Dziewczyny!!! to był dzień straszny... jak można być w szkole od godziny
11.30 do 17.10 potem jeszcze godzine jechać do domu i być w nim dopiero o 18
i nic.. kompletnie nic przez ten cczas nie zjeść??!!! to było straszne..
zapomniałam wziąść swojego jedzenia, a poza tym nie mogłam wyskoczyć do
sklepiku obok szkółki bo 2 testy miałam pod rząd..(ciekawe jak mi poszło)

no i zjadłam tylko sniadanie, coś przed wyjściem, i kolacje:
śniadanko: jajko na twardo, pomidor, 60g chudego twarogu, 10 orzeszków
ziemnych (soniu special for you będę pisała po kolei co ile ma kalori

: 90+35+55+60= 238 kcal
przekąska: papryka, 2 ogórki kiszone, pomidor: 35+10+35= 80 kcal
kolacja: leczo- miseczka ok 300ml, 10 orzeszków ziemnych, 2 kostki czekolady
bez cukru: 170+60+56= 286 kcal
czyli razem 604 kcal... jak mało... kurde to wszystko przez tą szkołe... ale
kochany tatuś uraczył mnie pysznym leczo jak wróciłam i normalnie
wpierniczałam szybciej niż widziałam, na deser te orzeszki, no i 2 kostki
czekolady ale to tak na wzmocnienie bo właśnie ide się uczyć geografii..
jutro test.. trzymajcie kciuki bo z tego potem będę mature zdawać...
aaaaaaaaaaa... :]
całuski dziewczyny i na koniec do soni - nie martw się na pewno będziesz
chudła.. ja też jak się wcześniej odchudzałam to miałam takie zastój wagi,
jakieś 2-3 tygodnie to trwało i jadłam cały czas tak samo i potem jak poszło
to jednego dnia było aż 2 kg mniej!! więc nie martw się... ale z drugiej
strony.. moja waga też stoi... więc ja się zważe dopiero na koniec 1 fazy..
bo nie chce się dołować... trzymaj sie paa :]