Dodaj do ulubionych

Hej plażowiczki 4!!

04.04.05, 09:15
Witajcie,
W Krakowie od wczoraj czas zaczal plynac wolniej, zycie toczy sie wolniej,
spokojniej, w zadumie, ale nie smutku. Dziwne, jak latwo mozna przyswoic
mysle, ze codzienna gonitwa jest czyms normalnym i nie zauwazac, ze cisza
jest piekna.
Balam sie troche rozpoczac dzisiejszy watek.
Coz mam to juz za soba.
przerwa.
musze sie pochwalic, nie moglam sie przeciez doczekac - spodnie, w ktorych
nie zapinalam sie do tej pory (zostawal trojkacik na dlugosb ok 5 cm) - w
pasie i w udach sa luzne!
Obserwuj wątek
    • sikra Re: Hej plażowiczki 4!! 04.04.05, 09:23
      Świetnie to zrobiłaś Pannamaga. Lepiej nie można. Myślę, że kiedy swiat sie na
      chwilę zatrzymał wszyscy usłyszeli tę cisze i mogli spojrzeć wgłąb siebie...
      Ja tęż mam odczucie, że wszystko zwolniło. Nie zglądałam tutaj od soboty. Teraz
      muszę wwracać do pracy ale może za dwie godzinki wszystko uzupęlnię.

      Moooooocne buziakismile
      • dobe1 Re: Hej plażowiczki 4!! 04.04.05, 09:50
        Moje Kochane,
        ja nadal jestem rozbita, wiem ze nie wolno nam sie smucic, ze takie bylo
        Kochanego Papy zyczenie ,ale jakos nie umiem.
        łzy wciaz cisna sie do oczu...nie wyobrazam sobie co teraz bedzie
        ja nawet nie jestem jakas praktykujaca katoliczka...

        moze odezwe sie pozniej, moze jak wciagne sie w prace to pozbieram sie do kupy
        napisze o moich grzechach weekendowych , zwatpieniu i kryzysie dietowym
        buuuziaki do poczytania pozniej
        • pannamaga Re: Hej plażowiczki 4!! 04.04.05, 11:14
          Dobe, kochanie, nie smuc sie prosze.
          Takie wielkie przezycia, prawdziwy smutek i cierpienie moga nas jedynie
          wzmocnic, wzmocnic nasza wiare w sens istnienia, w dobroc drugiego czlowieka i
          prawdziwe Boze milosierdzie.
          Pamietaj o tym.
          Czekam na wiadomosci od Ciebie.
          Trzymaj sie cieplutkosmile
          • dobe1 Re: Hej plażowiczki 4!! 04.04.05, 11:27
            Pannamaga moja Droga, wiem ze masz racje, wiem ze tak trzeba myslec... tylko
            dziwnie banalne i plytkie wydaje mi sie pisanie w tej sytuacji o mojej wadze
            czy diecie
            wielkie dzieki Ci za te slowa otuchy
            dam Wam znac pod koniec pracy co i jak u mnie
            caluje Was mocno
            • pannamaga Re: Hej plażowiczki 4!! 04.04.05, 11:52
              Tez mam to samo odczucie, ale po rozmowie z mama, ktora jest osoba bardzo
              wierzaca i praktykujaca, zrozumialam, ze nie wolno sie zatracic i trzeba
              normalnie zyc dalej i kontynuowac to, czego nauszyl nasz Najukochanszy.
              Nasze zycie sklada sie przeciwez rowniez z pracy, chodzenia do sklepow,
              odpoczywnia i zabawy z dziecmi. Takze z tego, co wplywa na nasze samopoczucie.
              Mialam wczoraj taki dylemat, przed pojsciem z dzieckiem na basen, na ktory
              zawsze chodzimy, ale moja mama, ktora jest Aniolem wytlumaczyla mi, jak malemu
              dziecku, ze dzieci zadza sie innymi prawami.
              Postawilam sobie przed soba jedynie pewne wazne zadanie: wychowac mojego
              malego, 3-letniego Jasia tak, zeby wiedzial kim byl, jaki byl, co zrobil i ile
              dla Nas znaczyl Ojciec Swiety. Bo przeciez dla mnie On istniall od zawsze...
              Och, Boze, znow tyle wzruszen...
              • dobe1 Re: Hej plażowiczki 4!! 04.04.05, 12:41
                Pannamaga
                bardzo ładnie to napisałaś...
                mądrze
            • sikra Re: Hej plażowiczki 4!! 04.04.05, 12:35
              Myślałam, że mi będzie łatwiej, ale też jakoś wydaje mi sie pisanie o swych
              dietowych osiągnieciach teraz nie bardzo.
              Tym bardziej, żę ciągle od piatku jedna myśl mi wszystko przesłanie: dlaczego
              nie słuchałam Papy tak jak powinnam kiedy żył?
              Ale podobno do wszystkiego dorosnąć....
              Mnie też jest bardzo smutno.
              • pannamaga Re: Hej plażowiczki 4!! 04.04.05, 13:13
                Dziewczynki,
                Na dzisiaj sie wymelowuje.
                Musze wczesniej wyjsc z pracy, poniewaz mam zebranie wprzedszkolu.

