czarnaksc 23.05.10, 12:39 postanowiłam zacząć od jutra czy są chętni? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marinka3 Re: czy ktos zaczyna od 24 maja? 23.05.10, 13:07 Wprawdzie zaczęłam w piątek ale dołączam się . Odpowiedz Link
e.jenczelewska70 Re: czy ktos zaczyna od 24 maja? 25.05.10, 16:02 hello ! Ja również zaczęłam od wczoraj. mam 40 lat 69/165 moje plany to 63 kg. Musi się udać. Powodzonka wszystkim i sobie . Odpowiedz Link
czarnaksc Re: czy ktos zaczyna od 24 maja? 24.05.10, 09:37 przepraszam ale nie mogę dzis zacząc z powodu grypy jelitowej i dopiero zaczne jak bede zdrowa. powodzenia Odpowiedz Link
izawit1 Re: czy ktos zaczyna od 24 maja? 24.05.10, 16:37 Hej dziewczyny napiszcie cos o sobie! Wiek, waga startowa, wzrost, wymiary, jaki macie cel? Cokolwiek, bedziemy dopingowac Odpowiedz Link
marinka3 Re: czy ktos zaczyna od 24 maja? 24.05.10, 20:12 Witam mój wiek to 37 lat ważę 72 kilo, moja waga którą bym chciała osiągnąć to 62 czyli 10 kilo do zrzucenia. Odpowiedz Link
julca2 1 dzien 25.05.10, 07:17 1 dzien - serek wiejski, sałatka (z 3 jajek, szczypiorku, pomidora),ogórki 5 szt., 2 plastry sera light, ryba 3 kawałki smazona wczesniej, 2 kawy w ciagu dnia, herbata. Odpowiedz Link
polskiesouthbeach Re: 1 dzien 25.05.10, 10:08 Czy to jest cały dzień? Wygląda bardzo skromnie. Odpowiedz Link
izawit1 Re: 1 dzien 25.05.10, 10:57 Hej julca2 czy to twoje kolejne podejscie do SB? Wydaje mi sie ze jakies duzo wczesniejsze posty twoje czytalam? Odpowiedz Link
julca2 do izawit1 25.05.10, 12:22 Myslalam, że nikt mnie nie pamieta Tak, to moje 3 podejscie, 2 wczesniejsze zakonczyly sie sukcesem, teraz mam zamiar jeszcze zrzucić 3 pozostałe kg. nic tak nie odchudza jak I faza, bo na 2 czy 3 fazie zapominam o diecie i folguje sobie a tutaj jakos sie trzymam. Dołączysz się? Pozdrawiam Odpowiedz Link
izawit1 Re: Julca2 25.05.10, 12:48 Tak mi sie wydawalo, ze ta buzia taka znajoma Ja teraz jade drugi tydzien w II fazie i poki co spada wolniutko, ale poki idzie to jade z koksem. Jak dotad wlaczylam jedynie otreby (3 lyzki dziennie) i owoce (minimalnie) i tak mi jakos dobrze, wiec nic nie zmieniam. To jakie teraz masz parametry startowe, ze jeszcze te 3 kg pozostaly? Odpowiedz Link
julca2 Re: Julca2 25.05.10, 13:42 Na I podejsciu schudlam ok 12 kg, II podejscie schudłam z 2 kg, no i teraz 3 podejscie do zrzucenia z 2-3 kg. Ja na II fazie zaczynam rozgladac sie za slodyczami i jakos najbardziej mobilizuje mnie I faza. Natomiast nigdy nie było efektu jojo. Ewentulanie z kg do przodu, ale to nie tragedia Odpowiedz Link
alfa36 Re: czy ktos zaczyna od 24 maja? 25.05.10, 23:10 Zaczęłam wlasnie wczoraj, 24 maja. Wrocilam od siostry, ktora w ciągu 5 tygodni schudla 5 kg (na innej diecie, ale podobnej) i to mnie zmobilizowało. To taki spontan, bo wlasciwie to nigdy nie jest dobrze zacząć...Mam dwa tygodnie, kiedy mogę dietę stosowac, potem na tydzien wyjeżdżam i będzie trudniej (posilki podawana do stołu, pewnie niezbyt urozmaicone). Ale zaczęłam... ważę 65 kg, mam 163 cm. Marzy mi się waga 55 kg, ale i z 58 będę zadowolona. Póki co jestem... głodna. Dzis: śniadanie: 2 usmażone (bez tluszczu) jajka, potem w pracy 1 ogorek, 1 duzy pomidor, 0,5 l maślanki; Obiad: warzywa duszone (mrozonka); Kolacja: salatka: tunczyk, salata pekińska, ogorek, pomidor, 2 jajka (salatkę zjadlam na spolkę z małżem). Malo obeznana jestem jeszcze z dietą.... kupilam dzis mnostwo mrozonek, drobiową polędwicę, ser mozarella (on jest chudy?). Jakie orzechy można jeść w tej diecie? Staram się pić dużo wody. I to na tyle. Dwa dni za mną. Odpowiedz Link
julca2 2 dzien 26.05.10, 09:28 w drugim dniu jadłam: makrela mała wędzona, jogurt naturalny, ser biały chudy (1/2 kostki)z dodatkiem szczypiorku, pomidora rzodkiewki, ser biały (1/2 kostki)ze słodzikiem, ryba pieczona w przyprawach z sałatka z sałaty, ogórka, cebuli i garsc kukurydzy(ale mało), kawa Odpowiedz Link
marinka3 jakie wyniki 26.05.10, 12:52 JAK TAM U WAS DZIEWCZYNY Z DIETKĄ ,JA JESTEM 6 DZIEŃ I NA RAZIE 1,5KG ZRZUCIŁAM.POZDRAWIAM. Odpowiedz Link
perfectangel Re: jakie wyniki 26.05.10, 22:20 Witajcie! Zaczynam od jutra! 165 i 57 kg. Niby niedużo, ale jestem drobna i wcale jakoś szczupło nie wyglądam Cel: 52-53kg do 10 lipca Będę meldować o posiłkach. Pozdrawiam! Odpowiedz Link
alfa36 Moj dzien trzeci 26.05.10, 22:25 Rano: 3 plasterki szynki, 150g sera bialego lekkiego, jajko; II sniadanie: 150g sera bialego, ogorek zielony, kawa, herbata, kilka wloskich orzechow; obiad piers kurczaka z warzywami (niestety w mrozonce byla marchew, pewnie trochę zjadlam, choc wybieralam...), podwieczorek: pol kostki sera bialego, kolacja: pol makreli. Nie powiem, zebym najedzona byla...tzn glodu nie czuję, ale tak mam ochotę na chlebek:::))) Odpowiedz Link
zbychl Re: czy ktos zaczyna od 24 maja? 27.05.10, 12:02 Witam Nawołujesz do dziewczyn. Nie jestem kobietą ale też zacząłem 24 maja 2010 r . Kiedyś przechodziłem I fazę 3 lata temu i było skutecznie choć jak widać na dłuższą metę nieskutecznie. Odpowiedz Link
izawit1 A jakie parametry? 27.05.10, 12:48 A kolega to z wagi ciezszej czy lzejszej? Jakie kolega ma parametry startowe? W ogole ludzie piszcie o liczbach, mnie liczby strasznie motywuja! I wlasciwie nie wiem dlaczego, bo matma mi slabo wchodzila, ale fascynowala Odpowiedz Link
zbychl Re: A jakie parametry? 27.05.10, 13:44 Jeśli mogę chudnąc w towarzystwie kobiet to podaję parametry : 50 lat , 184 cm , 123 kg Odpowiedz Link
zbychl jadłospis z wczorajszego dnia 27.05.10, 13:52 dorzucę coś do menu podając wczorajszy jadłospis : śniadanie pomidor , 3 jajka na patelnię z oliwą z oliwek, potem w momencie ataku głodu : pomidor i ogórek z dużym kefirem bez cukru, obiad kalafior cały z przyprawami kolejny atak głodu : orzeszki fistaszki pół opakowania i herbata owocowa, wieczór koło 18,00 serek homogenizowany z kakao gorzki i słodzik w płynie ( połowa serka z cytryną ) wyszedł deser dwukolorowy. Potrawy szykuję sam osobiście w I fazie. Chętnie poznam menu w I fazie nie zawierające składników egzotycznych i surowców ,których nie można kupić powszechnie. Niektóre podawane menu są nie z tego świata gdzie żyjemy niestety. Pozdrawiam tych co walczą z własnymi słabościami Odpowiedz Link
alfa36 Moj 4 dzień 27.05.10, 21:58 Sniadanie: salatka: salata, ogorek, 2 jajka, pomidor, doprawilam toto jakims sosem z papierka (z wody); przekąska- orzeszki nerkowca- nie moglam się powstrzymac, zjadlam z 10 dkg, przed obiadem serek grani, obiad: wczorajsze warzywa z kurczakiem (piers); kolacja: 3 plastry szynki drobiowej. A i jeszcze kawę wypilam z mlekiem. Glodu nie czuję, ale już idę spac, co by glodną się nie stac. Odpowiedz Link
gos85 od 27 maja 27.05.10, 23:49 no to ja dziś zaczęłam..witam zostało mi pięć..noo może siedem pociążowych kilogramów, takich bardzo upartych Kiedyś już próbowałam southbeacha i schudłam wtedy 5kg, ale to było 5lat temu.. Dzisiaj waga 67, wzrost 162. 60kg będzie dla mnie dużym osiągnięciem śniadanie: parówka, jajecznica z cebulą smażone na oliwie, pomidor, herbata owocowa potem kawa z chudym mlekiem obiad: szynka pieczona z wczoraj plus cukinia i cebula z grila, sałata z oliwą i octem balsamicznym, cola zero(no musze coś słodkiego..) przekąska: orzeszki ziemne, w łupinkach były w dużej miseczce ale po rozłupaniu to najwyżej garść kolacja: fasolka po bretońsku ale sama robiłam to wiem że bez mąki całkiem dobrze się czuje, żadnego słodycza dziś nie zjadłam ani żadnego innego węglowodana Odpowiedz Link
julca2 4 dzien minął - minie i 5,6,7 (weekend) 28.05.10, 08:49 wczoraj zjadlam: jogurt naturalny ze slodzikiem, serek homogenizowany )% ze słodzikiem, ze 2 kawy ze słodzikiem, piers pieczoną z sałatą i pomidorem, krewetki salatka z salaty,fety,ogórka, znowu krewetki, a 1 łyk jogurtu owocowego (ale nie moglam się powstrzymać) Dzisiaj zaczyna się weekend i te 3 dni nie będą opisywane,bo brak dostepu do neta. Odpowiedz Link
alfa36 Brak apetytu? 28.05.10, 09:02 Wlasnie zrobilam sobie gorę salatki: pekinska, 2 jajka, ogorek, ser feta, pomidor i ... zjadlam odrobinę i co wazne najedzona jestem. To tak ma byc? Wczoraj ledwie się powstrzymalam przed kawalkiem ciasta... Odpowiedz Link
alfa36 Ciężko 28.05.10, 19:46 Rano salatka (wyzej opisana), obiad rosol w fasolką i brokulami, 2 pomidory, jajecznica, teraz jem orzechy. Mam wrażenie, ze jestem bardzo slaba i wygląda na to, ze mam brzuszne klopoty (zaoarcie). Czyżby efekt diety? Dla mnie weekend też gorszy. Muszę uglotowac dziecku cos inszego niż sobie (mąż wytrwa na mojej diecie). Odpowiedz Link
zbychl Re: Ciężko 28.05.10, 21:30 Rano wskoczyłem na wagę i od 24 maja straciłem 2,6 kg . Od razu się podbudowałem . pierwszy weekend jest trudny z uwagi na spodziewane uroczystości związane z obżarstwem . Wezmę ze sobą deser serek homogenizowany , kakao gorzkie i słodzik to nie będzie mi głupio jak inni będą jeść torty ,lody i kremy . na obiad pewnie tylko mięso surówki i jakoś świętowanie przetrwam . Trzymajcie się niewiasty !!! Odpowiedz Link
gos85 mój drugi dzień 28.05.10, 23:18 śniadanie: dwie parówki pomidor, majonez, musztarda, herbata owocowa kawa z mlekiem jogurt pitny (byłam w szkole musiałam niestety) zupa jarzynowa cola zero jogurt owocowy 0% (z lidla) sałata z tuńczykiem z wody, cebulą, pomidorem, oliwkami i sosem winegret łopatka pieczona w rękawie(pyycha) niestety zjadłam od mojego NM kilka czipsów krewetkowych przed chwilą..fak fak fak.. jutro kupie ciecierzyce i zrobie do chrupania wieczornego(to moja największa zguba) Odpowiedz Link
alfa36 moj 6 dzien 29.05.10, 23:57 Sniadanie: jejecznica z cebulą, 2 kawalki szynki drobiowej; obiad mięso z wolowiny z cebula, mizeria; podwieczorek: jogurt 0 procent ze slodzikiem; kolacja: orzechy nerkowca. Chyba przestanę je kupowac, bo nie moglam się powstrzymac, zjadlam prawie 10 dkg Odpowiedz Link
alfa36 Moje grzechy dnia 7 30.05.10, 20:34 Siódmy dzień: sniadanie: salatka z salaty lodowej, tunczyka, jajka, pomidora, potem goscinny obiad i grzech pierwszy: schab (staralam się obrac panerkę ale niewiele to dalo), podwieczorek: kawalek ciasta; kolajca pomidor i garsc nerkowcow. Niestety po tygodniu nie zauważam zmiany mojego brzucha (bo tu mam problem). Czas zacząc cwiczenia. Odpowiedz Link
zbychl Re: Moje grzechy dnia 7 02.06.10, 11:48 widać ,że w zakresie dyscypliny w I fazie zostałem sam niestety . Odpowiedz Link
alfa36 7,8,9 dzień 02.06.10, 11:44 7 i 8 odrobinę zgrzeszylam, ale poszlo. Jem niewiele, nie gloduję. Dzis, dzien 9: twarożek z ogorkiem, teraz piję harbatę. Nie wiem, czy cos ubylo, nie ważylam się, ale po rzeczach niestety, nie widzę. Moze przez grzeszki. Tyle, ze bardziej się kontroluję, czekolada leży i mnie to nie wzrusza. Dla mnie to już sukces. Odpowiedz Link
marthoocha dzień 5 04.06.10, 19:18 Hej! Ja z kolei jestem po piątym dniu. Mój ostatni posiłek jest codziennie o 19, więc dziś już nic nie zjem. Przy wzroście 172 ważyłam w pierwszym dniu 65,5 kg. Ponieważ mam założenie ważyć się tylko raz w tygodniu, jeszcze nie wiem, ile straciłam, ale brzuch dalej mam dość wypukły mimo tego, że ćwiczę też szóstkę Weidera zbychl, ja także nie grzeszę No może poza tym, że niby można używać tylko dwie łyżki oleju/majonezu dziennie, a ja używam trochę więcej, bo nie wyobrażam sobie pozostać przy takiej ilości. Poza tym jem tylko warzywa, ryby, mięsa/wędliny i różnego rodzaju nabiał. Pozdrawiam Odpowiedz Link
marthoocha dzień 6 05.06.10, 10:52 Niestety weekend, i to w dodatku długi, to czas, kiedy nasza silna wola jest poddawana olbrzymiej próbie. Wczoraj na imprezie musiałam walczyć z tym, żeby nie wypić żadnego alkoholu, a dziś jadę na grilla, z którego nic nie mogę tknąć No ale jakoś się trzymam. Skoro wczoraj przetrwałam, to i dziś dam radę Miłego dnia i mam nadzieję, że Wam idzie równie dobrze Odpowiedz Link
alfa36 Mój 13 dzień 05.06.10, 19:47 rano: salata, ogorek , pomidor, jajko; obiad: mloda kapusta z przecierem , podwieczorak: kawa; kolacja: serek grani, 3 male wędzone rybki (sielawy chyba). Niestety, ja nie mogę się pochwalic zgubionymi kilogramami. Wlasciwie to nie wiem, bo zwazylam się tylko raz w srodku diety, ale po ciuchach nie widzę zmian. tyle, ze rzeczywiscie jem zdrowiej i mniej. Wciąż mam super oponkę na brzuchu, ale ja nie ćwiczę. Mam nadzieję, że zmiany jednak nadejdą. W przyszlym tygdoniu wielka proba, bo wyjeżdżam ze zorganizowaną grupa w gory, stolowac będę się na stolowce i pewnie pokus sporo. Dieta trochę otworzyla mi oczy. Od kilku lat mam klopoty hormonalne, prawdopodobnie teraz mam zle ustawioną dawkę tyroskyny (hormonu tarczycy). Odpowiedz Link
marthoocha Mój 7 dzień 06.06.10, 13:22 A ja wczoraj totalnie poległam Pojechałam ze znajomymi na grilla i wtedy jeszcze trzymałam się świetnie- nie zjadłam z grilla kompletnie nic, tylko przygotowaną przeze mnie wcześniej sałatkę, nie wypiłam żadnego alkoholu. Jednak po grillu kolega tak długo namawiał mnie na McFlurry'ego, że w końcu dałam się skusić i... lawina się posypała No ale trudno, szkoda mi zaczynać od początku, po prostu dziś jem znów tak jak przedwczoraj i wcześniej. Mam nadzieję, że już drugi raz nie będzie takiej sytuacji. Odpowiedz Link
zbychl Mój 15 dzień 09.06.10, 00:21 Pocieszam się,że to już 15 dzień . Nadal nie poddaję się . Po 10 dniach miałem spadek 4,5 kg . Potem dołączyłem do diety ruch : basen 1,5 km non stop na przemian z 7 km biegu następnego dnia . I przestałem chudnąć . Faktem jest że mimo biegu i pływania dość intensywnego apetyt nie wraca. Za to cukier spadł do poziomu 110 . Przedłużam fazę I o jeszcze jeden tydzień czekają na dalszy spadek wagi . Trzymajcie się Odpowiedz Link
marthoocha Mój 10 dzień 09.06.10, 20:11 Mi też idzie całkiem nieźle Trzymam się. Po ośmiu dniach schudłam prawie 2 kg, przy czym w jednym dniu kompletnie zaszalałam, więc uważam, że i tak jest nieźle Mam teraz mnóstwo stresu na uczelni, a do tej pory każdy stres zwalczałam pożeraniem gigantycznych sum jedzenia, więc tym bardziej jestem z siebie dumna, że udaje mi się tego uniknąć Pozdrawiam i życzę Wam dalszych sukcesów Odpowiedz Link