Dodaj do ulubionych

madera - do kamilltee

15.07.05, 14:07
hej, jak tam podboje rajskiej wyspy?

pobyt na maderze podzilibym na 3 etapy:
I. autko i objazdowka
II. levadas
III. porto santo

I. polecam trase www.madeira-web.com/PagesUK/tourmap.html
1. funchal
stara czesc miasta mozna spokojnie przejsc na piechote, wraz z restauracyjna
dzielnica santa maria i pieknym deptakiem przy marinie. kolacje mozna zjesc
na jednym z restauracyjnych statkow przy brzegu. koniecznie peixe espada com
banana (ryba miecz z bananem) i zupe pomidorowo-cebulowa. do tego duzo
pysznego piwa CORAL! no i wino madera oczywiscie :) Mozecie tez wskoczyc
sobie na balon i zobaczyc piekna panorame calej zatoki, poplynac na lowienie
merlinow, albo na niezamieszkale wyspy desertas - bardzo fajna wycieczka.
zostaje wam jeszcze nurkowanie, wycieczka piekna portugalska karawela (nie
pamietam nazwy), ogladanie delfinow, kasyno, etc. w biurze informacji
turystycznej na pewno pomoga wam zorganizowac czas wolny :)
2. monte
wjezdzacie kolejka linowa z funchal, idziecie do oblednie pieknego ogrodu
botanicznego monte palace tropical garden, potem do kosciolka nossa senhora
do monte, jeszcze troche spacerujecie po miasteczku i wracacie na saniach w
dol do funchal.
3. camara de lobos
zdjecia, zdjecia, zdjecia - magiczne, przecudnie fotogeniczne miasteczko o
leniwym klimacie, cieszycie sie widokami i pijecie kawe w ogrodku pod palmami.
4. cabo girao
drugi najwyzszy klif w europie, stajecie na samym klifie i robicie fotki temu
co macie pod nogami, widok bajeczny.
5. ribeira brava
sliczny kosciolek, miasteczko na 15 min albo i krocej, ladny palmowy deptak
6. ponta do sol
samo miasteczko nie ma w sobie nic specjalnego, ale widok z gory na nie jest
genialny. fotka.
7. calheta
warto, ladne ciche zapomniane miasteczko, od tego miejsca jadac caly czas na
zachod wybrzeze jest przecudne, warto zatrzymac sie w kazdym miejscu na
wybrzezu
8. jardim do mar
jak wyzej, chyba nawet ladniejsze
9. prazeres
nie bylem, ponoc warto
10. paul do mar
wystarczy zobaczyc zdjecie www.madeira-web.com/PagesUK/paul-mar.html ,
komentarza nie trzeba :)
11. faja da ovelha
nie bylem, co nie znaczy ze nie bedzie obledne
12. ponta do pargo
w tym miejscu jadac przez zachodnio-polnocna czesc wyspy krajobraz staje sie
blizszy azorom niz maderze. cudo, same miasteczko leniwe, bylem tu na swiecie
jablek, swietna sprawa. warto podjechac do latarni morskiej (farol) i zrobic
kilka fotek groznemu atlantykowi
13. porto moniz
kandydat do najfantastyczniejszego miejsca na maderze. koniecznie kapiel w
basenach skalnych. teraz zaczyna sie najbardziej pokazowa czesc wyspy -
polnocne zielone strome wybrzeze
14. sao vicente
jadac z porto moniz do sao vicente jest mnostwo slicznych miejscowosci do
zatrzymania jak np. seixal czy ponta delgada (moim zdaniem obowiazkowo). w
samym sao vicente jaskinie (nie wiem nie bylem) sliczny kosciolek z palmami i
malutki cmentarz z boku. ahhhh, jadac pn wybrzezem zatrzymujcie sie i
kupujcie przedziwne owoce sprzedawane przy drodze, pycha.
15. encumeada
najpiekniejsza droga przez gory na calej wyspie. cudo!!! widoki boskie!
koniecznie pojedzcie tez na PAUL DA SERRA - plaskowyz na samym szczycie
wyspy, caly we mgle, pusto, cicho, zblakane owce przebiegaja przez jezdnie,
klimat jak z horroru. obowiazkowo!
16. curral das freiras
miasteczko w dolinie pomiedzy wysokimi gorami, cudenko. fotka z gory jak nic!
17 i 18.pico do areiro i pico ruivo
dwa najwyzsze szczyty na maderze, warto kupic swietne welniane recznie
robione czapki zakrywajace uszy, no i fotki fotki fotki. i jest tez trasa
trekkingowa do przejscia, i z ruivo i z areiro.
19. ribeiro frio
warto zjesc pstraga (truta) ktorych hodowla znjaduje sie w tym uroczym
miasteczku w srodku lasu o egzotycznej roslinnosci
20. Santana
smieszne maderskie trojkotne domki, poza tym nic specjalnie szczegolnego
21. porto da cruz
urokliwe miasteczko, fotki
22. santo da serra
nie znam, wedle uznania
23. camacha
warto, kupic wiklinowa zabe :) fotki
24. lotnisko
25. machico
kilka fotek z miradouro (punktu widokowego) nad miasteczkiem, samo miasteczko
tez przyjemne
26. canical
kolejne fajne miasteczko
27. sao lorenco
warto isc na malutka plaze prainha, ale glowny cel to ok. 5h trekking na sam
koniec przyladka, powtzrzam na sam koniec, widoki beda obledne. jak
dojdziecie do domku z kilkoma palmami, idzicie dalej do gory. zabierzcie
wode, i wygodne obuwie, bedziecie przechodzili nad przepasciami i po klifach,
wrazenia gwarantowane. a nad wami beda lataly samoloty :D