                całuszki dla wszystkich
                do jutra
                • dobe1 Re: Hej plażowiczki 4!! 04.04.05, 13:34
                  wiec tak zaprzepaszczam wszystko
                  pewnie to dlatego ze przestalam widziec efekty
                  po pierwszej fazie i tak malo schudlam tylko ok 3.5-4 kg a potem byly swieta,
                  bylo grzechy ale nie tragicznie i bez objadania sie
                  ale waga chyba podskoczyla, choc tego nie bylo widac na mamy wadze ale moje w
                  domu pokazala znowu 1.5 kg wiecej
                  wiem ze nie trzymam sie restrykcyjnie,ale tez przeciez chyba nie jak tak wiele
                  a tu nic i stad moje załamka weekendowa, bo w glowie mialam "pilnuje sie,
                  odmawiam sobie i nic tak jakbym jadla normalnie wiec co mam sobie zalowac jak
                  sa takie same zerowe efekty?"
                  to jakis koszmar, dlaczego pierwsze podejscie do I fazy poszlo jhak po masle?a
                  drugi raz jest trudniej przestrzegac?
                  tak sie juz zastanawialam ze moze ze mna cos nie tak? kiedys, ze trzy lata temu
                  mialam badania tarczycy i ma niedoczynnosc, ale nie lecze tego
                  moze dlatego mam problemy z ta waga- nooo wiem ze "kiepskiej baletnicy nawet
                  rabek spodnicy...itd",ale przeciez i tak jem o wiele wiele mniej niz kiedys
                  unikam cukrow(oprocz teraz w ten weekend to od ponad miesiaca nie jadlam),nie
                  jem chleba,makaronow, ryzu, kaszy, owocow (oprocz moze trzech jablek p[rzed
                  switami itd powinno sie cos ruszyc a nie tylko marne 3 kg ( w sumie), zwlaszcza
                  ze jest z czego!!!!
                  tak wiec odczuwam lekkie zrezygnowanie
                  kiedy mialam taki sposob na siebie ze przed jakims wyjsciem czy impreza robilam
                  sobie taka mini 4 dniowa diete (oczywiscie nie byly to trwale efekty) i od dzis
                  postrama sie te 4 dni wytrzymac i zobacze czy cos to da,bo jezeli waga sie nie
                  ruszy(a kiedys ruszala) to chyba faktycznie musze innej przyczyny
                  poszukac.jutro napisze co jadlam (to wszystko jest dozwolone na DSB)
                  • seurasaari Re: Hej plażowiczki 4!! 04.04.05, 22:24
                    Witaj Dobe!
                    Jesli mogłabym Ci coś poradzic to wydaje mi się ze przydał by Ci się
                    mały "urlopik" od tej nieszczesnej pierwszej fazy która katujesz sie juz od
                    dłuzszego czasu. Wiesz ja przeszłam po dwóch tygodniach I fazy na II (którą
                    nazwałam umiarkowana II) właczyłam jabłuszko, odrobinę dzemiku, to czego
                    najbardziej mi brakowało w I. Teraz na codzien wogóle nie odczuwam, że jestem
                    na diecie, (ale od święta czasem zdarzy sie jakas wpadka).
                    Bardzo spodobalo mi się stwierdzenie jednej z forumowiczek ze to nie ma byc
                    sprint tylko spacer po upragniony rezultat. Może spróbuj tego spaceru.
                    Nie pomysl tylko ze sie madrze !
                    Pozdrawiam gorąco i nie poddawaj się!
                    • dobe1 Re: Hej plażowiczki 4!! 05.04.05, 09:43
                      seurasaari!jasne ze nie odbieram tego jako wymadrzanie sie wink bo przeciez
                      wlasnie w tym naszym forum o to chodzi zeby pomagac innym, przedstawic sytuacje
                      moze z innej strony- i tak wlasnie odbieram to co napisalas do mnie wink
                      wiesz tak sobie myslalam ze juz robilam te odstepstwa od I fazy ale zawsze
                      potem mialam poczucie winy, a przeciez nie o to chodzi.musze moje male grzeszki
                      (a najczesciej to jest kieliszek wina (z woda) w weekendy-traktowac jako
                      narmalnosc wink
                      masz racje moze jakies jabluszko (a gruszki mozna? bo nie mam przy sobie
                      ksiazki a nie pamietam) i dzemiku poszukam wink
                      bez katowania sie to nawazniejsze!
                      tylko chialabym jeszcze 5 kg w dol, zeby choc 5 byla na poczatku
                      i jakos watpie ze sie uda, ale najwazniejsze zeby w gore nie poszlo wink
                      dzieki!
                      • lianeczka Re: Hej plażowiczki 4!! 05.04.05, 16:34
                        Hej witam po Swietach..
                        Gruszke mozna zastapic jablkiem smile Powodzenia i nie poddawaj sie. Seurasaari ma
                        racje - marsz na delikatna 2 faze!
                        • dobe1 Re: Hej plażowiczki 4!! 05.04.05, 16:40
                          lianeczko!
                          Kochana a gdzies Ty sie podziewala????martwilam sie o Ciebie?
                          mam nadzieje ze nadal z nami jeste??? wink
                          hmmm czyli gruszeczek nie wolno buu a tak mi sie zachcialo bo kolezanka w pracy
                          dzis chrupala sad
                          a ja wole gruszki od jablek, no ale trudno sie mowi sad
                          • lianeczka Re: Hej plażowiczki 4!! 05.04.05, 16:55
                            Jeszcze raz napisze JABLKO MOZNA ZASTAPIC GRUSZKA kurcze a wydawalo mi sie, ze
                            napisalam poprawnie.
                            Co do mnie mialam chwile przerwy od forum smile A tak ogolnie planowalam przejsc z
                            wami po swietach na 1 faze ale sie nie udalo. Za to zaczelam akurat w ten
                            poniedzialek i dzis jest drugi dzien. W Swieta wcale nie poszalalam. Jadlam w
                            sumie same dozwolne rzeczy w 2 fazie. Najsmaczniejsze byl serniczek z fruktoza
                            (0,5kg twarogu na 4 dni = pol kostki twarogu dziennie), salatka z piersi
                            kurczaka i czerwona fasola i wreszcie brazowym ryzem (100gr ryzu na 4 dni) oraz
                            maly kubek wina grzanego z kawalkiem poamaranczy no i niestety troche przy duzo
                            gorzkiej czekolady. Skutkiem tego jak przyjechalam do domku waga nie ruszyla sie
                            ani w dol sad ani tez w gore smile Najwiekszy przysmak 2 dietowy byl w ta niedziele
                            - pita wg przepisu Boguslwa Lindy i jakby ktoras byla zainteresowna to moge
                            podac. Byla naprawde super smaczna. Chcialabym, zeby waga znowu ruszyla w dol
                            ale nie dlugo organizm przypomni mi, ze jestem kobieta wiec musze poczekac
                            jeszcze troche na jakies efekty. U mnie jest tak, ze tydzien przed miesiaczka
                            waga stoi i jeszcze w trakcie tez wiec licze na jakies efekty dopiero za 2
                            tygonie i mam nadzieje, ze bede cierpliwa w tym czekaniu. Jem calkiem sporo i
                            obiecalam sobieod 1 dnia diety, ze nie bede sie morzyc wiec moge chudnac powoli
                            ale mam nadzieje, ze skutecznie.
