dzień 13 okazał się pechowy... zgrzeszyłam kawałkiem wafli domowej roboty...
musiałam... oprocz tego zjadłam to wieczorem

jako kolacje tak jakby

bo
tak mi sie chcialo coś słodkiego

... no ale dobra... co do diety to nie
wiem czy uda mi sie ja przedluzyc wlasnie przez te walone slodycze i przez to
ze warzywa są coraz drozsze...

no ale cozz

zjadlam dzisiaj na sniadanie
omleta z srekiem topionym light i 1/2 pomidora, na obiad wyprodukowalam sobie
salatke mniaaami.. i na kolacje ten nieszczesny wafelek... a potem troche
migdalkow i orzeszki ziemne... ogólnie mam zły humor... oczywiście moja matka
to powód tego jakże wspaniałego humoru... no cóż dołka mam... a poza tym to
ja nie wiem co ale dzisiaj stanelam na wadze i wazylam 0.5kg wiecej!!!!! i to
z rana... mało co sie nie rozryczałam.. a nie grzeszyłam już od 2 dni tylko
mam problemy z zaparciami.. ale dzisiaj z kolei mnie przeczyscilo... i nadal
waze tyle samo.. dlaczego ????????? dlaczego ja tyje ???????