Witam w Nowym Roku

Swieta minely bardzo pozytywnie, nie skusilam sie na
zadna slodycz

tylko na mieska i sery nie zwazalam, poniewaz nie mialam
innego wyboru.
Mikolaj przyniosl mi wage elektroniczna, wiec jej widok pod choinka
mobilizowal mnie jeszcze bardziej.Teraz bede mogla na biezaco kontrolowac
swoja wage, tym bardziej ze zaczelam znow cwiczyc na silowni. Waga jak na
razie wskazuje 56, 1kg z czego jestem bardzo zadwolona i w sumie nie mam juz
jakiegos okreslonego priorytetu, chcialabym wymodelowac tylko troszke
sylwetke. Niemniej jesli pewnego dnia okazaloby sie ze jest ok 55, albo i
mniej to na pewno podziele sie z wami ta radosna informacja ( moze juz jutro,
bo bedzie poranne wazenie)
Mysle ze teraz na biezaco bede realacjonowac moje poczynania.
Na 1 sniadanko: platki z mlekiem 0, 5% i jogurtem
II sniadanko: jablko, 2 kanapki z serkiem light
kawa late
obiad: kapusta z grzybami i suszonymi sliwkami
2 kostki czekolady 90 %
kolacja: boczniaki duszone z jajkiem i cebula
a teraz popijam kawe i na tym juz chyba koniec
Pozdrawiam