                            Troche sie martwie bo miala byc rzetelna ta 1 faza a wlasnie zjadlam bigosik w
                            ktorym bylo troche marchewki - czesc wybralam ale ile mozna! babcia chyba mi na
                            zlosc starkowala ja na malych oczkach i az sie odechciewa jesc od tego wybierania
                            • dobe1 Re: Hej plażowiczki 4!! 05.04.05, 17:07
                              ufff
                              bo wlasnie na odwrot napisalas "Gruszke mozna zastapic jablkiem smile" wiec
                              pomyslalam ze jest zakazana wink huura to w poniedzialek sobie wszamie wink
                              hmmm no nie przesadzaj z tym wybieraniem marchewki bo faktycznie nie zjesz tego
                              bigosiku wink, pare wiorek z marchewki moze ci nie zaszkodziwink

                              fajnie ze wrocilas wink
                              a przepis mozesz podac choc to jeszcze nie pora u mnie na II faze, ale nie
                              zaszkodzi zbierac pomysly
                              • seurasaari Re: Hej plażowiczki 4!! 05.04.05, 22:27
                                Lianeczko witaj po urlopie plażowym. Dobrze ze już wróciłas do dawnej
                                aktywności. Pozdrawiam i do boju!
                                • seurasaari Re: Hej plażowiczki 4!! 05.04.05, 22:37
                                  Sikro Kochana! Ostatnio podgladałam Twoje menu i ......jest takie biedniutkie,
                                  że małzonek chyba zaoszczedzi na na nowy woz przy takiej oszczednej żonie.
                                  a poważnie to bardzo podziwiam (juz nie pierwszy raz) siłe Twojego charakteru.
                                  Ja mam jakiś kryzys, ale mam nadzieje,ze to tylko chwilowe w zwiazku z
                                  comiesiecznymi trudnymi dniami. Dzisiaj skusiłam sienawet na pierniczka i o
                                  zgrozo był taaaaaki pyszny. Zapomniałam to wpisac na menu, wiec tu sie
                                  spowiadam.
                                  Pozdrawiam wiosennie!!!
                                  • lianeczka Re: Hej plażowiczki 4!! 05.04.05, 23:37
                                    To ja tez mam grzeszka - zjadlam jednego orzeszka chyba w cukrze bo nie
                                    wiedzialam, ze jest w cukrze a poniewaz bylam w gosciach trudno bylo wypluc.
                                    Zreszta smiesznie i nieladnie by to wygladalo
                                • lianeczka Re: Hej plażowiczki 4!! 05.04.05, 23:36
                                  Do boju to niech rusza moje kilogramy i odejda w sina dal! Dobra jeszcze 5 dni i
                                  zjem jablko. Kurcze musze chyba byc ostrozniejsza w 2 fazie bo ta czekolada
                                  wchodzila mi zbyt gladko az nawet doszlam do wniosku, ze wcale nie jest taka
                                  slodka smile
                                  • pannamaga Re: Hej plażowiczki 4!! 06.04.05, 09:19
                                    Witaj lianeczka! No to chyba juz mamy kompletsmile
                                    Powiem Ci, ze ja to mam jakis kryzysik, cholerka. Tak, jakbym poczula sie juz
                                    lepiej tracac te 2-3 kg i wraz z ta utrata, jakby zmniejszyla sie motywacja.
                                    A chcialabym jeszce ze 3-4 kg. A tu nic.
                                    Obiecalam sobie, ze pojde wg ksizaki i niby wszystko jest ok - sniadanko,
                                    przkaska, obiadek, a kiedy wracam do domu znow - tak jak kiedys - nie moge
                                    oderwac mysli od jedzenia. Czaly czas mysle, co sobie zrobie, ile i potem
                                    zjadam za duzo. A jak jest za malo, to wieczorem chodze i szukam.
                                    znow wchyba za bardzo skupilam sie na jedzeniu.
                                    • pannamaga Re: Hej plażowiczki 4!! 06.04.05, 10:26
                                      Dobe! nie martw sie. doskonale Cie rozumiem, pomysl sobie, ze ja na swoim
                                      sumieniu mam wczorajszy maly kawalek tortu!! Czy w porownaniu z nim jest Twoja
                                      Ssalatka - kochanie!
                                      Ja mam dokladnie ten sam problem co ty - w pracy jeszcze sobie radze, kiedy
                                      dziewczyny kupuja pizze lub ciasta , bo mam druga koleznkae rowniez na diecie i
                                      ona jest mi tu wsparciemsmile
                                      Natomisat koszmar zaczyna sie w domu, gdzie moja lodowka jest zawsze pelna
                                      smakolykow (ze wzgledu na dzicko i meza!!). Z tym sobie jeszcze jakos radze,
                                      ale kiedy zdarzaja sie niespodziewne dostawy jedzenia - wpadam w furie! Wczoraj
                                      maz przysiol 1/8 wielkiego, czekoladowo-orzechowego tortu, do dostal go od
                                      swojej Matki Chrzestnej - po imieninach!
                                      I co z tego, ze wie, ze jestem na diecie. Zrobil to- a ja, wyglodniala,
                                      wieczorem nie opanowalam sie!
                                      Dramaty sa rowniez podczas obiadkow weekendowych u mamy! Co z tego, ze jest
                                      jedzenie dozwolone, jak obok niego na stole pietrza sie: szrlotki, drozdzwoki i
                                      serniczki!!!
                                      w sobote powiedzialam mamie, ze zostajemy na obiad w domu - i czulam sie
                                      cudownie - bez pokus!!!

                                      cdn
                                      • dobe1 Re: Hej plażowiczki 4!! 06.04.05, 10:52
                                        oj moja Droga jak dobrze ze mnie rozumiesz!
                                        i co do spadku wagi!mam takie same odczucia!
                                        ubylo 3-4 kg przez ponad miesiac i stoi! i moja motywacja spada w dolsad
                                        niby mam byc restrykcyjna ale mi nie wychodzi a tak sie szarpie miedzy pierwsza
                                        a druga faza
                                        boje sie ze jak "oficjalnie"przejde na II faze to moje grzechy beda wieksze nic
                                        winko z woda czy salatka
                                        obawiam sie ze wtedy nie opre sie chlebusiowi, mimo ze bedzie razowy bede go
                                        pochlaniac w wielkich ilosciach (bo przed dieta jadlam strasznie duzo)
                                        no ale fakt jest faktem ze chyba ma gorzej jesli chodzi o pokusy, bo ja mam je
                                        raz za czas (chyba ze sama sobie je wymyslam)a ty masz codziennie. Biedactwo!
                                        szkoda ze nie umiemy sie zebrac w sobie i raz a porzadnie przejs ta I faze zeby
                                        choc sprawdzic na sobie czy naprawde tak dobrzedziala jak pisze autor ze 4-6kg
                                        słaba jestem jak nie wiem cosad!!
                                        • lianeczka Re: Hej plażowiczki 4!! 06.04.05, 11:31
                                          Sluchaj im dluzej bedziesz sie katowac 1 faza tym wiecej pokus bedzie. A wiec
                                          zaczynasz od dzis 2 faze. Moze zrob sobie dzien z dodatkiem i dzien bez. Albo
                                          moze codziennie po trochu. Ja jak tylko przeszlam do 2 fazy to jak zrobilam bezy
                                          z fruktoza to pochlonelam 16 sztuk chyba w 5 dni a mila byc codzienie po 2 na
                                          deser. Teraz juz wiem, ze wcale nie jest tak latwo sobie dawkowac przyjemnosci.
                                          Kup sobie moze wafelki bezcukrowe (na pewno sa w realu) nie maja cukru super
                                          maja make pszenna? to co? przeciez jestes w 2 fazie. Mecza cie waryzwa? zjedz
                                          kasze gryczana. Masz ochote na spagetti? kup makaron razowy!
                                          Przypominam jedna bardzo wazna rzecz. Zadna z nas nie jest bardzo otyla a
                                          ponadto kazda z nas wczesniej w miare zdrowo sie odzywiala. Nie mozna patrzec na
                                          listy ludzi z ksiazki bo 1. to propaganda zeby zachecic wiecej ludzi do diety 2.
                                          zobaczcie ile oni wazyli po 100 pare kilo! Nam barakuje troche do wymarzonej
                                          figury a nie 25kg! Organizm chudnie wolniej. I najwazniejsze powtarzac sobie im
                                          wolniej chudne tym dluzej ta waga sie utrzyma. Ja w to wierze i wierze ze moj
                                          organizm tez w to wierzy. Teraz po tygodniu 1 fazy, ktory skonczy sie w przyszla
                                          niedziele licze na to, ze bede wazyc troche mnie, potem dostane okres i troche
                                          ze mnie wyleci wiec moze waga sie troche ruszy. A jak tam u was z kobiecymi
                                          sprawami? Moze wlasnie jest ten czas kiedy ona nie chce bo zbiza sie okres?
                                          Prosze sie nie martwic. Idzie wiosna, swieci slonko a cale zycie jeszcze przed
                                          nami smile
                                    • lianeczka Re: Hej plażowiczki 4!! 06.04.05, 11:25
                                      Wlasnie najgorsza jest ta obsesja jedzeniowa. Czy moge, czy nie za duzo i co
                                      teraz zjesc. Dlatego prawdopodbnie moj chlopak awanturowal sie. Teraz juz mi
                                      troche przeszlo i codziennie ogladam sie w lusterku bo zalozeniu biustonosza i
                                      majte i mowie sobie: widzisz - nie wystaje Ci ten brzuch tak bardzo jak 2
                                      miesiace temu, potem zakladam spodnie i poniewaz musze mocniej scisnac sie
                                      paskiem mowie sobie widziesz spodnie z ciebie spadaja a nie jak kiedys ledwo sie
                                      dopinalas. I caly czas sobie wmawiam ze to sukces schudnac 5kg nie dreczac sie w
                                      ogole. Robie to codziennie, zeby pamietac ze juz osiagnelam sukces. I staram sie
                                      bardzo cieszyc z tych 5kg, nawet troche na sile. Dzis bylam na jazdzie
                                      dodatkowej przed egzaminem na prawo jazdy i jak instruktor powiedzial ojej ale
                                      ty schudlas, no faktycznie schudlas. To zrobilo mi sie przyejemnie. Wiem, ze on
                                      wiedzial, ze jestem na diecie ale mimo wszystko nie wiedzial mnie troche a te
                                      5kg odpadniete tam gdzie trzeba robie swoje. Wiec moze nie kg sa wazne tylko te
                                      cm ktore mnie zachwycaja smile
                                      Co do pokus. Ile juz jestes w 1 fazie? Moze wlasnie czas najwyzszy na 2? I nie
                                      tylko jesc codziennie jablko? Moja 2 faza przed swietami polegala na tym, ze
                                      jadlam raz kasze gryczana, kilka razy musi z rodzynkami i platkami
                                      kukurydzianymi bo cos mi sie od zycia nalezy smile, jadlam pite pszenna, spagetti
                                      bez makaronu, serniczek z fruktoza, bezy z fruktoza i teraz ten tydzien w 1
                                      fazie nie jest latwy ale zawzielam sie. Chce wazyc choc 60kg nawet jesli ma to
                                      trwac do grudnia.
                                      Wiec powidzenia i sprobuj mowic sobie codziennie ze to sukces ze juz tyle
                                      schudlas! A twoj maz jest wstretny! smile powinien zjesc ciasto na klatce albo w
                                      piwnicy smile
                                      • pannamaga Re: Hej plażowiczki 4!! 06.04.05, 12:11
                                        Ojej, jestem pod wrazeniem!! Tyle slow otuchy naraz! Tyle wsparcia i czystej
                                        prawdy!!! Dziekuje Wam kochane.
                                        W I fazie jestem dokladnie 4 tygodnie. I zaczelo mnie potwornie ciagnac nie do
                                        chleba, ale wlasnie do slodyczy!!!
                                        Tak, macie racje. Zaczne wprowadzac stopniowo produkty z II fazy. Ale wlasnie
                                        nie chleb, bo do niego wcale mnie nie ciagnie, ale jablka, moze dzemik
                                        bezcukrowy (czy taki istnieje, ciemne platki, jogurt bez cukru light)
                                        A co do scislego przeprowadzenia I fazy, chyba musialabym wyjechac na 2
                                        tygodnie do osrodka, gdzie dawkowaliby mi jedzenie, zeby ja tak przejsc.
                                        Musze teraz konczyc.
                                        Mam sporo pracy.
                                        Odezwe sie pozniej.
                                        caluszki
                                        • lianeczka Re: Hej plażowiczki 4!! 06.04.05, 12:38
                                          Wiem ze juz bylo ale prosze slodycze i dozwolone:
                                          Ciasteczka owsiane:
                                          1,5 szklanki płatków owsianych
                                          0,5 szklanki otrąb (owsianych lub pszennych)
                                          0,5 szklanki mąki pszennej razowej
                                          0,3 szklanki fruktozy
                                          0,3 szklanki oliwy z oliwek
                                          0,3 szklanki wody
                                          pół łyżeczki soli
                                          1 jajko
                                          cynamon (tak ze 4 łyżeczki :o)
                                          ziarenka (słonecznik, dynia) lub orzeszki - dużo.
                                          Wszystkie suche składniki mieszamy (dokładnie, żeby potem na fruktozę w
                                          gromadzie nie trafić). Dodajemy jajko, oliwę i wodę (wodę na końcu, masa ma
                                          być lepiąca - konsystencja błota na babki z pisaku :o)
                                          Wylewamy na blaszkę wyłożoną papierem - masa ma mieć grubość 1 cm (trzeba
                                          trochę palcami wygładzić)
                                          Pieczemy 20-30 minut w 180 stopniach
                                          Kroimy jak ciepłe, czekamy (albo i nie) aż ostygnie

                                          Placuszki jabłkowe:
                                          Składniki:
                                          1 mały kefir
                                          1 jajko
                                          2/3 szkl. mąki razowej
                                          1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
                                          1 duże jabłko (kwaśne -najlepiej antonówka)
                                          ewentualnie polewa czekoladowa (tabliczka gorzkiej czekolady rozpuszczona w
                                          miseczce nad gotującą się wodą i troszkę zmielonych orzechów czy migdałów) ale
                                          bez też są pycha big_grin

                                          Sposób przyrządzenia:
                                          kroimy jabłko w małą, płaską kosteczkę; do miski wlewamy kefir, wsypujemy mąkę,
                                          proszek do pieczenia, wbijamy jajko i dokładnie roztrzepujemy (mieszamy na
                                          jednolitą masę), do tego dodajemy jabłka i mieszamy. Smażymy na gorącej oliwie z
                                          obu stron. Pałaszujemy póki jeszcze są ciepłe big_grin same lub z polewą, albo możemy
                                          posypać je jeszcze cynamonem jak ktoś lubi :]

                                          Prosze bardzo chwial wolnego i robimy PRZEPYSZNE placuszki jablkowe. Cala
                                          rodzina bedzie je jadla smile Ja mialam robic w sweta ale jakos nie bylo czasu i
                                          wylecialo mi zglowy ale jak tylko bede u mamy mam zaklepane takie placuchy nawet
                                          jej swoja make razowa zostawilam smile
                  • sikra Re: Hej plażowiczki 4!! 05.04.05, 09:23
                    Dobuniu, spokojnie, coś nie gra w Twoim zdrówku, to najlepiej jeśli faktycznie
                    potwierdzisz swoje wyniki (chodzi o tarczyce).Tu faktycznie może tkwić
                    przyczyna. Ja kiedys miałam niedoczynność, też nie leczyłam, przez lekarza
                    właściwie ale to za długa historia, wtedy byłam po prostu chuda, tak
                    przeraźliwie, że aż mąż wystraszył się mojego widoku, wtedy dopiero
                    zareagowałam. Dieta jest dobra i odniosłaś rezultaty, ale właśnie może hormony
                    nie pozwalają sie poukładać wszystkiemu w Twoim organiźmie. Nie zawadzi
                    sprawdzić, będziesz spokojniejsza.
                    Mocne buziaczki!!!!
                    • dobe1 Re: Hej plażowiczki 4!! 05.04.05, 09:55
                      Wiesz, ja mialam stwierdzana nadczynnosc po badaniach USG, ale zaniedbalam ten
                      fakt, to chyba afersja z dziecinstwa do bialych fartuchow sad(
                      moja mama tez choruje (zreszta u nas na poludniu bardzo wiele ludzi choruje)
                      jest po operacji (po czym miala spore komplikacji) i tez ma spora nadwage.
                      ja nawet juz z mysla o diecie i o tym zeby schudnac odstawilam antykoncepcje
                      hormonlana-bo to byla moja glowna przyczyna ze tak przez kilka lat brania
                      pigulek przytylam.
                      masz racje musze sie za to zabrac, bo inne objawy tez mam (nie tylko waga)
                      dzieki za mobilizacje smile
              • seurasaari Re: Hej plażowiczki 4!! 04.04.05, 22:54
                Sens słow : Spieszmy się kochac ludzi, tak szybko odchodza dociera do nas
                najmocniej właśnie w takich smutnych chwilach..........
                Ja tez próbuje się jakos zbierać psychicznie powoli
                Pozdrawiam
                • sikra Re: Hej plażowiczki 4!! 05.04.05, 09:16
                  Święte słowa. Widzisz, ja już nie mam obok siebie tych najbliższych osób,
                  Rodziców, odeszli młodo i tym bardziej odczuwam teraz swoje błędy a niektóre
                  dopiero dostrzegam. Pewnie, że w końcu się pozbieramy, tylko to tak trudno
                  jesli zobaczyło sie ile czasu się straciło.
                  Dzięki, trzymajmy sięsmile
                  • gosipiet Re: Hej plażowiczki 4!! 05.04.05, 09:23
                    Nie smućcie sie moje Panie i Panowie. Nasza walka o wagę i sylwetke - nie jest
                    niczym złym. To dobrze, ze o siebie dbamy - to sa przecież nasze małe sukcesy
                    ten kilogram czy kilka mniej. taki sposób odzywiania napewno PAPA popiera -
                    tam w górze.nasza dieta, to przestrzeganie pewnych zasad, regól - to juz duzy
                    krok w pracy nad własnym ciałem i duchem.
                    Pozdrawiam wszystkich na forum Gosipiet - Gosia Pietruszewska z Jeleniej Góry
                    • sikra Re: Hej plażowiczki 4!! 05.04.05, 11:12
                      Masz racje, przecież małe kroczki sumują się w setki kilometrów. Dzieki, takich
                      słow bylo mi trzeba. Trzeba zaczynac od małych zwycięstw smile
                      Serdeczne usciski!
                      O 12 będe czuła Waszą obecność i będę trzymać Was z ręce - Jola z Bełchatowa
                • pannamaga Re: Hej plażowiczki 4!! 05.04.05, 09:23
                  Dobe,
                  Czuje sie bardzo podobnie jak Ty. W I fazie (biorac pod uwage male wpadki)
                  jestem juz od miesiaca i efekty nie rzucaja mnie na kolana. Mysle, ze zrzucilam
                  te 2-3 kg, ktore najlatwiej zrzucic, i dzieki temu wchodze w stare spodnie, ale
                  na tym koniec.
                  W drugim podejsciu do I fazy zauwazam w sobie mniej entuzjazmu i samozaparcia,
                  niz miesiac temu. Ale wiem, ze nie moge sie poddac, dni sa coraz cieplejsze, a
                  to zdecydowanie lepiej wplywa na moje samopoczucie i zmniejsza apetyt.
                  Zastanawiam sie, czy od przyszlego tygodnia nie wprowadzic 1 jablka dziennie,
                  bo tomoze pohamuje moje gwaltowne, nieopadnowane wpadki.

                  Przerwa

                  Od wczoraj, codziennie az do czwartku, w drodze do pracy, pod Wawelem,
                  towarzyszy mi dokladnie o 7.45 przenikliwy dzwiek bicia dzwonu Zygmunta.
                  Opanowuej lzy i ruszam dalej. I obiecuje sobie, ze postaram sie bardzo, aby byc
                  lepszym czlowiekiem.
                  • gosipiet Re: Hej plażowiczki 4!! 05.04.05, 09:26
                    Jestem z Toba - choc o kilka setek kilometrów, bo z Jeleniej Góry - tu tylko
                    jest ciszej i jakby wolnie toczy sie życie. Trzymam Cie za reke - dodaje
                    otuchy sad
                    Gosia
                  • dobe1 Re: Hej plażowiczki 4!! 05.04.05, 09:57
                    Dziewczyny
                    dzis zapewne znowu w samo poludnie beda bic dzwony i wyc syreny
                    zatrzymajmy sie na moment... pomyslmy...łaczmy sie w tej znaczacej chwili
                  • dobe1 Re: Hej plażowiczki 4!! 05.04.05, 10:02
                    tak jak Seurasaari napisala, nasze organizmy sa juz chyba zmeczone I faza, czas
                    zaczac wprowadzaa jakies owocki
                    jablko dziennie to dobry pomysl
                    choc tak jak juz pisalam bardzo bym chciala zeby ta waga jeszcze spadala,
                    rano znowu weszlam na wage i znowu smutna mina, ze nic, ze owszem to co
                    narozrabialam w swieta to chyba juz poszlo w niepamiec,i ze to juz chyba 5
                    tygodni (??) a ja tylko 4 kg
                    a za chwile...pomyslalam.. ze przeciez to az 4 !!!w miesiac 4 ???to sporo!!
                    i tego sie trzymajmy moja droga wink)))))))))
                    zapominamy o slowie "tylko" a robimy z tego "az"!!!
                    dobrze?
                    • seurasaari Re: Hej plażowiczki 4!! 05.04.05, 10:39
                      Widzisz Dobe! sama znalazłas najlepsze lekarstwo na swoje rozterki (wagowe). 4
                      kg w miesiąc to nie jest żle to jest bardzo dobrze Twoje larum było chyba
                      przedwczesne. Gratulacje!!!!!! A cel 5 z przodu mamy taki sam. Wierze że nam
                      sie uda.
                      • pannamaga Re: Hej plażowiczki 4!! 05.04.05, 10:58
                        dziewczynki,
                        zobaczcie co sie dzieje: rzeczywiscie nie doceniamy juz tego, co udalo nam sie
                        osiagnac! znow chcemy wiecej, wiecej! Macie racje: ciszmy sie z tego, co udalo
                        sie nam osiagnac do tej pory. I nie tylko na tej plaszcyznie naszgo zycia.
                        Czy zawsze musimy cos stracic, by dostrzec, by zrozumiec.
                        Dziewczynki, za chwile ide na klinike, przejde pewnie przez Rynek zalany
                        sloncem, ech, Panowie , szkoda gadac, bo nie odnajduje slow wlsasciwych...
                    • sikra Re: Hej plażowiczki 4!! 05.04.05, 11:14
                      Tak kochana, to bardzo dużo i napewno będzie jeszcze, tylko wolniej.
                      Cierpliwości, jesteśmy z Tobąsmile))
                      Całusysmile*
    • dobe1 Re: Hej plażowiczki 4!! 05.04.05, 12:00
      12:00 dzwony bija!
      • seurasaari Re: Hej plażowiczki 4!! 05.04.05, 12:10
        W mojej mieścinie nic takiego nie ma niestety miejsca. Nasz proboszcz zachowuje
        sie tak jak prymas. Ale ja jestem z Wami i ściskam Was za rece.
    • stella29 Re: Hej plażowiczki 4!! 05.04.05, 17:38
      Witajcie,
      ja tez, jak wiele forumowiczek zbieram się do kupy... w jednej sekundzie
      zobaczyłam całe moje życie takie dalekie do tego co głosił, i to się zderzyło z
      tym Świadectwem jakie sam dawał do samego końca. zderzyło się we mnie bardzo
      głęboko... nadal płyną łzy niemożliwe do powstrzymania, gdy dociera do
      świadomości Kim był, czego dokonał pozostając cały czas tak blisko drugiego
      człowieka... nie jest łatwo, ale wracam do pracy i życia z mocnymi
      postanowieniami zmiany na lepsze. staram cieszyc się Jego szczęściem ze
      Spotkania, które już za Nim i wsłuchać dokładnie w to, co do nas mówił, co
      pozostawił. kupiłam wczoraj Pamięć i tożsamość. a sobotę pierwszy raz od wielu
      lat odczułam potrzebę pójścia do Kościoła.....
      mimo tych smutnych i ważnych zdarzeń i przeżyć, jem jak przykazano w dsb. po 5
      dniach 1,5 kg mniej. pozdrawiam bardzo ciepło w ten trudny czas smile
      • sikra Re: Hej plażowiczki 4!! 05.04.05, 22:29
        Witaj Stella, to niesamowite,jak bardzo podobne mamy odczucia i to za sprawą
        Jednego Człowieka. Tyle serc potrafi za sobą poprowadzić.nie umiem nawet tego
        wyrazić słowami. Podobnie jak Ty mam w sobie mocne postanowienie zrobić to
        swymi czynami. Czuję, że przemiana już sie dokonała, teraz tylko w niej
        wytrwać.
        Tak jak z dieta, już wiem , jeśli bardzo sie tego chce to musi się udac. Ni
        wierzyłam, że aż tak będzie dobrze, 6,5 kg w 5 no prawie 6 tygodni.
        Myślę, że reszta też mi się uda.
        Powodzenia i serdecznie pozdrawiamsmile)
        • stella29 Re: Hej plażowiczki 4!! 06.04.05, 12:57
          Witaj Sikra,
          tak wielu rzeczy nie byłam w stanie nazwać słowami....
          ja też czuję, że przemiana sie dokonała, ale jeśli chodzi o wytrwanie w dobrych
          postanowieniach, to mam nad czym pracować.... smile
          gratuluję wyniku diety smile))) bardzo zachęcające, i no wlasnie... jak sie bardzo
          chce, to mimo, ze nie jest łatwo, można ! smile
          trzymam kciuki za tą "resztę" i również bardzo serdecznie pozdrawiam smile
    • lianeczka Re: Hej plażowiczki 4!! 06.04.05, 12:05
      Ktora z was bierze blonnik? I jak go bierze? Bo kupilam sobie wydalam 17,40 i
      teraz nie wiem co z nim zrobic. Chyba powinnam go byla zjesc przed obiadkiem ale
      juz za pozno smile
      Glowki do gory! I usmiechy na ryjek!
      • dobe1 Re: Hej plażowiczki 4!! 06.04.05, 12:10
        ja biore!
        kupilam sobie w piatek, ale czasami mi sie zapomina zjesc przed posilkiem
        trzeba chyba z pol godziny przed jedzeniam i popic duuuuzo iloscia wody
        i chyba trzeba ok 8 dziennie
        a ja wydalam az 19,50 za 60 tabletek sad
        • pannamaga Re: Hej plażowiczki 4!! 06.04.05, 12:22
          Ja tez jem blonik (duze olane tabletki). Zazywam tak, jaklekarz powiedzial
          mojej mamie, w celu usuniecia zapac: 2 tabletki 3xdziennie popic przed
          posilkiem szklanka wody.
          Wczesneij kupilam sobie chrom plus, ale czulam sie po nim okropnie! Zatykal
          mnie i caly czas czulam sie potwornie pelna!
          Zadnych efektow nie widzialam.
          • pannamaga Re: Hej plażowiczki 4!! 06.04.05, 12:25
            piszac olane - mialam na mysli owalnebig_grin
        • lianeczka Re: Hej plażowiczki 4!! 06.04.05, 12:41
          Wiesz to pewnie zalezy od apteki. Ja kupilam bio-blonnik bo dziewczyny go
          polecaly i jest tani. Jak skonczysz swoj to kupisz sobie inny smile
          Ja juz zaczynam byc jak stara baba: rano tabletka antykoncepcyjna, tabletka
          magnezu (bo czesto ma skurcze), tabletka silki (na wzmocnienie wlosow i
          paznokcie) teraz jeszcze blonnik normalnie jak staruszka lekomanka smile
          Ale co tam. Najwazniejsze ze nie mam tabletkowstretu i moge spokojnie je brac
          wiedzac ze dzialaja korzystnie na moj organizm
          • dobe1 Re: Hej plażowiczki 4!! 06.04.05, 13:25
            oo ja tez od dzis wkoncu zaczelam brac magnez bo mam czasami skurecze ale za to
            od tygodnia non stop drga mi powieka, nerw i tam mnie to juz wkurza ze sie
            poddalam i musze pokochac magnezuncertain
            a jakiej firmy masz blonnik?
          • dobe1 Re: Hej plażowiczki 4!! 06.04.05, 13:28
            ale jestem blondynka!!!
            pytam jaki blonnik a ty w pierwszym zdaniu napisalas
            wiesz ja tez mam wlasnie bio blonnik, 60 tab. tylko wiecej zaplacilam,kiepska
            apteke znalazlam wink
            • seurasaari Re: Hej plażowiczki 4!! 06.04.05, 14:21
              Hej dziewczeta!!
              Na skurcze konieczny jest potas lub to w tabletkach lub to w soku pomidorowym.
              Ja zazywam w soku pomidorowym i jakoś odpukac nie mam ze skurczami zadnego
              kontaktu!
              • lianeczka Re: Hej plazowiczki 4!! 06.04.05, 14:34
                Sok pomidorowy jest obrzydliwy fuj smile chyba wole umrzec z pragnienia niz go wypic
                smile pani w aptece poradzila magnez wiec jem magnez. Ja nie tyle mam skurcze co po
                prostu jakbym chciala sie porzadnie przecignac rano to na 100% zlapalyby mnie
                skurcze w lydkach, po prostu czuje to i mniej sie przeciagam. Podobnie w nocy,
                czesto tez lapie mnie skurcz w bidorze a raczej moze w pachwinie wiec cos z tym
                zrobic trzeba smile
                • pannamaga Re: Hej plazowiczki 4!! 07.04.05, 08:47
                  Witam Was dziewczynki,
                  Musze Wam powiedziec, ze wczoraj wieczorem powstrzymalam sie od zgubnego
                  podjadania, minal 2-gi najgorszy dzien okresu i dzis rano obudzilam sie (o
                  5!!!) wyspana i duuuzo lzejsza. Brzuszek w koncu sie schowal!! Prozna czesc
                  mojego ego jest wiec dzis w doskonalym humorku, tylko troche boli mnie glowa na
                  zmiane pogody.
                  • pannamaga Re: Hej plazowiczki 4!! 07.04.05, 13:13
                    Lianeczko! Wiem, ze miala byc II faza, ale nie mam w domu zadnych produktow z
                    ciemnej maki, wiec dopiero musze zrobic zakupy (nie kupowalam, zeby nie kusilo,
                    a domownicy jedza wszystko z bialego przemialu).
                    teraz jestem po saladkach, wiec na przekaske planuje jabluszko lub gruszeczkesmile
                    Dobe! Twoje menu wcale nie jest zbyt obfite. Przeciez tak jak wielokrotnie juz
                    pisalysmy nie chodzi o to , by jesc 2 serki light i mrozonke dziennie! SPACER,
                    dziewczynki, SPACER!
                    A moze potrzeba Ci wiecej ruchu!? moze basen?! Woda wspaniale wyciaga.
                    Ja w zeszlym tygodniu poszlam z czortem na basen, gdzie rowniez znajduja sie
                    przerozne urzadzenia do wodnego masazu i jacuzzi.
                    Woda tak niesamowicie mnie wysmuklila, ze wychodzac czulam sie, jak nowo
                    narodzona.
                    • dobe1 Re: Hej plazowiczki 4!! 11.04.05, 11:08
                      Pewnie wiecej ruchu pomogloby mi,choc chodze dwa razy w tygodniu na TBC.
                      Na basen tez chodzie choc nie zbyt regularnie. Poki co jestem chora sad leci z
                      nosa i mam goraczke, a w pracy musze siedziec wiec jest ciezko.Wiec nawet dzis
                      chyba nie "pomacham nogami", nie mowiac o basenie sad
                      Oj to cholerstow co mnie dopadło (przeziebienia) zozłożyło mnie jak paczkę
                      puzzli sad
    • dobe1 hallo Sikra! 07.04.05, 13:10
      gdzie jestes?
      dawno sie nie odzywalas...martwie sie!
      mam nadzieje ze wszystko u Ciebie dobrze tylko brak czasu
      • sikra Re: hallo Sikra! 10.04.05, 23:05
        Jestem!!!! Szkoda, że nie widzisz jak szczerze zęby do monitora. A ja myslałam,
        że już nikt o mnie nie pamięta. Żartowałam he he.
        A tak naprawde to nawet nie wiedziałam, że tak dawno mnie tu nie było. Czytałam
        Wasze posty z 6.04. tzn w czwartek i ponieważ w pracy nie miałam chwilki
        maiłam sie dołączyć wieczorkiem. Ale wydarzenia potoczyły się inaczej ze
        wzgledu na to tak bardzo ważne i jakoś po piatku nie miałam siły tu zaglądać.
        Ale bardzo już się steskniłam i musiałam choć na chwilkę tu zajrzeć i bardzo mi
        sie zrobiło tak no miękko..... Dobe dzieki, że pomyślałaś o mnie. A wiesz muszę
        się przyznać, że te ostatnie dwa dni to sobie popuściłam. Zupełny brak
        samokontroli na dodatek sama się sobie usprawiedliwiałam. Po prostu nalezy mi
        się nagana. Były więc i cukierki czekoladowe i wino ( przywiozła sąsiadka,
        która mieszka na Wegrzech i ma swoje winnice no to jak miałam nie wypić?),
        chyba dwa ziemniaki jak nie trzy, oczywiscie kotlet mielony x 2 i polowa bułki
        z masłem i kawałek normalnej kiełbasy, dzisiaj poprawiłam zupą pomidorową z
        łyżką makaronu. Normalne wariactwo a ja chyba w amoku. A tak się trzymałam.
        Zmarnowałam półtora tygodnia. Ale dobrze mi tak, dzisiaj zrobiło mi sie
        niedobrze i sie opamietałam. Normalnie sie przejadłam.
        Sama wrzeszczę na moja druga połówkę, że je za dużo i już powoli goni swoich
        współrodaków, którzy noszą dodatkowy mięsień nad paskiem od spodni a sama sie
        przez te dwa dni opychałam. Fuj. Nic to trzeba sie pozbierac do kupy i dalej
        zdrowo żyć.( ale muszę przyznać, że zupka była mniam mniamwinkMuszę spróbować
        kiedyś z tym razowym makaronem bo chyba raz na jakiś czas wolno?
        A jak Ty sobie kochaniutka radzisz?
        Jeszcze raz dzięki, że pomyślałaś o mnie, fajnie jest, jesli jest ktoś kto
        jeszcze sie o nas martwi. Zaraz człowiekowi raźniej. Duża buzia Dobe. Do
        jutrasmile))
        • lianeczka Re: hallo Sikra! 11.04.05, 08:39
          makaron z maki razowej. zrobic samej lub kupic. odmarszerowac! smacznego!
          • sikra Re: hallo Sikra! 11.04.05, 09:22
            Tak jest !!! Robi sie big_grinDD
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka