Cześć moi drodzy

)
Właśnie minęło mi pół roku z SB. Od pół roku uczę się nowych zasad
żywieniowych, czasem grzeszę - ale umówmy się, kto tego nie robi

.
pilnuję tego co jem, nauczyłam się gotować i nie wyobrazam
sobie,abym mogła kupic sos w proszku czy coś z puszki do podgrzania
( brrr ). czuję się fantastycznie, wyglądam też całkiem całkiem ;p
ta dieta, w sumie to nie dieta tylko ten styl żywienia całkowicie
odmienił moje zycie i stosunek do jedzenia. trwam dalej, zostało
jeszcze 5 kg.
Ale chciałam się pochwalić - z wagi 84,5 kg ( a w zeszłe wakacje 90
kg ) zeszłam w te pół roku do 66,7 kg !!!!!!! rozmiar 38 jest mój (
wczesniej 46 ). nic nie przychodzi bez wysiłku, niestety z pewnych
rzeczy trzeba zrezygnować ale .. mój wygląd i samopoczucie
rekompensuje mi wszystko.
Pozdrowienia!!