to by bylo na tyle, jak na teraz postaram sie jeszcze cos dopisac o levadas i
o porto santo.

sciskam
m.

PS. polecam genialna strone z mnostwem informacji:
www.madeiratourism.org/pls/wsm/wsmwhom0.home?p_lingua=en&p_sub=1
PS2. jak z wilgocia na wypie? dajecie rade?
Obserwuj wątek
    • kamilltee Re: madera - do kamilltee 15.07.05, 15:32

      wyspa Madera... lipiec:
      oglonie dosc zachmurzona, slonce i plaza : bylismy dopiero 1 dzien ( z 5 juz
      spedzonych) :(

      temperatura non stop 22-23 C ... mieszkamy 10 km od Funchal zatem na razie
      glownie zwiedzamy Funchal... ktore jest dosc male. Odleglosci sa niewielkie na
      calej wyspie = z lotniska do Funchal ok 25 km i 15 E kosztuje taxi

      niedlugo Levady... buty mozna kupic na miejscu : sa swietne i tanie


      wkrotce wiecej
      Kamil
      • assim Re: madera - do kamilltee 15.07.05, 16:10
        a kiedy autko pozyczacie? no i jak sie wam wyspa podoba? samo funchal jest
        dobre ale na jakies dwa dni. co do levadas, to warto kupic przewodnik po
        levadas wydany przez sunflower ( tinylink.com/?obFHt1FBBw ) dostepny w
        kazdej ksiegarni na wyspie. do levad najlepiej dojezdzac autobusami -
        odjezdzaja z terminala w samym centrum funchal. zreszta w sunflower znajdziecie
        wszytskie informacje jak dojechac, o ktorej, co zabrac, mapki, etc. autko warto
        zostawic na objazdowke. poza tym warto pamietac o kolejkach linowych na wypie,
        jest ich kilka i sa swietne. a chmura wisi... typowe :)

        a co z wilgocia? jest bardzo parnie?

        sciskam
        a.

        PS. a gdzie dokladnie mieszkacie? jak sie nazywa miejscowosc?
        • kamilltee Re: madera - do kamilltee 18.07.05, 20:16
          wrażenia z Madery - reportaż specjalny dla Moderatora forum ;)


          Po tygodniu na wyspie mam już jakieś jej wyobrażenie. Przynajmniej tak mi się
          wydaje... podaje moje spostrzeżenia na gorąco nie gwarantując precyzji w
          podawanych kilometrach (w cenach tak ;). Takie spojrzenie "na gorąco" to coś
          czego mi brakowało w czasie przygotowań (poszukiwania w internecie) do wyjazdu -
          mam nadzieje, że moje wskazówki i opisy się komuś przydadzą - być może kogoś
          zachęcą a może kogoś zniechęcą. Zatem: niech Madera broni się sama ;)

          "Tropikalna wyspa" -> Klimat:
          Pomimo tego co słyszałem wydawało mi się, że ta wyspa na oceanie bedzie dość
          upalna. Jednak 3/4 czasu w okolicy w jakiej mieszkam p.d. GARAJAO
          (Cancela)(przedmieścia Funchal) pogoda jest... turystyczna. Oznacza to, że
          nadaje się do chodzenia w góry oraz do zwiedzania miasta. Nie nadaje się
          natomiast do plażowania. Nad tą częścią wyspy wisi czapa chmur,
          szaro-deszczowych z których jednak nie pada deszcz. Nad pozostałą częścią wyspy
          i oceanu widać ( z tarasu) słońce. Miejscowe powiedzenie brzmi: " na Maderze
          zawsze jest słońce - trzeba go tylko poszukać" (...samochodem ;).
          Temperatura 22-23C, wilgotność 50-60% nie jest parno!- można określić to jako
          "komfort cieplny" - to wartości niezmienne na południowym wybrzeżu w lipcu 2005
          od godziny 8.00 do 23.00 (czasem w nocy spada do 19C). Raz na kilka dni trafia
          się słoneczny dzień z temp. 25 C. Trzeba być ostrożnym, gdyż słońce opala
          również przez chmury i słyszałem o przypadkach, gdzie skończyło sie to
          poparzeniem słonecznym. Jednak krem z filtrem 25 to cokolwiek przesada - jak się
          niestety okazało. W górach jest raczej chłodno (nawet 15C) i dość nisko
          przelatują chmury: długie spodnie i koszula (oraz kurtka w plecaku) zapewnią
          komfort cieplny ;)

          Lotnisko:
          Ładne, niewielkie ( w porównaniu do wielkiego w Lizbonie) - wyremontowane w 2001
          r., obecnie, co ciekawe - część pasa startowego jest na filarach. Uwaga
          plecakowicze: plecaki nadane w Lizbonie jako bagaż niewymiarowy (obowiązek w
          TAP, ale bez dopłaty) zostały dostarczone na specjalnym wózku do hali przylotów
          w Funchal... o czym nikt nie poinformował zainteresowanych ;( , którze czekali i
          czekali i czekali przy taśmociągu.
          Z lotniska do Funchal jest ok 14 km autostradą i jak głosi napis w hali
          przylotów taxi kosztuje ok 15 E. Droga autostradą do Funchal to autostrada: max
          30 min.

          Funchal:
          Miasto ładne, ale niewielkie. Część hotelowo - basenowa (jedyne "plaże")
          znajduje się dość daleko od części historycznej. Jednak słowo daleko na wyspie
          to pojęcie względne - chodzi tu o odległość drogą z uwzględnieniem różnicy poziomów.
          - centrum Funchal można zwiedzić bez pospiechu w 1 dzień
          - na początek warto przejechać się "autobusem krajoznawczym" bez dachu ;) - za
          10 E (można z tym biletem jeździć do końca dnia autobusami miejskimi - żółtymi)
          - ogrody botaniczne i orchideii (w lipcu większość kwiatów już raczej nie
          prezentuje się tak dobrze jak w czerwcu, czyli były już lekko przekwitłe.
          Wegetacja na wyspie jest bardzo bujna i wspaniałe kwiaty rozną dziko przy drodze)
          - kolejka linowa na wzgórza i klasztor MONTE (10E) z okolicy dworca
          autobusowego. Powrót możliwy Toboganem (10E)- sanie sterowane przez 2 ludzi z
          tyłu (jak psie zaprzęgi ale bez psów ) zjeżdżające ok 10 km/h po asfalcie przez
          pół miasta - rzecz unikalna chyba na świecie. Wkrótce oddana będzie również
          druga kolejka łącząca ogrody botaniczne z Monte.
          - Z Monte można wybrać się na najbliższe Levady (niżej)
          - autobusowa komunikacja miejska: bilet zwykły 1 strefa ok. 0,90 E, 2 strefa
          1,30E, 3 strefa 1,90 E. Wjazd na Monte strefa B = 1,30 E. Autobusy jeżdżą mniej
          więcej co godzinę, bilety kupuje się u kierowcy ( nieco drożej) lub w kilku
          kioskach na ulicy biegnącej wzdłuż brzegu zatoki w strone portu (stąd rusza
          większość linii autobusów miejskich). Tamteż można otrzymać mapę miasta z
          rozkłądmai jazdy.

          LEVADY:
          to szlaki piesze biegnące wzdłóż kanałów (kanalików ;) irygacyjnych - Levady to
          specjalność wyspy, zbudowane przez Maurów w liczbie ponad 200 szt o łącznej
          długości kilkuset km transportują wodę z północnych stoków gór na południe (taka
          przynajmniej jest teoria ;). Wycieczki Levadami (czasem baaardzo extremalne
          szlaki na półkach skalnych i w tunelach przechodzących przez góry) są wielką
          atrakcją wyspy i ściągają miłośników gór z całej Europy.

          Ocean:
          Na południowym wybrzeżu ocean jest spokojny, dość chłodny ( w porównaniu z
          Adriatykiem ;) przejrzystość wody db. Warto zabrać maskę i rurkę (+ ew. płetwy)
          oraz buty do chodzenia po kamieniach - prawie wszystkie plaże są kamieniste.

          Podróżowanie po wyspie:
          Autobusowa komunikacja dalekobieżna - zajezdnia k/stacji kolejki. Plany jazdy do
          nabycia m.in. w informacji turystycznej (centrum "starówki") - autobusy jeżdżą
          drogami lokalnymi (w górę i w dół, bardzo wąskie górskie drogi) przez co czas
          przejazdu zajmuje im 3-4 razy więcej czasu niż przejazd z punktu A do B
          autostradą. Ceny raczej niewielkie: dojazd z pierwszych miejscowości obok
          Funchal do Funchal = 8 km za 1,30 E, a 25 km za 2,10 E.
          Opcją jest wynajęcie samochodu: nam się udało Clio/Polo 1,2 za 36 E/dzień (3-5
          dni). Powyżej 6 dni cena spada do 31 E/dzień.
          Opis miejsc znajduje się na forum dodam tylko, że północne wybrzeże warto
          zwiedzać w kierunku "przeciwnym do wskazówek zegara" czyli ze wschodu na zachód.
          Stara droga nr 101 została w części jednokierunkowa (krótkie odcinki, na które
          można zjechac z autostrady).

          Ceny:
          - są nieco wyższe niż w Warszawie, choć ubrania i buty są raczej tańsze. Buty na
          Levady zaczynają się o 25 E, za 50 E można już kupić dobre buty górskie z membraną.
          - lunch (bez napojów) w zwykłym barze ok 5 E, obiad w restauracji "dla turystów"
          ok. 10-12 E
          • kamilltee Re: madera - do kamilltee 22.07.05, 12:59
            I właśnie zacząłem drugą część urlopu... część plażową. Na całe szczęście
            poprawiła się pogoda i czapa chmur odpłynęła gdzies na ocean. Pogoda tutaj jest
            dośc dziwna. Najlepiej widać to z drugiego co do wysokości szczytów (1818m npm):
            widać chmury jakie gromadzą się na północy wyspy - w środkowej jej części. Góry
            biegnące przez środek wyspy są dla nich barierą, więc częśc południowa wyspy,
            gdzie przebywam jest bardziej słoneczna. Części północna jak wynika z moich
            doświadczeń jest częst w chmurach. Chmury gromadzą sie również i nad samą
            stolicą wyspy(mieszkam 10 km obok). Tylko oba krańce Maderay są przeważnie
            pozbawione chmur. Temperatura powietrza w lipcu 25-27 C więc żadne upały...
            słyszłem , że w Polsce jest cieplej.
            Co ciekawe: znalazłem informację , że w tej okolicy ilośc opadów deszczu w lipcu
            to 2 mm słupka na m-c... w porównaniu do 100mmm w styczniu. Faktycznie - chmury
            wiszą i nie pada. Ale jak pisałem - od dwóch dni chmur nie ma ;)
            Zatem chodzę pływac w Oceanie... z domu mam 20 min stromą ścieżką w dół do
            najbliższej plaży...Plaże piaszczyste na Maderze widziałem chyba trzy, reszta to
            plaże kamieniste. Najblisze zejście do wody dla mnie to winda, która zjeżdża z
            klifu P. da Oliweira na dół na betonowe tarasy z drabinką do wody ;) wyglądało
            to z początku nieciekawie, ale w sumie jest tu fajnie. Woda czysta, bez
            zawiesiny spotykanej na piaszczystych plażach-> od razu "głębia". Jest to
            siedziba jednej ze szkół płetwonurków co gwarantuje widoki w "głębię" przez
            skromną maseczkę z rureczką w jakie jestem zaopatrzony ;)
            Ryby kolorowe jak w filmie na kanale National Geografic ;)


            Pochodziłem i pojeździłem troche po górach... mają tu kilkadziesiąt
            szlaków/ścieżek turystycznych (Levady idą wzdłóż kanalików irygacyjnych a Veredy
            to zwykłe górskie ściezki). Planuję w następnym tygodniu przemaszerować klika z
            nich. Problem jest tylko z transportem. Nie wszędzie dojeżdżają autobusy, a
            wczoraj oddaliśmy samochód. Zresztą: takie spacery kończy się przeważnie w
            punkcie oddalonym od startu 5-10 km ścieżką, ale 20-40 km drogą.

            Z rozrywek: Ostatnio zapijam się odkryciem z Lizbony: wiśniówka ... mmmmm...
            dobra, choć w Lizbonie w miejscowym barze, z plastikowego kubeczka smakowała
            lepiej ;)

            Wyspa jest raczej rajem dla emerytów i miłośników biologii oraz górskich
            wycieczek. To na pewno nie Ibiza ;)
            A zresztą: bez samochodu, 10 km od miasta i tak nocne życie odpada.
            Zatem relax na tarasie z widokiem na ocean....
            • kamilltee Re: madera - do kamilltee 27.07.05, 14:02
              i już bliżej niż dalej... do wyjazdu pozostało trochę więcej niż tydzień.

              Rozrywki:
              Mieszkańcy Funchal bawią się dośc późno. Jedzą przeważnie późną kolację i w
              zależności od upodobań udają się do centrum handlowego lub do pubu. W centrum
              handlowym o 22.00 nie dziwi nikogo tłumek osób w sklepie sportowym lub RTV, nie
              dziwią matki z małymi dziećmi oraz dziadkowie. To dosyć miłe, że nie siedzą
              przed telewizorem ;)
              Wyjście do lokalu zaczyna się ok 22.00 od kilku drinków w kolejnych pubach.
              Polecam szczególnie dwa miejsca:
              1. cudowne, rozrywkowe miejsce, nowoczesny wystrój, dużo przestrzeni, piękny
              widok - byłoby na pewno rekomendowane przez warszawskie radio PIN 102 FM: w
              porcie w Funchal w starej "baszcie" na falochronie, wjazd windą na górę. Tak
              naprawdę jest tylko jeden powód by iść przed 1.00 w nocy: wstęp jest wtedy
              bezpłatny :)- pozatym raczej pusto i nikt nie tańczy. O 3.00, gdy ją opuszczałem
              ludzie dopiero się schodzili. Powiedziano mi, że to normalne, ludzie bawią się
              do 5.00.
              2. Camara da Lobos.. miejscowość w której obrazy malował Churchil podczas swojej
              rekowalescencji w latach 50tych (jedno z bardziej znanych zdjęć Madery). Za dnia
              miasteczko zrobiło bardzo marne wrażenie. To miasto portowe ze złą reputacją,
              nie było przyjemne przejście późnym popołudniem przez port, pełny młodych i
              straszych mężczyzn, spędzających czas na piciu (a młodsi na narkotykach, handel
              w porcie kwitnie). Jednak po zmroku ta sama okolica, a dokładnie jedna ulica
              starej portowej dzielnicy zmienia się w świetny (18e miejsce pełne ludzi
              (przyjeżdżają tu m.in. z oddalonego o ok. 10 km Funchal), gdzie co 2 metry jest
              bar serwujący lokalny hit: poncho (różne smaki owocowe + lód + alkohol+
              niewiadomoco)i Nikita (piwo z lodami, smakuje nieziemsko).

              Góry i levady:
              Zgodnie z planem śmigam po levadach oraz innych górkich ścieżkach na wschodzie
              wyspy(dojazd autobusem).
              Jako szcegół techniczny podam, że może i warto przeczytać przewodniki, choć
              większość "atrakcji" wypada w rzeczywistości dość blado ;). Myślę, ze warto
              kupić dobrą mapę i kierować się węchem -> ja nastawiłem się na widoki oraz
              cudowny nastrój wędrówki levadami w kierunku "z prądem płynącej wody". Nabyłem
              ciekawy wynalazek: mapa 1:40000; nie na papierze, ale na jakimś podkładzie
              "polymerowym" która jest wodoodporna i nie ma siły by ją podrzeć. Dzięki temu
              mogłem wysiąść z autobusu w dowolnym miejscu gdzie namierzyłem levadę i nie
              trzymać się kurczowo trasy z przewodnika ale ją modyfikować.

              Oto moje tips:

              - Sao Lourenco (wschodni koniuszek wyspy): CUDOWNE WIDOKI, jaszczurki jedzą z
              ręki na szczycie na samym końcu wyspu(w górę za domkiem z palmami), są dwie
              plaże gdzie można się wykąpać. Czas ( bez kąpieli) to 2,5 h w obie strony.
              - Szczyt wyspy Pico Ruivo (1862m npm): z Areiro przez Ruivo do Terxeira (4-5 h):
              niesamowite widoki, często wszystko chmurach. To prawdziwe góry; kawałki są
              ostre (przepaść, ostre podejścia)
              - Ribeira Seca -> Porto Da Cruz: trochę levady (1-2h), później podejście na
              przełęcz Boca do RISCO (0,5h)i dalej cudna i widowiskowa (przepaść) trasa
              północnym klifem wyspy z widokiem na Porto Santo (2h)
              - Lev das Tornos (od Lombo Grande do Monte = 4 h) ładna, kończy się dokładnie w
              Monte (tuz przed Monte jest mało znany, dość długi tunel pod Terreiro da Luta,
              pozwalający wyjść veredą na Corujera).
              - Lev Furado (Ribeiro Friko->Portela= 4 h) śliczna (sporo przepaści)



    • flakus Re: madera - do kamilltee 23.07.05, 12:08
      Cze Kamil. Tu Wojciechu. Dzis piatek, a pojutrze w niedziele wybywam z mamcia
      do portugalii. Zaczynam od Lizbony. Podpowiedz jakies fajniejsze miejsca i
      atrakcje, jesli znasz. Dzieki, papa
      • kamilltee Re: madera - do kamilltee 27.07.05, 14:01
        jest watek o lizbonie na tym samym forum
        proponuje trase na 3 dni
        pocztaj >:)

        kamilltee

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka