ale jednak) a francuski to dla mnie czarna magia. kiedys sie uczylem
        francuskiego i rozumialem tylko tyle, co bylo podobne do jakiegos kolwiek
        ludzkiego jezyka :-)
        ale wracam do tematu, trudno jest opanowac poprawna wymowe kilkunastu samoglosek
        i dyftongow portugalskich. no i jeszcze to ppiekielne infinitivo pessoal...
        • xavier111 Re: pytanie z ciekawości 29.03.04, 18:28
          No coz, to czy jakis jezyk jest trudniejszy czy latwiejszy zalezy glownie od
          naszych osobistych wrazen i doswiadczen. Z tego co wiem nie mozna definitywnie
          (naukowo) stwierdzic ze jezyk A jest trudniejszy od jezyka B. Czyli roznica
          zdan na ten temat jest dopuszczalna i normalna.

          Na przyklad wszystko co mowisz o francuskim w moim przypadku odnosi sie do
          niemieckiego. Nigdy nie kumalem o co chodzi w tym jezyku:) Dlatego juz nie
          musze dodawac ze dla mnie francuski jest o niebo latwiejszy od niemieckiego

          A jesli chodzi o infinitivo pessoal, to moze i jest piekielny (chyba cos
          takiego nie istnieje w zadnym innym europejskim jezyku). Ale musisz przyznac,
          ze jak sie go juz nauczysz, to jest on taaaaki wygodny. O ile prosciej jest
          powiedziec portugalskie "para fazeres" zamiast sie meczyc z hiszpanskim "para
          que hagas":)

          • yggy Re: pytanie z ciekawości 31.03.04, 12:22
            taaaa... troche w tym racji jest. ale podtrzymuje moj stosunek do francuskiego.
            niemiecki jest przynajmniej logiczny. ale portugalski jest piekny. ooojjj! jak
            sobie przypomne uliczne rozmowy sasiadow na mourarii... za serce az sciska,
            prawie jak "sami swoi" :-)
    • brasilka2 Re: pytanie z ciekawości 02.04.04, 12:31
      Jest na tyle latwy, ze u nas na portugalistyce po 1-szym roku musielismy juz
      czytac lektury i sluchac wykladow w tym jezyku. Ale mielismy zajecia 5x1,5
      godziny w tygodniu. I jakos poszlo. Potem jak od 3-go roku wszedl hiszpanski,
      to wszyscy zamiast po hiszpansku zaczeli mowic portuniolem, ale Hiszpanie
      rozumieli. Natomiast ci z sekcji hiszpanskiej jak sie zaczeli na 3-cim roku
      uczyc portugalskiego, to dalej mowili po hiszpansku i nie przejmowali sie
      portugalską wymową, nawet poziomu portuniola nie osiągnęli... :-)))
      • xavier111 Re: pytanie z ciekawości 04.04.04, 02:48
        No nie wiem czy to jest argument na latwosc jezyka. Na calym swiecie jak masz
        studiowac na uniwersytecie w jezyku ktorego nie znasz to daja ci rok na jego
        nauczenie sie a potem to juz wyklady i wszystko w tym jezyku. Moj znajomy
        pojechal studiowac do Chin i tez przez rok tylko chodzil na zajecia z
        chinskiego, a po roku juz chodzil na normalne wyklady z chinczykami. Studenci
        zagraniczni w Polsce tez chyba maja rok na nauczenie sie polskiego.
        • portugal1 Re: pytanie z ciekawości 04.04.04, 20:33
          Dla osoby przyjeżdżającej po raz pierwszy do Portugalii nie znającej ani
          hiszpańskiego, ani portugalskiego język ten wydaje się być bardzo trudny,
          szczególnie, jeżeli chodzi o zrozumienie mowy. Ale wszyscy znani mi Polacy
          (łącznie ze mną ;) ) po jakichś 2-3 miesiącach byli w stanie rozróżnić
          najbardziej potrzebne życiowe zwroty.

          Swoją drogą, w Lizbonie spotkałem kilku portugalskich studentów BIEGLE móiących
          po polsku! Tak, kiedy tam byłęm (2002) ok. 30 studentów Lizbonie uczyło się na
          tzw. studiach wschodnich naszego pięnego języka. Mówili naprawdę prawie
          bezbłędnie, zwłaszcza jeżeli chodzi o akcent i wymowę! I twierdzili przy tym,
          że polski jest łatwy i podobny do ich ojczystego!

          Wojtek
          portugal1@gazeta.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka