Dodaj do ulubionych

W Wielkiej Brytanii da sie zyc...

13.11.08, 00:14
gazetapraca.pl/gazetapraca/1,67738,5906099,Zostaje_w_Wielkiej_Brytanii.html


"W ciągu ostatnich kilku tygodni zewsząd dobiegały nas pogłoski o
masowych powrotach emigrantów do Polski. Miał nas do nich popychać
kryzys gospodarczy na Wyspach, słaby kurs funta oraz widmo masowych
zwolnień. Ale i ja i Wy ciągle jesteśmy w UK. No bo dlaczego
mięlibyśmy wracać, skoro w Polsce średnie zarobki są ciągle niższe
niż na Wyspach, bezrobocie jest tam ciągle wyższe, a w porównaniu z
innymi obywatelami Unii Europejskiej przeciętny Polak mieszkający w
Polsce jest zamożniejszy tylko od Bułgara i Rumuna?"
Obserwuj wątek
    • gassarbajter Re: W Wielkiej Brytanii da sie zyc?? nie mysle 13.11.08, 03:19
      owszem zarobki sa wyzsze jesli przeliczasz funt na zlotowke,,,,
      to jedno
      a drugie ,,, koszty utrzymania [zyciowe] sa w GB o wiele
      wyzsze niz w kraju,wiec na jedno wychodzi,co z tego ze zarobisz
      10f/godz,jesli wynajecie w miare dobrego mieszkania to wydatek
      1200 funtow do tego prad,ogrzewanie itd a cena benzyny?,a cena
      utrzymania lub kupna auta, a koszt zywnosci ??

      dlatego polacy mieszkaja na kupie w jedym mieszkaniu po 9 lub
      10 osob ,byle taniej ,oczywiscie w szajsowatych pelnych kolorowych
      z Indii,Pakistanu ,Marocca dzielnicach !

      dziekuje za taka Anglie !!!....heheehehhehehheheheh!!!
      • given5 Re: W Wielkiej Brytanii da sie zyc?? nie mysle 13.11.08, 23:27
        no bo w Polsze wszyscy w domach jednorodzinnych w luksusowych
        dzielnicach, nie? A popatrzyles dokladnie czym sie te ''luksusowe''
        (blokowiska) dzielnice w Polsce od tych pelnych Hindusow w UK
        rozniaBo dla mnie niczym.Moze i niektore nawet lepsze sa bo nikt
        mordy nie pruje 24 na dobe i smieci dookola nie rzuca! Popatrz
        dobrze!
      • prs69 Re: W Wielkiej Brytanii da sie zyc?? nie mysle 25.11.08, 10:57
        Rzadko mam ochotę na komentarz do bzdurnych opisów
        rzeczywistości,ludzi którzy nie mają pojęcia o czym piszą...krew
        mnie zalwewa kiedy to czytam jak mozna pisać takie bzdury nie mając
        pojęcia o realiach.Taaa ja nie zarabiam nawet 10 funtów,moje zarobki
        to 8,5/h ale stać mnie na wynajęcie NOWEGO(czy 2 letni budynek można
        nazwać nowym według Ciebie?)domu w którym są 3(trzy )
        sypialnie,tzw.salon,duza kuchnia z jadalnią oraz dwie łazienki.Dodam
        do tego,że o dziwo!!!mieszkam w nim tylko z żoną (która również
        pracuje)oraz 5-cio letnią córką.Wiesz szanowny kolego ile placę za
        ten slums???625 funtów miesięcznie ale podejrzewam ,że według Twoich
      • prs69 Re: W Wielkiej Brytanii da sie zyc?? nie mysle 25.11.08, 10:59
        Rzadko mam ochotę na komentarz do bzdurnych opisów
        rzeczywistości,ludzi którzy nie mają pojęcia o czym piszą...krew
        mnie zalwewa kiedy to czytam jak mozna pisać takie bzdury nie mając
        pojęcia o realiach.Taaa ja nie zarabiam nawet 10 funtów,moje zarobki
        to 8,5/h ale stać mnie na wynajęcie NOWEGO(czy 2 letni budynek można
        nazwać nowym według Ciebie?)domu w którym są 3(trzy )
        sypialnie,tzw.salon,duza kuchnia z jadalnią oraz dwie łazienki.Dodam
        do tego,że o dziwo!!!mieszkam w nim tylko z żoną (która również
        pracuje)oraz 5-cio letnią córką.Wiesz szanowny kolego ile placę za
        ten slums???625 funtów miesięcznie ale podejrzewam ,że według Twoich
        standardów nie jest to "w miarę dobre mieszkanie"
        Prąd-90Ł(ok 400zł) 3-miesiące,gaz ostatni rachunek 62Ł (ok.280 zł)za
        4-miesiące,zapomniałem jeszcze dodac ,że jezdzimy 4 -letnim trupem z
        przebiegiem 25tys.mil czyli ok 40tys.km za którego ubezpieczenie
        PEŁNE!!!(auto raczej duże 2 l. pojemności)tzw.OC+AC OD KRADZIEZY,
        WYPADKU Z MOJEJE I NIE Z MOJEJ WINY placę aż 28Ł/mies. co daje kwotę
        roczną z dodatkowymi zniżkami ok300 Ł(ok.1350zł).
        Benzyna której cena na stacji obok mnie na dzień dzisiejszy
        25/11/2008 wynosi O,89Ł (ok 4zł) o żywności nawet nie będę pisał bo
        na półkach w supermarkecie mam czesto te same produkty co w Polsce w
        cenach średnio 5-10% niższych.Owszem mieszkam ok 250 Mil od Londynu
        ale to,że nie wylądowałem w tym kołchozie uznaje za dodatkowy plus.
        LUDZIE NIE WIERZCIE IDIOTYCZNYM POSTOM KOLESI KTÓRYCH WIEDZA OPIERA
        SIĘ NA ROZMOWACH PRZY BROWARKU Z KOLEGAMI KTÓRYCH KOLEDZY BYLI,
        WIDZIELI I WIEDZĄ JAK JEST
    • prawdziwystarywjarus Jeszcze jak ! 13.11.08, 10:03
      polonia.wp.pl/title,Krzykn%B1%B3-%22wracaj-do-Polski%22-i-uderzy%B3-w-twarz,wid,10562873,wiad_media.html
      • gassarbajter angielska bida 13.11.08, 23:58
        jesli bym mial do wyboru siedziec w Anglii w slumsowatych
        dzielnicach pelnych kolorowych emigrantow z Afryki czy Indii, i
        wachac codziennie na korytarzu zapach ich gotowanych posilkow,
        jak i ogladac "czystosc" ktora trzymia wookol siebie,,to dziekuje
        za takie szczescie,wole wrocic do Gdyni,Gdanska itp na zwyczajne
        polskie osiedle,gdzie nikt przez okno nie bebeni muzyka z
        dalekiego wschodu .lub nie slychac afrykanskich bebnow.
        • elielieli Re: angielska bida 15.11.08, 17:51
          Ale posel ma racje, ta "poltyczna poprawnosc" sprawia ze
          Pakistanczycy moga im metro wysadzic w powietrze, wysylac dzieci na
          szkolenia do obozow terrorystycznych w Afghanistanie, Egipcjanie
          moga swobodnie zakladac organizacje terrorystyczne w EU a wszyscy i
          tak i tak wyzyja sie na Polakach jezeli mowa o imigracji.Cos tu
          jest nie tak.
          • szeelma Re: angielska bida 17.11.08, 22:35
            polonia.wp.pl/title,Na-emigracyjnym-wozie,wid,10577262,wiad_media.html
            • gassarbajter Re: angielska bida 18.11.08, 03:32
              no wlasnie !!,,to jest to ! jak w tym powyzej zalaczonym linku !
        • inka323f Re: angielska bida 18.11.08, 11:02
          Wybor zalezy tylko od Ciebie... nikt Ci go nie da i to co sobie
          wypracujesz, to bedziesz mial...
        • amaroola Re: angielska bida 18.11.08, 12:18
          gassarbajter napisał:

          > jesli bym mial do wyboru siedziec w Anglii w slumsowatych
          > dzielnicach pelnych kolorowych emigrantow z Afryki czy Indii, i
          > wachac codziennie na korytarzu zapach ich gotowanych posilkow,


          to bym na pewno wybral te alternatywe
          zmiast meczyc sie smrodem gotowanej kapusty "fmmfm" i flakow

          przynajmniej zapach tych gotowanych posilkow zapowiada super
          przyjemne wrazenia dla podniebienia.... no nie dla szowinistycznie
          polskiego, kapuscianego - oczywiscie :))

          hej koles, wyglada na to ze nie byles jeszcze nigdy w indyjskiej
          knajpie...

          nie wiesz, co tracisz, podaj numer konta, wysle ci te pare
          dolcow..... lubie by ludzie doswiadczali czegos czegos czego sie
          bardzo boja, a co jest zupelnie nieszkodliwe, ba ,,,jest zazwyczaj
          doswiadczeniem zycia - orgastycznym wprost (if you know what I
          mean;))) - idz do indyjskiej kmajpy na moj rachunek ..


          ....nic mnie tak nie wkooooorwia jak ksenofobia

          czolko ;))
          • ilonka45 Re: angielska bida 25.11.08, 13:18
            Nie przejmuj sie jakims kretynem rasista, pelno takich wszedzie,
            niedouczonych, z klapkami na oczach prymitywow. Ja akurat uwielbiam
            gotowac i naprawde sie ciesze, ze moge bez problemu dostac rozne
            produkty tanio do moich dan, kazdego dnia pichce cos innego, wczoraj
            upieklam udziec barani, zjemy go z pitta i salatka, jutro beda kulki
            miesne w sosie pieczarkowo-koperkowym, pojutrze kurczak po jamajsku.
            Wrocilam wlasnie z Polski i nie widze specjalnie roznicy miedzy
            tutejszymi a polskimi slumsami. Nie mieszkam z 10 Polakami.....aaa
            i zarabiam tyle, ile mi wystarczy na normalne zycie.
    • garsya Re: W Wielkiej Brytanii da sie zyc... 18.11.08, 18:20
      www.elondyn.co.uk/newsy,wpis,1110
      Z tego co widać, to jak najbardziej Polacy w ogóle nie są
      zainteresowani powrotami z Wysp. Takie opinie (że wracają) pojawiają
      się jedynie w mediach sprzyjających rządowi i w ustach rządowych
      polityków. A jak się okazuje jest zupełnie inaczej: oni tam zostaną,
      a wielu z nich na zawsze.
      • gassarbajter W Wielkiej Brytanii da sie zyc.? nie mysle 19.11.08, 01:08
        a co z atakami angolii na wszystkich polskich gassarbajterow ??
        ze odbieraja im prace i sa zagrozeniem dla ich bezpieczenstwa
        socjalnego !!!!

        Kryzys w Europie nasila sie !!,bedzie coraz wiecej zatragow i
        zamieszek na tle etnicznym ,nie tylko w Anglii ale i calej
        Europie .bo Europa byla i jest zamknieta na wszelkie inne nacje
        mimo ze szumnie i wielce tytuluje sie Uniom !!!!
        • wredzioszek Re: W Wielkiej Brytanii da sie zyc.? nie mysle 21.11.08, 06:55
          gassarbajter-troche chyba przesadzasz. od kiedy mieszkanie tutaj kosztuje 1200?
          i nie mow mi ze taniej to sa slumsy. nie przeginaj. powiem tak-da sie zyc. ale
          po pobycie tutaj swtwierdzam ze Polacy sa madrzejsi, ladniejsi,
          inteligentniejsi. szkoda mi tylko ze taki naprawde fajny narod jak my, mial taka
          historie, w konsekwencji czego musimy pracowac u ludzi ktorzy sa prawie
          analfabetami i ich sens zycia polega na czekaniu na piatek kiedy to moga uchlac
          sie w pubie jak swinie.na kazdym kroku widze przewage naszego narodu. pobyt na
          emigracji naprawde wzmocnil moj patriotyzm. tylko szkoda ze nasze panstwo
          wydziela glodowe pensje ludziom. to nie pozwala na godne
          zycie.szkoda.konsekwencja jest to ze osoby bez wyksztalcenia, poczuwszy ze maja
          wreszcie troche kasy, pluja na swoj kraj. a to blad. uwazam ze powinnismy byc
          zawsze patriotami, bez wzgledu na warunki ekonomiczne w jakich przyszlo nam zyc.
          w kraju czy na emigracji powinnismy byc dumni ze jestesmy z Polski. naprawde.
          polski uczen bije o glowe ucznia z Anglii, polska Sluzba zdrowia to raj i pelna
          kompetencja w porownaniu z ang paracetamolem wypisywanym na kazda dolegliwosc, w
          dodatku przez pielegniarke. bo lekarza to tutaj nie zobaczysz, a jesli, to
          bedzie korzystal z kompa do ktorego wpisze objawy i hop wyskoczy mu
          diagnoza!!hehe. a jak program sie popsuje to jest wieeelkie halo.powiem wiec-zyc
          sie da-ale nie popadajmy w euforie bo dostalismy funta, bo Polska ma znacznie
          wiekszy potencjal.a pelna micha to nie jest wystarczajacy argument by pluc na
          Polske.z drugiej strony, nie mozna pogardzac tymi ktorzy dla godnego zycia jada
          za granice szukac pracy. polskie stawki sa naprawde ponizej godnego zycia.
          reasumujac-zyc sie da, ale kocham Polske.i to jest moj wniosek z emigracji.
      • krupniok_pl 3mam za słowo, 19.11.08, 08:19
        bo w kraju i tak nie wiadomo co z nieudacznikami zrobić:


        polskatimes.pl/okladki/1,wydanie.html

        Tylko uważajcie tam na siebie:

        anglia.interia.pl/wiadomosci/news/brytyjczycy-odreagowuja-kryzys-na-polakach,1213260

        -----

        garsya napisał:
        A jak się okazuje jest zupełnie inaczej: oni tam zostaną, a wielu z nich na zawsze.
        • prs69 Re: 25.11.08, 11:05
          Rzadko mam ochotę na komentarz do bzdurnych opisów
          rzeczywistości,ludzi którzy nie mają pojęcia o czym piszą...krew
          mnie zalewa kiedy to czytam jak mozna pisać takie bzdury nie mając
          pojęcia o realiach.Taaa ja nie zarabiam nawet 10 funtów,moje zarobki
          to 8,5/h ale stać mnie na wynajęcie NOWEGO(czy 2 letni budynek można
          nazwać nowym według Ciebie?)domu w którym są 3(trzy )
          sypialnie,tzw.salon,duza kuchnia z jadalnią oraz dwie łazienki.Dodam
          do tego,że o dziwo!!!mieszkam w nim tylko z żoną (która również
          pracuje)oraz 5-cio letnią córką.Wiesz szanowny kolego ile placę za
          ten slums???625 funtów miesięcznie ale podejrzewam ,że według Twoich
          standardów nie jest to "w miarę dobre mieszkanie"
          Prąd-90Ł(ok 400zł) 3-miesiące,gaz ostatni rachunek 62Ł (ok.280 zł)za
          4-miesiące,zapomniałem jeszcze dodac ,że jezdzimy 4 -letnim trupem z
          przebiegiem 25tys.mil czyli ok 40tys.km za którego ubezpieczenie
          PEŁNE!!!(auto raczej duże 2 l. pojemności)tzw.OC+AC OD KRADZIEZY,
          WYPADKU Z MOJEJE I NIE Z MOJEJ WINY placę aż 28Ł/mies. co daje kwotę
          roczną z dodatkowymi zniżkami ok300 Ł(ok.1350zł).
          Benzyna której cena na stacji obok mnie na dzień dzisiejszy
          25/11/2008 wynosi O,89Ł (ok 4zł) o żywności nawet nie będę pisał bo
          na półkach w supermarkecie mam czesto te same produkty co w Polsce w
          cenach średnio 5-10% niższych.Owszem mieszkam ok 250 Mil od Londynu
          ale to,że nie wylądowałem w tym kołchozie uznaje za dodatkowy plus.
          LUDZIE NIE WIERZCIE IDIOTYCZNYM POSTOM KOLESI KTÓRYCH WIEDZA OPIERA
          SIĘ NA ROZMOWACH PRZY BROWARKU Z KOLEGAMI KTÓRYCH KOLEDZY BYLI,
          WIDZIELI I WIEDZĄ JAK JEST i jeszcze te wyssane z brudnego palucha
          informacje w mediach o masowych powrotach
          • papalaya gassarbajter 25.11.08, 12:41
            to koleś który n-lat temu za glebokiego duoerelu wyjechał do
            wyśnionej Hameryki z okolic Nowego Targu czy innych Moniek...wiadomo
            jak to bywało, bajeczki dla konsula, badź oboz przejsciowy w Zach.
            Europie i "kombatancka legenda"...potem klasyka czyli pokój w
            bejzmencie dzielony dziesięcioma innymi szczesliwcami, azbest,
            plejsy, janitoring...pierwsza używana kara grand am, zielona karta,
            30-letni morgeć na segment, paczki dla rodziny w Polsce, raz na 2
            lata wakacje, Waszyngton na tace w kosciele, skrzynak peweksowskiegi
            piwa dla zadrostnych znajomych itp itd...

            dziś czasy się zmieniły, Polska jak tak się rozwija, Polacy jako
            tako się dorabiają, moga podrozowac bez paszportow i wiz, moga
            pracować legalnie za granicą, więce takim jak on gula chodzi że inny
            dzisiaj mają to samo co on za kombatanctwo i 20 lat poniewierki za
            oceanem a jeszcze bardzie gula lata, ze nie mozna już w kraju robić
            takiego lansu jak w 15 lat temu, a na wyjazd stać już tylko raz na 5
            lat...i stad biorą się frustracje i skamlenie, ze wszscy polacy to
            hołota, że w Polsce jest tylko bieda i syf itd itp...

            żalosne, a teraz gassarbajter zabluzgaj i wydaj z siebie te buhy i
            hahy, którymi porozumiewasz się na codzień...
          • ratpoles_tamer Gratuluję szczęścia i zadowolenia 25.11.08, 13:01
            Tylko pozazdrościć.
            No, ale cóż. Nie każdego zadowala radość z wiązania końca z końcem, miłość do
            żony i córki.
            Niektórzy potrzebują od życia czegoś więcej.
            Być może dla Lublinianina ujeżdżanie wózkiem widłowym albo kręcenie kółkiem
            autobusu miejskiego przy czterdziestce na karku to szczyt ambicji. Może
            niektórych cieszy widok swojej emerytowanej matki pracującej fizycznie na saksach.
            Może i radością wielką jest wynajmowanie domku w wieku lat 40-tu.

            Ale widzisz kolego, na świecie są też ludzie, którzy od życia oczekują czegoś
            więcej, niż radość z jakichś tam niższych rachunków za prąd, gaz czy ubezpieczenie.

            Angol w Twoim wieku może być tam kierownikiem zajezdni, Ty nigdy.

            Zapamiętaj: dla Wasp'a zawsze będziesz tylko zwykłym wog'iem.
            • prs69 Re: Gratuluję szczęścia i zadowolenia 25.11.08, 13:49
              hehe dziekuje serdecznie za gratulacje nie zrewanzuje się złosliwą
              riposta z prostej przyczyny,w przeciwienstwie do ciebie nie chce mi
              sie czytac tfoich wczesniejszych postow i w przeciwienstwie do
              ciebie nie startuje w zadnym zyciowym wyscigu.
              zabolało misiu cos cie bardzo moze szczera prawda która opisałem ,
              nie po to zeby specjalnie się cieszyć z niskich rachunków i
              czteroletniego auta tylko zeby przytoczyć fakty. Moze podjezdzasz mi
              bo mam rodzine której ty nie masz.Syneczku chciałbym zebys
              wiedział ,że my wszyscy od poczatku mamy wybór,nawet moja matka
              która tu była pół roku i fajnie sie bawiła.Na zakonczenie bo nie mam
              zamiaru niezaleznie od kolejnych zaczepek leszczyków twojego pokroju
              wiecej odpowiadac rozczaruje cie ,że nie mam ambicji stania sie
              kierownikiem zajezdni chodz prawdopodobnie taka funkcja w twoim
              przypadku wpłynela by na rozszerzenie tfoich horyzontów.
              " dla Wasp'a zawsze będziesz tylko zwykłym wog'iem" czytajac to
              prawie spadłem z krzesła ze smiechu,zapewniam cie ,ze zapamietam to
              jako zywy dowód twojego poziomu
              na tym koncze pozostawiając cie w nieutulonej zazdrosci


            • franiaaa1 Re: Gratuluję szczęścia i zadowolenia 08.12.08, 21:52
              Dziękuję Ratpoles, bo właściwie nazwałeś moje myśli...
              Miło jest mieć pieniądze i patrzeć jak stan konta w Loydsie czy
              Barkleju rośnie, tym bardziej wtedy kiedy takie coś zdarza się
              pierwszy raz w życiu (piszę tu wyłącznie o sobie i o latach kiedy
              wystarczało tylko na zaspokojenie bardzo podstawowych
              potrzeb).Rozumiem tych, którzy pozostają za granicą dla tego typu
              bezpieczeństwa i z takich właśnie powodów. Gorzej znoszę już to
              kiedy ci sami ludzie mówią o Polakach w Polsce z nutką lekceważenia,
              tak jak Twój przedmówca. Zgadzam się natomiast z Tobą w pełni kiedy
              piszesz że chodzi o coś więcej niż zapłacone rachunki i
              oszczędności...
    • prawdziwystarywjarus Da się żyć, że ho ho ! 28.11.08, 13:19
      polonia.wp.pl/country,0,kat,0,title,Polacy-na-Wyspach-trac%B1-domy,wid,10615811,wiadomosc.html
      • pia.ed Re: Da się żyć, że ho ho ! 28.11.08, 20:32
        "Rodzina musi utrzymać się z zasiłku na dzieci, gdyż nie nabyła
        jeszcze praw do innych świadczeń socjalnych.
        Skromna kwota zasiłku ledwo wystarcza na wyżywienie dla czterech
        osób.
        Brakuje pieniędzy na opłacenie czynszu za wynajmowane mieszkanie i
        podatku od posiadanej nieruchomości,
        w której kiedyś znajdował się sklep. Z powodu rosnącego długu
        Kłosowiczom już wkrótce grozi eksmisja.
        Jeśli do niej dojdzie, dziewczynki będą musiały trafić do domu
        dziecka lub do rodziny zastępczej"


        A RODZICE WROCA DO POLSKI ... bo jak dzieci beda w Domu Dziecka, to
        nie dostana zasilku na dzieci ...
        i nie beda mieli z czego zyc!


        polonia.wp.pl/country,0,kat,0,title,Polacy-na-Wyspach-trac%B1-domy,wid,10615811,wiadomosc.htm
    • f4all.pl Re: W Wielkiej Brytanii da sie zyc... 08.12.08, 23:43
      sam mieszkam i pracuje w UK.
      obecna sytuacja może ni należy do dających powody do szczęścia.. bo rzeczywiście
      dużo osób traci prace, ceny idą w górę, ale w dalszym ciągu jak ktoś ma głowe na
      karku może godnie i dostatnie żyć, a jak cała ta sytuacja z recesją ucichnie da
      się i odłozyć nawet z głupiej najniższej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka